

Opis
Siedemnastoletnia Hanna radzi sobie w pierwszym roku szkoly sredniej, jednoczesnie przezywajac zalobe po stracie rodzicow. Z bratem Jacobem i najlepszymi przyjaciolmi Emily i Elordim u boku, jest zdeterminowana, aby przetrwac presje dostosowania sie i znalezienia swojego miejsca. Jednak sprawy sie komplikuja, gdy Ciara, krolowa pszczol szkoly, zazdrosci Hannie - zwlaszcza o Finna, najlepszego przyjaciela Jacoba, ktory przyciagnal uwage Hanny. Kiedy rozgrywaja sie dramaty typowe dla szkoly sredniej, Hanna musi nauczyc sie stanac w swojej obronie, jednoczesnie trzymajac sie ludzi, ktorzy sa dla niej najwazniejsi.
Rozdział 1
May 1, 2026
Obudziłam się dzisiaj, czując się... ugh. Serio. Mój żołądek wyglądał, jakby przeszedł na przesłuchanie do cyrku. Pierwszy dzień w liceum. Wydaje się, jakby zaledwie dwie sekundy temu byłam w gimnazjum, gdzie życie było stosunkowo proste. No, prostsze niż to nadchodzące zamieszanie. Spojrzałam na swoją szafę, a tam było: strój na pierwszy dzień w liceum, nad którym spędziłam godziny, obsesyjnie się zastanawiając. Jaki to ma sens? Nikt nie będzie się przejmować. I tak go założyłam, ręce trochę mi drżały. Spojrzałam na zdjęcie Mamy i Taty na moim stoliku nocnym. Byliby dziś ze mnie dumni. Przynajmniej mam taką nadzieję. Minęły dwa lata od ich śmierci, ale nadal czuję, jakby to było wczoraj. Wzięłam głęboki oddech. Dasz radę, Hanna. Masz Jacoba.
„Hanna! Chodźmy! Spóźnimy się!” Głos Jacoba rozległ się z dołu, przerywając moje myśli, jak zawsze to robi.
Pospieszyłam na dół, znajdując go opierającego się o drzwi niczym jakiś wyluzowany bohater akcji z kluczami od samochodu wirującymi na jego palcu. Zawsze taki spokojny, taki niezawodny, taki Jacob.
„Jesteś na to gotowa?” zapytał, unosząc brew, jakby już znał odpowiedź (znał).
„Tak gotowa, jak tylko mogę być,” wymamrotałam, próbując brzmieć bardziej pewnie niż ta ludzka kałuża nerwów, którą byłam.
„Hej, zmiażdżysz to. Po prostu bądź sobą.”
„Bądź sobą? Jasne,” prychnęłam, przewracając oczami. „Masz na myśli dziewczynę, która potyka się o własne nogi i jakoś udaje jej się zawstydzić w ciągu pięciu minut od wejścia do jakiegokolwiek pomieszczenia?”
Jacob się roześmiał, a potem potargał mi włosy jakbym miała pięć lat. „Dokładnie. To moja dziewczyna.”
Kiedy podjechaliśmy pod szkołę, moje serce zaczęło bić jak szalone, jakby brało udział w Indy 500. Szkoła była ogromna. Mam na myśli, znacznie większa niż gimnazjum. Już tworzyły się grupy dzieci, śmiejące się, rozmawiające, działające, jakby już wiedziały, gdzie należą w hierarchii społecznej. Musi to być miłe.
Jacob szturchnął mnie. „Dajesz, tygrysie.”
Wymusiłam uśmiech. „Dzięki. Postaram się nie potknąć o własne nogi.”
„Dasz radę,” obiecał. Ale czy naprawdę w to wierzył? Pewnie nie.
Gdy szłam w kierunku wejścia, zauważyłam notatkę przyklejoną do mojej szafki. Uśmiech pojawił się na moich ustach. Emily i Elordi ją napisali. Oczywiście, że tak. Dasz radę, Hanna! Poczułam się trochę lepiej wiedząc, że mam przynajmniej dwie osoby w tym ogromnym miejscu, które nie chcą patrzeć, jak ponoszę porażkę.

Never Just Friends
300 Rozdziały
300
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101