Five Nights in Paris autor Erin Garvey

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Gorące
/
Five Nights in Paris
Five Nights in Paris

Five Nights in Paris

Parno

dot
eye

6.9K

Opis

"To mnie nie powstrzyma, chaton." Jego glos znow byl chropowaty, pelen namietnosci. "Nie chce Cie powstrzymywac, Mistrzu." Moj glos wydobyl sie szeptem, nerwowym i podekscytowanym, calkowicie zdanym na jego laske.

Pikantne
BDSM
Sombra romantyczny
Silna para
Psychologiczny
Bogaty

Rozdział 1

Dec 5, 2025

Holly, czasy obecne

– Holly, nie możesz nadal tam siedzieć.

Podniosłam wzrok i zobaczyłam Myę stojącą w progu mojego pokoju. Czasami po prostu chcesz poleżeć w dresach – to nie przestępstwo. Jej długie blond włosy były związane w supeł, a zauważyłam, że wyciągnęła swoją sukienkę na „zaliczenie” – obcisłą, beżową, tak krótką, że z daleka mogła wyglądać, jakby była naga. Wyglądała olśniewająco, ale nie była nawet w połowie tak wygodna jak moje spodnie dresowe i top na ramiączkach.

– Generalnie tak właśnie się robi w dzień wolny, chyba że wiesz coś, czego ja nie wiem – powiedziałam radośnie, sięgając po kolejną garść popcornu.

– Wychodzimy, pamiętasz? Zajęło mi wieki, żeby się przygotować i nie pozwolę ci leżeć tutaj całą noc. – Mówiąc to, przeszła do mojej szafy, przeskakując przez porozrzucane stosy ubrań.

Zignorowałam ją i wróciłam do oglądania laptopa, miałam jeszcze mnóstwo czasu na przygotowania. Słyszałam, jak Mya narzeka na bałagan w moim pokoju, przewróciłam oczami – posprzątam, jak już skończę się relaksować po zakończeniu studiów. Albo jak miejsce na DVR’ze nie będzie zapełnione.

– Serio, Holly, lepiej żebyś nie poplamiła dywanu farbą, naprawdę chcę odzyskać kaucję – burknęła z szafy.

– Cóż, na to już za późno, na górnej półce stoi napoczęty baniak wybielacza po ostatnim razie, kiedy coś wylałam… – I dwa puste są już w śmietniku na zewnątrz.

Rzucony we mnie ręcznik zaskoczył mnie i zaśmiałam się, zamykając laptopa. Mya usiadła na brzegu mojego łóżka i rozłożyła na lawendowej narzucie moją czarną mini sukienkę, wygładzając ją dłonią.

– Jeśli teraz weźmiesz prysznic i zaczniesz się szykować, możemy być w La Belle na 22:30, a ja do 23 będę już zalana – powiedziała, patrząc na mnie tym spojrzeniem, szczenięcymi oczami. – Proszę, będzie super!

Westchnęłam ciężko i podniosłam się z łóżka, zupełnie ją ignorując, i powędrowałam do łazienki. Woda była gorąca i kojąca, ale nie przyznałabym się do tego Myi – powiesz jej raz, że miała rację, i nigdy ci tego nie daruje. Miałam czas, żeby pomyśleć o zakończeniu studiów i nowej pracy w NEXT. Dyplom to był prawdziwy dar – trzy wyczerpujące lata za mną, a teraz wreszcie mogłam zobaczyć efekty; fantazyjny kawałek papieru z pieczęcią i moim nazwiskiem. Brzmi niezbyt imponująco, kiedy się tak o tym myśli. Zbeształam się w myślach – nie liczy się nagroda rzeczowa, teraz oficjalnie byłam wykształconą dorosłą kobietą wracającą na rynek pracy. Żołądek ścisnął mi się na samą myśl, ale nie zamierzałam pozwolić, by to przysłoniło moją dumę. NEXT magazine zaproponowało mi przejście z praktyk na stanowisko asystentki i miałam zacząć już jutro. To nie była praca marzeń, ale dobry początek.

