
Opis
"Od 10 lat az do teraz, zawsze jestes moja. Jestes zawsze moja i to sie nigdy nie zmieni, Rose.. To sie nigdy nie zmieni." Miliarder, ktory zawsze ma wokol siebie wiele dziewczyn. Kochajaca dziewczyna, ktora kocha romanse i marzy o zyciu w nich. Przez 10 lat byla zakochana w jednym mezczyznie. Az w koncu zmeczyla sie wszystkim i postanowila ruszyc dalej.
Rozdział 1
Dec 2, 2024
Rose Hastington
Wyszłam z biura z uśmiechem na twarzy. Nie wiem dlaczego dzisiaj jestem taka szczęśliwa, ale po prostu jestem.
"Jesteś dziwna." Zmrużyłam oczy na mojego brata, gdy skomentował mój wyraz twarzy.
"Zamknij się, Luky." Skrzywiłam się i nacisnął przycisk windy.
"Zarezerwowałaś już bilet do Miami na przyszły tydzień?"
"Dlaczego nie użyjemy naszego odrzutowca?" zapytałam.
"Tata chce go użyć, mądra główko." Powiedział zirytowany i wszedł do windy.
"Dlaczego tata zawsze go używa?" Syczałam.
"To jego." Luke powiedział ze zdziwieniem: "Czy jesteś głupia?"
"Gdzie zamierzasz teraz pójść?" zapytałam.
"Jak zwykle... spotkać się z moimi braćmi." Luke powiedział, a ja zakręciłam oczami.
"Czy Max tam będzie?"
"Dziś jestem tylko ja, Sky i Ken."
"Gdzie są reszta?" zapytałam, a windy otworzyły się, wyszliśmy z windy i opuściliśmy budynek.
"Aaron jest w domu, opiekuje się swoją chorą żoną, Alex zabiera Angel do LA, Sebastian jest w Rosji, ale nie wiem, co ten idiota tam robi i na koniec twój Maxy..." spojrzałam na niego, czekając aż dokończy zdanie.
"Gdzie? Gdzie jest Max?"
"Nie wiem." Uderzyłam go mocno w ramię, jęknął z bólu.
"Nigdy więcej nie żartuj w ten sposób!"
"Dlaczego nie sprawdzisz go w jego domu? Możesz też do niego zadzwonić." Syczał i pocierał miejsce, które uderzyłam.
"Okej." Szeroko się uśmiechnęłam, a on nadal na mnie patrzył zirytowany. Poszłam do swojego samochodu i pomachałam do mojego irytującego brata. Wsiadłam do samochodu i wyjechałam z budynku biura.
Po prostu idę do domu Maxa, tęsknię za nim. Dużo się kłóciliśmy w zeszłym tygodniu i nie rozmawialiśmy, więc po prostu musimy wyjaśnić sobie pewne sprawy.
Max to moja pierwsza miłość, kocham go od czternastego roku życia i wiem, że to szaleństwo, teraz mam 24 lata, prawie 25, a moje serce wciąż należy do niego. Nasz związek jest burzliwy, a jak wszyscy wiecie, Max jest kobieciarzem i często zmienia partnerki prawie codziennie.
To łamie mi serce i obserwuję to już od 11 lat, ale w końcu zawsze wraca do mnie. Wiem, że jest drań, ale kocham go. To szaleństwo, ale prawdziwe.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Maxa, wszystko było właściwie. Najpierw mnie nie zauważył, ale gdy skończyłam 17 lat i zmieniłam wygląd, zaczęłam chodzić na siłownię i zaczęłam wyrzeźbiać moje ciało, żeby mnie zauważył.
Od tego momentu max był moim pierwszym we wszystkim, a ja zawsze to dla niego oszczędzałam. To niesamowite, że był moim pierwszym, i oczywiście go kocham, ale nigdy nie powiedziałam mu tego prosto w twarz, ale wiem, że zawsze wraca do mnie w końcu...
