
Opis
Ostrzezenie: Tresc dla doroslych! Pozwolil swojej rece delikatnie sciskac jej piers przez suknie, po czym zastosowal troche sily. Uslyszal, jak wydaje jek w jego usta i polknal go. Zwolnil jej rece i przyciagnal ja do siebie swoja dlonia, jednoczesnie glaszczac jej piers. *** Jego niechciana niewolnica... Ognista i niewinna, Lady Roksolana byla kiedys szanowana i uprzywilejowana corka sultana. Az zostala porwana przez wroga, wszechpoteznego i diabelsko czarujacego sultana, Szejka Jamal Aamila. Bezlitosny krol... Wielbiony jak bog przez swoich ludzi, grzesznie przystojny Jamal bierze Roksolane w niewole podczas ataku i zabiera ja do swojego palacu. Przyciagniety do jej egzotycznej urody, probuje podporzadkowac ja swoim uwodzicielskim kaprysom. Jednak Roksolana odmawia tlumienia swojego odwaznego ducha dla jakiegokolwiek mezczyzny, zwlaszcza tak aroganckiego jak Jamal, ktory widzi w niej tylko swoja wlasnosc, klejnot w swoim haremie i niewolnice, na ktorej zaspokaja swoje przyjemnosci. Polaczeni pragnieniem... Wkrotce Roksolana zaczyna ulegac jego zmyslowym dotykom i w procesie zakochuje sie w nim. Ale w obliczu kolejnego niebezpieczenstwa, wrogow knujacych nikczemne spiski i jego ulubionej kochanki, ktora peka z zazdrosci, czy ci dwoje beda w stanie odnalezc milosc wsrod calego chaosu? Pasjonujaca opowiesc o milosci, pozadaniu i pragnieniu.
Rozdział 1
Jul 14, 2025
Roksolana zatrzymała się w miejscu, patrząc na swoją lewą stronę z uśmiechem. Schyliła się, żeby powąchać zapomniane mnie kwiaty, które kwitły radośnie. Ich fioletowe płatki świeciły jak chwała słońca, a białe drobinki rozrzucone pośród fioletu sprawiały, że wydawało się, jakby w nich drżało czyste życie. Delikatnie kręciły się z lewej na prawą, a potem do przodu i do tyłu, jak nieśmiała panna młoda tańcząca.
Kwiat był ulubionym kwiatem Roksolany spośród wszystkich kwitnących wokół. I
niektóre z tych kwiatów to lilia, czerwona róża, hibiskus, jeżówki, stokrotka i słoneczniki. Było tam także mlecz, który przyciąga motyle i inne dzikie zwierzęta. Wszystkie z nich każda inna dama nie miałaby nic przeciwko patrzeniu. Wszystkie oprócz Roksolany. Nawet jej służące czasami pytały ją, dlaczego tak bardzo kocha kwiaty.
Pamiętała, gdy była mała, a jej ojciec chodził szukać dla nich nowego osiedla, zrywał kilka niezapominajek.
Roksolana otrzymywała od swojego ojca codziennie rano świeże kwiaty. Kładł je obok jej łóżka, gdy spała. Budziła się rano i od razu wiedziała, że jej ojciec tymczasowo odszedł. Jednak jego gest miłości był odczuwalny poprzez te kwiaty.
Roksolana należała do grupy plemion zwanego Dar Sila. Byli to ludzie, którzy zawsze wędrowali po świecie, niedawno jednak znaleźli osiedle w Czadzie. W porównaniu do innych miejsc, gdzie się osiedlali, to było najdłuższe miejsce, w którym plemię pozostało na miejscu.
.
Roksolana spojrzała na sułtanat, który tym razem uczynili swoim domem. Nie byli zbyt daleko od morza, więc zawsze mieli dostęp do świeżej wody i stworzeń z morza. Wokół rosło wiele kwiatów, upiększając to miejsce bardziej niż cokolwiek innego. Chatki były rozrzucone po całym sułtanacie, każda piękna i inna od pozostałych. Na południe od nich znajdował się las drzew, gdzie polowali na świeże zdobycze i owoce.
