
Opis
Odurzona i oszukana, urodzila dziecko posrod tragedii-jej syn zostal falszywie uznany za zmarlego przy porodzie. Przepelniona bolem zniknela, by powrocic lata pozniej ze swoja corka i adoptowanym synem, kierowana nieustepliwym pragnieniem zemsty na tych, ktorzy skrzywdzili ja i jej zmarla matke. Fabula przybiera nieoczekiwany obrot, gdy wychodzi na jaw przerazajaca prawda: jej syn zyje, a jego ojcem jest wplywowy dyrektor generalny.
Rozdział 1
Dec 30, 2025
Samantha Miller, dźwigając swój ośmiomiesięczny ciężarny brzuch, z trudem wspinała się po schodach, opierając się o poręcz, zmierzając do swojego pokoju po dokumentację badań prenatalnych.
Przechodząc obok pokoju matki, przez uchylone drzwi dobiegały głosy rozmowy.
"Mamo, czy Samantha wyszła?"
"Tak, wujek Tom zabrał ją do szpitala na badania prenatalne."
To były głosy jej matki, Sarah Rodriguez, i jej siostry, Suzy Miller.
Wydawało się, że o czymś dyskutują.
Powodowana ciekawością, Samantha podeszła bliżej.
Głos Sarah stał się wyraźniejszy przez szczelinę w drzwiach.
"Czy wszystko załatwione?"
"Mamo, wątpisz w moje zdolności? Już przekupiłam lekarza i pielęgniarkę. Gdy tylko znajdzie się na sali porodowej, już z niej nie wyjdzie. Kiedy umrze, dziecko w jej brzuchu gładko odziedziczy jej udziały. Mamy mnóstwo możliwości, żeby to przejąć."
"Haha..." Sarah zaśmiała się triumfalnie. "Samantha nawet nie może sobie wyobrazić, że to ty ją wtedy odurzyłaś, wysyłając do czyjegoś łóżka. Myślała, że była po prostu pijana. Jest tak głupia jak jej nieżyjąca matka."
Suzy prychnęła z pogardą, "Gdyby ten stary człowiek jej nie chronił, dawno byśmy ją zabili. To wina tego starego głupca..."
"Gdyby nie ten stary głupiec, który mnie odrzucił i zmusił twojego ojca do poślubienia Katii, nie zostałabyś nieślubnym dzieckiem. Ostatecznie Katia i tak zginęła z moich rąk..."
Sarah okazała się morderczynią jej biologicznej matki?
Krew zawrzała w całym ciele Samanthy. Mocno zakryła usta, powstrzymując chęć wyważenia drzwi. Opierając się o ścianę, odwróciła się.
Musiała powiedzieć o tym dziadkowi. Musiała doprowadzić do ukarania Sarah.
Ale z powodu dużego brzucha poruszała się niezgrabnie i przypadkowo przewróciła wazon w korytarzu, powodując cichy hałas.
Sarah i Suzy usłyszały zamieszanie. Ich serca zamarły i otworzyły drzwi. Zobaczyły Samanthę, mocno ciężarną, zmierzającą w kierunku schodów. Z powodu ciąży jej ruchy były szczególnie niezgrabne.
Matka i córka wymieniły spojrzenia, a Sarah szybko dogoniła Samanthę, wyciągając rękę, by ją podeprzeć. Udając troskę, powiedziała: "Samantha, dlaczego wróciłaś? Czy nie miałaś iść na badania z wujkiem Tomem?"
Samantha, zniesmaczona, uniknęła jej dotyku, zachowując bezpieczny dystans. Jej ciało lekko drżało, oczy wypełnione były paniką i strachem.
To było jak patrzenie na niewybaczalnego mordercę.
Jej reakcja potwierdziła przypuszczenia Sarah.
Widząc, że Samantha poznała prawdę, przestała się maskować i ukrywać, pokazując swoje prawdziwe oblicze i groźnie patrząc na Samanthę.
"Samantha, nosisz teraz dziecko, prawda? Nie ekscytuj się za bardzo. W razie gdybyś zaszkodziła dziecku w swoim brzuchu, nie będzie to dobre dla nikogo."
Na powierzchni brzmiało to jak troska, ale w rzeczywistości było to groźba. Wykorzystująca nienarodzone dziecko Samanthy jako środek nacisku.
Samantha naturalnie to zrozumiała. Fale gniewu napłynęły do jej piersi. Spojrzała gniewnie na Sarah i chwiejnym krokiem ruszyła w kierunku drzwi.
Sarah osiągnęła stan szaleństwa. Musiała natychmiast powiedzieć prawdę dziadkowi. Musiała sprawić, by Sarah zapłaciła za życie jej matki.
Obserwując oddalającą się postać Samanthy, Sarah rzuciła złowrogie spojrzenie Suzy.
Suzy zrozumiała, podążyła za Samanthą i z całej siły popchnęła ją, gdy schodziły po schodach.
"Ach..."
Samantha krzyknęła, gdy jej ciało straciło równowagę i potoczyło się w dół schodów.
W momencie uderzenia jej podbrzusze uderzyło o ziemię, przeszywający ból rozprzestrzenił się z brzucha na całe ciało, a duże plamy krwi popłynęły z jej nóg...
Silny zapach krwi wypełnił powietrze.
"Ugh..."
Samantha cierpiała z bólu, zimny pot spływał po jej ciele. Próbowała wstać, ale nie mogła zebrać żadnej siły. Po kilku próbach nie mogła oprzeć się nadchodzącej ciemności, tracąc przytomność.
