
Opis
Protagonistka powiesci, Cinderella Bortnik, prowadzi zwyczajne zycie. Pracuje, ma kota i nie jest szczesliwa w swoim zyciu. Spedza caly swoj wolny czas przed telewizorem. Jednak podroz na spotkanie po latach zmienia jej zycie drastycznie. Przeprowadzka na wies, nowe hobby, swiezy start i ambitne cele - to wszystko staje przed Cinderella. Czy osoba, ktora przez cale zycie robila tylko to, na co miala ochote, moze teraz stac sie zdyscyplinowana i pelna celu? Jesli tak, w ciagu kilku miesiecy zmieni sie i spelni swoje marzenie o posiadaniu samochodu, Volvo. Jesli nie, bedzie gosposia dla mezczyzny, ktory przez cale zycie sie z niej nasmiewal.
Rozdział 1
Aug 22, 2024
Moi rodzice wyróżnili się szczególną kreatywnością lub może poczuciem humoru, nadając mi imię Kopciuszek. Kopciuszek Bell. Kop-ci-us-zek. Oni czule nazywają mnie "Cindy". A każdy, kto mnie spotyka, od razu wpisuje mnie w grono "niegrzecznych i zarozumiałych dam, które nawet się nie przedstawiają i ukrywają się za ksywkami".
W szkole moje imię nie przyciągało dużo uwagi, ponieważ Kopciuszek był znaną postacią. O niej czytano, robiono kreskówki, i wszyscy po prostu wiedzieli, kto ona była.
Byłam. I prawie wszyscy moi koledzy myśleli, że mieszkam z złą macochą i cały czas zajmuję się sprzątaniem. Ale na szczęście się mylili.
Ale gdy skończyłam szkołę i dostałam się na uczelnię, stałam się żywą opowieścią. "Och, przybyła córka Charlesa Perraulta", "Co tam, zgubiłaś buta i czekasz na księcia?" Nawiasem mówiąc, studiowałam na wydziale dziennikarstwa. Ale nigdy nie pracowałam jako dziennikarka przez jeden dzień. Jedynym powiązaniem, jakie mam z słowem "m
"Kiosk" to moja pierwsza prawdziwa praca - sprzedaż magazynów.
Ogólnie rzecz biorąc, moje życie zawsze było niezwykłe, podobnie jak nazwa mojego statku. Mimo że dorastałem w rodzinie lekarzy, mam silną nietolerancję na widok krwi i zapach szpitala. Od dzieciństwa chciałem tańczyć, ale z powodu pewnych kompleksów nie chodzę na dyskoteki, a nawet gdy jestem w klubach, wolę spokojnie usiąść przy stole zamiast tańczyć. Moja pierwsza miłość jest daleka od bycia pruderyjną.
Odkąd, jak w historii mojego imiennika. Zwykły chłopak ze szkoły, który nie zdał egzaminów i poszedł do wojska. A wrócił już żonaty.
A teraz siedzę w moim salonie - małym, przytulnym pokoju w dwupokojowym mieszkaniu - i patrzę na kominek. Wyobrażam sobie trzaskające drewno (mam elektryczny kominek i nie ma nawet kawałka drewna w pobliżu) i piję herbatę. Wczoraj mój chłopak mi się oświadczył i zdałam sobie sprawę, że jedyną rzeczą, której nie chciałabym stracić, jest...
Zrezygnowałam z mojej wolności. I jak mądra 27-letnia kobieta, po prostu wyłączyłam telefon i zamknęłam się w domu.
Zastanawiam się, czy Jensen zrozumiał, że moje zachowanie oznacza "nie"? Czy nasze relacje się skończyły? Może on teraz siedzi w domu z matką (to inna historia) i płacze, wspominając nasz pierwszy pocałunek, nasze podróże, nasze randki? A może teraz w najbliższym barze całuje go jakaś niebieskooka blondynka? A najważniejsze - co powinnam zrobić? Jak powinnam być?
Czuję pocałunek przystojnego
Facet z wąsami. Jego pocałunek jest tak przyjemny, absolutnie wiem, że to miłość. Ale to nie Jensen. Co? Otwieram oczy i widzę piękne stworzenie z wąsami - szara sierść, bursztynowe oczy, miękkie poduszki na łapkach. To Richard - mój kot. Mój wierny towarzysz podczas nocnych wypraw do lodówki, miłośnik drzemek do południa i zaciekły przeciwnik telewizora, który zakłóca jego sen.
