
Opis
Byla sierota, bardzo sie starala zarobic na zycie. Co gorsza, cierpiala na niedowidzenie twarzy. Pewnej przeznaczeniowej, pijanskiej nocy, jej zycie niesamowicie sie zmienilo, gdy spala z czarujacym nieznajomym, nie bedac w stanie rozpoznac jego twarzy. W pospiechu wyszla, zanim sie obudzil, ale ku swojemu rozczarowaniu, miesiac pozniej odkryla, ze nosi w sobie dziecko tego nieznajomego.
Rozdział 1
Aug 3, 2025
W połowie grudnia w Nowym Jorku jest mroźno. Mgła unosi się nad rzeką Hudson, izolując wschodnie i zachodnie brzegi rzeki. W Central Parku wiele drzew jest nagich, wydaje się, że rozbierają się, aby powitać Boże Narodzenie.
Zimą Penelope Seinfeld kocha najbardziej. Zawisła na parapecie i patrzyła na starą ulicę. Gołębie frunęły obok niej, a opadłe liście wirowały wokół niej.
Monica zniżyła się po schodach z zakupami i weszła do domu. "Penelope, przyjechał twój samochód." Szarpnęła się.
"Oh, widzę." Penelope leniwie odpowiedziała, trzymając dłonie na brodzie.
Monica ścisnęła się za pierś i powiedziała: "Nigdy nie byłem tak blisko luksusowego samochodu w swoim życiu. Nie wiem, czy ludzie w środku mnie zobaczyli..."
W pasie Penelope bolało po tak długim leżeniu. Wstała i podniosła jasnąkę obok siebie. Odwróciła się i powiedziała: "Położyłam czynsz na stole. Pamiętaj, żeby go zapłacić."
Monica oparła się o stół i zapytała: "Kiedy wrócisz?"
"Asher Walker powiedział na miesiąc." Penelope odpowiedziała, ubierając się i wiążąc szalik.
Monica uśmiechnęła się i wyciągnęła rękę. "Gratulacje, wreszcie masz okazję wrócić."
Penelope uśmiechnęła się łagodnie, objęła ją i powiedziała: "Choć to nie jest mądra decyzja, nie muszę płacić za bilet."
Miała pięć lat, kiedy podążyła za matką do Nowego Jorku. Od prawie szesnastu lat nie była w swojej ojczyźnie.
"Szczęśliwie, wróć szybko." Monica mocno ją objęła.
Penelope objęła ją i lekko poklepała po ramieniu. "Moja droga, do zobaczenia w przyszłym roku."
"Do zobaczenia w przyszłym roku."
Penelope odciągnęła walizkę. Monica spojrzała w dół na parapecie. Penelope wsiadła do luksusowego samochodu zaparkowanego na ulicy. Srebrne logo delikatnie błysnęło i zniknęło w strumieniu ruchu, znikając na końcu ulicy.
Na lotnisku Kennedy, przed wejściem na pokład samolotu, Penelope wymówiła się i zadzwoniła do Ashera.
"Czy widziałeś mojego wujka, Warrena Duncana?" Asher zapytał pośpiesznie.
"Nie. Czekamy na niego." Penelope szeptem powiedziała przez telefon i dodała: "Obiecuję ci pomóc, ale tylko tym razem. Potem nie będę odpowiedzialna za żadne skutki."
"Dobrze. Dobrze. Nigdy nie zapomnę, co dla mnie robisz."
"Więc kiedy wrócisz?" Penelope zignorowała jego odpowiedź i zapytała go.
Asher delikatnie odpowiedział: "Skończę swoją pracę za dwa miesiące. Najpierw powinieneś pomóc mi się nimi uporać. Kluczową sprawą jest moja babcia. Musisz przekonać ją, że dziecko w twoim brzuchu jest moje."
"Twoja babcia... to nie powinien być problem. Ale jeśli twoja rodzina odkryje nasze kłamstwo, czy zostanę wyrzucona?" Penelope zaniepokojona zapytała. "Nie mam przyjaciół w Wielkiej Brytanii..."
"Nie martw się. Jeśli zostaniesz wyrzucona, pomogę ci i obiecuję, że będziesz mogła bezpiecznie urodzić dziecko w Nowym Jorku."
