
Opis
Arabella dowiaduje sie, ze jest w ciazy z dzieckiem swojego meza, Richarda Giodano. Chce go o tym poinformowac, gdy slyszy, jak rozmawia przez telefon z Eve Rogers, swoja byla kochanka. Z powodu powrotu Eve do Stanow, Richard chce rozwodu. Taki byl zawsze plan, az do momentu, gdy przylapuje Eve na zdradzie z jego najlepszym przyjacielem. Piec lat pozniej spotykaja sie przypadkowo na przyjeciu i Richard odkrywa, ze jego byla zona nie tylko wrocila z dzieckiem, ale jest rowniez atrakcyjna, seksowna CEO Eagle Homes and Interiors. Nawet gdy udaje, ze go nie zna, przysiega, ze nie cofnie sie przed niczym, by ja odzyskac.
Rozdział 1
Apr 24, 2025
POV Arabelli Płyn opuszcza mój pęcherz bez wysiłku. Z zamkniętymi oczami, moje serce bije gwałtownie w klatce piersiowej. Bez powodu, nie chcę już tego robić. Przez chwilę zastanawiam się, jaki krok podjąć, gdy tylko to się potwierdzi. Czy nadal powinnam to kontynuować? Mówią, że ignorancja to błogosławieństwo. Co, jeśli on nie chce teraz dziecka? Zdając sobie sprawę, że patrzę na swój mocz dłużej niż minutę, zbieram wystarczająco odwagi, aby chwycić pojemnik i zanurzyć absorbujący koniec paska testowego PT, a następnie liczę od 1 do 10 i znowu go zamykam. Drżącymi rękoma kładę pasek na płaskim blacie, bawiąc się dłońmi i obserwując minutnik na telefonie. Za pięć minut będę znała swój los. Za pięć minut będę musiała dokonać wyboru. Za pięć minut będę musiała wiedzieć, czy zobaczyć się z nim dzisiaj wieczorem, czy nie. Za pięć minut mój świat albo się zmieni, albo pozostanie taki sam. Zamykam oczy, zaciskam dłonie i niecierpliwie tupam nogami na podłodze. Kiedy znowu otwieram oczy, ślady wątpliwości kobiety, której ledwo mogę rozpoznać w ciągu kilku minut, patrzą na mnie z lustra. Ledwo poznaję siebie. Co się stanie, jeśli rzeczywiście jestem w ciąży? Próbuję się uśmiechnąć, ale mi nie wychodzi. Próbuję zachować spokój, ale drżenie nie ustaje. Próbuję wyglądać na rozgniewaną, może to pomoże mi, jak się czuję, ale nie wyglądam na złą. Moja mina przepełniona jest niczym innym jak niepokojem, nadzieją, wątpliwościami i optymizmem. Coś dzwoni i zdaję sobie sprawę, że to minutnik. Minęło pięć minut. Czas zobaczyć wyniki tego, co zrobiliśmy miesiąc temu. Chociaż moja ciekawość doprowadziła mnie do tego, nie mogę zebrać się na odwagę, by spojrzeć na pasek tuż przede mną. Moje oczy patrzą bezpośrednio w lustro. Nagle moje oczy się zaszkliły. Gula utknęła mi w gardle. Moja klatka piersiowa też jest ciężka. Zaciskając dłoń w pięść i wypuszczając długie westchnienie, opuszczam głowę, by spojrzeć na dwie czerwone linie, wpatrujące się we mnie. Moje serce zatrzymuje się na minutę. Moje oddychanie również się zatrzymuje. Kiedy w końcu dociera do mnie, że to jest to, czego chcę, zaciskam dłoń na ustach, cofając się z wybuchem śmiechu wybuchającym z mojego gardła. W końcu! Jestem w ciąży. Będę miała dziecko. Kiedy moje plecy uderzają o ścianę, dociera to do mnie, sprawiając, że mój śmiech zatrzymuje się w połowie. Moją początkową obawą było wiedzieć, czy on też tego chce. To nie jest tylko o mnie. To o nas. Naszym dziecku. Powinnam mu powiedzieć. Wtedy będę wiedziała, czy chce dziecka tak samo jak ja. Pośpiesznie chwytam pasek i wrzucam go do kosza, zanim wybiegnę na zewnątrz, nie mogąc ukryć swojego podekscytowania. Richard i ja jesteśmy małżeństwem od trzech lat. Nasza relacja nie zaczęła się dobrze. Zaczęliśmy od niewłaściwej nogi. Nasze małżeństwo było aranżowane. Z mojej strony nie było aranżowane. To było to, czego chciałam. Kocham