Spędziłam pod prysznicem tyle czasu, ile mogłam sobie pozwolić, zanim Mya osobiście wparuje i wyciągnie mnie za włosy. Owinęłam się ręcznikiem, włączyłam muzykę na telefonie i ustawiłam go niepewnie na szafce nad toaletą. Szybko owinęłam włosy do wyschnięcia i spojrzałam na zegarek – 21:37 – musiałam się pospieszyć, jeśli chciałam zdążyć na dziesiątą z hakiem. Przetarłam lustro i sięgnęłam po szczoteczkę do zębów. Spotkałam swoje spojrzenie w lustrze i starałam się nie skupiać na cieniach pod oczami – to był ciężki semestr i było to po mnie widać. Moje ciemnoniebieskie oczy patrzyły z obojętnością, zastanawiając się, po co się w ogóle tak wysilam – i tak nie zamierzałam nikogo przyprowadzać do domu. Nieważne, i tak to było najczystsze, co byłam przez cały weekend, nie powinnam narzekać.

Mya była zachwycona, że byłam ubrana, umalowana, a nawet w szpilkach już o 22:15, i to przy zaledwie lekkich moich narzekaniach na całą sytuację. Lubiłam się stroić, ale teraz chciałam po prostu odpocząć i cieszyć się moimi osiągnięciami oraz dźwiękiem gospodyń domowych obgadujących się nawzajem.

– Wyglądasz świetnie! No chodź, będzie super, obiecuję – powiedziała radośnie. – I twoje cycki są prawie przy podbródku, nie będziesz musiała płacić za drinki.

Parsknęłam śmiechem i poprawiłam górę sukienki; kiedyś była dużo dłuższa – tuż nad kolana – ale teraz, dzięki moim fatalnym umiejętnościom prania, ledwo zakrywała mi tyłek. Środek był prawie przezroczysty, z fiszbinami nadającymi kształt, a góra miała głęboki dekolt w stylu księżniczki. Do wyboru – pokazać kawałek pośladka albo zafundować wszystkim wpadkę z sutkiem; wybrałam pośladek, wydawało mi się to bardziej eleganckie – bez potrzeby powtarzania historii Janet Jackson. Moje włosy prezentowały się najlepiej – czarne fale sięgały dolnej części pleców. Poszłam na całość z makijażem – krwistoczerwona pomadka niemal świeciła na tle mojej początkującej, letniej opalenizny. Kombinowałam z kolczykami, podczas gdy Mya krążyła po salonie, biorąc torebkę i kurtkę, po czym pocałowała naszego dużego, rudego kota w głowę.

– Bądź grzeczny, Bowie – zamruczała w jego futro.

Wyszłam za nią z mieszkania, z kurtką motocyklową w ręku, próbując się przygotować na nadchodzącą noc. Zjechałyśmy windą na dół, a ja narzuciłam kurtkę, kiedy wyszłyśmy na chłodne nocne powietrze. Szybkim krokiem szłyśmy przez miasto, a ja większość drogi opowiadałam Myi o zakończeniu studiów. Wciąż wydawało się to nierealne, jakby to był sen. Gdy skręciłyśmy za róg, w zasięgu wzroku pojawił się ogromny wieżowiec; na szczycie świecił neonowy, różowy napis La Belle. W oddali zobaczyłam grupę czekającą na nas, ktoś z przodu machał. Spojrzałam na Myę i objęłam ją ramieniem w półuścisku. Może jutro czekała mnie praca, ale dobrze było mieć kogoś, kto wyprawi ci imprezę.

