
Opis
Uciekaj mala wilczyco, tak daleko jak mozesz, poniewaz jesli kiedykolwiek cie zlapie, twoj najgorszy jebany koszmar stanie sie rzeczywistoscia. - wyszeptal groznie, jego uscisk na mnie bolesnie mocny. Usmiech skrecil kacik moich ust, unioslam brew, przejezdzajac koncem paznokcia po jego rzezbionym zuchwie w wyzwaniu. "Och, ale sie mylisz, Niebieskooki, poniewaz ja jestem ta materializacja koszmarow i jestem tu, zeby krecic pieklo w twoim zyciu. Nie jestes przestraszony, co?" Lodowato niebieskie oczy spotkaly moje jaskrawo niebieskie, ktore nie mrugnely. "Ostrzegam cie, nie zadzieraj ze mna." - warczal. "Oh? Ale rzecz w tym, ze zawsze robie to, czego nie powinnam." ----- Azura Rayne Westwood. Znana ze swojego diabelskiego usposobienia i dzikosci, byla najmlodszym dzieckiem znanego malzenstwa Westwood. Od czasow w Akademii, wiesci o jej wyglupach rozchodzily sie daleko i szybko, ale za mloda dziewietnastoletnia dziewczyna krylo sie znacznie wiecej. Szeleta przeszlosci nigdy nie pozostaja zakopane, a zycie nie jest tak beztroskie, jak Azura to przedstawia. Gdy demony z jej przeszlosci zaczynaja utrudniac jej zycie, popelnia jeszcze wiekszy blad. Spedza noc namietnosci nieswiadomie z nieslawnym zimnokrwistym Leo Rossim, zmieniajac swoje zycie na zawsze. Kiedy Leo dowiaduje sie, ze kobieta, z ktora spal, jest wlasnie z jednej z wrogich mu paczek, odwraca sie od niej, ale zapomnial o jednym bardzo istotnym szczegole: Azura nie byla ani aniolem, ani diablem, a gdy zadzwonisz do diabla z Westwood, jestes zwiazany na cale zycie. W podrozy pelnej namietnosci, ognia, sily i odrzucenia, kto zwyciezy? Mloda dziewczyna o sercu ognia czy Alfa, ktory nie okazuje niczego poza nienawiscia i uraza?
Rozdział 1
Feb 18, 2026
AZURA.
Śmiech rozbrzmiewał w moich uszach, ale nic w nim nie było wesołego, wypełniony złośliwością i drwinami.
"Idź!"
"Och, co się dzieje, za dużo dla ciebie?"
"Jesteś kobietą szefa, nie możesz tego zrobić? Za słaba?"
Zastygam w miejscu, stojąc pomiędzy moim chłopakiem a jego ludźmi. Torturują kogoś, kogo nawet w jego wilczej formie nie poznaję, ale co tam nowego, to dla nich norma. Zawsze starałam się ignorować jego sposoby i nie mieszać się do jego spraw
s. Spróbowałem skupić się na jego dobrej stronie, ale dzisiaj oczekują ode mnie, żebym dołączył do ich chorej zabawy.Nie chcę tego robić, patrząc na rozlane masy krwi na ziemi, żołądek mi się burzy. To nie powinno się wydarzyć.
"Po prostu pociągnij za spust". Jego głos jest pozbawiony emocji, jego zimne i ciemne oczy spotykają się z moimi, gdy podaje mi broń.
"Nie jestem pewien co do tego, to nie było to, o czym mi mówiłeś". Odpowiadam spokojnie, pomimo że moje nerwy powodują, że mój żołądek się skręca.p>
"Nawet dla mnie, moje małe zwierzątko?" Przechyla głowę, patrząc na mnie, podczas gdy reszta jego przyjaciół zachęca mnie.
Spoglądam na broń, próbując zastanowić się, jak tu trafiłam...
Ale nie wiem, kiedy wpadłam w tę toksyczną relację. Nie jestem osobą, która potrzebuje współczucia, nigdy nie miałam problemów z zasypianiem ze względu na swoje demony. Zawsze byłem beztroski, niezakłopotany i dziki. Uwielbiałam dobrze się bawić, podkochiwać się w przystojnych chłopcach z mojej klasy lub w jakimkolwiek gorącym Alphie, który przeszedł mi drogę. Ale teraz... IZnajduję się w trudnej sytuacji, próbując pozbyć się koszmarów, w które wplątał mnie mój tak zwany chłopak.
"Proszę, daj już spokój, zapomnijmy o tym." Próbuję zignorować to, obejmując go ramionami i mając nadzieję, że posłucha.
