
Opis
Evangeline Rose jest Omega, ktora nie ma zadnych wspomnien z przeszlosci. Osierocona w mlodym wieku, zostala przyjeta przez Alfa z watahy Silver Mountain. Wdzieczna za swoje zycie i wszystko, co ma, trzyma swoje pragnienia i pragnienia w tajemnicy. Ale co sie dzieje, gdy dorasta i jej zycie zostaje zniszczone przez tych, ktorych kocha? Kiedy bolesne prawdy wychodza na jaw, zostaje zmuszona do uchwycenia bestii - Ksiecia Alfa, znanego z okrucienstwa, niebezpieczenstwa i okrucienstwa. Pomimo prob ucieczki, znajduje sie uwieziona w tym przeznaczeniu bez widocznego rozwiazania. Torturowana nawracajacymi koszmarami, ktore ja przesladuja, zapowiadajac przerazajaca prawde, Evangeline musi dotrzec do sedna tego, co dreczy jej zycie, zanim dogoni ja. Ksiaze Ciemnosci i osierocona Omega - sa swiatami oddzielonymi, ale przeznaczone do zderzenia. Gdy wkraczaja w gre tajemnice, klamstwa i zapomniane przeklenstwo, zmuszeni sa wyruszyc w podroz pelna namietnosci, nienawisci i pokusy. W polaczeniu z wymuszonym zwiazkiem, dawnymi plomieniami i manipulacja, Evangeline zostaje wciagnieta w gre wieksza od niej. Czy bedzie w stanie sie przez to przebic, czy ulegnie tym wokol niej?
Rozdział 1
Mar 29, 2025
Evangeline
Moje osiemnaste urodziny.
Noc, która powinna być niezapomniana, na którą każdy wilkołak czeka. Dla mnie zeszła noc miała być tak ważna. Będąc najsłabsza w stadzie, moje opcje są już ograniczone, ale po zeszłej nocy sytuacja się pogorszyła.
Jestem omegą. Jestem na samym dole łańcucha pokarmowego, ofiarą — nikim.
Omega nadaje się tylko do dwóch rzeczy: do noszenia szczeniąt lub jako zabawka dla wilka, który mnie chciał. Tak się przynajmniej oczekuje. Omega ma być potulna, uległa i przede wszystkim posłuszna.
"Wszystkiego najlepszego, kochanie," mówi Babcia Philomena, stawiając przede mną piękny tort. Tort pokryty jest czarnym lukrem z czerwonymi różami z jadalnego lukru.
Płonące świeczki na torcie tańczą przed moimi oczami, zamieniając się w migoczące plamki, gdy patrzę na tort. Coś, co powinno być dla mnie szczęśliwym momentem, naprawdę nim nie jest.
Zeszłej nocy nie przemieniłam się, chociaż powinnam była.
Ze wszystkiego, tego się nie spodziewałam. Kiedy stałam pod księżycem, nic się nie wydarzyło. Nawet nie poczułam jej obecności. Byłam zdruzgotana. Bez mojego wilka jestem bezużyteczna, nawet jako omega. Nie przeżyłabym węzła alfy, ani nie byłabym w stanie nosić szczeniąt.
Oczywiście, Alfa Aeron powiedział, że może po prostu doszło do błędu w dacie moich urodzin, ponieważ straciłam wszystkie wspomnienia z przeszłości, ale Babcia Philomena zabrała mnie do Wyroczni lata temu, aby ustalić mój wiek. Z pewnością Wyrocznia nie mogła się mylić.
Niezależnie od tego, jak bardzo byłam wstrząśnięta, po prostu uśmiechnęłam się do Alfy i skinęłam głową, chociaż wiedziałam, że nikt w to nie wierzy. Jestem porażką; obstawiam, że żałują, że mnie przyjęli pod swoje skrzydła.
Ale najbardziej zabolało mnie spojrzenie rozczarowania na twarzy Sinclaira, kiedy się nie przemieniłam. Sinclair, syn Alfy i mężczyzna, za którym tęsknię. Nawet zabrał mnie kilka dni temu, by kupić tę sukienkę, ale cała ta ekscytacja poszła na marne.
Wczoraj wieczorem, kiedy się nie przemieniłam, odwrócił się i odszedł bez słowa, i nie winię go.