W tym roku mój ojciec mówił o połączeniu mojej firmy z Portwalt poprzez zaaranżowanie małżeństwa z Austinem Portwaltem, najlepszym przyjacielem Blake'a Samuela w Miami. Już się spotkaliśmy w tajemnicy z moim tatą, jego tatą i nim samym, posuwamy się powoli i spotykamy się tylko na kilka randek.
Austin mnie lubi, powiedział mi to, ale jak wszyscy wiecie, ja nie go. Jest słodki i troskliwy, naprawdę idzie powoli. Jest daleki od Maxa, chcę, żeby Max był jak Austin, ale oczywiście nie może.
Wszystko, czego chcę w mężczyźnie, Austin to ma, ale nie potrafi dać mi tego samego uczucia, jakie daje mi Max. Po prostu nie może.
Dwa dni temu nasza rodzina znowu zjadła razem kolację, oczywiście bez Luke'a. Mój tata nie chciał ryzykować, żeby Luke się dowiedział. Doszliśmy do porozumienia, że pobierzemy się w przyszłym miesiącu i wciąż jestem tym zdezorientowana.
Max nigdy nie określił mnie jako swojej, nigdy mnie nie potwierdził. Nie jestem nawet jego dziewczyną lub czymś takim, więc nie mamy oficjalnego związku i to mnie boli, ale co mogę zrobić? Prosiłam go, żeby został moim chłopakiem, ale odrzucił to i nie rozmawialiśmy przez 2 miesiące i to mnie zabija.
Może jeśli wyjdę za Austina, to poczuję coś do niego, ponieważ będziemy mieszkać razem i praktycznie robić wszystko razem, więc myślę, że go polubię lub pokocham.
Ale teraz... moje serce wciąż należy do Maxa.
Kiedy dotarłam do jego domu, moje oczy zwężały się, gdy zobaczyłam tam zaparkowaną żółtą ferrari. Podszedłam do głównych drzwi i wciąż patrzyłam na to ferrari.
Weszłam do środka i wszystkie jego pokojówki już wiedziały, kim jestem, więc już się przyzwyczaiły do mojego przychodzenia tu bez uprzedzenia.
Obróciłam się w stronę schodów i moje oczy rozszerzyły się...
Moje serce znów się złamało... po raz tysięczny, może więcej...
Widziałam czerwone wysokie szpilki, stanik, czarną sukienkę, majtki, garnitur, buty... Moje serce zaczęło się łamać, ale nadal podchodziłam do góry.
Obserwowałam takie sytuacje przez 11 lat i nie wiem, ile dziewczyn już było z nim w łóżku. Podszedłem do jego pokoju i stanąłem przed jego drzwiami.
Słyszałem jęki, narzeczenia i krzyki. Dosłownie chciałem płakać w tej sytuacji i zawsze tak robiłem, ale nagle przypomniałem sobie o ustaleniu z Austinem i jego tatą.
Jestem już zmęczona tym przez ostatnie 11 lat to jest to, co dostaję za każdym razem. Rozstanie... nic więcej, a on, ta mądra główka, zawsze do mnie wraca.
"Kurna Jennifer." Moje oczy rozszerzyły się... Jennifer? Jennifer, jego nowa sekretarka?
Z tym nacisnęłam klamkę i otworzyłam drzwi, oboje się do mnie odwrócili i wszystko, co widziałam, to twarz Maxa. Miał na mnie wściekłe spojrzenie.
"Wyjdź, Rose!" Powiedział to głośno i wyraźnie.
"Z przyjemnością." Uśmiechnęłam się i odwróciłam. Odchodziłam, nie płacząc... ale pełna nienawiści do niego.
Od dzisiaj i w przyszłości, nie wrócę więcej do ciebie, Max. Nie wrócę.

BLS 4: Stabbed by Rose
38 Rozdziały
38
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101