
Rozdział 1
Apr 13, 2026
Calla Lockheart
"Pa, Claudio i James" – pożegnałam się z moimi braćmi, wyszłam z domu i wsiadłam do samochodu. Włączyłam silnik i od razu podłączyłam telefon, żeby słuchać muzyki.
Dzisiaj mam nastrój na Westlife.
Pierwszy przystanek: siłownia… Muszę znowu poćwiczyć, bo dopiero co wróciłam od babci, a wiadomo, jak to jest u dziadków – karmią cię do oporu i mogłam przytyć z jeden albo dwa kilo.
"Hej, Mac" – przybiłam mu piątkę.
"Dziś dzień nóg, Calla."
"No świetnie" – powiedziałam sarkastycznie, a on się roześmiał, patrząc na moją minę.
Byłam gruba w podstawówce. Tak… wtedy ważyłam o 20 kg więcej niż powinnam. Ludzie wyśmiewali, drwili, znęcali się nade mną i przez to całkowicie odcięłam się od innych.
Gdy miałam 14 lat, gnębiła mnie grupa chłopaków zwanych 7 Gold Lifes. Tak, dokładnie ci… Andrew, Christian, Matthew, Aiden, Morris, Daniel… Spośród nich wszystkich moim największym oprawcą był Archer North.
To on potrafił doprowadzić mnie do łez, nazywając mnie „Wielorybem”, „Czołgiem”, „Nosorożcem” i „Hipopotamem”. Nienawidzę Archera Northa z całego serca do dziś… Nienawidzę 7 Gold Lifes, kiedy wszyscy ich uwielbiają za wygląd, ale no cóż… trzeba winić Boga za to, że dał im takie piękne geny.
Przysięgłam sobie, że nigdy już nie będę się z nimi zadawać ani nie zostanę ich przyjaciółką, bo mnie zranili. Gdy miałam 14 lat, często wracałam do domu zapłakana. Moi rodzice w końcu postanowili mi pomóc, zapisując mnie na siłownię i pomagając zdrowo się odżywiać… i przeszłam na nauczanie domowe.
Bieganie, podnoszenie ciężarów, taniec, sporty walki, boks, skakanka i pływanie – robiłam to wszystko. Uwierz mi… wkręciłam się w to na maksa. Schudłam już 25 kg i czuję się świetnie. Chłopacy zaczęli się mną interesować i nawet parę razy się z kimś spotykałam.
Jeśli zapytasz, czy chcę się mścić… odpowiedź brzmi: nie.
Nie chcę już nigdy spotkać 7 Gold Lifes, nie chcę mieć z nimi nic wspólnego, a zwłaszcza z Archerem… Boże, nienawidzę go całą duszą i sercem.
"Mamy dziś specjalne zajęcia z walki, dasz radę?" – zapytał Mac.
"Nie mogę, mam dziś wydarzenie charytatywne."
"No trudno…" – przybiłam Macowi piątkę i teraz mogę jechać do mojego studia. Po prysznicu szybko ruszyłam do auta. Jest 10:00, więc mogę zostać w studiu do 16:00 i wrócić do domu, żeby się przygotować.
Jestem autorką piosenek i producentką… tak, jestem dziewczyną i to właśnie moja praca. Pracuję z wielkimi artystami takimi jak Little Mix, Justin Bieber, Selena Gomez, Meghan Trainor i wieloma innymi.
Mój pseudonim producencki to CALLÄ.
Dziś muszę skończyć 2 piosenki, bo jutro przyjdą do mnie ludzie posłuchać moich demo. Gdy tylko dotarłam do studia… od razu wzięłam się ostro do pracy.
"Chcesz wyjść dziś wieczorem?" – zapytała przez telefon Candice, moja najlepsza przyjaciółka.
"Nie mogę, muszę być na wydarzeniu charytatywnym."
"Szkoda, bo Gale dziś prowadzi. " Kurczę!
"Nie mogę, cholera!" – syknęłam, a ona się zaśmiała.
"Po prostu przyjdź, jeśli dasz radę, okej?"
"Muszę wrócić do domu o 16 i— O rany! Już 16:15… muszę lecieć do domu i się szykować. Pa, Candy" – zakończyłam rozmowę, szybko złapałam torbę, wyłączyłam prąd, zamknęłam drzwi i zbiegłam po schodach do samochodu.
Wsiadłam do auta i pognałam do domu, a jak tylko dotarłam… wskoczyłam pod prysznic. Wysuszyłam włosy, założyłam szlafrok i wyszłam z łazienki. Co dziś założyć?
Założę tę nową, miękką, różową, długą sukienkę – tył jest bez pleców i z dwoma krzyżującymi się paskami, a z przodu zwykły dekolt w serek, ale nie zbyt głęboki. Wzięłam czarne szpilki i szybko się przebrałam. Zakręciłam włosy i zrobiłam makijaż.
Ktoś zapukał do drzwi.
"Tak?"
"Jesteś gotowa?" – zapytał Claudio.
"Tak, już wychodzę," – odpowiedziałam, biorąc kopertówkę i wychodząc z nim. Wszyscy wsiedliśmy do samochodu Claudio i pojechaliśmy prosto na miejsce.
"Spotkamy się tam z Jessicą?" – zapytałam.
"Oczywiście" – odpowiedział James.
Jessica to moja przyjaciółka z dzieciństwa, obie kochamy muzykę i jest niesamowita. Powiedziała, że jest w mieście, więc spotkamy się na tym wydarzeniu charytatywnym.
"Będzie też Landon" – droczył się Claudio, Landon to chłopak, w którym się podkochuję. Jest słodki…
"Cicho bądź" – syknęłam. Wysiedliśmy z auta. Claudio oddał kluczyki parkingowemu i weszliśmy do środka. Weszliśmy do sali balowej, a tam już całkiem tłoczno.
Jak ja mam znaleźć Jessicę w tym tłumie?
"Idę poszukać Jessiki" – powiedziałam do braci, kiwnęli głowami. Przeciskałam się przez ludzi, gdy nagle się potknęłam, bo ktoś przede mną cofnął się o krok.
"Hej… ostrożnie" – ktoś złapał mnie od tyłu. Odwróciłam się, chcąc podziękować, ale zaniemówiłam, bo ten ktoś to był mój największy prześladowca… Archer North.
"Dzięki" – powiedziałam, patrząc na niego przez ułamek sekundy i szybko odeszłam.
Co do licha? Co on tutaj robi? Nie wierzę… Nie chcę być fałszywa, ale Archer naprawdę wygląda świetnie i jest jeszcze przystojniejszy na żywo niż na zdjęciach, ale nienawiść, którą do niego czuję, jest silniejsza, więc konkluzja jest taka… wciąż go nienawidzę.

BLSC 9: His Cold Heart
29 Rozdziały
29
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101