W sułtanacie znajdowało się także pole treningowe, gdzie mężczyźni doskonalili swoje umiejętności w walce. Było to miejsce, gdzie odbywały się codzienne treningi i zawody. Sułtanat był dobrze zorganizowany, zapewniając swoim mieszkańcom wszystko, czego potrzebowali do życia i rozwoju.
północna część, gdzie wszyscy mężczyźni byli szkoleni. Kobiety nie miały pozwolenia zbliżać się do terenu, jedynym wyjątkiem była Roksolana. Podczas gdy mężczyźni trenowali, kobiety można było zobaczyć zajmujące się innymi rzeczami. Takimi jak gotowanie, sprzątanie, pranie, przycinanie kwiatów i opieka nad dziećmi. Niektóre z nich siadały wokół i plotkowały o różnych rzeczach, a czasem o mężczyznach.
Niektóre dzieci bawiły się i goniły się nawzajem. Inne zakładały pułapki, aby złapać małe zwierzęta, takie jak gryzonie, dla swoich rodziców. O
Tamci po prostu pomagali swoim rodzicom w codziennych obowiązkach. Chłopcy dostatecznie starsi, aby trenować, byli na placu treningowym, ucząc się podstawowych zasad walki.
Nie zawsze byli wędrowcami. Ich korzenie pierwotnie tkwiły w Sudanie. Byli pokojowymi ludźmi, którzy nigdy nie angażowali się w sprawy świata, chyba że miało to na nich wpływ. Jej ojciec zawsze mówił jej, że pokój to jedyny sposób, w jaki świat może się zjednoczyć i rosnąć, nie wojna, w którą wierzyli ludzie.
Roksolana nigdy nie rozumiała, dlaczego plemię nie mogło pozostać w jednym miejscu przez długi czas, szczególnie po śmierci matki w 1947 roku. Jej ojciec, Selim Bayezyd, przeniósł całe plemię z jedynego domu, który znali. Miała wtedy tylko dziesięć lat, a jej brat, Abaan, zaledwie pięć lat. Bez względu na to, ile razy pytała, jej ojciec po prostu mówił, że to w najlepszym interesie plemienia.
Jej ojciec był sułtanem plemienia. I, w przeciwieństwie do większości innych sułtanów,
Jej ojciec był kochany i szanowany przez wszystkich członków plemienia. I dlaczego nie, skoro człowiek zawsze stawiał interes swojego ludu ponad swoimi potrzebami, nawet ponad potrzebami swojej rodziny. Nawet gdy ich matka odeszła w spokoju u boku Wszechmogącego Allaha, ich ojciec był na rozmowach pokojowych z innymi sułtanami.
Roksolana bawiła się naszyjnikiem spoczywającym spokojnie na jej piersi. Po śmierci mamy odziedziczyła ten naszyjnik. Pomaga jej poczuć się związana z matką, szczególnie
kiedy była zdenerwowana. Naszyjnik był prezentem od ojca dla matki jako wyraz miłości, a matka przekazała go jej tuż przed śmiercią.
Podczas gdy inni sułtani dekorowali swój harems kobietami, jej ojciec nawet jednego nie zakładał. Miał oczy tylko dla matki, dopóki była żywa. Nawet po jej śmierci, mężczyzna pozostał wierny. Roksolana pragnęła znaleźć mężczyznę jak jej ojciec, który zawsze ją kochał, bez względu na to, czy byli razem czy nie.
/p>
Ich dom był trochę inny niż inne domy w okolicy, jej ojciec będący sułtanem. Ale służący byli trzymani w najmniejszej ilości i byli traktowani jak rodzina przez członków rodziny sułtana. Jej ojciec nawet zadbał, żeby każdy z nich miał oddzielne chatki do mieszkania i nie byli traktowani jak paczka papierosów.
