
Opis
OSTRZEZENIE O TRESCIACH DRAZLIWYCH - TYLKO DLA OSOB POWYZEJ 18 LAT - Tak! To sa opowiadania o tresciach dla doroslych. Jesli nie masz ukonczonego wieku uprawniajacego do zapoznawania sie z taka zawartoscia, nie czytaj dalej. Ta ksiazka sklada sie z krotkich opowiadan erotycznych, przyjaciol z korzysciami, dominujacego meza, okrutnego szefa, niegrzecznego nowego sasiada. Krotkie opowiesci o Twoich dzikich fantazjach, i moich. No jasne. Tresc moze byc dla niektorych zbyt graficzna, dla innych - moze niewystarczajaca! Tak czy inaczej - usiadz wygodnie, zrelaksuj sie i ciesz sie jazda.
Rozdział 1
Dec 6, 2025
Przebiegłam przez drzwi, dysząc, próbując złapać oddech, gdy moje obcasy stukały o lśniące, marmurowe podłogi w mojej pracy.
Tego ranka biegałam jak kurczak bez głowy, próbując dotrzeć do pracy na czas. Mój szef to ktoś, kogo nie chcesz zawieść. Jest bezwzględny i trochę perfekcjonista. Na pewno nie zniósłby, gdybym się spóźniła. Chociaż pracuję tu dopiero od sześciu tygodni, nie zamierzałam się teraz podporządkować, wiedząc, że może się wkurzyć i wywalić mnie za spóźnienie.
Moje włosy podskakiwały razem z piersiami, które falowały w górę i w dół, gdy zamaszyście ruszyłam do windy, zanim te cholerne drzwi się zamknęły.
To nie był dobry sposób na rozpoczęcie dnia, jeśli nawet nie mogę w porę tu dotrzeć.
Byłam kłębkiem nerwów, nie doświadczyłam jeszcze złego humoru mojego szefa, ale z opowieści wynikało, że to coś, czego lepiej unikać, szczególnie po złym dniu i nocy spędzonej na piciu. Widziałam, jak dziewczyny wchodzą do jego biura z uśmiechem, a wychodzą zapłakane.
"Proszę, przytrzymaj drzwi", zawołałam, wchodząc do środka. Złapałam oddech i poprawiłam włosy oraz rozpiętą koszulę. Górny guzik się odpiął, bo piersi mi podskakiwały, a jeden z facetów w garniturze, jak wszyscy inni, rzucił spojrzenie na mój biust i się uśmiechnął. Nie ma szans, koleś!
Nacisnęłam ostatni guzik na najwyższe piętro i czekałam na swoją kolej, poprawiając guziki w koszuli. Gdy winda dojechała, byłam już sama.
Spojrzałam na zegarek i zauważyłam, że mam jeszcze dziesięć minut do ustalonej godziny przybycia. Odetchnęłam z ulgą.
Drzwi się otworzyły i moje oczy rozszerzyły się, gdy spojrzałam na ogromne pomieszczenie przede mną. Było tak elegancko i pięknie urządzone. Wyglądało jak z tych ekskluzywnych magazynów wnętrzarskich. Nawet po kilku tygodniach pracy tutaj wciąż nie mogę się przyzwyczaić, jakie to miejsce jest duże i eleganckie.
Moje obcasy stukały o podłogę, gdy szłam do swojego biurka. Odłożyłam torebkę i poprawiłam czarną ołówkową spódnicę, która miała skromne rozcięcie z tyłu. Włożyłam porządnie koszulę, żeby nie wyglądać okropnie przed ludźmi. Przejrzałam wszystko, włącznie ze wszystkimi notatkami zostawionymi przez starą sekretarkę jako rady, i postanowiłam zabrać się do pracy.
Nie spodziewałam się nikogo tu jeszcze przez kolejne pół godziny, więc usiadłam i westchnęłam z ulgą, wiedząc, że jestem wcześniej i mam czas, żeby spokojnie wykonać swoje obowiązki.
"Ekhem." Głęboki, chrapliwy głos zaskoczył mnie, gdy przeglądałam kilka papierów i kończyłam rozmowę z inwestorem. Podskoczyłam w miejscu, a moja szczęka opadła na widok tego, co stało przede mną.
Piękny egzemplarz z ostrą linią szczęki, popielatobrązowymi włosami i ciemnymi oczami, które wręcz rozbierały mnie wzrokiem – tak, zgadliście... to był mój przystojny szef stojący przede mną.
