
Opis
Emily zostala wybrana przez swoja rodzine wbrew swojej woli, aby poslubic Jaydena, CEO grupy Jace. Jednak Jayden prowadzil rozwiazle zycie nawet po zareczynach. Zaledwie dwa dni przed slubem, Emily przylapala go na zdradzie i postanowila zakonczyc to malzenstwo. Jednak jej rodzina nie chciala o tym slyszec. Zostala odurzona i zabrana do jego pokoju w nocy. Ale jak to bywa, los mial inne plany. Okazalo sie, ze doszlo do pomylki i zamiast tego, zostala zabrana do innego pokoju. Okazal sie nim byc CEO Blackwood Towers, czyli szef najpotezniejszej firmy w kraju. Noah byl rowniez najbardziej pozadanym kawalerem w miescie. Aby ocalic swoje imie przed skandalem po tej jednej nocy, Noah proponuje Emily dwuletni kontrakt malzenstwa. Emily chetnie go akceptuje, aby ocalic sie przed swoja rodzina i Jaydenem. Mala wiedziala, ze podjela trudna decyzje i ze jest sama w tym malzenstwie.
Rozdział 1
May 18, 2026
Stała przy drzwiach i znów nasłuchiwała. Rzeczywiście, hałas dochodził z pokoju. Słyszała ich jęki i dźwięki klapsów. Otworzyła drzwi, aby ujrzeć niezdrowy i nieświęty widok. Tam, na łóżku, był jej rzekomy narzeczony, całujący się z obcą kobietą. Byli tak pochłonięci aktem, że nie zauważyli jej obecności.
"Mocniej, kochanie," dobiegły jęki kobiety.
Emily nie mogła tego dłużej znieść. Mocno tupnęła nogą o podłogę. To przyciągnęło ich uwagę. Jayden spojrzał na nią jak na muchę, która wpadła do jego jedzenia. Nawet nie zadał sobie trudu, żeby się przykryć.
"Co z tobą nie tak?" zapytał Jayden ze złością.
"Naprawdę! Jayden?" odpowiedziała Emily.
W końcu Jayden zdobył się na przyzwoitość, by założyć spodnie. Rzucił prześcieradło w stronę kobiety, dając do zrozumienia, że powinna się przykryć.
"Nie widzisz, że nam przeszkadzasz?" zapytała kobieta na łóżku. Była wyraźnie zła, że jej moment z miliarderem został przerwany.
"Wynoś się," powiedział Jayden beznamiętnie.
"To ona powinna się wynieść, a nie ja. Jestem twoją narzeczoną, na miłość boską, Jayden," wściekła się Emily.
"Narzeczona, akurat," zadrwiła kobieta. "Kim ty myślisz, że jesteś? Jakąś nędzarką próbującą wyjść za Jaydena Masona? Może cię poślubi, ale nigdy cię nie pokocha. Znać swoje miejsce."
Emily odwróciła się do Jaydena,
"Nie możesz okazać mi trochę szacunku? Nasz ślub jest za dwa dni."
"Więc..." zaczęła kobieta.
"...Zamknij się," przerwała Emily. "Powinnaś być cicho i wstydzić się swojej głupoty. Chodzisz z kim popadnie."
"Jayden. Ona mnie dręczy!" powiedziała kobieta, starając się być kokieteryjna.
"Wyjdź, Emily," powiedział ponownie Jayden.
Emily była zirytowana, że Jayden wybrał obronę kobiety, a nie jej, swojej przyszłej żony.
"Nie wyjdę za ciebie," stwierdziła stanowczo.
Jayden się uśmiechnął. "Co? Nie odważyłabyś się."
"Zobaczysz, jak to zrobię," odpowiedziała Emily.
"Nikt cię nie poślubi, jeśli cię odrzucę. Nikt się nie odważy. Zachowuj się i wyjdź teraz, gdy jestem miły, albo sprawię, że tego pożałujesz," zagroził Jayden. Emily pomyślała o jego słowach i zdała sobie sprawę, że to prawda. Nikt nie odważyłby się jej poślubić, gdyby została odrzucona przez tak potężnego człowieka jak Jayden Mason. Odwróciła się i wyszła z pokoju. Ale była zdeterminowana, żeby nie zgodzić się na małżeństwo.
