
Opis
Uwaga: To jest dzielo fikcji. Imiona, postacie, firmy, miejsca, wydarzenia i incydenty sa wytworem wyobrazni autora lub zostaly uzyte w sposob fikcyjny. Opowiadanie zawiera wyrazne tresci dla doroslych o charakterze seksualnym i nie powinno byc czytane przez osoby ponizej 18. roku zycia. Xoxo. "Blagaj mnie, zebym cie wzial," wyszeptal. Jego glos byl szorstki, rezonowal przez moje kosci. "Blagaj mnie, zebym pochylil cie nad ta kanapa i pieprzyl cie." Slowa wyplynely z moich ust, zanim zdazylam o nich pomyslec. "Och, tak," wyszeptalam. "Prosze." Zawahal sie. Potem, ku mojemu wiecznemu rozczarowaniu, odsunal sie, wyciagajac reke z moich spodni i zostawiajac za soba wilgotny, zimny slad. Gleboki smiech zadrzal w jego piersi, a moje kolana zamienily sie w galarete. "Nie," powiedzial. Zajelo mi chwile, by to zrozumiec. "Co?" wykrzyknelam. "Dlaczego? Przeciez sam mnie prosiles... dlaczego?" A on sie smial. Smial sie ze mnie.
Rozdział 1
Jan 29, 2026
SOPHIA
„Nie rozumiem, dlaczego wciąż muszę chodzić na te nudne wydarzenia, skoro mam już osiemnaście lat.”
Mama rzuca mi wściekłe spojrzenie i wpycha mnie z powrotem do przymierzalni, wciskając mi naręcze nowych sukienek do przymierzenia, zanim zamknie drzwi na mojej naburmuszonej twarzy.
„Większość młodych kobiet dałaby się pokroić, żeby być zaproszoną tam, gdzie ty chodzisz ze względu na pracę twojego ojca!” – woła przez drzwi, jakby między nami było półtora metra muru z cegły, a nie cienkie drzwi, które nawet nie sięgają podłogi.
Wyłączam się na jej narzekania i odwracam do stosu wieczorowych sukni. Wiem, że brzmię jak rozpuszczona smarkula, ale ciągają mnie na te cholerne imprezy, odkąd byłam na tyle duża, żeby się uśmiechać i trzymać buzię na kłódkę. Mieć ojca w polityce to nie jest los, którego bym komukolwiek życzyła. Wszyscy zawsze patrzą ci na ręce, otaczają cię bogaci dupki, którzy nie potrafią nic poza kłamaniem i gapieniem się na ciebie, jakby w myślach już cię rozbierali. Zawsze wychodzę z tych idiotycznych rezydencji z poczuciem, że potrzebuję prysznica albo nakazu zbliżania się.
Patrząc na sukienki, nawet nie próbuję zakładać kilku z nich. Wyglądają, jakby jakaś stara baba oszalała z pistoletem do cekinów. Nie mój styl, mamo. Nie mam już dwunastu lat i nie możesz mnie ubierać jak jakąś małą miss. Zatrzymuję się przy ostatniej. Jest czarna, z wycięciami po bokach i długim rozcięciem na nodze. O, to już coś – myślę, szybko się rozbierając i zakładając ją. Opina mnie jak druga skóra i sprawia, że czuję się cholernie seksowna. W czarnych szpilkach będzie wyglądać obłędnie. Obracam się i zauważam, że plecy są w większości odkryte, odsłaniając masę skóry i sprawiając, że moja zaokrąglona pupa wygląda perfekcyjnie. Wiem, że przyciągnę przez to całą masę zboczonych spojrzeń starych facetów, ale kocham to, jak ta sukienka sprawia, że się czuję – dojrzale, seksownie i jak prawdziwa dorosła. Poza tym, pieprzyć ich. Czy mam się nie ubierać tak, jak chcę, tylko dlatego, że oni są bandą zboczeńców?
