
Opis
Aiden Locason byl numerem jeden podrywaczem serc. Ale malo wiedzial... ze ktos byl naprawde zakochany w nim calym swoim sercem. Elena Colton byla tylko zwykla dziewczyna, ktora kochala fotografie i... Aiden Locasona. Bycie Tajemnicza Wielbicielka okazalo sie bardziej skomplikowane, niz sadzila...
Rozdział 1
Jan 5, 2026
Elena Colton
Doskonałość
Doskonałość to idealne słowo, aby opisać Aiden Locasona, to szaleństwo, że to mówię, ale mam ogromny pociąg do niego od czasu, gdy zaczęłam studia. To, że jest ze mną w klasie, sprawia, że jestem cholernie szczęśliwa.
Kliknęłam migawkę, kiedy zobaczyłam, jak wysiada z jego samochodu sportowego. Uśmiechnęłam się, patrząc na wynik, schowałam aparat do torby i włożyłam ją do samochodu. Przerzuciłam torbę przez ramię i wszedłem do budynku.
Nie, nie jestem stalkerką ani szpiegiem czy czymś w tym stylu... Po prostu jestem jego fanką. On mi się podoba, ale kiedy jestem w jego obecności, udaję, że go nienawidzę. Nie chcę, żeby wiedział, że mi się podoba.
1. Niemożliwe, żeby on też czuł do mnie coś więcej, bo nie jestem jego typem.
2. Ma kogoś, a ja znam tę dziewczynę, więc nawet nie spojrzy na mnie.
Podszedłem do swojego szafki i zgadnijcie? Szafka Aidena jest tuż obok mojej. Wyjęłam małą kopertę i wsunęłam ją do niego przez małą dziurkę na dole jego szafki. Zrobiłam to błyskawicznie.
Podziękowałam Bogu za tę uczelnię za to, że ma szafki, bo mi to bardzo pomaga. Nawet nie wiem, po co mają szafki...
"Nieźle się rozstawasz rankiem, elmo" zamroczony usłyszałam jego głos zza mnie, nie wiem, dlaczego zawsze mnie tak zaskakuje.
"Przestań nazywać mnie tym głupim czerwonym lalkiem" obróciłam się do niego, a on zaśmiał się, otwierając swoją szafkę. Zrobiłem mały krok do tyłu, żeby sprawdzić, czy zobaczył moją małą notatkę.
"Widziałeś tę dziewczynę, która mi to dała?" odwróciłam się do niego i spojrzałam na notatkę. Zrobiłam mu obojętne spojrzenie.
"Nie... Kto by cię w ogóle lubił?" Ja... Wiem, że to głupie pytanie.
"Elmo... Dziewczyny mnie uwielbiają" powiedział z przekonaniem, a ja przewróciłam oczami.
"To muszą być głupie dziewczyny."
"Nieźle jestem ciekaw, jeśli widziałeś, kto mi to dał, to powiedz mi, bo jestem cholernie ciekawy" odwrócił się do mnie, a teraz czytał to. Wewnętrznie uśmiechnąłem się.
"Chuj tam z tym."
"Powiedz mi, okej, Elmo?"
"Dlaczego ci tak zależy?" zaciekawiłem się.
"Ona wie o mnie wiele i codziennie daje mi takie notatki, jak można nie być tym zaciekawionym?" spojrzał na mnie, uniosąc brwi. Spojrzałem w te niebieskie oczy.
"Ja nie będę tym zaciekawiony."
"Oczywiście, nikt cię nawet nie lubi" syknął i włożył notatki z powrotem do swojej szafki.
"Niech tak zostanie."
"Dlaczego się tak boi pokazać swojej twarzy albo po prostu..." Przerwał i odwrócił się do mnie.
"Nie mów mi, że to ty jesteś tajemniczym adoratorem" powiedział, wskazując na mnie palcem.
"Ja? Twój tajemniczy adorator? No daj spokój! Dlaczego miałabym lubić gościa takiego jak ty?" Zaśmiałam się, a on spojrzał na mnie z wąskimi oczami. Moje serce biło jak szalone, kiedy to powiedział.
