
Opis
EROTYCZNY ROMANS. OD 18 LAT. ,,O Boze!" jecze. ,,Mmm. Twoj tylek jest taki cholernie ciasny, kochanie," mowi do mnie. Zaczyna posuwac mnie coraz mocniej i szybciej. Odchylam glowe do tylu i jecze jeszcze glosniej. Dzwieki uderzajacej o siebie skory i naszych jekow wypelniaja jego male biuro. Zastanawiam sie, czy ktos nas moze slyszec. To jest takie cholernie podniecajace, a ja czuje, ze zblizam sie znowu, kiedy on sie wysuwa. Odwracam sie do niego, a on sie usmiecha. Droczy sie ze mna. Przyklada swojego kutasa do mojej cipki i wsuwa sie we mnie. Potem wysuwa sie i robi to ponownie. Czuje, jak wsadza palec w moj odbyt. ,,Mmm", uwielbiam to. Kazda cholerna sekunda to czysta ekstaza. Odkrywam, ze juz znowu chce dojsc. Piesci moj odbyt palcem i pieprzy moja cipke, a te polaczone doznania sa niesamowite. Siegam przed siebie i zaczynam pocierac swoja lechtaczke. ,,Zaraz dojdziesz znowu, kochanie?" pyta. ,,Tak," jecze i pocieram sie szybciej. Zaczyna pieprzyc mnie mocniej i glebiej, wbijajac sie we mnie z cala swoja sila. Przesuwamy biurko, a on albo tego nie zauwazyl, albo po prostu ma to gdzies.
Rozdział 1
Dec 6, 2025
SYDNEY Minęło sześć miesięcy, odkąd widziałam Jace’a, i jestem tak podekscytowana, że ledwo mogę usiedzieć w miejscu. Wychowywał się z moim tatą i jest częścią mojego życia od dnia, w którym się urodziłam, ale to, co do niego czuję, jest wszystkim, tylko nie platoniczne. Wiem, że jest ponad dwa razy starszy ode mnie i że zdecydowanie nie powinnam tak czuć do kogoś, kto patrzył, jak dorastam, ale cipka chce, co chce, a moja zdecydowanie chce jego. Myślałam, że jak skończę osiemnaście lat, to coś z tym zrobię, ale jego kariera zawodowego pokerzysty przyniosła jedno po drugim, i teraz mam dziewiętnaście lat, jestem całkowicie niedotkniętą dziewicą i bardziej niż gotowa dać mu znać, co czuję. To była czysta męka śledzić jego karierę online, widzieć wszystkie piękne kobiety, które go otaczają, i nie móc z tym nic cholernie zrobić. Jestem napalona, trochę rozdrażniona i gotowa zrobić wszystko, żeby mieć kutasa Jace’a w sobie. Gdy dzwoni dzwonek do drzwi, jestem już na nogach i zbiegam po schodach, zanim moi rodzice zdążą się nawet podnieść. "Ja otworzę!" – krzyczę, mijając salon i pędząc korytarzem. Kiedy otwieram drzwi i widzę przystojną twarz Jace’a, wydaję z siebie radosny pisk i rzucam się w jego silne ramiona. Wiem, że to całkowicie nie na miejscu, i absolutnie mnie to nie obchodzi. Wydaje z siebie głęboki śmiech i obejmuje mnie ramionami. "Tęskniłaś za mną?" "Tak," mówię bez najmniejszego udawania. Ściskam go mocniej i wtulam twarz w jego szyję, wdychając kojący, znajomy zapach. Boże, jak tęskniłam za zapachem jego perfum. Może kupiłam sobie butelkę po jego wyjeździe i psikam nią poduszkę, żebym mogła czuć jego zapach, kiedy się sama dotykam w nocy. O tym mu nie wspominam. Zamiast tego delektuję się każdą sekundą w jego ramionach, aż wydaję zirytowany jęk, gdy odstawia mnie na ziemię i cofa się o krok. Jego zielone oczy przesuwają się po mnie, a moje serce podskakuje na widok surowego pożądania zanim przeciera twarz dłonią i próbuje ukryć tę żarliwość. Widziałam to jednak i wprawia mnie to w istną euforię. Może to nie będzie tak trudne, jak się obawiałam. "Ja też za tobą tęskniłem, mała," mówi, pocierając mi głowę, jakbym nie była dorosłą kobietą, która marzy, żeby ją przeleciał. "Hej, udało ci się," mówi mój tata zza moich pleców. Muszę wyglądać na tak wkurzoną, jak się czuję, bo Jace posyła mi rozbawiony uśmiech, zanim wchodzi do domu za moim ojcem. Idę za nimi, próbując wymyślić plan, jak zostać z Jace’em sam na sam. Moje sutki są twarde jak kamień, a majtki mam już przemoczone po tym przytuleniu, więc jestem w pełnej gotowości i nie mogę zrobić nic innego, jak tylko czekać. Wchodzę za nimi