...
Sala ratunkowa szpitala.
Samantha, pokryta krwią, leżała na stole operacyjnym. Ostry ból w podbrzuszu czuła jak blender miażdżący jej wnętrzności, powodując drżenie całego ciała i wydzielanie zimnego potu.
Kilka niewyraźnych białych postaci poruszało się przed jej oczami. Łzy płynęły niepowstrzymanie. Chciała wołać o pomoc, o swoje dziecko, ale nie miała sił. Nie mogła wypowiedzieć słowa i mogła tylko znosić ból.
W tej chwili w jej umyśle była tylko jedna myśl - jej dziecko musi być bezpieczne, absolutnie bezpieczne!
Nagle poczuła falę ciepła pod sobą, jakby coś desperacko próbowało się wydostać. Wkrótce cały stół operacyjny został zabarwiony na czerwono.
W półśnie, ledwo słyszała, jak lekarz mówi: "Jest za późno. Dziecka nie udało się uratować, śliczny chłopczyk. Jaka szkoda..."
.... Cztery lata później.
Prywatny pokój VIP w hotelu, pięć kobiet siedzących wokół stołu.
"No, świętujmy powrót Lili do kraju. Gdyby nie Lila, nasza Grupa Sky nie zdołałaby z sukcesem wejść do setki najlepszych firm w stolicy. Pracujmy dalej ciężko i starajmy się zastąpić rodzinę Millerów, stając się liderem branży jubilerskiej w stolicy."
Mówiącą była kobieta po czterdziestce, z włosami do ramion i ostrym wyczuciem stylu. Była jedną z partnerek Grupy Sky, Wendy.
A wspomniana Lila to nie kto inny jak Samantha, która zaginęła cztery lata temu i właśnie wróciła do kraju.
Samantha związała swoje kasztanowe, lekko kręcone włosy w wysoki kucyk. Jej usta w pięknym kolorze kwiatu wiśni emanowały prostą, ale modną aurą w jej skromnym służbowym stroju.
"Przyjemność ze współpracy." Uprzejmie uniosła kieliszek w dłoni, przechylając głowę do tyłu, by wypić czerwone wino.
Po wymianie uprzejmości zaczęły omawiać sprawy biznesowe podczas posiłku.
Wendy, siedząca obok Samanthy, przekazała jej najnowsze wieści. "Za sześć miesięcy panna Ellena z rodziny Steele wyjdzie za Alberta Davisa, dziedzica rodziny Davis. Steele'owie chcą podarować Ellenie wyjątkowy zestaw biżuterii jako posag. Otrzymałaś zaproszenie i są zainteresowani współpracą z tobą."
Samantha lekko zmrużyła oczy, a w jej pięknych bursztynowych oczach błysnęło zimne światło.
Ellena - młodsza siostra Ethana Steele'a... przyszła szwagierka Suzy.
Rodzina Steele była największą rodziną w stolicy. Ethan był obecną głową rodziny Steele i prezesem Grupy Emperor.
Cztery lata temu Ethan Steele, który był nieżonaty, nagle miał syna, a biologiczną matką dziecka była Suzy.
Starsi rodziny Steele pokochali tego niespodziewanego wnuka do szaleństwa. Nie szczędzili wydatków na jego miesięczne przyjęcie, wydając miliardy.
Przepych był bezprecedensowy.
Jako wielka dobrodziejka rodziny Steele, Suzy została natychmiast zaręczona z nim przez starszych rodziny Steele.
Ale z nieznanych powodów minęły cztery lata, a oni wciąż byli zaręczeni, bez ceremonii ślubnej.
Mimo to status rodziny Miller w stolicy wzrósł i z powodzeniem weszli do grona dziesięciu najlepszych rodzin.
Widząc jej milczenie, Wendy kontynuowała: "Oczywiście, biorąc pod uwagę pozycję rodziny Steele w stolicy, jest wiele osób, które chcą podjąć się tego projektu. Jesteś tylko jedną z zaproszonych, a rodzina Miller też jest uwzględniona. To, czy uda ci się nawiązać współpracę, zależy od osobistych umiejętności."
Bojąc się, że Samantha się zdenerwuje, Wendy szybko wyjaśniła: "Wierzę, że z twoją siłą możesz zdobyć ten projekt. W ten sposób możesz nawiązać kontakt z rodziną Steele i zadać cios rodzinie Miller."
Samantha uśmiechnęła się, lekko stukając swoim kieliszkiem o kieliszek Wendy. "Oczywiście, ten projekt muszę wygrać."
Chciała więcej niż tylko tego projektu.
Chciała wszystkiego, co związane z Suzy.
Gdyby nie Suzy wtedy, jej syn nie urodziłby się i nie zmarł przedwcześnie.
Nie miała nawet szansy go zobaczyć.
A jednak syn Suzy został dziedzicem pierwszej rodziny.
Dlaczego?
Założyła Grupę Sky, ciężko pracowała nad studiowaniem projektowania biżuterii, wygrała liczne nagrody w światowych konkursach projektowania biżuterii, wszystko z celem zastąpienia rodziny Miller i zostania liderem w branży jubilerskiej.
Co do Suzy...
Chciała, żeby zaznała goryczy bycia porzuconą przez wszystkich i stracenia wszystkiego!

CEO's Genius Triplets
178 Rozdziały
178
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101