Uświadamiam sobie, że wczoraj przypadkiem zdrzemnąłem się podczas oglądania kominka. Cholera! Praca! Która godzina?
Czyż tak? Jaki dziś jest dzień? Co powinienem ubrać?
"Miau" - Richard słodko odpowiada.
I patrzę na kalendarz i rozumiem, że dzisiaj jest sobota i nie muszę nigdzie iść. Chociaż kogo ja oszukuję? Pracuję jako menedżer sprzedaży i ogólnie nigdy nie muszę nigdzie iść. Siedzę przez 8 godzin przy komputerze w mojej piżamie i dzwonię do biednych kobiet, które wierzą, że kurs za 30 dolarów pomoże im stać się szczęśliwymi, sukcesywnymi i bogatymi. Ale osobiście jestem pewien, że każdy napisał w.
Ich los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los los
ym, gromadzenie się naszej firmy i urodziny. To wszystko, co teraz zajmuje moje myśli. I tak, wiem coś o "byciu w chwili obecnej" i "byciu w zasobie", ponieważ dokładnie to uczy Iren Cheery - moja szefowa i, moim zdaniem, największy oszust w historii psychologii kobiecej.
I chociaż doskonale wiem, co i jak sprzedaję, nie mam pojęcia, jak być w tej chwili i jak być w zasobie.
Telefon... Jensen...
Cześć, Kopciuszku. Gdzie się podziałaś?
Widziałem wiadomość? Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje wiadomości? Pisałem do Ciebie całe przedpołudnie.
Jensen, cześć. Przepraszam, byłem bardzo zmęczony wczoraj i poszedłem spać zaraz po pracy. Jesteś na mnie zły?
Nie. Wiesz, rozmawiałem z mamą i postanowiliśmy, że pospieszyłem się z oświadczynami. Nie jesteś odpowiednia dla mnie. Potrzebuję bardziej domowej i pracowitej kobiety.
Co? - mówię, nie rozpoznając faceta, z którym spotykałem się przez ostatni rok.
No cóż, tak. Potrzebuję kogoś, z kim mogę pisać scenariusze i muzę, która mnie inspiruje.
Powinno być tak. Zawsze powinno być ciepłe jedzenie w domu, czystość, i powinniśmy móc wyjeżdżać na wakacje, a ja powinnam mieć czas, aby czerpać inspirację z życia.
Jensen, masz 32 lata! Pracujesz jako listonosz. Co do twoich scenariuszy, tylko o nich słyszałam, ale nigdy ich nie widziałam. A wszystkie wycieczki, które mieliśmy, były zaplanowane, opłacone i zorganizowane przeze mnie! - wręcz krzyczę przez telefon.
O to mi właśnie chodzi. Obwiniasz mnie. Po prostu nie jesteś gotowy, aby być prawdziwą musą. Zawsze...
Wszyscy mówią, że mężczyzna powinien mieć poważną pracę i stabilne dochody. Ty żyjesz w swoich marzeniach. Jesteś bardzo daleko od prawdziwego życia. Do widzenia!
Nie, to ty jesteś ten, który jest daleko! To ty! Cześć! Jensen! - słyszę serię krótkich dźwięków w odpowiedzi.
Tak więc. Właśnie zostałam porzucona przez faceta, który kilka dni temu chciał dzielić "radości i smutki". A jednocześnie obwiniał mnie za chęć posiadania normalnej pracy przez mężczyznę. Ale ja! Zabierałam go do restauracji, płaciłam za nasze wakacje, oferowałam
Poprosiłem go, żeby zamieszkał ze mną. A to jest to, co dostałem w zamian - policzek w twarz.
Czuję się tak strasznie w środku - to ja! To ja powinienem go odrzucić! On nie jest tego wart, nie odwrotnie!
I, jak klasyczny moment na Instagramie, powinienem sobie nalać kieliszek wina, wziąć cienkiego papierosa, usiąść na parapecie i pomyśleć o Jensenie. Ale czy to ja się mylę, czy szablony są przestarzałe, sięgnąłem po puszkę piwa, włączyłem "Seks w wielkim mieście" i znalazłem jakieś chipsy (które...)
Przez dwa pełne dni trzymałam go w "na wypadek deszczowego dnia" schowku. Myślę, że ten dzień nadszedł).
Więc dlaczego, dlaczego nie jestem tak wolna jak Samantha? Dlaczego zawsze szukam wsparcia, zrozumienia i miłości u mężczyzn?

Cinderella of Our Time
59 Rozdziały
59
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101