
Opis
Swieta Bozego Narodzenia to najbardziej magiczny czas w roku, prawda? To moze byc prawda dla wiekszosci ludzi, ale nie dla Julii. Julia nigdy nie miala latwego zycia, byla bezdomna tak dlugo, jak tylko pamieta, a teraz wychowuje trzyletnia corke w ten sam sposob. Chce dla nich obu czegos lepszego, ale nie ma sposobu, zeby to zmienic. Poza tym niebawem bedzie musiala opuscic jedyny dom, ktory kiedykolwiek nazwala swoim, zeby ich oboje chronic. Jesli ktokolwiek odkryje jej tajemnice, jej swiat rozpadnie sie, a tego nie moze pozwolic. Riley mial najlepsze zycie, jakie mozna sobie wyobrazic. Ma kochajacych rodzicow, dziadkow, a jego najlepszy przyjaciel Joshua jest przy nim od dziecka. Prowadzi rowniez kilka udanych firm i ma wszystko, czego pragnie w zyciu, oprocz jednej rzeczy... milosci. Chce miec kogos do kochania, kogos, kogo bedzie szanowac, ale jego przeszlosc wciaz trzyma go mocno i skrywa tajemnice, ktorej nawet on sam nie zna. Co sie stanie, gdy oba swiaty sie zderza? Czy Julia dostanie Boze Narodzenie, o ktorym zawsze marzyla dla siebie i swojej malej dziewczynki? Czy Riley nauczy sie zapomniec o przeszlosci, zeby moc isc naprzod? A gdy tajemnica Julii zostanie ujawniona i rozsadzi oba swiaty, czy to ich zblizy czy jeszcze bardziej rozdzieli i zniszczy swiat Julii, tak jak zawsze bala sie, ze sie stanie?
Rozdział 1
Dec 10, 2025
Julia
Śnieg pod moimi stopami chrzęści z każdym krokiem, a chmura dymu opuszcza moje usta, gdy biorę oddech, podczas gdy zimne nocne powietrze otula mnie jak koc, tylko że nie daje żadnego pocieszenia, sprawiając, że moje palce i nos palą jeszcze bardziej z zimna.
Owijam ramiona wokół ciała tak mocno, jak tylko potrafię, ale mam na sobie tylko koszulkę i bluzę z kapturem, więc nie ma dużej nadziei na to, że wkrótce się ogrzeję. Czucie w palcach i palcach stóp zniknęło już dawno temu i jestem pewna, że gdyby to było możliwe, mój nos odpadłby w każdej chwili. Przysięgam, czuję się tak zdrętwiała, że można by pomyśleć, że jest zamrożona.
Dziury w moich butach nie pomagają w tej sytuacji, a także fakt, że mam na sobie najcieńsze legginsy, jakie kiedykolwiek miałam, ale żebracy nie mogą wybierać, a niestety dla mnie, żebranie jest częścią mojego życia.
Kiedy przechodzę przed kawiarnią, zatrzymuję się i poświęcam chwilę, aby po prostu cieszyć się widokiem przed sobą. Miejsce jest pełne ludzi po prostu cieszących się swoim dniem, podczas gdy w tle gra świąteczna muzyka. Kelnerka przechodzi w moim polu widzenia z pudełkiem przepełnionym świątecznymi ozdobami i po raz pierwszy dzisiaj się uśmiecham.
Boże Narodzenie to mój ulubiony czas w roku, a nawet jeśli nie mogłam go świętować od dawna, nigdy nie przestanę go kochać. Gdy kelnerka zaczyna dekorować wysoką choinkę w rogu kawiarni, nadal się rozglądam. Miejsce wygląda tak przytulnie i ciepło, że sam widok sprawia, że całe moje ciało boli. Co bym dała, aby po prostu usiąść w tym miejscu, aby poczuć ciepło, nawet na kilka chwil.
Uwielbiałam Boże Narodzenie od kiedy byłam małą dziewczynką, magię i szczęście, które przynosi, i wszystko inne, ale bardziej niż wszystko zawsze kochałam białe Boże Narodzenie. Widok ulic Nowego Jorku pokrytych śniegiem zawsze sprawia, że ten czas w roku jest po prostu doskonały.
Cóż, kiedyś uwielbiałam białe Boże Narodzenie, ale teraz białe Boże Narodzenie jeszcze bardziej utrudnia mi życie, a w tym roku... cóż, w tym roku mamy najgorszy śnieg, jaki Nowy Jork widział od prawie dziesięciu lat, i walczę... walczę, żeby to przetrwać. Gdy czuję, że łzy zasłaniają mi oczy, odwracam się i odchodzę od kawiarni, wchodząc w ciemną, brudną uliczkę biegnącą wzdłuż kawiarni. Gdy docieram do końca, skręcam i kieruję się do pięciu wysokich koszy na śmieci przy tylnym wejściu i zaczynam swoją nocną rutynę. Szukam jedzenia.
Byłam już w prawie każdym koszu na śmieci w tym mieście, ale to miejsce zawsze pozbywa się najlepszego jedzenia. W dobry dzień zwykle udaje mi się znaleźć posiłki wciąż w pojemnikach, a wszystko jest zawsze jeszcze w terminie i świeże. Mam nadzieję, że znajdę wystarczająco jedzenia dla innych również. Ostatnio mają trudności ze znalezieniem jedzenia, ponieważ jest tak zimno, że zamarza, zanim do niego dotrzemy, dlatego jestem tutaj teraz o tej porze. Zwykle przychodzę tutaj, gdy miejsce jest zamknięte, aby być ostrożna, ale teraz nie mogę sobie pozwolić na czekanie zbyt długo, bo inaczej nie zjemy dziś wieczorem, a co ważniejsze, nie zje Nina.
