

Opis
Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.
Rozdział 1
May 12, 2026
Zawsze byłam "tą cichą, kujonowatą dziewczyną". Dziewczyną z nosem w książce, którą ludzie ledwo zauważają. Ale mój świat jest o wiele bardziej skomplikowany, niż się wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie. A on nie ma o tym pojęcia.
Logan i ja jesteśmy przyjaciółmi od zawsze. Dla niego jestem po prostu Emmą, dziewczyną, z którą rozmawia o wszystkim—oprócz jego nowych związków, jak na przykład z Vanessą, szkolną królową pszczół. Ona ma go na celowniku i wszyscy o tym wiedzą. Tymczasem Logan i ja dzielimy tę dziwną, niewypowiedzianą chemię, której nie mogę zignorować, nawet jeśli udajemy, że to nic wielkiego.
Ale wszystko zmienia się w noc, kiedy zostałam wciągnięta w grę w butelkę na imprezie u Vanessy. I butelka wskazuje na Logana.
***
Ostrzeżenie: Długotrwała ekspozycja na Logana może skutkować przygodą na jedną noc i serią złych decyzji. Ale bądźmy szczerzy, nawet gdyby przyszedł z takim ostrzeżeniem, dziewczyny i tak rzucałyby się na niego jakby był jakąś kosmiczną nagrodą za dobre zachowanie. A te dziewczyny? Tak, wolałyby podpalić mnie niż zobaczyć, jak oddycham tym samym powietrzem co on.
"Em, naprawdę powinnaś więcej wychodzić," powiedział Logan.
"I co? Dołączyć do twojego kultu wielbicielek?" Ścisnęłam moją colę jakby była tarczą. "Nie, dzięki. Nie nadaję się do czczenia przy ołtarzu Logana Reyesa."
Jego uśmiech się poszerzył. "To ekskluzywny fan klub. Mógłbym załatwić ci wejście."
"Och, jak wspaniałomyślnie. Jaka jest opłata członkowska? Moja godność?"
Logan zaśmiał się, tym rodzajem śmiechu, przy którym wszyscy inni brzmieli, jakby się za bardzo starali.
Oparł się do tyłu, z rękami za głową. "Wiesz, gdybyś była trochę milsza i bardziej otwarta, mogłabyś faktycznie znaleźć przyjaciół."
"Przyjaciół takich jak ty?" prychnęłam, rzucając w jego głowę zmiętą serwetką. Złapał ją w locie, oczywiście, bo najwyraźniej bycie dobrym we wszystkim było po prostu częścią jego DNA.
"Dokładnie. Jestem świetnym przyjacielem."
"Jesteś nie do zniesienia."
"A z tobą fajnie się droczyć." Pochylił się bliżej. Jego twarz była nagle zdecydowanie zbyt blisko, jego głupio idealna szczęka praktycznie ze mnie kpiła. "Przyznaj—nudziłabyś się beze mnie."
Byłabym zagubiona bez ciebie, szepnęły moje zdradzieckie myśli, nieproszone.
Mój wzrok zatrzymał się na jego ustach odrobinę za długo i nie znalazłabym siły, żeby się odsunąć, gdyby Logan nie przerwał tej nieumyślnej magii. Mam nadzieję, że nie zauważył.
"Do zobaczenia później, Em," powiedział wstając. Jego uśmiech powinien być nielegalny. Mój mózg miał zwarcie, gdy próbowałam zachowywać się, jakbym właśnie nie stopiła się przed nim jak czekolada zostawiona na słońcu.
"Tak," wydusiłam z siebie, mój głos zdecydowanie zbyt drżący jak na mój gust.
***
W domu zakopałam twarz w poduszce, próbując zagłuszyć wspomnienie jego uśmiechu, oczu i ust. Nie pomagało to, że gdy sięgnęłam po książkę, uśmieszek bohatera praktycznie krzyczał Logan. Oczywiście, fikcyjny bad boy również miał zwyczaj doprowadzać bohaterkę do szaleństwa.
Mój telefon zawibrował, wyrywając mnie z powrotem do rzeczywistości.
Logan: "Przyjdziesz na imprezę, prawda? Nie każ mi cię tam zaciągać."
Wpatrywałam się w wiadomość, a mój żołądek robił salta. Logan zaciągający mnie gdziekolwiek był niebezpieczną myślą—i najgorsza część? Nie byłam pewna, czy by mi to przeszkadzało.

I Wanna Ruin Our Friendship
162 Rozdziały
162
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101