Penelope zmrużyła swe długie, wąskie oczy, jedną ręką przysuniętą do ściany łazienki i powiedziała: "Ostrzegam cię, jeśli nie wrócisz na czas, moja nagroda będzie rosła z dnia na dzień."
"Nie ma sprawy!" Bogaty Asher jest bardzo hojny.
Penelope kiwnęła z zadowoleniem głową. "Możesz polegać na swoich braciach w długoterminowej współpracy."
Oni współpracują ze sobą i dążą do własnych celów.
"Zdjęcie mojego wujka zostało już do ciebie wysłane. Masz prosopagnozję, więc musisz na nie kilka razy spojrzeć, żeby je zapamiętać."
"Wiem." Potwierdziła Penelope.
"Zapamiętaj je." Asher ciągle ją przypominał.
"Boom-boom-boom!"
Był pukanie za drzwiami, i Penelope szybko się rozłączyła.
Kobieta stała przed drzwiami i spojrzała na nią niezadowolona. Penelope zapałała rumieńcem i uśmiechnęła się.
Mężczyzna, którego spotkała, czekał przed damską toaletą. Gdy ją zobaczył, od razu powiedział: "Pan Duncan przybył. Możemy wejść na pokład samolotu."
Penelope skinęła głową i poszła za nim.
Wreszcie dotarli na pierwsze piętro. Autobus wahadłowy zatrzymał się przed drzwiami i był pusty. Penelope i mężczyzna wsiedli do autobusu, który ruszył.
"Tylko my dwoje?" Penelope szybko spojrzała na pusty środek i była zdziwiona.
Mężczyzna spojrzał na nią i kiwnął głową.
"Co się stało z tym lotem? Nie mogą sprzedać biletów?" pomyślała Penelope.
Autobus wahadłowy jechał przez około siedem czy osiem minut, potem się zatrzymał. Penelope wysiadła z auta i zobaczyła prywatny samolot zaparkowany przed nią.
Nagle poczuła, że "wszystko jest tego warte."
Wyraźnie, Asher zaniżył jej nagrodę. Nawet powiedział, że jego rodzice są robotnikami. Byłoby głupie w to uwierzyć.
"Miss Seinfeld, proszę tędy." Wysoki ochroniarz ją wprowadził.
Penelope była trochę zdenerwowana, "Dobrze. Dzięki."
Podeszła do samolotu. Stewardesa uśmiechnęła się i przywitała ją trzydziestostopniowym ukłonem. Penelope wahając się, również się schyliła. "Czy dobrze zareagowałam?" zastanawiała się.
W kabinie było pięciu lub sześciu mężczyzn w garniturach. Siedzieli razem z dokumentami i długopisami w rękach, wyglądało na to, że mają zebranie. Na kanapie siedział wysoki mężczyzna. Stół przed nim był pełen dokumentów. Wszyscy słuchali jego instrukcji. Wydawało się, że mieli zebranie przed przybyciem Penelope.
"Który z nich... to wujek Ashera?" Penelope się pogubiła. Sięgnęła do torebki i chciała wyciągnąć telefon komórkowy.
Mężczyzna wstał i zapytał: "Czy to pani Seinfeld?"
Penelope skinęła głową i niepewnie zapytała: "Czy to jest wujek Ashera?"
Mężczyzna na chwilę wyglądał na zdezorientowanego i odpowiedział: "Nie, ja nie. Pan Duncan tak."
Pan Duncan... Za nim skierował wzrok, Penelope zobaczyła mężczyznę siedzącego na sofie. Choć ma prosopagnozję, jest bardziej wrażliwa niż radar w rozpoznawaniu przystojnego faceta.
Najlepszym sposobem opisu tego mężczyzny przed nią? Cóż, Penelope zażyczyłoby sobie ogromnej nagrody od Ashera, kiedy prosił ją o pomoc, ale gdyby prosił ją ten człowiek, Penelope byłaby skłonna pomóc mu za darmo lub nawet zapłacić mu!
Warren również zauważył jej wejście do kabiny. Penelope miała na sobie prostą koszulkę i dżinsy. Jej kolor skóry pszeniczny wyglądał zdrowo. Najbardziej imponujące było jej jasne oczy: na nie patrzyłeś, nieświadomie byłeś przyciągany.
One word: very hot!

A Night With The Billionaire
145 Rozdziały
145
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101