"Cora?" Jego głos brzmiał cholernie seksownie, gdy wymawiał moje imię na tych ustach.
"T-tak, panie Kingsley?" zapytałam, mój umysł nie pozwalał mi teraz logicznie myśleć. Całe moje ciało wyobrażało sobie, jak cudownie byłoby być w tych ramionach i całowana przez te piękne, pełne usta. 'Opanuj się, Cora! To twój szef.'
"Musisz mi dziś towarzyszyć na lunchu. Bądź gotowa na dwunastą." Powiedział, odchodząc i trzaskając drzwiami swojego biura.
Serce mi zamarło i zaczęłam się denerwować, gdy zbliżała się godzina. Po co chciał, żebym z nim poszła? Czy jego dziewczyna nie mogła pójść, jak zwykle?
O 11:45 kazał mi zadzwonić po kierowcę, żeby przygotował samochód. Wyszedł w nowym garniturze, który wyglądał na jeszcze droższy niż poprzedni.
"Cora, podejdź tu na chwilę." Zażądał takim tonem, że miałam ochotę na niego wskoczyć, gdy jego głos przeszył moje ciało.
"Tak jest, panie," odpowiedziałam i weszłam do jego biura.
Stał przy oknie sięgającym od podłogi do sufitu, patrząc zahipnotyzowany na miasto. Odchrząknęłam i powoli zamknęłam za sobą drzwi.
"Siadaj." Powiedział, a ja posłusznie usiadłam. Jego głos sprawiał, że poddawałam się bez oporu.
"Cora, jak długo już u mnie pracujesz?" Jego pytanie zbiło mnie z tropu. Do czego on zmierza? Boże! Czy już mnie zwalnia?
"Yyy, około sześciu tygodni, panie."
"Cora, przestań mówić do mnie 'panie'. Nienawidzę tego. Mów do mnie Justin. Zrozumiałaś?"
"Tak, panie- yyy... to znaczy... Justin." powiedziałam, a on zamknął oczy i jęknął.
Podszedł do mnie i przygryzł wargę. Usłyszałam ciche stęknięcie, gdy spojrzał w dół – znowu nie zauważyłam, że odpiął mi się guzik w koszuli.
Zaniemówiłam, widząc, że patrzy na mój biust i sięgnęłam, by poprawić guzik.
"Nie. Zostaw." Zażądał, zamykając oczy. Następnie podszedł, zamknął drzwi na klucz i zdjął marynarkę.
"Przepraszam, panie?" zapytałam, a on ponownie jęknął, słysząc jak mówię do niego 'panie'.
"Może powinnam założyć marynarkę i pójdziemy. Nie chciałabym, żeby pan przegapił spotkanie na lunchu, panie." powiedziałam, stając na nogi. Przeszłam obok niego do drzwi i chwyciłam klamkę, ale przeszkodził mi, zamykając mnie między swoimi masywnymi mięśniami brzucha a drzwiami, jego dłoń na mojej.
"Cora, odwróć się." Zażądał, a ja posłusznie się odwróciłam, napotykając jego szerokie ramiona i twarde, jak skała, mięśnie brzucha. Poczułam, jak robię się mokra, patrząc tylko na to, jak seksownie porusza szczęką.
Wyobrażałam sobie, jakie to by było uczucie, gdyby ssał mi szyję, powodując, że moje sutki sztywnieją od samej myśli.
"Podobam ci się, Cora?" zapytał chrapliwym głosem. Jego pytanie mnie zszokowało, podobasz mi się? Kurwa, tak, podobasz mi się, ty seksowna bestio.
"Panie, nie rozumiem, o co panu chodzi?"
"Podobam ci się, Cora? Uważasz mnie za atrakcyjnego? Fantazjujesz o mnie w nocy, Cora? Wyobrażasz sobie, jak to by było, gdybym zerwał z ciebie ubrania i zerżnął cię na moim biurku? Jakby to było, gdybym cię jadł do samego końca, aż dojdziesz mi na twarz? Albo jak mój kutas wypełniłby twoje śliczne, małe usta? No, wyobrażasz sobie?"
Jego pytania mnie zaskoczyły, ale cholera, nie mijają się z prawdą. Mam o nim fantazje prawie każdej pieprzonej nocy.