"Tak, lubisz dziwnych facetów" powiedział, a moja szczęka opadła.
"Nie obchodzi mnie to."
"Oh! Tak, Elmo!" Nienawidzę, kiedy mnie tak nazywa.
"No, czego wazelina?" zapytałam, zamykając szafkę.
"Od wczoraj cię nie było, jest projekt" powiedziałem i uniosłem brwi. Więc jaki jest jego zamiar, mówiąc mi to?
"Jesteś w moim zespole" powiedział i cholera, chcę teraz tańczyć i skakać z radości.
"Kto jeszcze?"
"Ja, ty i Jasmine" O kurwa! Jasmine chce się rzucić na Aidena. Jasmine to jedna z największych fanek Aidena. Słabo kiwnąłem głową.
"Dlaczego? Nie podoba ci się to?" zapytał.
"Jesteś w tym..." Kłamstwo... Oczywiście mi się podoba, ale Jasmine sprawia, że nienawidzę tego, bo nie będę mogła spędzać czasu z Aidanem sam na sam.. Ona będzie się przyczepiała.
"Cóż, zraniłeś moje serce, Elmo."
"Przestań mnie tak nazywać" spiorunowałem go wzrokiem, pokazując długie ostre paznokcie, a on patrzył na nie w przerażeniu.
"Opanuj się Elena, opanuj."
"O co chodzi w tym projekcie?"
"Chodzi o to, żeby coś zrobić i sprzedać to za dobrą cenę, musimy na tym zarobić" powiedział.
"Jak długo?"
"Pan Dehord dał nam 2 tygodnie na to i musimy napisać raport" powiedział, zamykając swoją szafkę, a ja kiwnąłem głową.
"Co masz w zanadrzu?" zapytałem.
"Nie mam pojęcia... jutro mamy spotkanie z Jasmine u niej w domu po lekcjach" Jej dom? Znam jej motywację... czy on jest na tyle głupi, żeby nie wyczuć tego?
"Okay."
"Dobrze" uśmiechnął się ironicznie i odwrócił ciało. Opuściłem głęboko oddech i poszedłem do automatu z kawą... Potrzebuję kawy.
"Hej Elena" lekko podskoczyłam, widząc Collina pochylającego się nad automatem i patrzącego na mnie uśmiechając się.
"Hej Collin" Wzięłam kawę i uśmiechnęłam się na to.
"Jesteś wolna w tę sobotę?" Znowu?? Collin tutaj mnie lubi, próbowałem mu powiedzieć, że go nie lubię, ale on ciągle próbuje. Kelly, moja najlepsza przyjaciółka, mówi, że jest szalony i nie przestanie próbować podrywać mnie, dopóki mnie nie zdobędzie.
Kelly wie, że podobam się Aidanowi... I wie, że jestem szalona na jego punkcie, ale czasami chce, żebym była z Collinem, bo Collin to dobry facet i jest przystojny.
"Hę?" Odwróciłem się do Collina, gdy machał ręką przede mną.
"Czy jesteś wolna w tę sobotę, Elmo?" powtórzył, nie wiem dlaczego, ale znalazłem się przytakując na to pytanie.
"Świetnie... chcę cię zabrać na kręgle o 4" uśmiechnął się szeroko.
"Kręgle?"
"Tak... lubisz to, prawda? Często tam chodzisz z Kelly" Jak on to wie? Spojrzałem na niego ze zdziwieniem.
"Skąd to wiesz?" zdecydowałem się zapytać.
"Elena... Oczywiście, że wszystko o tobie wiem. Przecież się podobam, pamiętasz?" Nie przypominaj mi tego... Nienawidzę, kiedy tak mówi.
"O której godzinie?"
"W sobotę o 4, przyjadę po ciebie."
"Nie, dzięki... Mogę tam sam dojechać" powiedziałem.
"Nie... Ciebie przyjadę po" o kurwa!

BLSC 2: His Secret Admirer
26 Rozdziały
26
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101