
Opis
Ciemnosc i Niebezpieczenstwo to idealne slowa, ktore opisuja Lucasa pod kazdym wzgledem. On jest biznesmenem i mafia. Okrutny i Zimny, nigdy nie przypuszczal, ze spotka dziewczyne, ktora go ujarzmi...
Rozdział 1
Jan 6, 2025
Crystal Lemiere
"Właśnie wylądowałam w Seattle" powiedziałam do Matthewa.
"Dobra, załatw transakcję i spadaj w przyszłym dniu" powiedział i zakończył rozmowę. Dlaczego on jest taki irytujący?
Wyszłam z lotniska i wsiadłam do już stojącego przy mnie samochodu. Mam umówione spotkanie z Panią Delovą, aby podpisać umowę. Mój tata wykupił od niej w Seattle duże nieruchomości i teraz kończymy kontrakt. Wszystko, czego potrzebuję, to jej podpis i jej pieczątka. Po tym skończę w Seattle.
Nagle zadzwonił mój tata, dlaczego moja rodzina nie przestaje dzwonić do mnie?
"Tatusiu?"
"Kochanie, chcę, żebyś to podpisała i natychmiast wróciła na lotnisko, dobrze?" Jutro lecę najwcześniejszym lotem, ale dlaczego nagle dzisiaj?
"Zarezerwowałam lot na jutro, tato, dlaczego nagle zmieniamy plany?" zapytałam.
"Po prostu przyjedź tutaj, zanim tam dotrę Crystal Lemiere. Słyszysz mnie?" powiedział poważnie.
"Dobrze, jadę tam teraz" Pani Delova kazała mi przyjść do jej domu, aby podpisać ten dokument. Jest starszą 70-letnią kobietą, więc nie mogę prosić jej o spotkanie w Starbucksie.
"Pamiętaj... Po tym, jak..."
"Dlaczego się tak zachowujesz, tato?" zapytałam, bo dziwnie się zachowuje.
"Tam działa niebezpieczna mafia, dowiedziałem się o tym nad ranem, więc musisz szybko wrócić po podpisaniu umowy" przypomniał jeszcze raz.
"Mogę się bić w samoobronie, tato."
"Oni mają broń, Crystal, a nie tylko umiejętność walki wstępnej!" syknął.
"Dobra, wrócę jak najszybciej, jak skończę. Spokojnie" powiedziałam, a on zakończył rozmowę. Dlaczego tak się zachowuje? Opadłam na miękkie siedzenie i zamknęłam oczy. Jestem tak zmęczona, bo nie mogłam spać całą noc.
Postanowiłam się przespać na chwilę i wcześniej powiedziałam kierowcy, żeby mnie obudził, gdy dojdziemy na miejsce.
"Pani Lemiere" zawołał mój kierowca, wysiadłam z samochodu. Jeszcze jestem śpiąca i oszołomiona, potrzebuję kawy. Rozejrzałam się, aby znaleźć najbliższe kawiarnię.
Mam jeszcze 20 minut do spotkania z Panią Delovą, więc mogę zabić czas na ciepłą kawę. Poszłam tam i nagle zatrzymałam się, kiedy zobaczyłam, jak dziewczyna była wciągana do samochodu. Miała zaklejone usta taśmą i płakała o pomoc.
Podbiegłam do niej i natychmiast kopnęłam pierwszych dwóch mężczyzn, którzy ją trzymali. Kopnęłam ich w nogi i uderzyłam w plecy. Pozostali 3 mężczyźni uderzyli we mnie. Szybko się poruszyłam i kopnęłam ich w "prywatne miejsce". Przytrzymałam dziewczynę i uciekliśmy z miejsca. Oni nas gonią, więc szybko wcześniej wsiadłam do samochodu i poprosiłam kierowcę, żeby szybko nas stąd wywiózł.
Zdjęłam taśmę z jej ust i zaczęła płakać.
"Hej, jesteś teraz w porządku."
"Dziękuję... Bardzo dziękuję" powiedziała i przytuliłem ją, żeby ją pocieszyć. Wiem, że to było szokujące.
"Co się stało?" zapytałam.
"Pani Lemiere... Mamy towarzystwo" powiedział mój kierowca, a ja odwróciłam głowę, żeby zobaczyć 2 czarne samochody, które nas ścigają.
