
Opis
"Zdejmij swoje ubranie, albo zrobie to sam." poprosil Hank Bishop. To bylo pierwsze polecenie, ktore Sara Martin otrzymala po tym, jak zostala jego zona. Tak upokarzajace... W rzeczywistosci, Sara zostala wyslana do rodziny Bishopa przez swojego ojca tylko po to, aby szukac pomocy finansowej dla jego firmy. Nikt tu nie szanowal Sary. Byla traktowana tylko jako narzedzie do przepedzenia pecha dla swojego meza, czlowieka, ktorego nigdy nie poznala... Ale Sara slyszala o jego zlej reputacji. Mowiono, ze Hank byl bezwzglednym diablem, ktory zabil wielu ludzi. Przerazona, zostala wprowadzona do jego pokoju... Byla tak zaskoczona, ze morderczy diabel byl tak przystojnym mezczyzna! Nigdy nie sadzila, ze przezyje pod jego opieka. Nigdy nie wyobrazala sobie, ze Henderson ukarze cala rodzine Bishopow przez nia... Sara byla gleboko do niego przyciagana. Az pewnego dnia odkryla jego tajemnice...
Rozdział 1
Jul 5, 2024
"Pani Martin, proszę zdjąć ubranie", powiedział stary służący z zimnym wyrazem twarzy i opadającymi oczami. W jego słowach było wyczuć nutkę bezczelności.
Sara Martin ugryzła wargę dolną, "Dlaczego mam zdjąć ubranie?"
Służący uśmiechnął się z lekkim pogardą i powiedział, "Pani wydała dużą sumę pieniędzy na panią jako dobrą przysługę, nie odmówi pani tej małej inspekcji, prawda?"
Jej twarz zbledła, a potem zaczęła rumienić się na czerwono. Czuła się zakłopotana.
sed, Sara ciągnęła za róg swojej koszulki. "Ja... Ja nigdy nie miałam chłopaka wcześniej..." powiedziała.
Służąca zachowywała się, jakby nie słyszała Sarę i powiedziała z niecierpliwością: "Pospiesz się, Pani czeka na mój powrót."
Sara tak mocno wzięła wargę, że prawie ją skaleczyła.
Tylko dzień wcześniej Sara była drugą córką rodziny Martinów. Chociaż nie była faworyzowana i często była prześladowana, Sara nigdy nie doznawała takiego upokorzenia.
na wcześniej.
Zawsze wiedziała, że jej ojciec, ciotka i siostra nie lubią jej z powodu tego, że była nieślubnym dzieckiem ojca. Ale nie spodziewała się, że jej ojciec, aby zrekompensować brak funduszy dla Martin Pharma, zdecyduje się sprzedać ją jako młodą żonę innej rodzinie dla dobrej wróżby!
Przed opuszczeniem domu, jej siostra, William Martin, nawet przyszła osobiście, żeby ją ostrzec, że jej przyszły mąż jest morderczym diabłem.
Jeśli chodziło o to,
Rodzina Bishopów w mieście Jena, wszyscy wiedzieli, że są silni od wieków i dominują losy kraju A. Hank Bishop, głowa rodziny, był znany dla obcych jako "Pan Bishop". Co do tych plotek, opisywano go na różne diabelskie sposoby. Był morderczy, podstępny i bezwzględny diabeł.
Ludzie uciekaliby i ukrywaliby się na samą wzmiankę o jego imieniu, więc idea zawarcia małżeństwa była niemożliwa. Dlatego, gdy starsza pani z rodu Bishopów...
Ily szukał kandydatki na żonę dla Hanka po poważnym urazie, wybrano Sarę.
Firma Martin Pharma potrzebowała pieniędzy, a rodzina Bishopów potrzebowała młodej żony. To była dobra transakcja i przyjemny interes między dwiema stronami. Jednakże, w pierwszy dzień przyjazdu Sary do domu Bishopów, została zabrana do ciemnej komory, aby przejść przez badanie lekarskie.
Służąca zaczynała się irytować jej niechęcią. Zmarszczyła brwi i wykrzyknęła: "Pani Martin, ja nie mam"
Zachowałam twoją godność, zwracając się do ciebie "Panno". Teraz nie zachowuj się tak rozpieszczanie jak księżniczka! Wiem dokładnie, jakim jesteś człowiekiem! Nie chcę tego robić bardziej niż ty! Kto wie, jak długo jeszcze będziesz żyć? Mistrz pozbawił wielu życia, kto wie, kiedy nadejdzie twoja kolej...
"Nic więcej nie mów" - głos Sary był niski i delikatny, mówiła z lekkim południowym akcentem Jena. Jej ton był tak delikatny, że inni by się zasmucili.
czuję się oczarowany. "...Zdejmę się," powiedziała.
Służąca uniosła brwi i z pogardą przejrzała młodą dziewczynę od góry do dołu.
Trzeba przyznać, że Pani domu ma bardzo wyjątkowy gust w wyborze młodej panny.
Mała twarz Sary, o wielkości dłoni, wyglądała niewinnie słodko. Jej brwi były szczególnie piękne, jak kwiaty brzoskwini w deszczową wiosnę. Jej oczy były klarowne jak szkło, jasne i bez
as possible! She has urgent matters to discuss with you! Hurry up!"
Sara sighed in frustration, her fingers freezing in mid-air. It seemed that her plans for the evening were once again being interrupted. With a resigned expression, she buttoned up her shirt and rushed outside to fulfill her aunt's command.
