
Opis
Pan Popularny wsrod dziewczyn i wielki playboy. Zmienial dziewczyny co noc. Az ktoregos dnia jego spojrzenie spoczelo na pieknej dziewczynie w bialej sukience. Okazalo sie, ze to wlasnie ta dziewczyna, ktora tak bardzo go nienawidzila.
Rozdział 1
Mar 16, 2024
Priscilla Cason
Westchnęłam, patrząc na moje wydatki na studia medyczne i nie mogłam się powstrzymać od zrobienia sobie przerwy. Po pójściu do biura i poproszeniu o przerwę, wyszłam z budynku i skierowałam się w stronę ogrodu. Usiadłam na ławce i spojrzałam w niebo.
"Boże, potrzebuję pracy. Proszę... naprawdę bardzo potrzebuję pracy. Daj mi pracę, żebym mogła kontynuować i zostać lekarzem."
"Hej Cilla." Obróciłam się, żeby zobaczyć Stellę i uśmiechnęłam się do niej.
"Jesteś w porządku?" zapytała.
"Tak, jestem w porządku." Stella Veros, albo jak ją znają ludzie, dziewczyna Axela Cesborna, jest moją starszą koleżanką. Jest miła i poznaliśmy się na zajęciach z medycyny.
"Jesteś pewna? Wiesz, że możesz mi powiedzieć, jeśli coś jest nie tak."
"Nie, jestem w porządku." Jest miła, ale jestem introwertyczką, więc nie mówię ludziom zbyt wiele o swoim życiu. Zachowuję to dla siebie.
"No cóż... do zobaczenia w kolejnym semestrze... Mam nadzieję, że dostaniemy się..."
"Robię sobie przerwę." Przerwałam jej i spojrzała na mnie podnosząc brwi.
"Dlaczego?"
"Po prostu potrzebuję przerwy." Powiedziałam patrząc na ziemię.
"Wiesz... zawsze możesz mi powiedzieć, jeśli czegoś potrzebujesz. Chętnie pomogę." Powiedziała, klepiąc mnie po plecach, i obróciłam się w jej stronę.
"Dzięki, Stella."
"No cóż... to do zobaczenia w kolejnym kolejnym semestrze?"
"Tak... chyba tak."
"Dobrze... Spotkajmy się czasem na zewnątrz. Będzie mi cię brakować, wiesz." Uśmiechnęła się, a ja kiwnęłam głową.
"Okej... tak zrobię... i mnie też będzie cię brakować." Powiedziałam, a ona mnie objęła. Jest serdeczną i uprzejmą osobą. Nic dziwnego, że chłopcy ciągle ją gonią, mimo że Axel Cesborn już jasno określił swoją relację.
Po tym jak Stella odeszła, wróciłam do domu i wrzuciłam się na krzesło.
"Co się dzieje, Cilla?" zapytała moja ciocia i głęboko westchnęłam.
"Potrzebuję pracy... prawdziwej pracy."
"Dlaczego? Już masz pracę."
"To praca na pół etatu, potrzebuję prawdziwej pracy." Powiedziałam, a mój wujek wszedł do pokoju.
"Wszystko w porządku?" Zapytał to samo i ja nakazałam swojej cioci wyjaśnić mu sytuację.
"Ona potrzebuje prawdziwej pracy."
"Prawdziwej pracy? Ale chodzisz do szkoły." Obrócił się do mnie, a ja pokręciłam głową.
"Zrobiłam sobie przerwę, nie stać mnie na opłacenie nauki, więc muszę dużo zarobić, żeby wrócić."
"Mój znajomy powiedział mi właśnie, że jest praca, ale jako sekretarka... chcesz ją?" zapytał, a moje oczy się rozszerzyły. Kiwnęłam głową.
"No cóż... mogę cię tam zawieźć..." powiedział, a ja wstałam jak najszybciej mogłam. Pobiegłam do sypialni, żeby wziąć swoje CV i wybiegłam na zewnątrz.
"Jedziemy."
"Jesteś pewna? Bycie sekretarką to naprawdę poważna praca." Ostrzegła mnie moja ciocia i kiwnęłam głową.
"Jestem pewna, dam radę, nie martw się." Powiedziałam, próbując być optymistyczna.
"No to jedziemy..." Powiedział mój wujek.
Jeśli się zastanawiasz, moje rodzicę już odeszli. Mój tata był żołnierzem i zginął w wojnie. Moja mama zmarła 5 lat temu z powodu raka. Życie samo było trudne, ale mam szczęście, że mam brata mojego taty, który zgodził się przygarnąć mnie do swojej rodziny. Ma tylko jedno dziecko, które obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii i prowadzi tam życie jako sławny fotograf. Też napracował się tam i nie mogę nie być z niego dumna.
"Wiesz... mogę ci pożyczyć moje oszczędności, Cilla." Powiedział mój wujek, gdy wsiadliśmy do samochodu. Potrząsnęłam głową, nie zgadzając się.
"Nie, już mnie wystarczająco pomogłeś. Teraz muszę zapracować na siebie."
"Cilla, wiesz... Musisz trochę cieszyć się życiem. Ciągle pracujesz. Nigdy nie widziałem, żebyś się bawiła." Powiedział, ruszając samochodem.
"Chcę być lekarzem, będę się cieszyć wtedy, gdy osiągnę sukces."
"Jesteś jeszcze młoda... idź na randkę... baw się..."
"Nie mam czasu na miłość ani na zabawę, wujku. Chcę po prostu być lekarzem." Powiedziałam, a on słabo kiwnął głową. Wyjechaliśmy z terenu i włączyłam radio.
"Wiesz... Twój tata zostawił dla ciebie oszczędności."
"To dla naprawdę wielkiego nagłego wypadku." Odpowiedziałam szybko. Wciąż boli, gdy ktoś wspomina moich rodziców. Już ich tu nie ma i to naprawdę łamie moje serce.
"Jesteśmy tutaj." Powiedział, a ja odwróciłam głowę na lewą stronę. Moja szczęka opadła, gdy zobaczyłam ten budynek.
"To jest biuro Lemiere." Powiedziałam.
"Tak, mój przyjaciel pracuje w ekipie zarządzającej, więc zna kilka wolnych miejsc pracy. Powiedział mi o miejscu dla sekretarki tutaj."
"Okej."
"Szczęście towarzyszy ci. Jestem szefem." Powiedziałam zimno, próbując wyrwać swoją rękę z jego uścisku.
"Chodź, zróbmy rozmowę kwalifikacyjną." Powiedział, ciągnąc mnie do windy. O super.. po prostu wspaniale...

BLSC 14: Love Spell
29 Rozdziały
29
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101