
Opis
Ostrzezenie: Opowiesc o ciemnej tematyce BDSM, zawierajaca tresci dla doroslych na poczatku. Naiwna pokojowka, ktora pracowala dla dwoch dominujacych braci miliarderow, probowala sie przed nimi ukryc, poniewaz uslyszala, ze jesli ich pozadliwe spojrzenia padna na jakakolwiek kobiete, czynia ja swoja niewolnica i posiadaja jej umysl, cialo i dusze. Co by sie stalo, gdyby ktoregos dnia natknela sie na nich? Kto zatrudnilby ja jako osobista pokojowke? Kto kontrolowalby jej cialo? Czego serce by rzadzilo? W kim zakochalaby sie? Kogo by pogardzala? *** "Prosze, nie karz mnie. Bede nastepnym razem na czas. To tylko tak, ze-" "Jesli nastepnym razem bedziesz mowic bez mojego pozwolenia, zamkne ci usta swoim czlonkiem." Moje oczy powiekszaja sie, sluchajac jego slow. *** "Nalezysz do mnie, Kociaku." Wbijam sie w nia mocno i szybko, wnikajac coraz glebiej za kazdym pchnieciem. "Ja... naleze... do ciebie, Mistrzu..." Tylko jekam bezmyslnie, sciskajac dlonie za plecami.
Rozdział 1
Feb 8, 2026
Perspektywa Alice
Spogląda na swój zegarek i patrzy na mnie, co sprawia, że od razu zamykam oczy w przerażeniu.
"Proszę wybaczyć moje spóźnienie, sir. Po prostu zasnęłam, bo miałam ból głowy, a kiedy się obudziłam, szybko poszłam do twojego pokoju. Przepraszam-"
"Zamknij się do cholery." Gdy grzmi, uderzając rękoma w stół, drżę.
"Otwórz oczy." Natychmiast otwieram oczy w odpowiedzi na jego rozkaz. Kontynuuje, patrząc na mnie gniewnie, a ja spuszczam wzrok. "Ukarzę cię za spóźnienie."
Patrzę na niego z powrotem i błagam gorączkowo, "Proszę, nie karz mnie. Następnym razem będę punktualnie. To tylko-"
Ostrzega mnie w rozkazującym tonie, przerywając moje słowa. "Jeśli następnym razem odezwiesz się bez mojej zgody, zamknę cię moim fiutem." Moje oczy się rozszerzają, słysząc jego słowa.
Kilka godzin wcześniej
Jestem Alice Clark. Mam dwadzieścia lat i pracuję jako pokojówka dla rodziny Wilsonów od śmierci mojej matki rok temu. Akceptacja śmierci mojej matki i rozpoczęcie pracy jako pokojówka, aby spłacić dług mojej matki wobec rodziny Wilsonów, to były najtrudniejsze dni w moim życiu. Nie miałam innej opcji, jak tylko pracować jako pokojówka w tej rezydencji.
Bracia Wilsonowie; dwaj gorący miliarderzy; Alexander Wilson i Edward Wilson, których nigdy nie widziałam, dla których pracuję. Słyszałam o nich jakieś szalone opowieści. Moje ręce drżą ze strachu na samą myśl o nich, bo to przeszywa mnie dreszczem. Mam tylko nadzieję, że nigdy ich nie spotkam, bo jeśli się spotkamy, nie wiem, co mi zrobią. Słyszałam, że jeśli ich pożądliwy wzrok spadnie na jakąkolwiek kobietę, czynią ją swoją niewolnicą i zawłaszczają jej umysł, ciało i duszę.
Po prysznicu wychodzę z łazienki ubrana w strój pokojówki - czarną sukienkę, biały fartuch i opaskę na włosy. Sukienka sięga do połowy uda i podnosi się jeszcze bardziej, gdy noszę ją z obcasami. Kiedy męscy pracownicy gapią się na moje nogi, czuję się dość nieswojo. Dlaczego ten mundur musi być taki krótki, Boże? Nienawidzę, gdy mężczyźni patrzą na mnie z pożądaniem w oczach.
Mieszkam w jednym z kwater służby Wilsona. Każda kwatera ma jedno łóżko i małą łazienkę. Moja praca polega na gotowaniu, co sprawia mi przyjemność. Malowanie to moja pasja. Więc w wolnym czasie chwytam za pędzel i maluję na płótnie to, co mi przychodzi do głowy. To fantastyczne uczucie. Jestem gotowa malować w każdym stanie umysłu. Po mojej matce, malowanie jest moim jedynym źródłem szczęścia. To coś, czego nauczyła mnie moja matka, a kiedy to robię, czuję, jakby była ze mną, co przynosi mi ogromny spokój. Naprawdę za nią tęsknię. Gdy wspomnienia o mojej matce przemykają przez moją głowę, łzy napływają mi do oczu.
Pokojówka, Lily, wchodzi do mojej kwatery z twarzą opadłą w melancholii. Jeden z braci Wilson, Edward, od dwóch tygodni traktuje ją jak niewolnicę. Wydawała się naprawdę przygnębiona, więc jestem pewna, że zrobił jej coś złego.