Jego zapach wypełnia moje nozdrza, mieszając się z aromatem papierosów i narkotyków. Jego dłonie głaskały mój pas i próbowałam przypomnieć sobie człowieka, w którym się zakochałam.
Gdzie on się podział?
"Zapomnieć o czym? Och tak, zapomnieć o tym, jak cię nazwał? Pozwól, że poprawię, mała
e Pet, nie chcesz być wyrzutkiem, prawda? Wyłącznym przypadkiem... Innym niż wszyscy... Dziwakiem?" Jego ton brzmi jak złośliwe szyderstwo, gdy jego spojrzenie wypala się we mnie.Dziwak.
Mój serce wali jak oszalałe, patrząc na krew na ziemi.
Nie jestem dziwakiem.
Jestem Azura Rayne Westwood, córką poprzedniego Alfa Watahy Krwawego Księżyca. Chociaż urodziłam się jako dziecko, które gryzło się z samymi prawami natury, nie jestem dziwakiem.
Powinnam być martwa, ale nie jestem.
"Dziwak. Dziwak. Dziwak."
Eak" Jego ludzie zaczynają skandować, tylko to złości mnie jeszcze bardziej. On się uśmiecha, wiedząc, że to mnie doprowadza do szału, sprawiając, że wyrywam się z jego chwytu. Moje serce mocno bije, gdy wyrywam broń z jego ręki.Pamiętam, kiedy byłem dzieckiem, nie rozumiałem dlaczego byłem nielubiany. Czasami były dzieci w Stadzie, które szeptały za moimi plecami, ale nie odważały się nic zrobić, bo byłem córką ich Alfy. Poza tym, nie byłem osobą, z którą można było zadzierać, zawsze dawałem sobie radę z każdym.Ktokolwiek próbował mnie skrzywdzić lub moje bliskie osoby, niech cierpi.
Jednak był pewien tytuł, który nigdy mnie nie opuścił - Freak.
"Zrób to."
Patrzę na mojego chłopaka, wie, że nienawidzę tego określenia, ale nadal go używa... To moja wina, byłam naiwna na tyle, żeby mu powiedzieć moje najciemniejsze sekrety.
"Dobra." Pluję, obracając się i udaję, że wykonuję jego polecenie, podnosząc broń.
Co powinnam zrobić?
"Strzel mu, Kochanie." Jego cichy głos przesiąknięty śmiertelnym ostrzeżeniem dobiegł zza mnie.
Moją rękądrży, gdy wpatruję się w jęczącego wilka na podłodze.
Jego oddech jest tak płytki...
Nie ma ilości logiki, która by to usprawiedliwiała.
Nie zamierzam tego zrobić, ale pokusa aby odwrócić się i zamiast tego zastrzelić mojego tak zwanego chłopaka, kusi mnie.
Odstawiam broń, a śmiech zanika, gdy napięta cisza zapada po moim aktu nieposłuszeństwa.
"Nie zamierzam tam iść-"
Zastygam w bezwładnym zdziwieniu, kiedy coś mnie uderza z tyłu, sprawiając, że przypadkowo naciskam spust, ciało na ziemi drży bPrzed tym cicho.
"Nie!" Krzyczę, upuszczając broń, kiedy biegnę w stronę wilka.
Nie, nie, nie!
Śmiech podąża za mną, gdy patrzę na wilka przed sobą, nie mogę czuć jego bicie serca, ale on nawet nie przemienia się w człowieka. To, co te kulki zawierają, jest śmiertelne, jest tak szybkie, że nie mógł się nawet przemienić z powrotem.
"Dlaczego, Judah!" krzyczę.
Zapanowała cisza, gdy gapiłem się na tego mężczyznę, który tam stał, jego zimne oczy skierowane na mnie. Choć nic nie powiedział, gniew w jego oczach sprawił, że krew zaniemówiła w moich żyłach.On nienawidzi być lekceważony.
„Nie rozmawiasz ze mną w ten sposób” — szepce groźnie, zbliżając się do mnie wzdłuż. Chwytając garść wilczej krwistej sierści, unosi jego ciało z ziemi jednym machnięciem. „Ty to zrobiłeś.” Słowami tymi rzuca ciężkie ciało martwego wilka na mnie, waga miażdżąca moje nogi.
„Czy żałujesz go? Oto, zajmij się nim!” — warczy, gdy mu się szczerzę. Moja złość wzrasta, gdy próbuję odepchnąć ciało wilka.