Richarda od pierwszego dnia, kiedy go zobaczyłam. Kiedy biegnę po schodach, moje serce bije coraz mocniej. Kiedy docieram do ostatnich schodów, chwytam się poręczy, aby wziąć głęboki oddech, zanim ruszę w stronę drzwi jego gabinetu. Ale dźwięk zatrzymuje mnie przed otwarciem drzwi, ponieważ moja ręka drętwieje na klamce. "Kocham cię, Ewo", głos Richarda rozbrzmiewa głośno, szokując mnie do żywego. Kiedy jego głęboki, bogaty śmiech się pojawia, wiem, że to nie wyobraźnia i to jest prawdziwe. Wyobrażam sobie, jak jego jabłko Adama porusza się tam i z powrotem, gdy się chichocze. Wyobrażam sobie, jak jego oczy będą promieniować z radości, kiedy bez wahania wypowiada słowo miłości. Ewa. Kim, do cholery, jest ta osoba? Nagle ogarnia mnie intensywny gniew zmieszany z zazdrością. Kim, do diabła, jest Ewa? Kim ona jest, że rozśmieszyła go w ten sposób, kiedy zajęło mi trzy dobre lata, by w końcu zobaczyć jego prawdziwy śmiech? Nieświadomie otwieram drzwi w samą porę, by zobaczyć, jak wstaje zza dużego mahoniowego biurka. Nasze oczy spotykają się na sekundę. Nie wiem, czy widzi gniew w moich oczach, czy wybiera je ignorować, ponieważ odwraca wzrok, jakby nie był niewierny chwilę temu. Zanim zdążę go zapytać, z kim właśnie rozmawiał przez telefon i dlaczego powiedział innej kobiecie, że ją kocha, uprzedza mnie. "Właśnie miałem się do ciebie wybrać", oznajmia, przypominając mi, dlaczego ja tu jestem. Kiedy on tu jest, nie przeszkadzam mu. Rzadko przychodzę tu, by się z nim spotkać, ponieważ nienawidzi przerw i rozproszeń. Jednak rozmawiał przez telefon z kobietą, mówiąc jej, że ją kocha, kiedy powinien pracować. Wściekłość gotuje się we mnie. "Dostałaś papiery?" Żąda niemal natychmiast, nie patrząc na mnie. Zamiast tego zbiera jakieś pliki z biurka i wrzuca je do teczki. Wygląda jakby wychodził. Gdybym nie podsłuchała jego rozmowy z tą rzekomą Ewą, założyłabym, że idzie do pracy. To zwykłe. Ale nie. Głęboko w środku wiem, że to nie praca. To Ewa dzwoni. "Jakie papiery?" Moja ciekawość bierze górę. Powinnam go zignorować i przejść bezpośrednio do sedna o dziecku. Może to sprawi, że zmieni zdanie co do niewierności. "Papiery rozwodowe", mówi beznamiętnie. Moje szczęki opadają, a ja robię krok do tyłu. Nie spodziewałam się tego. Rozwód? Co się stało z zmianami między nami w ciągu ostatnich kilku tygodni? Czy to przez tę Ewę? Jak on może to zrobić? "Ro...Rozwód?" Znajduję się jąkając się, chwytając się za brzuch, jakby miał zniknąć w powietrzu. Kiwa głową i kieruje oczy w moją stronę. "Moja dziewczyna, Ewa Rogers, wróciła", oznajmia bez żadnego wstydu. "Pamiętasz nasze porozumienie? Teraz, kiedy Ewa wróciła, powinniśmy się rozwieść, żebym mógł się z nią ożenić." Ewa Rogers? Jak mogłam zapomnieć? Robię kolejny krok w tył, łzy napływają mi do oczu, a gule za gulem utknęły mi w gardle. Kręcę głową, desperacko chcąc coś powiedzieć. Walczyć o nas. Utrzymać nasze małżeństwo w całości. Powiedzieć mu, że spodziewamy się dziecka. Ale wiem, że nic nie zmieni jego zdania. Wysoki, silny, przystojny mężczyzna przede mną patrzy na mnie z nadzieją i silnym postanowieniem. Nie można zmienić zdania Richarda. Ewa Rogers jest jego obsesją. Jeśli moje aranżowane małżeństwo z nim nie powstrzymało go od kochania jej przez te lata, to nic nie powstrzyma go od poślubienia jej w tym momencie. Zdając sobie sprawę, że tutaj przegrywam, odwracam się na pięcie i wychodzę, zanim łzy popłyną mi z oczu.

CHASING MY EX-WIFE
115 Rozdziały
115
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101