
Opis
Aaron Samuel jest czczony przez kobiety i nienawidzony przez mezczyzn. Wystarczy, ze sie usmiechnie, a wszystkie kobiety padaja do jego stop. Sophia Celastio jest typowa ojcowska dziewczynka. Zawsze mila i zyczliwa, nie przepada za takimi aroganckimi osobowosciami, jaka jest Aaron. I ironicznie los ich polaczyl.
Rozdział 1
Dec 10, 2024
Sophia Celastio
"Sophia! Sophia!" Położyłam poduszkę na twarzy, nie chcąc teraz wstawać. Jestem niezwykle zmęczona ze względu na mnóstwo pracy, którą połknęłam wczoraj.
"Sophia!" Moja mama weszła do mojego pokoju.
"Jeszcze śpię." Powiedziałam leniwie, nie obchodząc mnie mama, która wszedłdo środka.
"Wstawaj, Sophia! Dzisiaj musisz złapać lot do Nowego Jorku!" Powiedziała, próbując zabrać mi poduszkę z twarzy. Trzymałam ją mocno.
"Sophia! Jest siódma, a ty masz złapać lot o dziewiątej!" Powiedziała i jękłam. Odrzuciłam poduszkę i usiadłam na łóżku. Spojrzałam na moją mamę, która skrzyżowała ramiona na piersi.
"Poproś Coleta, żeby pojechał." Powiedziałam, zamykając znów oczy.
"Cole jedzie dzisiaj z tatą do Wielkiej Brytanii." Powiedziała, wyciągając mnie z łóżka.
"Mamo, proszę pozwól mi się wyspać i poproś Coleta, żeby zamiast mnie poleciał do Nowego Jorku. Jestem zmęczona." Powiedziałam do niej, a ona uderzyła mnie w ramię, w rezultacie czego wydusiłam jęk.
"Mamo!"
"Możesz odpocząć po spotkaniu organizacji charytatywnej, Sophie. Teraz musisz iść!" Pchnęła mnie do łazienki, a ja westchnęłam. Rozbierałam się, potem skoczyłam pod prysznic. Włączyłam zimną wodę, żeby pomogła mi się obudzić.
"Potrzebuję wakacji ASAP." Mruknęłam do siebie, wychodząc z łazienki. Wyciągnęłam czarne rurki, bordowy crop top i obszerną koszulę w kratę. Szybko umalowałam się i związałam włosy w kok. Założyłam srebrny naszyjnik i czerwoną obrączkę od babci.
Wzięłam torbę i wyciągnęłam walizkę. Zawsze mam zapakowaną awaryjną walizkę na wypadek nagłej sytuacji. Zeszłam na dół i zobaczyłam moją mamę, która robiła mi kanapkę.
"Jesteś gotowa do wyjazdu? Peter już czeka na ciebie na zewnątrz." Powiedziała, krojąc pomidora. Peter jest naszym kierowcą, tak swoją drogą.
"Możesz poprosić Coleta, żeby pojechał?" "Nie."
"Sophia! Idź do pracy i przestań marudzić jak dziecko."
"Mamo, pracuję non-stop od jakiegoś czasu i potrzebuję wakacji." Powiedziałam do niej, a ona położyła ręce na biodrach.
"O tym porozmawiamy później, Sophie. Teraz musisz iść na lotnisko." Powiedziała, a ja wytrzeszczyłam usta.
"Do widzenia."
"Twoja kanapka..."
"Nie jestem głodna." Powiedziałam, wychodząc z domu. Oddałam walizkę Peterowi i wsiadłam do samochodu. Jestem cholernie zmęczona.
Peter odwiózł mnie na lotnisko i otworzyłam telefon, żeby sprawdzić powiadomienia. Spojrzałam na czas i było 8:10 rano. Najpierw muszę mieć kawę, więc muszę się udać do Starbucksa.
Peter przyspieszył i szybko dotarliśmy na LAX. Podziękowałam Peterowi i wysiadłam z samochodu. Wyciągnęłam walizkę z tyłu samochodu sama i pospiesznie przeszłam do środka. Wbiegłam, żeby znaleźć swoje miejsce do odprawy. Znalazłam je i najpierw zgłosiłam swoją walizkę i bilety.