„Lily, czy wszystko w porządku? Czy on cię skrzywdził?” zapytałam ją z troską, kładąc rękę na jej twarzy.
„Przestałam być jego osobistą pokojówką. Zmęczył się mną. Chciałam go bardziej.” Zaczęła płakać, powodując, że moje oczy rozszerzyły się z szoku.
„Co? Lubiłaś być jego niewolnicą. Dlaczego?” zapytałam z całkowitym niedowierzaniem.
„Nie zrozumiesz, bo nigdy go nie spotkałaś. Jest cholernie przystojny, a kiedy komuś rozkazuje, wygląda jeszcze seksowniej, i chcę być jego niewolnicą na zawsze. Bycie jego niewolnicą było zaszczytem. Teraz chcę zostać zatrudniona jako osobista pokojówka Sir Alexandra. Słyszałam, że jest surowszy niż Sir Edward. Obaj są gorący jak piekło, Alice.”
Nie wiem dlaczego, ale czuję nagłą potrzebę zapytania jej, co on jej zrobił, że czuje się tak ekstatycznie na myśl o byciu jego niewolnicą.
Chociaż chciałabym ich spotkać i zobaczyć, moja ciocia Rosy zabrania mi tego. Surowo nakazała mi, abym nie pokazywała im się na oczy. Ostatnią rzeczą, jakiej chce, jest to, by ktoś z nich wziął mnie jako swoją uległą, jeśli mnie zobaczą. Dlatego ukrywam się przed nimi.
Zawsze była bardzo opiekuńcza wobec mnie, odkąd była przyjaciółką mojej matki, i obiecała jej, że zawsze będzie mnie chronić.
"Dobra, teraz muszę iść. Muszę posprzątać salę."
Lily wychodzi z pokoju.Następnie do pokoju wchodzi ciocia Rosy, krzycząc, a za nią Mia, która jest moją najlepszą przyjaciółką tutaj. "Co, do diabła, zrobiłaś, Alice?"
Dlaczego jest na mnie taka wściekła?
"Co?"
Patrzę na nią, niepewna, dlaczego jest na mnie zła."Edward Wilson jest zainteresowany spotkaniem z tobą."
Moje oczy rozszerzają się na tę wiadomość."Co? Ze mną? Dlaczego?"
"Jedno z twoich obrazów, które jest wystawione na zewnątrz twojego kwateru, zwróciło jego uwagę, i uznał pracę za tak atrakcyjną, że teraz chce poznać jej autorkę."
Mówi do mnie stanowczym tonem.Wow! On polubił mój obraz.
Uśmiecham się, myśląc o tym, ale szybko go tłumię, gdy uświadamiam sobie, że ciocia jest na mnie zła.
„Jaki był sens wieszania obrazu na zewnątrz twojego pokoju?” Gdy mnie gani, kręcę głową.
„Ciociu, powiesiłam ten obraz na zewnątrz kwatery.” Gniewne spojrzenie cioci przesuwa się ze mnie na Mię, gdy ta przerywa.
Rozkazuje Mii: „Idź do niego i udawaj, że jesteś artystką.”
„Co jeśli odkryje moje kłamstwo?” Wyraźnie widzę strach w oczach Mii.
Nie. Nie mogę pozwolić, by ciocia to z nią zrobiła.
„Ciociu, jeśli sir Edward chce się ze mną spotkać, to pozwól mi iść. Nie możemy go okłamać. Nie zostawi nas, jeśli pozna prawdę.” Próbuję jej wyjaśnić.
Wzrusza ramionami. „Nie obchodzi mnie to. Po prostu nie mogę pozwolić ci się z nim spotkać, Alice. On jest niebezpieczny. Mia pójdzie.” Mówi stanowczo ciocia, wskazując na Mię, a ona patrzy na mnie błagalnym wzrokiem.
„Uważam, że kłamstwo jest gorsze. Nie mogę pozwolić, żeby Mia poszła zamiast mnie. Ciociu, nie mogę być samolubna.”
"I co z tego? To był jej błąd, że powiesiła ten obraz. Ona odejdzie i to moja ostateczna decyzja." Oświadcza, krzyżując ramiona na piersi.
"A to moja ostateczna decyzja, że ja odejdę," sprzeczam się z nią, ponieważ nie chcę narażać Mii.
"Obiecałam twojej matce, że cię ochronię, Alice. Przestań się ze mną kłócić, proszę." Jej głos łagodnieje, gdy błaga, biorąc moją dłoń w swoje.
"Przestańcie się kłócić. Jestem gotowa odejść," mówi Mia, przyciągając naszą uwagę.
"Mia, nie musisz"
"Popełniłam błąd, Alice, więc przyjmę karę." Następnie odchodzi, a ja marszczę się, przygnębiona. Czuję się źle z jej powodu.
"Robisz tak źle wobec Mii, ciociu," mówię, a ona w milczeniu opuszcza pokój.
Cholera, przegapiam szansę spotkania z panem Edwardem.
Szarpię się za włosy z frustracji.
Bracia Wilson nienawidzą ludzi, którzy kłamią i brutalnie ich karzą, więc mam tylko nadzieję, że nie dowie się, że go okłamujemy.

Domineering Billionaire’s Maid
131 Rozdziały
131
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101