
Opis
Nathaniel Bryant byl jednym z najpotezniejszych mlodych miliarderow w USA. Pewnego dnia popelnil blad, a ktos postanowil go zabic... ale nikt nie wiedzial, ze wciaz zyje. Mial plan i potrzebowal kogos z elity... jego jedyna nadzieja byla Joan Cesborn.
Rozdział 1
Dec 8, 2025
Joan Cesborn
"Dziękuję, Chelle... Jesteś najlepsza" – przytuliłam moją fryzjerkę. Znowu przefarbowałam włosy na blond. Mam później sesję zdjęciową dla Hermès, więc muszę zakryć brązowe odrosty, żeby dobrze wyglądać.
Wyszłam z salonu i wsiadłam do vana. Nagle zadzwonił mój tata i szybko odebrałam.
"Cześć, Księżniczko" – powiedział tata.
"Hej, tato, co tam?"
"Planujemy właśnie kilka służbowych wyjazdów i za tydzień lecimy do Dubaju. Chcesz lecieć z nami? Masz już jakieś plany?" – zapytał.
"Tak, mam tato, ale bardzo bym chciała pojechać" – nie mogłam się powstrzymać od grymasu, kocham ten kraj.
"Po prostu odwołaj te plany" – powiedział bez ogródek, a ja się zaśmiałam.
"To nie takie proste, tato, przyjadę następnym razem. Joel też leci?" – ja i mój brat bliźniak byliśmy nierozłączni.
"Joel poleci z Axelem, twoja mama też leci. Na pewno nie chcesz dołączyć?" – zapytał jeszcze raz.
"Nie, tato, dziękuję..."
"W porządku, Księżniczko... Upewnij się, że będziesz na kolacji w domu."
"Tak, tato, kocham cię, pa" – zakończyłam rozmowę i schowałam telefon do torebki.
"Nie mów mi, że chcesz odwołać swój grafik?" – zapytała Lana, moja menadżerka.
"Nie, lecą beze mnie."
"Dzięki Bogu" – westchnęła z ulgą, a ja się zaśmiałam.
"Nie martw się... I tak nie mam ochoty lecieć."
"Dasz radę wrócić sama po tej sesji? Muszę załatwić coś w firmie. Chodzi o twoją sesję w Szwajcarii w przyszłym miesiącu" – powiedziała, a ja skinęłam głową.
"Mogę zadzwonić do brata, nie martw się" – odpowiedziałam.
"Świetnie..."
Dojechałyśmy na miejsce sesji zdjęciowej. Zrobili mi makijaż, fryzurę. Przebrałam się w ich ubrania i z torebką w ręku pozowałam do zdjęć.
Jestem modelką, ale nie, nie jestem Aniołkiem Victoria's Secret. Ja i Lauren mamy tę samą pracę, często się spotykałyśmy. Teraz jest na sesji w Vegas, więc cóż.
"Super, Joan... Tak... Seksownie... Perfekcyjnie" – powiedział fotograf.
Cały czas zmieniałam ubrania, fryzury, torebki i dodatki. Pozowałam profesjonalnie... Zaletą jest mieć mamę, byłą Aniołka Victoria's Secret. Mam modelkowe geny we krwi.
"Masz jutro wieczorem wywiad dla Vogue, Joan, odbiorę cię o 15, ok?" – powiedziała Lana.
"Jasne" – odpowiedziałam, gdy poprawiali mi makijaż.
Sesja trwała jeszcze około trzy godziny. Lana już wyszła, musiałam wrócić do domu sama. Złapię taksówkę, nie chce mi się gadać z braćmi. Są wkurzający.
Pożegnałam się krótko z ekipą i wyszłam ze studia. Zarzuciłam torebkę na ramię i ruszyłam w stronę ulicy sama. Planuję zamówić—
Nagle ktoś zakrył mi usta i objął szyję, ciągnąc w wąską alejkę. Uderzyłam go mocno łokciem i kopnęłam z całej siły w goleń. Uderzyłam go pięścią i kopnęłam prosto w szyję.
Nagle ktoś inny próbował mnie udusić, ale wbiłam mu palce w oczy i kopnęłam tam, gdzie słońce nie dochodzi. Kopnęłam go w brzuch – o rany... jest ich pięciu.
"Stój!" – ktoś nagle wyszedł z bocznej uliczki, odwróciłam się, by zobaczyć, kto tu rządzi.
"Joan Cesborn..." – powiedział moje imię, a ja uniosłam brwi.
"Kim jesteś?"
"Zabierzcie ją" – zanim mogłam się bronić, ktoś przyłożył mi chusteczkę do nosa i ust. Straciłam przytomność...
Otworzyłam powoli oczy i leżałam na łóżku. Zerwałam się przerażona i rozejrzałam dookoła. Zobaczyłam mężczyznę z wcześniej, siedział na dużej sofie i patrzył na mnie intensywnie.