Emily zatrzymała taksówkę, by zabrać ją do domu. Siedziała w milczeniu, a łzy spływały po jej twarzy. Miała zaledwie 21 lat. A jednak los nigdy się do niej nie uśmiechnął od chwili, gdy się urodziła. Rodzice nią gardzili i nigdy nie zaznała spokoju w domu. Musiała pracować, aby się utrzymać. Mimo to jej rodzina wciąż chciała ją wykorzystać do osiągnięcia niezależności finansowej i obfitości. Byli zdeterminowani, by wykorzystać ją do ostatniej kropli krwi. Jej matka, ojciec i siostra byli wszyscy winni. Żaden, nawet jeden, nie był wyłączony. Nie była w niczyich dobrych książkach. Jej zbrodnia i to, co zrobiła, by zasłużyć na takie złe traktowanie, nie były jej znane.
"Proszę," życzliwy kierowca podał jej chusteczkę. Wtedy zdała sobie sprawę, że płakała. Wzięła chusteczkę i wymusiła uśmiech. "Dziękuję," powiedziała grzecznie. Przynajmniej jedna osoba była dziś dla niej miła. Gdyby tylko jej rodzice również mogli się nauczyć i być dla niej mili...
"Jesteśmy na miejscu," kierowca oznajmił, wyrywając ją z myśli. Emily wzięła głęboki oddech i wysiadła z samochodu. Wróciła do swojego piekielnego domu. Otworzyła drzwi i spotkała się z trzema parami oczu, które patrzyły na nią z ekstremalną wrogością.
"Dobry wieczór, mamo i tato," przywitała się i próbowała przemknąć do swojego pokoju. Rodzina była przy stole i jadła kolację. Jej starsza siostra, Rose, przewróciła na nią oczami.
"Czemu jesteś w domu? Powinnaś spędzać noc w rezydencji Masonów," jej matka, Olivia Grant, szybko zauważyła. Nie kłopotała się ukrywaniem okrucieństwa w swoim głosie. Chciała się pozbyć Emily za wszelką cenę.
"Już nie wychodzę za niego za mąż," odpowiedziała Emily.
"Co!" krzyknęły Olivia i Rose jednocześnie.
"To musi być żart. Nie pozwolę ci zrujnować naszych szans w tej rodzinie. Nie przyniesiesz nam wstydu. Tak. Nie przyniesiesz. Szybko, idź teraz i wracaj do rodziny Masonów," powiedziała Olivia złośliwie.
Emily się nie wzruszyła. Olivia była zaskoczona. Emily zawsze była posłuszna przez całe swoje życie.
"Nie mamo. Nie wychodzę za mąż…"
Rose przerwała jej uderzeniem. "Jak śmiesz sprzeciwiać się naszej matce? Ojcze?" Rose zawołała ojca na pomoc.
Pan Williams Harper patrzył w milczeniu. Jego serce krwawiło trochę dla Emily, jego najmłodszej córki. Emily również zwróciła się do ojca. Był jej ostatnią nadzieją.
"Ojcze, nie mogę poślubić Jaydena. On nie będzie mnie dobrze traktował," płakała.
"Dobrze traktować, rzeczywiście. Nie zasługujesz na nic lepszego, ty bezużyteczne dziecko," wypluła Olivia.
Serce Emily bolało, gdy słyszała te słowa od własnej matki. Była do tego przyzwyczajona, ale każdy komentarz z dnia na dzień uderzał ją inaczej. Błaganie ojca było na próżno. Chociaż miał dla niej trochę współczucia, jego żona i jej matka również miały na niego duży wpływ. Spojrzał na swoją żonę, a ona rzuciła mu złowrogie spojrzenie. Otworzył usta i powiedział do Emily,
"Emily, słuchaj swojej matki. Wróć do rodziny Masonów."
To była zawsze ta sama stara historia. Zawsze 'słuchaj'. Emily nie miała nic do powiedzenia w tym domu. Weszła do swojego pokoju we łzach i złości.
Rose i jej matka wymieniły spojrzenia.
"Mamo, ona musi iść, prawda? Nie możemy stracić dużo pieniędzy i szansy na szczęśliwe życie. Pomyśl o sławie, bogactwie, władzy i szczęściu, które za tym idą. Nie możemy jej puścić, prawda?" zapytała Rose.
"Zdecydowanie. Musi wyjść za mąż. Ale okazuje się być uparta. Ślub jest za dwa dni. I musi być w jego domu dziś wieczorem. Nie możemy popełnić błędów, bo mogą zmienić zdanie. Co robimy, moje drogie dziecko?" odpowiedziała Olivia.
Rose pomyślała przez chwilę i powiedziała,
"Zostaw to mnie, mamo. Albo pójdzie sama, albo ja ją zmuszę. Wystarczy, że ją odurzę i wyślę."

Contract Marriage; Fated Love
137 Rozdziały
137
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101