Dźwięk bębnów dochodzący z daleka przerwał rozmyślania Roksolany, przywracając ją do rzeczywistości. Prawie zapomniała, o czym myślała.
oryginalna misja była. Uśmiech pojawił się na jej twarzy. Przecież to był jej jedyny dzień w całym roku, kiedy mogła robić to, co potrafiła najlepiej.
"Lady Roksolana, jeśli się nie pospieszysz, będziemy spóźnieni" - powiedziała jej jedna z jej dam.
"No to się pospieszmy" - krzyknęła Roksolana, biegnąc tak szybko, jak tylko jej nogi mogły ją ponieść.
Widziała, jak mężczyźni spieszą się, aby dotrzeć na miejsce, podczas gdy kobiety śpieszą się do swoich chat, zakładając hidżaby i kimoruny. R
Oksolana pogładziła swoje odkryte włosy i pomyślała o tym, jak bardzo jej ojciec pozwolił jej podejmować decyzje samodzielnie. Uśmiechnęła się sama do siebie.
"Pospieszcie się" - powiedziała Roksolana swoim eskortom.
Sala sławy, jak ją nazwano, znajdowała się na końcu sultanatu. Roksolana śmiała się z daremnego wysiłku swoich pokojówek, próbujących nadążyć za nią. Wiedziała, że nigdy im się to nie uda. Przecież od momentu incydentu, w którym straciła matkę, trenowała przez ostatnie 7 lat.
o. Jej ojciec upewnił się, że jest pilna i nigdy nie opuszcza treningów.
Roksolana zatrzymała się w miejscu, gdy prawie zderzyła się z postacią stojącą przy drzwiach do sali sławy. Spojrzała w górę i zobaczyła Asleema stojącego jak lalka bez emocji.
"Kiedy nauczysz się przestać biegać, moja pani?" zapytał ją Asleem.
Roksolana poczuła się gorąco na całym ciele. Asleem był częścią janiszarów ich plemienia. Innymi słowy, był członkiem elity, która tworzyła plemię.
wojska. I nie tylko członek, był generałem. Jego ojciec był najlepszym przyjacielem ojca Roksolany i Roksolana słyszała ich rozmawiających o możliwym sojuszu małżeńskim między dwiema rodzinami.
Nie miała nic przeciwko temu. Zawsze lubiła Asleema od czasów, gdy byli młodzi. Tylko on nie przeszkadzał jej w treningach, gdy inni tylko się z niej naśmiewali. Pomógł jej przekonać ojca, żeby pozwolił jej na noszenie spodni, żeby mogła odpowiednio ćwiczyć - co było niezgodne z jej religią. To była bitwa.
Ona zdobyła to dzięki wytrwałości i wykorzystując słabe punkty swojego ojca, którym było jej dobrze opanowane umiejętnością obrony.
"Czy zamierzasz występować w takim stroju?" zapytał ją Asleem.
Spojrzała na wspomniany strój i skrzywiła się. Znowu miała na sobie spodnie. To nie była jej wina. Z biegiem lat po prostu stwierdziła, że są o wiele wygodniejsze od damskiej odzieży.
"Tak" odpowiedziała po prostu, wiedząc, że powiedzenie czegokolwiek innego by się nie opłacało.
Wyniknie z tego więcej sporów o różne sprawy. "Ogłoś moją obecność." Powiedziała mu, kończąc jakiekolwiek spory, jakie mógł mieć. To nie było jego obowiązkiem jako generała, ale Roksolana uwielbiała go prowokować.
"Tak, moja pani," Asleem odpowiedział z szyderczym tonem. Roksolana puściła to w niepamięć, wiedząc, że to ona rozpoczęła. "Księżniczka Roksolana Selim." Wykrzyknął tak głośno, jak pozwalały mu płuca.
Roksolana wywołała swój najlepszy uśmiech, trzymając ręce przed sobą i prostując ramiona.
witaj. Kiedy drzwi się otwarły, delikatnie przeszła, jak tylko mogła. Nie chciała niczego spieprzyć, zwłaszcza dzisiaj. Wiedziała, ile wysiłku włożył jej ojciec, aby dać jej szansę robić to, co naprawdę kochała, czyli tańczyć.