"Gdzie jestem?" – zapytałam.
"W moim domu..."
"Porwałeś mnie. Kim jesteś?" – zapytałam i zeszłam z łóżka. Zauważyłam moją czarną skórzaną kurtkę na sofie i założyłam ją z powrotem.
"Joan Cesborn, twoje umiejętności walki są niesamowite. Nie wiedziałem, że dziewczyna taka jak ty potrafi się bronić" – powiedział rozbawionym tonem, prychnęłam i odwróciłam się do niego.
"Czego się spodziewałeś? Że będę krzyczeć o pomoc?" – zapytałam bardzo sarkastycznie. Uśmiechnął się i spojrzał na mnie z zainteresowaniem. Wstał z sofy i podszedł do mnie.
"Jesteś bardzo interesująca, Joan, uwielbiam to" – spojrzał na mnie rozbawionymi oczami.
"Czego chcesz? Musisz czegoś chcieć, skoro mnie porwałeś, prawda?" – skrzyżowałam ramiona na piersi.
"Podoba mi się twoja odwaga, Joan, nie sądziłem, że będziesz aż tak interesująca" – pochylił się do mnie, a ja odsunęłam się do tyłu.
Nie mogę zaprzeczyć, jest cholernie przystojny. Jego jasnoniebieskie oczy naprawdę błyszczały, a silne, surowe rysy sprawiały, że wyglądał groźnie, typ niegrzecznego chłopaka.
"Czego chcesz?" – zapytałam.
"Ciekawe pytanie, Joan" – jego dłoń prawie dotknęła mojego policzka, ale odepchnęłam ją i spojrzałam na niego chłodno.
"Szukam kogoś, kto pomoże mi się zemścić" – powiedział, uniosłam brwi.
"Zemsta?"
"Słyszałaś o Natropolitan Company?" – spytał.
"Tak, i...?" – spojrzałam na niego podejrzliwie.
"Jestem właścicielem, prezesem, ale ktoś mnie zabił dwa miesiące temu."
"A teraz tu jesteś żywy?" – zapytałam, a on skinął głową.
"Dlaczego chcesz mojej pomocy? Jestem dziewczyną, jak widzisz" – wskazałam na swoje ciało.
"Jesteś jedną z dzieci 7 Złotych Żywotów, a dokładniej... masz krew Cesbornów."
"Chcesz się zemścić na moim tacie?" – zapytałam.
"7 Złotych Żywotów nic nie zrobiło. Potrzebuję połączenia Cesborna z firmą Herinela. Z tej siódemki tylko Cesborn ma takie kontakty" – prychnęłam.
"Dlaczego miałabym ci pomóc? Tylko dlatego, że jestem córką Sebastiana Cesborna i chcesz mnie wykorzystać jako swoją marionetkę?" – skrzyżowałam ręce na piersi i spojrzałam na niego chłodno.
"Oddam ci 25% mojej firmy" – powiedział, a ja się uśmiechnęłam.
"Nie interesuje mnie to, znajdź sobie kogoś innego."
"Jesteś moją jedyną nadzieją, Joan Cesborn" – powiedział poważnie, a ja odwróciłam się do niego.
"Nie, nie jestem."
"Obserwowałem cię już od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że robię wrażenie, Joan" – spojrzał na mnie intensywnie, odwróciłam wzrok.
"A jeśli nie chcę ci pomóc? Zabijesz mnie?" – zapytałam, a on wyciągnął laptopa. Podszedł do mnie i postawił go na biurku obok.
"Ludzie myślą, że już nie żyję..." – pokazał mi kilka artykułów i zdjęć dowodów. Został postrzelony i zabity około dwa miesiące temu. Spojrzałam na niego.
"Jak przeżyłeś?" – zapytałam.
"Zawsze wiedziałem, że coś takiego się wydarzy, więc przygotowałem się na wszystko" – uśmiechnął się, opierając o biurko.
"Po co ci ja?"
"Chcę, żebyś pomogła mi wrócić na tron, Joan Cesborn. Obserwowałem pięć z siedmiu dziewczyn Złotych Żywotów i muszę przyznać, że ty zwróciłaś moją uwagę" – pochylił się do mnie, a ja odsunęłam się na fotelu.
"Za tydzień będzie wielkie wydarzenie biznesowe. Chcę, żebyś była moim szpiegiem, Joan" – pokazał mi zdjęcie na laptopie.
"Jestem modelką, nie szpiegiem, Nathaniel Bryant" – powiedziałam jego imię, a on się uśmiechnął.
"Właśnie dlatego cię potrzebuję, żebyś zbliżyła się do Herinela" – powiedział, jakby już był pewien mojej zgody.
"Przepraszam... Nie chcę ci pomagać."
"Będziesz piękna... Wiem, że jesteś zainteresowana."
Cholera! Ma rację...

BLSC 11: Billionaire's Girl
28 Rozdziały
28
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101