Robię jeszcze jeden obrót przed lustrem i uśmiecham się. Materiał przylega do moich cycków, przez co sterczące sutki są boleśnie widoczne. Może tym razem nie będzie tak źle, jak zawsze. Przynajmniej będę dobrze wyglądać. Przebieram się z powrotem i, wychodząc, wręczam mamie czarną suknię.
„Tę chcę.”
Marszczy brwi, przyglądając się jej uważnie. „Nie wybierałam tej. Sprzedawczyni musiała ją dołożyć przez pomyłkę. Na pewno nie chcesz czegoś w bardziej pogodnym kolorze? Może różowego albo fioletowego?”
Powstrzymuję jęk i wymuszam kolejny uśmiech. „Nie. Ta wygląda świetnie. Dzięki, mamo” – dodaję, delikatnie popychając ją w stronę kasy, żebyśmy mogły zapłacić i się stąd wynieść. Przeciągle patrzy na suknię, więc mówię: „Mamo, musimy wracać, żeby mieć czas się przygotować.”
To ją motywuje. Do wydarzenia jeszcze pięć godzin, ale wiem, jak bardzo nie znosi się spieszyć. „Dobrze,” mówi, już sięgając po platynową kartę taty.
Gdy jesteśmy z powrotem w domu, zgarnęłam torby i pędzę do swojego pokoju. Zamykam drzwi, rozkładam się na łóżku i łapię za czytnik. Mam mnóstwo czasu, żeby przeczytać parę sprośnych opowiadań, zanim będę musiała się szykować. Te historie trzymają mnie przy życiu – i to jedyny seks, jaki mam.
No dobra, jedyny seks, jaki kiedykolwiek miałam.
Nieważne, książkowi chłopcy są cholernie gorący. Po co mi jakiś obmacujący nastolatek, który nie ma pojęcia co robi, skoro mogę czytać i fantazjować o seksownych, starszych facetach, którzy dokładnie wiedzą, co zrobić z cipką – i nie mam na myśli starszych, zramolałych, miękkich facetów. Chodzi mi o tych z szorstkim urokiem, szerokimi ramionami, twardym ciałem wyrobionym latami ciężkiej pracy i silnymi dłońmi, które znają kobiecą cipkę lepiej niż ona sama.
Może tacy faceci istnieją tylko w książkach. To dołujące, więc odganiam tę myśl i zaczynam czytać. Nie mija wiele czasu, zanim moje majtki są mokre, a ja wsuwam dłoń i obejmuję swoją ociekającą cipkę. Leżę na brzuchu, czytam i pocieram się miękką częścią dłoni, łechtaczka pulsuje tak, że ledwo mogę to znieść. Moje biodra poruszają się delikatnie, drażniąc się ze sobą, rozkoszuję się tym uczuciem, gdy jestem o sekundę od dojścia – to uczucie kocham najbardziej. Tak się w tym zatracam, że kiedy mama wali w drzwi, aż podskakuję i w popłochu wciskam czytnik pod poduszkę.
„Tak?” – mówię, mając nadzieję, że nie słychać, jak ciężko oddycham. „Mam nadzieję, że prawie jesteś gotowa, kochanie. Musimy wyjść za godzinę.”
O kurwa! Jak mogłam tak stracić poczucie czasu?
„Będę gotowa!” – krzyczę, powstrzymując sfrustrowany jęk i wyciągając mokrą dłoń z majtek, po czym zrywam się i biegnę pod prysznic. Moja cipka aż krzyczy, ale teraz nie ma na to czasu. Poza tym, szczerze mówiąc, lubię to uczucie, gdy moja mała cipka pulsuje z pożądania. Każdy ruch wydaje się wtedy cholernie pyszny, jakby wystarczyła chwila, by mnie przełamać. Mimo pośpiechu, znajduję czas, żeby się ogolić, bo chcę wyglądać i czuć się najlepiej w nowej sukience. Gdy jestem gładka i czysta, owijam się puszystym szlafrokiem, robię włosy i makijaż, a potem wsuwam się w tę skandaliczną suknię i obcasy.

Bend Me Daddy
264 Rozdziały
264
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101