
Opis
Ona kochala go calym sercem; zrezygnowala dla niego ze wszystkiego; odeszla z firmy swojego wujka, ktora miala odziedziczyc po ukonczeniu studiow; stala sie gospodynia domowa; wszystko po to, zeby go uszczesliwic; ale co otrzymala w zamian? Tego samego dnia, kiedy urodzila dziecko, rzucil jej rozwodowym pismem prosto w twarz, a na dodatek odebral jej dziecko, wysylajac ja z niczym. Piec lat pozniej zaluje swoich czynow i chce ja z powrotem, ale jest juz za pozno. Kobieta, ktora rozwiodl sie piec lat temu, juz nie jest taka sama; teraz jest jedna z najbogatszych miliarderek w kraju i teraz wszystko, czego pragnie, to sprawic, zeby mezczyzna, ktory ja skrzywdzil, stracil wszystko, na co tak ciezko pracowal, i wreszcie odzyskac swojego syna. Czy uda jej sie zrealizowac swoja misje zemsty, czy tez skonczy sie na tym, ze znow sie w niego zakocha?
Rozdział 1
Jan 10, 2026
„Co to ma znaczyć?” – Sarah grzmiała gniewnie na męża, pokazując mu dokument, który trzymała w ręku.
„A jak myślisz, co to jest?” – zapytał ją z przewrotnym uśmiechem, głaszcząc twarz noworodka, który spał spokojnie na jego kolanach.
Sarah, nie mogąc pojąć, co się dzieje, wpatrywała się w niego, czekając na wyjaśnienia.
Wrócili właśnie ze szpitala kilka godzin temu, po tym jak z powodzeniem urodziła pierwsze dziecko. Po powrocie postanowiła się trochę zdrzemnąć, ponieważ była bardzo zmęczona. Po przebudzeniu zobaczyła na łóżku jakieś dokumenty. Bez wahania wzięła dokument, aby sprawdzić, co to jest. Była zaskoczona, widząc, że to papiery rozwodowe już podpisane przez jej męża, a jej dziecka, które spało w łóżeczku, nie było już w pokoju.
Z bijącym sercem pobiegła do salonu, tylko po to, by zobaczyć swoje dziecko śpiące spokojnie na kolanach męża. Przynajmniej to było dla niej ulgą, ale teraz głównym problemem były papiery rozwodowe, które znalazła obok siebie.
„Cóż, wygląda na to, że nie potrafisz już czytać, ale z przyjemnością ci pomogę. To, co trzymasz, to papiery rozwodowe, i jak widzisz, już podpisałem swoją część. Mam nadzieję, że podpisałaś swoją?” – zapytał ją mąż z dociekliwym wyrazem twarzy.
„To musi być jakiś żart” – wymamrotała do siebie.
„Słuchaj, Xavier, jeśli to żart, proszę, przestań. Nie jestem teraz w nastroju do żartów, a mogę odzyskać swoje dziecko?” – zapytała go, zbliżając się do niego, ale natychmiast dwóch jego ochroniarzy ją zablokowało.
„Czy wyglądam na kogoś, kto żartuje?” – zapytał ją, a jego uśmiechnięty wyraz twarzy zastąpił gniewny.
„Ty, spośród wszystkich ludzi, powinnaś wiedzieć, jak bardzo nie cierpię żartować, Sarah Jones” – powiedział do niej, nazywając ją pełnym imieniem i nazwiskiem, co robił tylko wtedy, gdy mówił poważnie.
Tym razem Sarah nie potrzebowała wróżki, aby wiedzieć, że nie żartuje z rozwodem.
"Możesz mi powiedzieć, dlaczego żądasz rozwodu?" zapytała Sarah, przygryzając wargi, aby stłumić swoją złość.
"Rozwodzę się, ponieważ już dostałem to, czego chciałem, czyli dziecko, i nie widzę powodu, by trzymać cię tutaj, udając każdego dnia, że jestem w tobie zakochany," powiedział jej bez emocji.
Sarah po prostu nie mogła uwierzyć własnym oczom; to było jakby ktoś wylał na nią wiadro wody, budząc ją z głębokiego snu. Mężczyzna, którego kochała całym sercem i dla którego zrezygnowała ze wszystkiego, teraz patrzy jej w oczy i mówi, że przez te trzy lata, które byli razem, udawał, że ją kocha. Dla niej to wszystko było tylko snem, i jedyne, czego chciała, to obudzić się z niego.
"To żart, prawda?" zapytała męża, powstrzymując łzy, które już formowały się w jej oczach.
"Skoro uważasz, że to żart, dlaczego nie pozwolisz, żebym pokazał, że tak nie jest?" powiedział do niej zirytowanym tonem.
"Idź i wynieś wszystkie jej rzeczy," rozkazał jednemu ze swoich strażników, który skinął głową, zanim przeszedł obok niej i skierował się w stronę ich pokoju.
"Teraz, czy myślisz, że nadal żartuję?" zapytał ją, wpatrując się w jej oczy.