do kuchni, zostaję z tyłu i opieram się o blat, nie spuszczając z Jace’a wzroku. Czarny T-shirt podkreśla wszystkie twarde mięśnie, a uśmiecham się, gdy widzę talię kart w jego tylnej kieszeni. Zawsze nosi przy sobie talię kart, a ten wysłużony prostokątny zarys na jednym twardym jak diabli pośladku od razu powoduje reakcję w moim ciele. Przysięgam, gdybyśmy byli sami, już dawno miałabym ściągnięte szorty i szeroko rozstawione kolana. Jego głęboki śmiech sprawia, że odrywam wzrok od jego tyłka i spotykam jego rozbawione spojrzenie. No cóż, przyłapał mnie na pożeraniu go wzrokiem i nie ma sensu tego ukrywać, więc po prostu uśmiecham się do niego i prostuję się, przestając opierać o blat. Wiedząc, że dziś go zobaczę, założyłam najcieńszy stanik, ten, który niczego nie ukrywa. Czuję przypływ satysfakcji, gdy jego wzrok pożera moje ciało, zatrzymując się na moich napiętych, widocznych sutkach. Ma zaciśniętą szczękę, a kiedy widzę, jak zaciska dłonie w pięści, upewniam się, że rodzice nie patrzą, i wsuwam palce pod koszulkę. Teraz mam całą jego uwagę i nie mogę zaprzeczyć, jaką daje mi to władzę. Jego zielone oczy spotykają moje i widzę w nich wyraźne: "Nawet się nie waż!" – ale ignoruję to. Puszczam mu oczko i zaczynam powoli podciągać koszulkę, wdzięczna, że rodzice mają głowy w lodówce, grzebiąc w resztkach. Zmuszając się do powolności, drażnię go, pokazując centymetr po centymetrze, aż moje piersi są na wierzchu. Mam na sobie wciąż cienki koronkowy stanik, ale wiem, że ma idealny widok na moje różowe sutki i otoczki. Czuję, jak twarde sutki napierają na koronkę, aż proszą się, by je ssać. Jace stoi całkowicie nieruchomo, ale czuję napięcie, jakie od niego bije, a ciemne spojrzenie, którym mnie obdarza, to najbliżej, jak kiedykolwiek byłam bycia przeleconą. To jak pieszczota na całym ciele, i zanim opuszczę koszulkę, przesuwam palcami po piersiach, mocno ściskając sutki, co wywołuje u niego jęk, zanim opuszczam bluzkę, a rodzice się odwracają. "Wszystko w porządku?" pyta go mój tata, niosąc talerz jedzenia na blat. "Wszystko świetnie," odpowiada Jace, a ja uśmiecham się jeszcze szerzej, słysząc, jak napięty jest jego głos. "Nagle zrobiłem się głodny." "No to dobrze trafiłeś," mówię, coraz bardziej rozbawiona, jak świetnie idzie mój mały plan uwodzenia. Jeśli dalej pójdzie tak łatwo, wkrótce będę jeździła na tym kucie bez opamiętania. Nic nie mówi, tylko patrzy na mnie tymi seksownymi, zielonymi oczami, jakby próbował zrozumieć, co się do cholery wydarzyło. Nie odwracam wzroku. Chcę, żeby widział, jak bardzo go potrzebuję, jak bardzo moje ciało za nim tęskni, i że bardziej pragnę jego kutasa niż czegokolwiek innego w życiu. W końcu odwraca wzrok, gdy moja mama podaje mu talerz i odsuwa się, żeby mógł go nałożyć. Wykorzystuję okazję, by przesunąć wzrokiem po jego wytatuowanych bicepsach, uwielbiając, jak koszulka opina jego twarde ciało. Gdy kończy, zaskakuje mnie, siadając na stołku obok mnie. Ja też wskakuję na swój zamiast się o niego opierać i podbieram mu bułkę z talerza, żeby podgryzać. Unosi ciemną brew, rozśmieszając mnie, zanim gryzie duży kawałek. Zawsze podbierałam mu jedzenie z talerza, a on zawsze udaje, że go to irytuje, ale wiem, że bierze więcej właśnie po to, żebym mogła mu zabrać. "Wygląda na to, że nie tylko ja jestem głodny," mówi zbyt cicho, by rodzice mogli usłyszeć. "Nie masz pojęcia," odpowiadam. Moi rodzice wychodzą z pokoju i gdy tylko znikają, Jace odkłada widelec i odwraca się do mnie. "Co to, kurwa, miało być, Sydney?" "Co miało być?" pytam, robiąc wielkie, niewinne oczy. "Nie pierdol. Po co mi pokazałaś cycki?" "Bo chciałam, żebyś je zobaczył," odpowiadam, bo to przecież oczywiste. "Ale po co?"

Anything He Wants
112 Rozdziały
112
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101