„Kto powiedział...Mówisz, że możesz wstać, moje zwierzątko?"
"To nie żarty! Mam dość ciebie i twoich chorych sposobów." Spirzę z rezygnacją.
On nie różni się od wszystkich innych, jest gorszy.
Jego oczy ściemniają się i chwyta garść moich włosów.
"Nie skończyliśmy dopóki nie powiem." Odeszczuje groźnie.
"Nie jesteś moim właścicielem, nie jestem twoim zwierzątkiem!" Syczę, patrząc na niego z wyzwaniem.
On po prostu głośno się śmieje, ponieważ moje dziecinne słowa go bawią, ale ja wiem lepiej. Był wściekły; miałem...
właśnie go obraziłem przed jego ludźmi. Nie wybaczy tego."Tak, zrobię to. Skończyłem z tobą" - pluję, moje serce wściekle bije.
On brutalnie ciągnie mój głowę do tyłu i za pomocą ręki, którą chwycił wilka, szorstko ociera krew po mojej twarzy, przed tym żeby mnie brutalnie przewrócił na ziemię.
"Myślę, że nadszedł czas, aby ci pokazać, komu właściwie należysz" - pluje, uderzając mnie w twarz, sprawiając że widzenie mi się ściemnia...
-
Wyrywam się na łóżku, wznosząc się pionowo, moi ent
Mój ciało jest przesiąknięte potem, gdy wspomnienia tamtej nocy znów wypełniają moją myśl. Moje serce bije gwałtownie, gdy się rozglądam, i zajmuje mi chwilę, zanim zdałam sobie sprawę, że jestem w mojej sypialni. Bezpieczna.Siedząc na łóżku, trzęsącymi się rękoma wstaję i udaję się do przylegającej łazienki, oblizując twarz wodą.
Minął rok, odkąd odszedłem od swojego toksycznego byłego partnera, rok od myślenia, że już z nim skończyłem raz na zawsze. Aż do dwóch dni temu, kiedy otrzymałam wideo z tamtej nocy wraz z...wiadomość: 'Pamiętaj, że wiem, co zrobiłeś'.
Mój żołądek się skręca, czując się chorym, gdy te słowa rozbrzmiewają w mojej głowie.
Zakręciłem kran i wziąłem głęboki oddech, wracając do mojej sypialni.
Tutaj jestem bezpieczny... prawda?
Nie ważne ile razy to przemyślę, nie wiem, jak się w to zamieszkałem z nim.
Najgorsze jest to, że gdyby moi rodzice to wiedzieli, byliby ze mnie bardziej niż rozczarowani, a jedno, czego najbardziej nienawidzę, to ich zawodzić.
Mimo że moi rodzice już nie są
Alfy, są nadal bardzo szanowani, ich reputacja jest znana w całym kraju, a tata zasiada w Radzie Króla Alf. Jest także jednym z "Elite Eleven", tytułem nieoficjalnie nadawanym najpotężniejszym Alfom naszych czasów, a ja tylko pogarszam sprawy dla nich.Chciałbym nigdy go nie spotkać i chciałbym móc cofnąć czas. Rzucam okiem na zegar i zauważam, że jest piąta rano.
Powinienem spróbować odpocząć. Wyłączam lampkę, tak jak...mój telefon piszczy.
Napięcie, marszczę brwi, patrząc na eleganckie urządzenie. Głęboko oddechłem i odblokowałem go, a następnie przeczytałem wiadomość.
„Nie możesz zasnąć? Cóż, dam ci coś więcej do przemyślenia. Wróć do mnie, a myślę, że cała twoja rodzina chciałaby obejrzeć wszystkie te filmy. Czy chcesz, żeby zobaczyli, jak DZIWACZNA potrafi być ich mała dziewczynka?”
Wiem, o jakie inne filmy chodzi i to mnie mdli.
Nieświadomie zakryłem sobie usta, moje żołądek obracał się obrzydliwie, gdy spojrzałemSpogląda w moje okno.
Obserwuje mnie.
Podszedłem do okna i zajrzałem na zewnątrz. Moje serce bije mocno, gdy przeskanowałem ciemność za oknem.
Nic.
Nic nietypowego nie widzę... Czy on tylko sobie ze mnie żartuje?
Mój telefon znów bipnie i spojrzałem na nową wiadomość, która pojawia się na ekranie, wiadomość, która sprawia, że moja krew zamarza.
„Widzę, że wciąż śpisz w swoich majtkach.”

Alpha Leo and the Heart of Fire
147 Rozdziały
147
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101