La Belle była wypchana po brzegi – wszystkie trzy piętra, każdy pokój VIP i dach – całkowicie pełne. Nie miałam pojęcia, jak Mya w ogóle załatwiła nam wejście do tego miejsca, nie mówiąc już o kilku innych gościach, ale byłam pod wrażeniem jej wpływów. Parkiet był moim azylem przez większość nocy; znajdowałam ukojenie w bezmyślnym tańcu i obserwowaniu obcych, którzy robili body shoty. Damian tańczył ze mną przez jakiś czas, ale oddałam go bardzo zadowolonej Mysze, a sama wróciłam na parkiet. Grupa została na górze, relaksując się w mini cabanie na dachu, którą wynajęła na ten wieczór. Stroboskopy sprawiały, że pokój wirował, a ja byłam już nieco wstawiona. Obcasy naprawdę są wygodniejsze po kilku drinkach. Moje stopy znienawidzą mnie rano, ale teraz cieszyłam się, że tu jestem, wiję się w tańcu z bogatymi nieznajomymi i nie wydaję ani grosza na drinki. Złapałam drinka z tacy, gdy kelnerka przechodziła obok – smakował jak jolly rancher zmieszany z syropem na kaszel i świecił pod czarnym światłem, ale zupełnie mnie to nie obchodziło. Poczułam dłonie na moich biodrach, odwróciłam się i napotkałam rozpalone spojrzenie kogoś, kogo można by opisać tylko jako modela Abercrombie and Finch. Jego ciemny zarost i oczy zmieniające kolor w każdym błysku świateł sprawiły, że uśmiechnęłam się i zaczęłam ocierać się o niego. Oplotłam ramionami jego szyję, tańcząc – a właściwie ocierając się o siebie. Jego usta znalazły się na mojej szyi i jęknęłam, odchylając głowę i zatracając się w tym uczuciu. Prawie mogłam udawać, że to on. Gdy usta Abercrombiego dotknęły moich, odsunęłam się z odrazą – jego język był jak gruby macka, próbujący wślizgnąć się w głąb mojego gardła. Wyplątałam się i wróciłam na górę, do cabany, mimo jego protestów, chwiejąc się lekko i starając się nie rozlać drinka na schodach.

"Co to jest?" – zapytała Mya, sięgając po mój kieliszek.

"Nie mam pojęcia" – odpowiedziałam, podając jej go. "Zamierzacie być aspołeczni już do końca wieczoru?"

Damian parsknął. "Rozmawiamy, to nie jest bycie aspołecznym." Rozsiadł się wygodnie na tapicerowanym krześle, z ręką rzuconą na oparcie.

Mya patrzyła na Damiana tęsknie, a ja starałam się nie przewracać oczami. Mogliby uchodzić za rodzeństwo: oboje blondyni, bursztynowe oczy, blada, kośćsłoniowa cera. Ale ich relacja trwała w trybie włącz/wyłącz przez ostatni rok – teraz akurat byli "wyłącz" – chociaż Mya wciąż wzdychała.

Przewróciłam na niego oczami. "Tak, tylko we własnym gronie. Słabo. Gdzie wszyscy poszli?"

"Jodi i Tyler wyszli jakieś parę minut temu na jakąś imprezę celebrytów, a Peter chyba poszedł do domu z jakąś laską." Mya zachichotała. "Kiedy zaczniesz dostawać potworne bóle głowy od tłumów i głośnej muzyki, wtedy zrozumiesz, czemu jesteśmy tacy 'aspołeczni'."

"Mów za siebie, mam trzydzieści lat, nie pięćdziesiąt." Damian rzucił jej mroczne spojrzenie znad szklanki.

Oparłam się i założyłam nogę na nogę, zwracając się do niego. "Chcesz nam przynieść jakieś drinki, Damian?"

Jęknął, ale i tak poszedł po drinki. Skupiłam się na Myi, próbując znaleźć słowa, by wyrazić moją wdzięczność. "Nie mam pojęcia, jak to wszystko zorganizowałaś, ale dzięki, Mya. To naprawdę dużo dla mnie znaczy."

Odpowiedziała mi ciepłym uśmiechem: "Nie przejmuj się, Hol. Ty zorganizowałaś imprezę, gdy kończyłam magisterkę, więc uznałam, że wypada się odwdzięczyć." Zatrzymała się, machając wesoło komuś, kto przechodził obok. "Cieszysz się na jutro?"

Skinęłam głową i niespokojnie się poruszyłam. "Tak, to znaczy... trochę, bardziej się denerwuję niż cieszę. To wszystko przytłacza..."