W ciągu pół godziny wychodzę z uliczki z torbą pełną jedzenia i czuję się niesamowicie wdzięczna za to. Mam wystarczająco dla wszystkich i wiem, że to docenią. Powoli wychodzę z uliczki, starając się nie być zauważoną, a potem szybko wracam do domu. Dochodzę do przejścia i zaczynam przechodzić przez ulicę, kiedy nagły głośny pisk sprawia, że podskakuję i prawie upuszczam jedzenie, zanim samochód gwałtownie zatrzymuje się tuż obok mnie.
"Co jest, do cholery!" Pokazuję mu środkowy palec i idę dalej przez ulicę, chcąc jak najszybciej wrócić do Niny i się ogrzać. "Hej, panienko." Odwracam się, gdy słyszę głęboki głos, tylko po to, by zobaczyć faceta wysiadającego z tyłu samochodu, który właśnie prawie mnie potrącił. "Przepraszam za to. Rozproszyłem mojego kierowcę." Podchodzi bliżej z zakłopotanym wyrazem twarzy i czuję, jak powietrze uchodzi z moich płuc, i po raz pierwszy nie jest to z powodu zimna.
Kiedy zatrzymuje się tuż przede mną, zdaję sobie sprawę, jak wysoki jest. Powiedziałabym, że ma co najmniej 6 stóp 4/5, a w porównaniu do moich 5 stóp 4 wygląda jak cholerny olbrzym. Cholerny grecki olbrzym. Jego jasnoniebieskie oczy wydają się przeszywać moją duszę, a nawet z warstwami ubrań widać, że jest niesamowicie szeroki i umięśniony, a ta myśl sama w sobie zapiera mi dech w piersiach.
"Panienko, wszystko w porządku? Panienko!" Cholera, byłam tak kompletnie rozproszona, oglądając go, że nawet nie zauważyłam, że do mnie mówił. "Co? Tak, jestem w porządku. Dziękuję... dziękuję." Odwracam się, żeby odejść, ale on staje mi na drodze i zatrzymuje mnie, trzymając za ramię. Ten facet pachnie pieniędzmi, markowymi metkami i drogimi perfumami, podczas gdy ja noszę ubrania z drugiej ręki, które znalazłam w śmietniku cztery miesiące temu i noszę codziennie od tamtej pory.
A jeśli chodzi o perfumy, cóż, nie nosiłam ich od bardzo dawna. W dzisiejszych czasach mam szczęście, jeśli udało mi się umyć w publicznych toaletach w centrum i pachnieć ich tanim mydłem przez kilka godzin. Niestety, dla mnie, nie miałam tego luksusu przez kilka dni. Na początku nie mogliśmy korzystać z toalet, bo były zamknięte z powodu remontu, a kiedy w końcu mogliśmy się tam dostać, było tylko tyle mydła, by wystarczyło dla jednej osoby i, oczywiście, Nina miała pierwszeństwo.
"Panienko, wszystko w porządku?" Cholera, znów się rozproszyłam. Pozwolenie moim myślom na ucieczkę to cecha, którą miałam przez całe życie i jest to absolutny ból w tyłku przez większość czasu. "Tak, jestem w porządku. Przepraszam, ja... muszę iść." Wyciągam ramię z jego delikatnego uścisku, uśmiecham się do niego, a potem oddalam się od niego tak szybko, jak moje krótkie nogi mogą mnie ponieść, a tuż przed wejściem do mojej uliczki odwracam się, by zobaczyć, że mężczyzna wciąż stoi na skrzyżowaniu i patrzy w moją stronę.
Dlaczego jeszcze nie odjechał? Może być najgorętszym facetem, jakiego kiedykolwiek widziałam w życiu, ale to wydaje się trochę creepy. Nie chcąc, żeby zobaczył, dokąd idę, przechodzę obok wejścia do uliczki i kieruję się w stronę małego sklepu na rogu. Kiedy dochodzę do wejścia, patrzę wstecz i widzę, jak jego samochód przejeżdża obok mnie. Dzięki Bogu za to. Gdy tylko znika z zasięgu wzroku, odwracam się i biegnę do uliczki, chcąc jak najszybciej wrócić.
Kiedy w końcu wracam do wszystkich, są więcej niż zadowoleni z jedzenia, które udało mi się zdobyć tej nocy, i nie trwa długo, zanim wszyscy usiądziemy wokół ognia, który Scrapper rozpalił, a ciepło szybko ogrzewa moje palce u nóg na tyle, że przestają być zdrętwiałe.
"Mamusia!" małe rączki obejmują moją szyję, gdy Nina wskakuje mi na kolana i mocno mnie przytula. "Cześć, mała dziewczynko." Nina ma tylko trzy lata i jest najsłodszą małą dziewczynką na świecie. Jej długie brązowe włosy opadają do jej pupy, a jej brązowe oczy są jak czekolada i, mimo naszej sytuacji, jest najszczęśliwszą małą dziewczynką. "Gdzie byłaś, mamo?"
"Żeby to zdobyć." jej mała twarz rozjaśnia się, gdy widzi, ile jedzenia mam i, jak zawsze, łamie mi to serce jeszcze trochę bardziej. "Chodź, napełnijmy twój brzuszek przed snem. I tak minęła nasza noc, z pełnymi żołądkami, ciepłem od ognia i uśmiechem na twarzach, co jest dość rzadkie w tych dniach...
Będę tęsknić za tym miejscem i tymi ludźmi, kiedy wyjedziemy, ale nie mam wyboru. Muszę zabrać Ninę stąd i to szybko, nie ma innej drogi.

A HOME FOR CHRISTMAS
30 Rozdziały
30
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101