Angelfalls was a grand estate located on the outskirts of the city. It was a place of elegance and sophistication, a symbol of wealth and power. As Sara made her way towards the estate, she couldn't help but wonder what urgent matters her aunt wanted to discuss.
tyle jak to możliwe! Wygląda na to, że Mistrz Biskup traci życie!"
Wiadomość zaskoczyła Ciocię na chwilę, po czym odpowiedziała: "Ale jeszcze nie zbadałam jej ciała..."
Osoba na zewnątrz powiedziała po prostu: "Mistrz Biskup i tak jej nie zatrzyma, nie ma znaczenia czy jest czysta czy nie! Chodźmy!"
Ciocia zgodziła się po chwili namysłu. Biorąc pod uwagę obecny stan Mistrza Biskupa, nie zauważyłby nawet, czy dziewczyna jest czysta. Dając
Sara spojrzała wilkiem i powiedziała do niej: "Podążaj za mną!"
Sara odetchnęła z ulgą i szybko zapinała koszulę. Ale potem myśl o spotkaniu z legendarnym diabłem sprawiła, że poczuła się nerwowo.
Pochyliła głowę i poszła za ciocią Lilly. Po dziesięciu minutach spaceru ciocia Lilly w końcu się zatrzymała i zwróciła się do niej. "Wejdź sama," powiedziała.
Sara spojrzała w górę i zobaczyła się przed dużym antycznym dziedzińcem, zbudowanym w stylu czterobocznym. T
Tu było posadzonych wiele kwitnących krzewów. Przypadkowo, była wiosna, a ziemia była pokryta śnieżnobiałymi płatkami. Widok był zapierający dech w piersiach.
"Czy to... miejsce, gdzie mieszka ten człowiek?"
Zastanawiała się.
Ciotka Lilly pchnęła ją i obojętnie powiedziała: "Pani kupiła cię, żeby odpędzić pecha, więc będziesz służyć Panu Biskupowi dobrze. Może on wyzdrowieje pod twoją opieką."
Po tych słowach rzuciła przestraszonym spojrzeniem na podwórko i zniknęła.
Odruchowo postanowiła odejść w pośpiechu.
Nie było tam nikogo innego, a podwórko było zaskakująco ciche.
Sara głęboko odetchnęła i wszedła na podwórze. Wszystkie drzwi były zamknięte. Spojrzała na główną komorę i ostrożnie wysunęła rękę, żeby zapukać do drzwi.
Nie było żadnej odpowiedzi.
Przez chwilę wpatrywała się w wyrzeźbione drzwi, nie chcąc wchodzić. Postanawiając poczekać na zewnątrz, przysiadła obok drzwi i wpatrywała się w kwiaty na podwórku.
Poza odgłosem rwącej wody, nie było słychać żadnego dźwięku.
Ind, podwórko było wypełnione ciszą. Sara nie wiedziała, jak długo tam była, ale niebo zaczęło się ściemniać. Spojrzała na cichą komnatę, a nagle przyszła jej do głowy myśl, że ktoś wcześniej wspomniał, że Mistrz Biskup umrze, a teraz tutaj było zupełnie cicho. Czy ten człowiek mógł być... martwy?
Zatrwożyła się swoimi własnymi myślami. Zbierając odwagę, delikatnie pchnęła drzwi.
Były odblokowane.
Sara ostrożnie rozejrzała się przez szparę w drzwiach.
Drzwi. Po potwierdzeniu, że pokój był pusty, wszedła do środka.
Dekoracje były proste i trochę mdłe, łóżko z zasłonami było umieszczone na środku pokoju.
Sara przeszła do przodu i delikatnie podniosła zasłonę.
Przygotowała się na najgorsze, spodziewając się zobaczyć martwe ciało Hanka Bishopa.
Ale nie było go widać. Zamiast tego, zobaczyła ciało pełne blizn.
Był to plecy mężczyzny, tak chude, że zarys jego kości był widoczny dla oka. Wszystko
różne rodzaje blizn ciągnęły się wzdłuż jego pleców, a Sara mogła tylko zgadnąć, co je spowodowało. Niemniej jednak, najbardziej ją zaskoczyło to, że mimo że ciało było poturbowane, emanowało czystym dominacją i męskością poprzez szerokie ramiona, wąską talię, bladą skórę i szczupłe mięśnie. Sara natychmiast cofnęła się o dwa kroki. Jej twarz zaczerwieniła się na widok tego i zakryła oczy rękami. "Przepraszam! Nie chciałam..." Wytłumaczyła się.
mężczyzna na łóżku spokojnie ubrał ubrania obok niego. Jego przeszywające spojrzenie przemknęło po smukłej sylwetce dziewczyny, a jego niski głos szepnął: "Czy ty jesteś moją panną młodą?"
Wciąż zakrywając oczy dłońmi, wydała z siebie krzyk. Jej wargi drżały, gdy odpowiedziała: "Tak".
Hank obserwował ją i rozkazał: "Chodź tutaj".
Zdziwiona, Sara powoli opuściła ręce i nagle spostrzegła tak przystojną twarz, że oddech jej prawie zatrzymał się.
Ona h
nigdy wcześniej nie widziała tak przystojnej osoby przez całe 18 lat swojego życia.

CEO One Night Stand
324 Rozdziały
324
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101