"Będzie dobrze, świetnie sobie radziłaś w newsroomie, moda nie może być aż tak inna." Rzuciłam jej spojrzenie w stylu "czy ty sobie żartujesz?" i zaśmiała się, dodając: "No dobra, lubisz ciuchy, nigdy nie śledziłaś wiadomości, więc szczerze – powinno być o wiele lepiej. A jeśli będziesz czegoś potrzebować, zawsze możesz zadzwonić do swojej siostry--"

"Nie mam zamiaru do niej dzwonić," przerwałam. "Nie potrzebuję tego teraz."

Przewróciła oczami. "Dobra, to skup się na tym, że poznasz nowych ludzi. Może kogoś spotkasz, cokolwiek będzie lepsze od tego ostatniego gościa--"

"O Boże, tego Josha? Nadal się z nim pieprzysz?" – zapytał Damian, wracając do nas z kilkoma kolejkami shotów.

Jęknęłam. "Nie był taki zły!" Wypiłam kieliszek Patrona z grymasem. Ok, może był, ale nie potrzebuję, żeby moje życie uczuciowe było teraz wyśmiewane.

"Jasne, Adrien był gorszy," rzuciła Mya z przekąsem.

Wpatrywałam się w kieliszek, powietrze uleciało mi z płuc i nagle zapragnęłam być w domu, w łóżku. Z Adrienem nie było przecież nic złego. Słyszałam, jak rozmawiają i śmieją się dalej, ale nie mogłam się do nich przyłączyć. Bolało mnie, gdy słyszałam, jak Mya obgaduje Adriena.

"Hol?" – zapytał Damian. W jego głosie słyszałam troskę.

Drgnęłam i uniosłam wzrok, z poczuciem winy. "Słucham?"

"Pytaliśmy, czy masz ochotę na pizzę." Mya przechyliła głowę, mrużąc oczy i marszcząc brwi w moją stronę.

"Właściwie nie czuję się najlepiej. Spotkam się z wami w domu, okej?" Posłałam jej wymuszony uśmiech. Nie chciałam siedzieć i patrzeć, jak się do siebie przymilają, podczas gdy ja roztrząsam swoje miłosne porażki.

Przytuliłam ich oboje na pożegnanie, patrząc jak wsiadają do taksówki, starając się nie zdradzić, że są w siebie tak zapatrzeni. Droga do domu była ciepła i głośna, ryk ulicznego ruchu i krzyki ludzi sprawiały, że czułam się jeszcze bardziej samotna niż zwykle. Objęłam się ramionami, gdy grupa facetów po drugiej stronie ulicy rzuciła sprośnymi komentarzami, przez co przyspieszyłam kroku. Nerwowo obgryzałam kciuk – nienawidziłam myśleć o Adrienie, bo zawsze prowadziło to do masturbacji albo płaczu. Zwykle do obu naraz. Wbiegłam po schodach do mieszkania i wjechałam skrajnie zatłoczoną windą na ósme piętro. W środku ciemnego salonu było jeszcze bardziej samotnie; cienie tańczyły po ścianach, a Bowie nigdzie nie było widać – pewnie był w pokoju Myi. Zrzuciłam buty i rzuciłam kurtkę na kanapę, zanim sprawdziłam godzinę – prawie trzecia. Rano będę strasznie zmęczona. Westchnęłam i poszłam do swojego pokoju, rozpięłam sukienkę i rzuciłam telefon na nieposłane łóżko. Teraz nie mogłam przestać myśleć o Adrienie, a w alkoholowej mgle moje myśli co rusz uciekały ku seksowi. Położyłam się na chłodnej, satynowej pościeli, gapiąc się w sufit, gdy poczułam, jak ciepło rozlewa się po moim podbrzuszu. Zamknęłam oczy i poddałam się temu, pozwalając dłoni zsunąć się między nogi, myśląc o nim.

„Jesteś taka grzeczna, chaton.” Jęknął, owijając moje włosy wokół zaciśniętej pięści.