Uśmiechnęła się przywitając się z ludźmi, jak nakazuje zwyczaj. Złożyła hołd elitom zasiadającym przy wysokim stole blisko sułtana. Gdy doszła do swojego miejsca, potrząsnęła włosami Abaana, co przysporzyło jej niezadowolenia od
dwunastoletni człowiek. Uśmiechnęła się do swojego ojca, który lekko skinął głową jako znak uznania.
Ona i jej ojciec doszli do porozumienia wtedy, sześć lat temu, po tym jak sprawiali kłopoty swojemu ojcu i nauczycielom w jej pierwszym roku treningu. Dopóki była posłuszna i ćwiczyła umiejętności szermiercze, pozwolił jej tańczyć co roku w Sali Sław. To było porozumienie, które Roksolana nie była gotowa zaakceptować, wiedząc, że kobiety nie miały prawa uczestniczyć w niczym zgodnym z...
Zgodnie z prawem. Ale gdy jej ojciec uczynił to możliwym w pierwszym roku, zgodziła się szybciej niż poruszająca się kula ognia.
Kiedy zapytała ojca, dlaczego łamie dla niej protokoły. Powiedział jej, że to nie tylko dla niej, ale dla każdej dziewczynki z plemienia Dar Sila. Powiedział jej, że poprzez to, co robi z nią, miał nadzieję, że inni rodzice pozwolą swoim córkom być spełnionymi, robiąc to, czego chcą, a nie tylko będąc gospodynią domową.
Tak więc,
Roksolana w tym roku zmieniła się w buntowniczkę po uzyskaniu zgody od Sułtana i przekonaniu kilku innych dam do dołączenia do niej w tańcu, a niektóre z nich do udziału w konkursie. Zajęło jej wiele wysiłku i przekonywania, aby zmienić ich zdanie. Miała nadzieję, że dzięki temu mężczyźni zrozumieją, że kobiety nie są tylko dobre do małżeństwa. Miała również nadzieję, że same kobiety będą zadowolone pod koniec dnia.
"Assalam Alaikum." Sułtan powitał.
Witajcie wszyscy.
Wszyscy wstali i odpowiedzieli: "Wa Alaikum Assalam", skłaniając głowy jako znak szacunku dla Sultana. Jej ojciec skinął ręką, aby usiedli.
"Wszyscy. Jesteśmy tu dzisiaj zebrani na nasz jednodniowy test. Jak wszyscy wiemy, jest to dzień, w którym testujemy nasze siły w wybranych dziedzinach, aby poznać nasze mocne strony i słabości. Mam nadzieję, że wszyscy wezmą w tym udział. Boże błogosławieństwo jest z nami." - zakończył Sultan.
Wszyscy opuścili salę.
do pola treningowego, gdzie odbyłby się pierwszy konkurs. Zasady gry były proste. W grze brało udział 20 zawodników, którzy zostali podzieleni na grupy po dwóch, w których mieli ze sobą walczyć, aż zostaną tylko dwie osoby do rywalizacji. Ostatnia osoba stojąca miała zostać zwycięzcą roku i otrzymać tytuł najbardziej zawziętego wojownika.
Młodsze pokolenie miało pozwolenie na rozpoczęcie konkursu. Była to walka honorowa między nimi wszystkimi,
ponieważ uważają to za inicjację w dorosłość. Abaan przyszedł pierwszy, a Roksolana uśmiechnęła się, widząc, jak jej ojciec potarł młodemu mężczyźnie po głowie, co spowodowało gniewne spojrzenie Sułtana. Następnie przyszła kolej na dorosłych.
Generał Asleem był pierwszy w rywalizacji z przeciwnikiem i to był szybki pojedynek. Wszyscy już wiedzieli, że ten drugi mężczyzna nie miałby szans nawet na zadrapanie włosa generała. Nastąpiły jeszcze trzy kolejne szybkie pojedynki, a Roksolana była
obrót.