"J-ja..." Moja twarz zapiekła od gorąca i poczułam, jak pulsuję z rozkoszy, wyobrażając sobie, jak dobrze byłoby usiąść na tej cudownej twarzy.
„To pozwól mi zająć się tymi fantazjami za ciebie, Cora. Chcę być jedynym mężczyzną, który będzie pieprzył ten twój śliczny tyłeczek za każdym razem, gdy wchodzisz do tego biura i za każdym razem, gdy wychodzisz. W środku mojego biura i poza nim, w moim łóżku. Będę cię pieprzył tak długo, aż nie będziesz mogła chodzić prosto, a potem zrobię to znowu.”
Moje piersi stwardniały, brodawki stały się jeszcze sztywniejsze, a napięcie we mnie narastało jak wulkan gotowy wybuchnąć w każdej chwili.
„Justin... Ja...” Warknął, słysząc swoje imię na moich ustach. Jego dłonie mocno chwyciły moje nadgarstki, uniósł je nad moją głowę i jednym szybkim ruchem oderwał wszystkie guziki mojej koszuli, odsłaniając przed nim koronkowy stanik. „Aah!” jęknęłam, czując, jak pulsowanie między moimi nogami narasta.
Ssał moją szyję, a jego wolna ręka swobodnie wędrowała po moim ciele. Wygiełam się w łuk, czując jego napięcie przyciśnięte do mojego uda.
„O kurwa.” wyszeptałam, czując uśmiech na jego ustach, kiedy jednym ruchem palców odpiął mi stanik.
Chwycił moją nogę, pocierając swoim napięciem między moimi udami. Czułam, że moje majtki są już całkowicie mokre. Wziął jedną z moich piersi, ssąc ją z siłą. Poruszał się uwodzicielsko, głodny, jak zwierzę.
Zsunął moje majtki i rozpiął pasek. Stawałam się cholernie niecierpliwa. Potrzebowałam go w sobie, natychmiast. Rozpiął spodnie, pozwalając im opaść na podłogę, i wyjął swojego członka.
To był piękny widok. Miał co najmniej dobre dwadzieścia centymetrów i był naprawdę gruby. Nie taki długi, ale cienki. Nie! Był taki mięsisty, długi i gruby. Wyobrażałam sobie, że jego dziewczyna zapewne dławiłaby się, próbując go całego wziąć do ust.
„Jesteś gotowa na mnie, Cora? Jesteś gotowa? Bo pragnąłem tej twojej cipki od pierwszego dnia, kiedy tu weszłaś. I uwierz mi, nie zamierzam się powstrzymywać. Będę cię pieprzył tak mocno, że będziesz błagać, żebym przestał.”
„Justin. O kurwa, tak. Wyglądasz tak cholernie dobrze.” powiedziałam, podziwiając jego długość.
„Chodź tutaj, kochanie.” Chwycił mnie za włosy i pocałował, gryząc mocno moje wargi między pocałunkami, gdy wsuwał się we mnie głęboko. Krzyknęłam, czując, jaki jest duży, ale stłumił mój okrzyk, całując mnie tak intensywnie. Rżnął mnie z taką siłą. Jego tempo było szybkie i mocne. Wchodził we mnie tak dobrze, że szczytowałam raz po raz, ale wydawało się, że jego potrzeba zaspokojenia tylko wzrastała z każdym pchnięciem.
„Podoba ci się to, kochanie? Podoba ci się?” dyszał, gdy nasze ciała stały się spocone i splątane. Jego koszula przylegała do ciała, a klatka piersiowa była cała mokra od potu. Rozpięłam mu koszulę, zostawiając go całkiem nagiego przede mną. „Tak... pieprz mnie, Justin. Pieprz mnie.” powiedziałam, trzymając go za szyję z całych sił, kiedy przycisnął mnie do ściany i kazał mi jeździć na sobie.
Gdy byłam bliska kolejnego orgazmu, on zawarczał, eksplodując swoim nasieniem we mnie. Uczucie jego pulsującego członka we mnie tylko jeszcze bardziej mnie podniecało.
Warknął głęboko, opierając czoło między moimi piersiami, kończąc swój orgazm. Próbowałam postawić stopy na ziemi, on nadal trzymał mnie na swoich biodrach, a jego penis wciąż był we mnie.
Chwycił mnie za biodra i rzucił na kanapę w swoim biurze, sprawiając, że zaskoczona westchnęłam. „Nie skończyliśmy. Skończymy, kiedy ja powiem, że skończyliśmy. Teraz odwróć ten swój śliczny tyłek.” powiedział, zdejmując prezerwatywę i szybko zakładając nową.