Gdy poprosił strażnika, by wyniósł wszystkie jej rzeczy, Sarah zdała sobie sprawę, że mówił całkiem poważnie. Łzy, które powstrzymywała, teraz swobodnie spływały po jej policzkach, podczas gdy patrzyła na mężczyznę, którego kochała całym sercem, ale nadal nie mogła zrozumieć, dlaczego czekał, aż urodzi dziecko, zanim zażądał rozwodu. Byli małżeństwem przez ponad trzy lata, a po ślubie poinformowała go, że nie jest jeszcze gotowa na dzieci. Na początku sprzeciwił się tej decyzji, ale nigdy nie mówił o rozwodzie. Jeśli czekał ponad trzy lata, aż urodzi, zanim zażądał rozwodu, to znaczy, że dziecko było dla niego ważne, ale dlaczego chciał dziecko, to coś, czego nadal nie wiedziała i nie obchodziło jej to. Jedno było pewne, nie zamierzała odejść bez swojego dziecka.
"Cóż, jeśli rozwód to to, czego chcesz, nie ma problemu, ale wychodzę z moim dzieckiem," powiedziała do niego, wycierając łzy z twarzy, ale on tylko wyśmiał ją drwiąco.
"Przykro mi to mówić; to się nie stanie; wychodzisz tylko z własnymi rzeczami i niczym więcej," powiedział do niej poważnym tonem.
"Czy myślisz, że czekałem na twoje urodzenie przed zażądaniem rozwodu bez powodu? Myślisz, że bez powodu zmarnowałem trzy cenne lata z tobą, tolerując twoje bzdury, robiąc wszystko, by cię zadowolić, a jednocześnie porzucając kobietę, którą kochałem?" zapytał z podłym uśmiechem, po czym potrząsnął głową w niedowierzaniu.
"Cóż, pozwól, że ci to powiem: chciałem tylko, żebyś była matką, która urodzi mi syna, aby majątek mojego zmarłego ojca został mi przekazany. Nie wiem, dlaczego stary człowiek zażądał, żebym się ożenił i miał syna, zanim przejmę pełną kontrolę nad jego majątkiem i firmami, i szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie to. Dostałem to, czego chciałem, czyli dziecko, a jeśli chodzi o żonę, miałem ją już od dawna, tylko że była bezpłodna i nie mogła urodzić," powiedział do niej z podłym uśmiechem.
"Kiedy mówił to wszystko Sarze, nie mogła już powstrzymać się od płaczu; wciąż pamiętała, jak trzy lata temu wszyscy ostrzegali ją, żeby nie wychodziła za mąż za Xaviera, ale była zbyt zakochana, by słuchać kogokolwiek, ignorując wszystkich, poszła i poślubiła go, a teraz ma ponieść konsekwencje. Bez względu na to, jak była załamana, wiedziała, że żyje w dwudziestym pierwszym wieku, a nie w latach osiemdziesiątych, i łatwo mogła złożyć oskarżenie przeciwko Xavierowi, oskarżając go o porwanie jej dziecka, i bez większego wysiłku odzyskałaby swoje dziecko.
"Muszę przyznać, że byłam głupia przez te wszystkie lata, ale nie pamiętam, abym miała jakąkolwiek umowę z tobą, w której zgodziłam się zostać twoją matką zastępczą," powiedziała do niego.
"Naprawdę?" zapytała go, zanim wybuchła śmiechem. Patrząc na to, jak się śmiał, można było pomyśleć, że to, co powiedziała Sarah, było zabawne albo że była szalona i nie wiedziała, co mówi.
"Myślałem, że jesteś mądra, ale nie wiedziałem, że nie jesteś. Zgadza się, byłaś głupia, bo gdybyś nie była, mogłabyś przeczytać wszystko, co było napisane na akcie małżeństwa, zanim go podpisałaś," powiedział, zanim wybuchnął kolejną rundą maniakalnego śmiechu.
"Łap," powiedział do niej, zanim rzucił jej dokument, który natychmiast złapała.
"To jest wzór naszego aktu małżeństwa; czytaj go," powiedział do niej, a ona bez wahania zaczęła czytać cicho. Po kilku minutach czytania w końcu zobaczyła fragment, gdzie było napisane, że małżeństwo jest tylko tymczasowe i że jej jedyną misją jest urodzenie syna dla pana Xaviera Quima, a gdy to zrobi, muszą się rozwieść i każdy idzie swoją drogą, ale dziecko zostaje z panem Xavierem Quimem.
Po przeczytaniu tego nie zauważyła, kiedy dokument wypadł jej z ręki. Patrząc na Xaviera, który wciąż uśmiechał się od ucha do ucha, jej wzrok zaczął się zamazywać, a jednocześnie jej nogi natychmiast osłabły. Nie zdając sobie sprawy, straciła równowagę i miała się przewrócić, kiedy ktoś złapał ją od tyłu.
Mimo swojego słabego stanu, wciąż mogła rozpoznać perfumy osoby, która złapała ją od tyłu; były to perfumy Claudii, jej najlepszej przyjaciółki.
"Hej Sarah, wszystko w porządku?" Znajomy głos Claudii zabrzmiał zza jej pleców, gdy pomagała jej wstać.
"Tak, a co tu robisz?" Zająknęła się, wiedząc, że jej nie zapraszała i nie chciała, by była świadkiem tego, co się dzieje.
Nie odpowiadając na jej pytanie, Claudia podeszła do Xaviera, pochyliła głowę i pocałowała go namiętnie, zanim zwróciła wzrok na Sarah, która wpatrywała się w szoku.
"Przyszłam zobaczyć mojego męża," powiedziała do niej Claudia z uśmieszkiem.
Ciąg dalszy nastąpi...

Deadly Return: My Ex Wife Wants To Ruin Me
133 Rozdziały
133
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101