Spojrzałam na niego, łzy spływały mi po twarzy, usta miałam rozciągnięte na granicy możliwości przez jego kutasa, a nos przyciśnięty do jego pachwiny. Jego włosy łonowe drapały mnie po policzkach, ale nigdy bym się nie poskarżyła. Ręce miałam związane za plecami – nie można mi ufać, gdy nie są. Uwielbiałam to uczucie – być całkowicie bezbronną, cała do jego dyspozycji. Miałam nadzieję, że widzi, jak bardzo lubię być jego grzeczną dziewczynką. Odsunął mnie do tyłu, aż w ustach został mi tylko czubek, który chętnie ssałam, chcąc udowodnić, że jestem dobrą małą kurwą do ssania. Jęknął i poczułam, jak mocniej chwyta mnie za włosy, drugą ręką również się przez nie przemyka.

„Zaraz spuścię się ci do buzi i nie wolno ci tego przełykać, dopóki nie pozwolę. Zrozumiano?” Jego ton przeszył mnie dreszczem aż do łechtaczki.

„Mm-hm,” jęknęłam z ustami wokół niego.

Wystarczyła mu jeszcze minuta ruchów w moich ustach, zanim zobaczyłam, jak drży mu tors i poczułam, jak jego kutas pulsuje. Zakrztusiłam się lekko, kiedy sperma uderzyła w tył gardła, ale zrobiłam jak kazał i nie połknęłam jeszcze. Odsunął mnie od siebie, a jego główka sunęła mi po brodzie, zostawiając za sobą ślad. Dyszał przez chwilę, zanim szarpnął mnie za włosy, zmuszając, bym spojrzała na niego.

„Pokaż, otwórz usta.”

Otworzyłam usta i lekko wysunęłam język, by zrobić na nim wrażenie, pozwalając, by trochę jego nasienia kapało mi z języka na piersi. Uśmiechnął się z satysfakcją, a mi serce zabiło szybciej.

„Jesteś taka posłuszna dziwka, a teraz połknij dla mnie.”

Jęknęłam, gdy palcami szybciej pocierałam łechtaczkę, rozpaczliwie próbując doprowadzić się do szczytu. Sapałam i wyginałam się w łuk, skręcając boleśnie sutek, gdy jęknęłam. Fale stonowanej rozkoszy promieniowały z mojej cipki, syknęłam, odsuwając dłoń od napuchniętej łechtaczki i sięgnęłam rozpaczliwie po wibrator do szuflady. Z drżącym oddechem włączyłam go i aż podskoczyłam, gdy dotknął mojej przewrażliwionej skóry. Zakręciłam mocno sutkiem i krzyknęłam, gdy byłam coraz bliżej, wilgoć przeciekała mi na prześcieradło, wracając do fantazji.

„Właśnie tam!” krzyknęłam, ocierając biodrami o jego.

Szarpnął łańcuszek od klamerek na sutkach i opadłam do przodu – opierając dłoń na jego torsie i sapiąc, włosy opadały mi na twarz – ukrywając mnie przed jego wzrokiem. To nie trwało długo; chwycił mnie za nadgarstek i wykręcił mi rękę za plecy. Cycki piekły okropnie, ból między udami narastał i wiedziałam, że zaraz zostanę ukarana. Zamrugałam na niego, zielone oczy błyszczały mi rozbawieniem. Nagle usiadł, przytrzymując mnie na miejscu, gdy jego usta dotknęły mojego ucha.

„To nie ty decydujesz, kiedy dojdziesz,” warknął. „Ja decyduję.”

Zadrżałam i przełknęłam ślinę; naprawdę nie zamierzał mi tego ułatwić. Pochylił głowę i polizał mnie od gardła do szczęki, zanim lekko ugryzł. Zamknęłam oczy, próbując po prostu cieszyć się doznaniami – zapachem jego perfum i uczuciem, jak bardzo mnie rozciąga. Prawie zapomniałam, jak blisko już jestem. Prawie.

Nagle puścił mi rękę i mocno popchnął mnie na materac, krzyknęłam zaskoczona, ale przerwał mi, zaciskając dłoń na mojej szyi.

Spojrzał na mnie groźnie. „Jeśli nie będziesz cicho, będę zmuszony znaleźć dla ciebie knebel, Holly. A że nie mam teraz nic pod ręką, będzie to albo twoja bielizna, albo mój krawat.”