Obróciłam się na czworaka i poczułam jego usta na moich pośladkach, zostawiające miękkie pocałunki na nagiej skórze. Jego język wtargnął do moich wnętrzności i zaczął ssać moją cipkę, sprawiając, że jęknęłam i aż podwinęły mi się palce u nóg. Jego język wirował i sunął we mnie w doskonałym rytmie, był w tym kurewsko dobry. Wsuwał język do środka i na zewnątrz, pieprząc mnie nim i bawiąc się moim łechtaczką. Czułam, jak moje soki spływają mi po nogach.
Powoli wsuwał jeden palec, a potem kolejny. „Mmm,” jęczałam niekontrolowanie, czując, jak moje wnętrze zaciska się na jego palcach. Wiedział, że jestem blisko, i gdy byłam gotowa znowu dojść, wyciągnął palce i pociągnął mnie za włosy, żebym spojrzała na niego.
Jego oczy były pełne ognia i zwierzęcego głodu. „Otwórz usta, Cora.” powiedział, szybko się onanizując. Moja cipka drżała na widok tego, jak świetnie to robił. Rozchyliłam wargi, a jego palec wsunął się do moich ust, pieprzył mnie palcem w usta, a ja go ssałam.
Wyrwał mu się jęk, gdy mocno ssałam jego palec. „Rób to... Rób to mojemu kutasowi, Cora. Ssij mnie tak mocno.” warknął, wyciągając palec z moich ust i ponownie chwytając mnie za włosy. Spojrzałam na niego, oblizując dolną wargę, gdy chwyciłam jego grubego penisa w dłoń.
Powoli go masowałam, ale mocno. Uklękłam i podziwiałam jego idealny kształt V schodzący do tego boskiego penisa i ciasnych jąder.
Bawiłam się nimi przez chwilę, sprawiając, że odchylił głowę, a z ust wyrwał mu się jęk. „Kurwa, kochanie... Doprowadzasz mnie do szaleństwa.” wyszeptał, gdy mocno ścisnęłam jego kutasa, poruszając nim w dłoniach. „Chcę cię spróbować, Justin. Chcę cię całego!” powiedziałam, rozchylając wargi i ssąc jego czubek, sprawiając, że zadrżał.
„Kurwa... to jest dobre, kochanie.” powiedział, chwytając mnie za włosy i popychając moją głowę, żebym wzięła go całego.
Poruszałam ustami po nim, wirując językiem w środku, poruszając głową wzdłuż jego długości. Pieściłam go ustami, jakby chciała wyssać z niego złego ducha. Jego chwyt na moich włosach się wzmocnił, gdy zbliżał się do szczytu, moje palce masowały łechtaczkę, doprowadzając mnie do orgazmu razem z nim.
Wiruję językiem ostatni raz i mocno ssę, jego kutas uderza o tył gardła, zmuszam się, by się nie zadławić, a on wydaje z siebie głośny jęk, gdy poczułam, jak ciepła ciecz spływa mi do gardła, ssąc go delikatnie, dopóki nie przestaje się we mnie wylewać.
„Kurwa, Cora. Jesteś taka cholernie seksowna.” szepcze, opadając na mnie na kanapie.
„To było zajebiście dobre.” mówi drżącym głosem. Ale wiem, że to krótka chwila. Jest moim szefem, a ja tylko kolejną pracownicą. Poza tym, ma dziewczynę.
„Ja... powinnam już iść, szefie. Zadzwonię do twojego kierowcy i powiem, że jesteś w drodze.”
„My, Cora. My jesteśmy w drodze. Zerwałem z Shelley kilka tygodni temu. Mówiłem poważnie.” Wstaje i podnosi mnie, przyciskając do swojej klatki piersiowej.
„To jest moje. Powiedz to!” mówi, mocno chwytając moją cipkę i gryząc moją dolną wargę. Oczy mi się rozszerzają, ale moje serce wreszcie czuje spokój. „Jest twoje,” szepczę.
„I tylko moje. Od teraz tylko moje. Zrozumiano!” rozkazuje, a ja, już jako jego nowa dziewczyna, ale wciąż lojalna pracownica, posłusznie odpowiadam: „Zrozumiano.”
~~~~~~

Escapades
20 Rozdziały
20
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101