
Opis
Ksiazka erotyczna o wilkolakach dla osob pelnoletnich Olivia Sprzedana w celu splacenia dlugu, grzesznie goracy Matteo wyrzucil mnie do swojej mrocznej posiadlosci, bez zamiaru wypuszczenia mnie. Jest dominujacy, bezwzgledny, zimny... A takze cos niegodziwego - przystojny, jak diabli, samiec alfa. Powinnam uciekac, gdy tylko jego szorstkie dlonie dotkna mojego niewinnego ciala. Nie powinnam pozwolic mu zerwac mojej bielizny. Ale robie to. Zamierza mnie zlamac, uczynic swoja niewolnica. Wymaga calkowitego posluszenstwa, a ja chce sie oprzec. Naprawde chce. Ale moje mroczne, buntownicze serce nie pozwala mi. Matteo Nigdy nie pragnalem tak bardzo zniszczyc kogos, jak pragne zniszczyc ja. Jest obrazem niewinnosci. Miekka skora wolna od trudu prawdziwej pracy, ladne usta do ssania i bunt w jej oczach. Nie moge sie doczekac, az ja zlamie. Az sprawie, ze blaga o litosc. Az wykrzyknie moje imie, kiedy zabiore jej jedyna rzecz, ktora nigdy nie dala innemu mezczyznie. Mysli, ze moze mnie oczarowac, zeby mnie wypuscic. Ale nie rozpoznaje, jak diabel tanczy w mojej duszy. Nigdy nie spodziewalem sie, ze stanie sie moja obsesja. Ale jest. I teraz musze sie jej pozbyc, zanim mnie pochlonie.
Rozdział 1
Sep 25, 2023
==Olivia==
Telefon zadzwonił po raz n-ty i wiedziałam, że muszę to sprawdzić. Jak tylko zobaczyłam nazwę na telefonie, przygotowałam się na to, co miało nadejść.
Wyszedłem z biblioteki i wszedłem do korytarza.
"Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!" Ten pisk mógłby mi rozsadzić bębenki. Wzdrygnęłam się, odsuwając telefon od ucha, aby uniknąć jakiejkolwiek szkody.
Uśmiech pojawił się na moich ustach, gdy chrapliwa piosenka urodzinowa dotarła do mojego ucha.
"Dziękuję, Leah."
"Przepraszam? Mam 21 lat" - powiedziałem.
"O to chodzi. Teraz możesz dołączyć do mnie i iść do baru i pić ile chcesz."
"Nie ma mowy. Wiesz o tym."
"O, zobaczymy" - powiedziała i zaśmiałem się. "W każdym razie, jaki jest plan? Gdzie zamierzamy pójść?"
"Do łóżka."
"Huh?"
Przekręciłem oczami, wiedząc co jej chodzi po głowie. "Idziemy do łóżka. Chcę powiedzieć, że idziemy spać."
"Ojej. Dlaczego musisz psuć imprezę? Oczywiście, że nie będziemy..."
g że. Słuchaj, to jest twój dwudzieste pierwsze urodziny.
Wiem, mamusiu.
Więc, stworzymy wspomnienie. 17:30. Daj znać.
Chyba zapomniałaś, oficerze. Moje zajęcia zaczynają się o 17.
Przeklinała pod nosem. No to po prostu pójdziemy zaraz po tym, jak skończysz. Będzie lepiej.
Pokręciłam oczami. Cześć, Leah. Rozłączyłam się.
Podpisując się, wróciłam do biblioteki, żeby dokończyć czytanie.
###
Spojrzałam na zegarek na nadgarstku i zdałam sobie sprawę, że jest już 21:00. W końcu koniec moich zajęć.
jako już. Mam jeszcze jedno zamówienie gotowe dla klienta, potem poszedłem do przebieralni i rozwiązałem fartuch. Przygotowałem swoje rzeczy i wyszedłem z kawiarni. Kiedy wyszedłem na zewnątrz, nie mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem, a raczej w kogo. Leah, opierając się o swój samochód dostawczy. Ta dziewczyna nie przestawała mnie zadziwiać.
"Jak długo tu byłaś?"
Spoglądała na swój zegarek. "Trochę ponad godzinę, dziękuję" powiedziała, a potem zacisnęła twarz. "Ojej, wyglądasz... żałośnie."
Podążyłem jej wzrokiem i oceniłem.
Wystawiła mnie sama siebie. Oczywiście, wyblakły t-shirt i niebieskie jeansy to nie jest jakiś wyrazisty ubiór, ale to nie daje jej prawa, żeby mi to wypominać.
"Hej, uważaj."
Przykręciła oczami. "Wsiadaj."
Usiadłem na miejscu pasażera w samochodzie. Spodziewałem się, że ruszy, ale gdy tego nie zrobiła, spojrzałem na nią. Patrzyła na mnie. Znałem ten spojrzenie.
"Nie, Leah. Nie zamierzam pilnować Bamy dla ciebie."
Bama to jej Chihuahua. Leah kiedyś prosiła mnie, żebym się nim zajął albo był dla niego rodzicem.
kiedykolwiek była poza swoimi wieloma seminariami. Zawsze odmawiałem oferty, ponieważ nie tylko nie miałem dużo wolnego czasu, ale także nie byłem osobą zainteresowaną zwierzętami jako takimi.
Przekręciła oczami. "Znam cię na tyle, żeby ci nie ufać z moim szczeniakiem, ale to nie istotne."
"Dobra, o co chodzi?"
Jej uśmiech rozszerzył się, aż zaczęła się śmiać. "Och, nie mogę uwierzyć, że osiągnąłeś wiek rozsądku."
Westchnąłem. "Na litość boską, Leah. Mam 21 lat, co dosłownie oznacza, że
Dotarłem do tego wieku odpowiedzialności jakieś trzy lata temu."
Ona się zaśmiała, a ja miałem ochotę oderwać jej uśmiech.
"Tak, pewnie."
"Wiesz, nie znoszę, kiedy wytykasz mi mój rozmiar."
Ona jeszcze bardziej się roześmiała, a ja od razu żałowałem swoich słów. Siedziałem w milczeniu, frustrując się, gdy ona nadal się rechotała.
"Przepraszam, takiem. Przepraszam. Wszyscy wiemy, jak urocze są takie drobne jak ty."
Kiedy nic nie powiedziałem, ona się uspokoiła. "Dobra, przepraszam."
Przepraszam. Na serio."
Pokiwałem ramionami.
Spojrzałem na nią, gdy wyciągnęła rękę do tylnej kanapy. Wyjęła wstążkowany pudełko i podała mi je.
Natychmiast moja złość zniknęła. Leah, pomimo że potrafiła być irytująca, była doskonałym przykładem przyjaciela. Zawsze była przy mnie i nie mogłem niczego zrobić bez niej.
Wziąłem pudełko. "Dziękuję."
Uśmiechnęła się. "Proszę bardzo. Ale obstawiam, że będziesz
więcej zakochany, gdy dowiesz się, co jest w środku."
"No dalej, czy próbujesz mnie skusić, żeby to otworzyć?"
"Och, nie nie. Ale nie mogę się doczekać... wiesz co, zapomnij," powiedziała. "Do baru!"
Westchnąłem. Zaczyna się znowu.
"Nie ucieknę przed tym," powiedziała, odpalając silnik samochodu.

Claimed By The Rogue Alpha
90 Rozdziały
90
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101