Oczy mi się rozszerzyły i kiwnęłam głową. Przesunął nas tak, że moje nogi były na jego biodrach, a kutas ocierał się o łechtaczkę tak, że próbowałam się na niego napierać. Zdałam sobie sprawę, jak bardzo to był błąd, gdy znów szarpnął łańcuszek. Zacisnęłam szczęki i zamknęłam oczy, za wszelką cenę próbując zachować ciszę. Droczył się ze mną, ledwo wsuwając czubek, po czym znów pocierał nim po moich wilgotnych fałdach. Nie mogłam już tego znieść.

„Proszę, Adrien—” Głos mi drżał, gdy dusiłam z trudem słowa.

W jednej chwili wszedł we mnie mocno, zobaczyłam gwiazdy, a usta rozchyliły się w niemym krzyku. Podniósł lekko moje biodra, tym razem przy każdym pchnięciu główka jego kutasa trafiała prosto w to miejsce, zanim sięgnęła szyjki macicy. Krzyk, który ze mnie wyrwał, już nie był niemy, drżały mi nogi i czułam, że zaraz przekroczę granicę. Ręka powędrowała natychmiast z mojej szyi na usta, zagłuszając krzyk w połowie.

„Najwyraźniej muszę mieć zawsze przy sobie porządny knebel,” powiedział sucho.

Trzymając dłoń na moich ustach, sięgnął nad moją głowę po porzuconą bieliznę. Spodziewałam się, że zaraz mnie zaknebluje, ale nie zrobił tego od razu. Zamiast tego przewrócił mnie na brzuch i mocno uderzył w tyłek. Syknęłam od szczypiącego bólu, ale zanim zdążyłam cokolwiek zrobić, szarpnął mnie za włosy i wepchnął mi zrolowane majtki w usta. Czułam się okropnie zawstydzona mając w ustach własną bieliznę, tym bardziej, że wiedziałam, jak bardzo była wcześniej mokra. Ale jakaś spaczoną część mnie chciała, by upokorzył mnie jeszcze bardziej, żeby wyzywał mnie i robił mi rzeczy jeszcze bardziej poniżające.

Puścił moje włosy, zamiast tego trzymając mi ręce razem za plecami. Znowu poczułam, jak główka jego kutasa drażni moją cipkę, zanim wszedł we mnie mocno. Zawyłam znów, tym razem stłumiona przez majtki, gdy brutalnie wyruchał mnie w materac. W kilka sekund trzęsły mi się nogi, ściskałam mocno jego członka. Nie mogłam tego powstrzymać, nawet gdybym chciała, każda komórka mojego ciała płonęła. Oczy piekły od łez, próbowałam stłumić szloch, gdy poczułam nagły potok wilgoci na udach.

„A zresztą, te majtki tak dobrze wyglądają w twoich ustach, że będę musiał użyć ich ponownie.”

Orgazm wstrząsnął mną mocno, drżenia sprawiły, że mięśnie brzucha niemal bolały. Od razu odłożyłam zabawkę, piszcząc od szybkości, która przyniosła kolejny przypływ rozkoszy, bolesnej dla wymęczonej łechtaczki. Położyłam się z powrotem na łóżku i jęknęłam, pocierając oczy ze złością, gdy poczułam, jak dopada mnie poczucie winy po orgazmie.

Minęło już siedem lat, a ja nadal o nim myślałam, fantazjowałam. Usiadłam i skrzywiłam się na widok mokrej plamy na prześcieradle. Teraz naprawdę muszę zrobić pranie. Przerzuciłam nogi przez krawędź łóżka i narzuciłam na siebie szlafrok, idąc do salonu. Bowie spał na kanapie; podrapałam go czule po głowie, zwijając się obok niego. Przeciągnął się i miauknął do mnie, gdy włączyłam telewizor.

„Wiem, kocie, ale dziś musisz się ze mną podzielić,” wymamrotałam, opierając głowę na nim.

Cicho westchnął, ale nie ruszył się. Był dobrym poduszką.

Five Nights in Paris

Five Nights in Paris

22 Rozdziały

close

book

22

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101