"To mafia, ich liderem jest Lucas Vecton" powiedziała dziewczyna i wiedziałam, że się boi.
"Nie możemy tu zatrzymać się, zabiją nas" powiedziała przerażona, a ja zachowałam spokój w tej sytuacji. Naukowo nauczyłam się być spokojna i używać mózgu w takim przypadku.
"Idź do baz-" Zostałam przerwana strzałem, był w kierunku mojego samochodu i syknęłam. Jeden z czarnych samochodów zatrzymał się przede mną, ale mój kierowca był wystarczająco dobry, żeby go uniknąć i działał szybko. Nagle zadzwonił telefon dziewczyny...
"To on..." powiedziała z przerażeniem.
"Przyjmij to i włącz głośnomówiący" powiedziałam, a ona kiwnęła głową. Szybko odebrała telefon i włączyła głośnomówiący.
"Martina, Martina. Sugeruję, abyś zatrzymała samochód i wysiadła z niego, zanim teraz zabiję twego męża." To jest Lucas Vecton, co nie?
"Nie, proszę, nie" błagała i wzięłam jej telefon.
"Gdzie jesteś?"
"Więc ty jesteś tą dziewczyną, która pomogła mojej Martinie?" zapytał w niebezpiecznym tonie.
"Tak, idioto, po co pytasz, skoro już wiesz?" syknęłam, nagle jeden z czarnych samochodów postrzelił koła mojego samochodu.
"Arnold, uciekaj i powiedz Matthewowi o pomocy."
"Nie, pani, musi pani uciekać. Ja mogę-"
"POSŁUCHAJ MNIE!" Wrzasnęłam.
"Musisz mi zaufać" powiedziałam dziewczynie, a ona słabym ruchem głowy kiwnęła. Samochód się zatrzymał i wyciągnęłam dziewczynę ze sobą. Strażnicy z wcześniejszej sytuacji już mieli na mnie skierowane broń. Podniosłam ręce, a potem zabrali mnie. Zerknęłam na Arnolda, ale nagle jeden z strażników go zastrzelił.
Patrzyłam na to z przerażeniem i nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Byłam wściekła i gotowa eksplodować. Zabrali nas i muszę znaleźć sposób, żeby wydostać się z tej sytuacji. Zakuwają nas kajdankami i wyprowadzą do tajemniczego miejsca na obrzeżach Seattle.
Wyciągnęli mnie z samochodu, a potem pociągnęli do podziemnego pomieszczenia. Dziewczyna została pociągnięta w inną stronę, a ja byłem ciągnięta do biura.
Zostałam powitana przez szefa, patrzył na mnie chłodno. Jego spojrzenie było bardzo przerażające. Wstał z krzesła i wyciągnął broń z szuflady. Naładował ją i podszedł do mnie.
"Jak śmiesz ją zabierać?" powiedział w najzimniejszym tonie. Spojrzał na mnie od stóp do głów i się na mnie wpatrywał.
Nagle postawił broń na moim czole i patrzył na mnie swoimi zabójczymi oczami. Zachowałam spokój.
"Jeszcze jakieś ostatnie słowa?" zapytał.
"Myślisz, że boję się ciebie tylko dlatego, że trzymasz broń przede mną? Nie boję się ciebie, panie Vecton. Czy chociaż nie muszę się przedstawiać?" uśmiechnęłam się do niego, jego twarz była zaskoczona słysząc to ode mnie.
"Crystal Lemiere, największe skarb dla Nicholasa Lemiere. Nigdy nie sądziłam, że dostanę jedno z jego słabości."
"Nie jestem słabością mojego taty, to moja mama" powiedziałam sarkastycznie, a nagle przeniósł swoją broń na moje policzek, szyję, ramię, talię i znowu powrócił na moje serce. Skierował broń na moje serce.
"Możesz poprosić mojego taty o miliony, dlaczego miałby marnować moje życie, skoro może dostać dużo pieniędzy?" zapytałam, a on uniesiona brwi.
Oddał broń jednemu ze swoich ochroniarzy, a potem zbliżył się do mnie.
"Ciekawe" szeptał mi do ucha i patrzył się we mnie intensywnie. Uśmiechnęłam się do niego.

BLSC 15: The Dark Romance
42 Rozdziały
42
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101