Jej przeciwnikiem był mężczyzna, który nie cierpiał, że walczy ona wśród mężczyzn, więc już spodziewała się trudnego pojedynku. Gdy wyciągnęli swoje miecze, Roksolana mogła dostrzec zamiar zabicia na twarzy mężczyzny i uśmiechnęła się. Ten uśmiech musiał jeszcze bardziej rozwścieczyć mężczyznę, ponieważ rzucił się do przodu, nieobliczalnie. Roksolana uniknęła pierwszego ataku swoim mieczem i jednocześnie uderzyła mężczyznę w brzuch lewą ręką. Chociaż to nie powinno wpłynąć na mężczyznę, wciąż zataczał się.
troszkę zdezorientowany, ponieważ się tego nie spodziewał.
Mężczyzna kopnął ją w brzuch nogami, a Roksolana zgięła się. Jej przeciwnik skorzystał z tego i przeciął jej prawe ramię swoim mieczem. Roksolana nie miała czasu myśleć o rane, gdy zobaczyła miecz unoszący się nad jej głową. Szybko zatrzymała brutalny ruch, podnosząc swój miecz nad swoim karkiem, a efektem było zderzenie dźwięków.
Zaskoczony jej reakcją, mężczyzna powtórzył frontalny atak, co dało Roks
Roksolana zdobyła przewagę, której potrzebowała. Przewróciła się i przecięła mężczyznę po udzie i lewej ręce. Roksolana usłyszała, jak niektóre kobiety oklaskują ją i roześmiała się. Skoncentrowała się ponownie na stojącym mężczyźnie.
Mężczyzna wyrzucił swoje miecz i rzucił się w stronę Roksolany. Chwycił jej prawą rękę w miejscu, gdzie była ranna, a ona wykrzyknęła z bólu, ledwo nie upuszczając miecza z ręki. I wtedy plan mężczyzny stał się dla niej jasny. Chciał, żeby upuściła miecz. Rok
solana uśmiechnęła się i zrobiła dokładnie to, czego chciał jej przeciwnik.
Zanim miecz mógł dotknąć ziemi, złapała go lewą ręką i przechyliła rękojeść do przodu, uderzając nim w głowę mężczyzny. Jej przeciwnik stracił przytomność w ciągu kilku sekund. Roksolana pozwoliła mieczowi spaść i złapała się za ranną rękę. Okrzyk radości ze strony kobiet sprawił, że ból stał się nieco znośny.
Zawody trwały dalej i uczestnicy zostali wyeliminowani, aż została tylko ona i generał Asleem. Kiedy
Przesunęła się w obrębie ringu, połykając ślinę. To było pierwsze formalne zawody, w których miała rywalizować z Asleemem. Zawsze walczyli między sobą, ale tylko dla celów treningowych. I o ile wiedziała, był najmocniejszy wśród swojej grupy. Generał zawsze trzymał się z dala od rywalizacji. Roksolana zastanawiała się, dlaczego w tym roku zdecydował się inaczej.
"Miałam nadzieję, że dotrzesz tak daleko, moja pani" - powiedział Asleem, krążąc wokół ringu.
"Chciałam, żebyś przyszedł tak daleko, moja pani" - powiedział Asleem, krążąc wokół ringu.
"Dlaczego?" zapytała Roksolana, naśladując jego działanie.
"Sułtan powiedział, że mogę tylko poślubić cię, jeśli cię obalam w tej walce. I tak wiesz, nie będę na ciebie łaskawy" - wyjaśnił jej.
Roksolana spojrzała na swojego ojca i zmarszczyła brwi. Jej ojciec obiecał, że powie jej, kogo wybierze dla niej i pozwoli jej zdecydować, czy go chce. Ale tym działaniem, sułtan i jego najlepszy przyjaciel zawarli sojusz.
"Uważaj" - ostrzegł Asleem.
tuż przed tym, jak zaatakował.

Captured For The Sultan's Pleasure
81 Rozdziały
81
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101