Weszłam do środka i zaczęłam szukać Starbucksa. Potrzebuje kawy, naprawdę muszę mieć kawę, bo jestem tak śpiąca. Znalazłam Starbucksa i nie mogłam się powstrzymać od skoku radości. Weszłam i spojrzałam na menu.
"Czym mogę służyć?"
"Lodową Americano, proszę." Powiedziałam do kasjera. "Jaki rozmiar, pani?"
"Venti."
"Twoje imię?"
"Sophia." Odpowiedziałam i dałam mu pieniądze. Zrealizował zamówienie i mrugnął do mnie. Odwróciłam wzrok. Chłopcy i ich okropne sztuczki podrywania.
Dostałam lodowe Americano i wyszłam. Napiłam się najpierw i bardzo to polubiłam. Spojrzałam na zegarek, widząc, że zostało mi 15 minut do zakończenia czasu na wejście na pokład. Ponieważ nie lubię się odchodzić w samolocie, zdecydowałam się teraz pójść do toalety.
Wykonując swoje potrzeby, podszedłam do lustra. Sprawdziłam siebie i moje pandy oczy były bardzo widoczne. Przytrzymałam twarz dłońmi i westchnęłam. Spojrzałam na swoje odbicie przez lustro i moje oczy rozszerzyły się.
Gdzie jest moja czerwona obrączka?
Postawiłam torbę na umywalce i wyjęłam wszystkie rzeczy. Próbowałam znaleźć czerwoną obrączkę w torbie i nic nie znalazłam. Wiedziałam, że ją nosiłam. Włożyłam wszystkie rzeczy do torby i wzięłam ze sobą również swoje Americano.
Wyszłam i patrzyłam na podłogę, aby znaleźć pierścionek. Może gdzieś się zgubił? Patrzyłam intensywnie na podłogę i przeskanowałam każdą ścieżkę, którą przeszłam. Nie... Proszę, niech nie będzie zagubiony, to był prezent od babci, zanim umarła.
Moja babcia wykonała wiele pierścionków dla swoich wnuków. Dostałam jeden z czerwonym rubinem. Proszę, niech nie będzie zagubiony. Ktoś mógł go znaleźć i sprzedać! Nie, Sophia... Nie myśl tak.
Bez uprzedzenia wpadłam na kogoś bardzo mocno. Szedł z dużą prędkością, podczas gdy ja patrzyłam na podłogę w poszukiwaniu pierścionka. Moje Americano rozlało się na jego garniturze, a moje oczy szeroko się roześmiały. Spojrzałam w górę i zaniemówiłam. To do cholery Aaron Samuel, człowiek, którego wszyscy dziewczyny uwielbiają.
"Co za ****!" Natychmiast przeklął, spoglądając na swoją marynarkę. Szybko wyjęłam z torby paczkę chusteczek i wycierałam jego białą marynarkę, która już zaczynała brunatnieć od kawy.
"Przepraszam!" Powiedziałam z paniką.
"Następnym razem patrz, gdzie idziesz!" Powiedział w zimnym tonie, a ja nie mogłam powstrzymać się od spojrzenia na niego.
"Gdybyś patrzył, gdzie idziesz, też byś mnie nie potrącił." Odpowiedziałam mu z irytacją. Jak on ośmiela się to do mnie powiedzieć? On też był zajęty telefonem. Spojrzał na mnie z zainteresowaniem.
"Przepraszam za to, ale muszę już teraz iść!" Żywo mu szepnęłam i przeszłam koło niego. Nagle złapał mnie za ramię i odwróciłam się do niego. Popatrzyłam na niego, a potem na moje ramię, które trzymał.
"Jak masz na imię?" Zapytał.
"Dziewczyną, która rozlała swoje kawę." Chłodno odpowiedziałam i wyrwałam moje ramię z jego chwytu. Odszedłem i nadal patrzyłem na podłogę, aby znaleźć mój pierścionek.
Pierścionek... Gdzie jesteś?

BLS 1: Red String of Fate
33 Rozdziały
33
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101