

Opis
Ona przeprowadza sie do nowego miasta z rodzicami. Jest zmartwiona tym, poniewaz jest to jej ostatni rok w liceum. Na lotnisku spotyka dwoch braci, ktorzy wygladaja identycznie, ale nie zwraca na nich zbytnio uwagi, dopoki nie zdaje sobie sprawy, ze sa jej sasiadami i maja starszego brata, ktory jest bardzo dyskretny. Kiedy zaczyna szkole, zaczyna spedzac czas z trzema bracmi i oni zaczynaja sie w niej zakochiwac. Blizniacy sa jawnie rywalizujacy, ale trzeci brat nie pokazuje tego i zachowuje sie bardzo ozieble. Ona jest rozdarta, poniewaz lubi starszego brata, ale nie chce zranic dwoch pozostalych.
Rozdział 1
Jun 22, 2025
Camille stała na zatłoczonym lotnisku, jej oczy wpatrzone w bagaż, który poruszał się powoli po taśmie transportowej. Obszar odbioru bagażu zawsze ją obrzydzał—wszystko wydawało się chaotyczne i bezosobowe, co stanowiło przytłaczający kontrast do delikatnego porządku, który ceniła. Jej ojciec, Alex, niedawno przyjął ofertę pracy w Chicago, wyrywając ich z życia i zmuszając Camille do przeprowadzki z rodzicami z ich urokliwego domu w Paryżu.
Z wysokimi kośćmi policzkowymi, noskiem jak guzik i szerokimi piwnymi oczami otoczonymi długimi rzęsami, Camille była bez wysiłku czarująca. Jej falujące kasztanowe włosy spływały po plecach, wyraźnie kontrastując z jej bladą cerą. Mimo delikatnego wyglądu, jej postawa była pełna cichej determinacji.
Jej matka, Kate, próbowała ją rozweselić, gdy przemieszczały się przez morze podróżnych.
„Rozchmurz się, Camille. Czeka nas nowa przygoda,” powiedziała jej matka, jej uśmiech zbladł, gdy zauważyła przygnębioną twarz córki.
Camille westchnęła, nie odpowiadając. „Nie będziesz ze mną rozmawiać?” nalegała jej mama. „To dla mnie też nie jest łatwe, ale musimy wspierać twojego tatę. Zasługuje na ten awans.”
Camille spojrzała na nią. „A co ze mną? Czy ja na to zasługuję? Jest jesień... 15 października. Co może być gorszego niż rozpoczęcie ostatniego roku szkoły w nowym kraju z nowymi kolegami z klasy?”
Jej mama uśmiechnęła się smutno i wyszeptała: „Jestem pewna, że znajdziesz przyjaciół, będąc tak miłą.”
Właśnie wtedy, gdy Camille sięgała po swoją walizkę, ktoś popchnął ją brutalnie z tyłu. Obracając się, walczyła, by nie przejść na wszystkie przekleństwa, które znała po francusku.
„Uważaj! Stoją tu ludzie, ty tchórzu!” warknęła, jej wyraźny francuski akcent nie do pomylenia.
Ku jej zaskoczeniu, osobą odpowiedzialną był wysoki, uderzająco przystojny chłopak. Jego słoneczne blond włosy były na tyle potargane, by były urocze, a jego oczy miały hipnotyzujący odcień oceanicznego błękitu, który sprawił, że serce Camille zabiło mocniej. Miał mocną szczękę i niemal namacalną pewność siebie. Z jego ust wydobył się śmiech, ukazując zestaw idealnych zębów, co tylko dodawało mu uroku.
"Przepraszam za to, ślicznotko," powiedział z uśmieszkiem, wcale nie wyglądając na skruszonego. Jakby sytuacja nie mogła być bardziej zaskakująca, oczy Camille przykuła identyczna para oceanicznych oczu tuż za pierwszym mężczyzną. Uświadomiła sobie—bliźniacy. Drugi chłopak był wykapanym bratem, ale miał nieco bardziej wyluzowany charakter. Jego uśmiech był równie urzekający. „Przynajmniej jedna dobra rzecz na tym lotnisku,” mruknęła, upewniając się, że jej nie słyszą. „Ale czekaj...dwie?” Myśli wirowały jej w głowie jak liście porwane jesiennym wiatrem.

Between Four of Us
250 Rozdziały
250
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101