Odległy śpiew "Sto lat" z pokoju pełnego fałszywych przyjaciół wciąż dociera do moich uszu, mimo że jestem pochłonięta emocjami i myślami. Nie mogę ich całkowicie wyłączyć. Babcia Filomena zorganizowała to dla mnie. Muszę pokazać jej, że jestem wdzięczna.
"Masz osiemnaście lat. Gratulacje, Evangeline. Proszę, pokrój tort." Ktoś podaje mi nóż, a ja słyszę, jak dziękuję im.
To nie jest duża impreza, tylko kilku młodych mężczyzn i kobiet zaproszonych przez babcię Filomenę. Wciąż wydaje się, że to zbyt wiele osób. To pierwszy raz, kiedy zorganizowano dla mnie przyjęcie.
Jestem zaskoczona, że nie odwołała, zwłaszcza że nie dostałam swojego wilka, ale chyba było już za późno, by to zrobić. Moje oczy przeszukują ogromną przestrzeń, szukając jego.
Gdzie jesteś, Sinclair? Obiecałeś, że tu będziesz.
Boję się, że jest mną zniesmaczony, skoro nie dostałam swojego wilka. Wciąż boli, że wczoraj się odwrócił i odszedł.
Zwykle Alfa Aeron, Sinclair i babcia Filomena dawali mi prezent, a potem jedliśmy razem kolację, coś, co cenię. Mimo że Alfa Aeron jest zajętym człowiekiem, prowadzącym jeden z najsilniejszych stad w kraju, zawsze znajdował dla mnie czas.
"Proszę bardzo, kochanie." Babcia Philomena uśmiecha się uroczo, podając mi kawałek ciasta.
"Dziękuję, Babciu Philomeno." Uśmiecham się, jedząc ciasto.
Czekoladowe, moje ulubione.
"Uśmiechnij się, dziecko," szepcze, przytulając mnie.
Czy nie zachowuję się normalnie? Oczywiście, przy gościach nie chciałaby, żebym zachowywała się, jakbym była nieszczęśliwa. Jestem niewdzięczna. Organizuje dla mnie przyjęcie, a ja tutaj zachowuję się ponuro. Rozglądam się po pokoju, delikatnie się uśmiechając. Ale w środku nadal czuję się niespokojna i ganię się za to, że sprawiam przykrość Babci Philomenie.
Ten pokój jest pełen ludzi, którzy wiedzą, że nie jestem jedną z nich. Jestem tylko omegą, a oni wszyscy to wysoko postawione wilczyce, ale oczywiście chcieliby przyjść. Jaka lepsza okazja, by zobaczyć lub spędzić czas z Sinclairem, niż ta?
Przeszukuję pokój, szukając go, a moje serce przyspiesza na samą myśl o nim.
Dlaczego go tutaj nie ma?
Chociaż jestem inna, nie pozwalam, by mnie to przytłoczyło.
"Idź się integrować," nakazuje Babcia Philomena, a ja muszę się podporządkować.
Biorąc głęboki oddech, wkraczam w środek gości. Przechodzę przez tłumy, dziękując ludziom za przybycie i za ich prezenty. Są dla mnie uprzejmi, ponieważ Babcia Philomena ma wszędzie oczy. Po chwili, gdy Babcia Philomena opuszcza pokój, podchodzę do stołu z poczęstunkiem i sięgam po orzeźwiający napój z lodem. Jestem bardzo rozczarowana, że Sinclair tutaj nie ma. Obiecał mi.
„Ewangelino.” Odwracam się, by spojrzeć na grupę wilczyc, które do mnie podchodzą. Wszystkie są w wieku dwudziestu kilku lat i starsze ode mnie. Na szczęście nie są to moje prześladowczynie. Widzę Celię po drugiej stronie pokoju, rozmawiającą żarliwie (a raczej popisującą się) przed innymi. Ale w końcu jest wysoko postawioną wilczycą.
Przesuwam się trochę dalej, mając nadzieję, że chcą się poczęstować jedzeniem, a nie zawracać sobie głowy rozmowami. „Cześć,” mówię, uśmiechając się grzecznie do kobiet przede mną. Dwie z nich mają krew alfy, więc spuszczam głowę w geście poddaństwa.
„Gdzie jest Sinclair?” pyta jedna z nich, częstując się napojem. Szybko piję swój napój. „Nie wiem naprawdę. Przepraszam,” mówię, rozglądając się. Kolejne dwie przewracają oczami, podczas gdy jedna z nich kręci głową. „Możesz do niego zadzwonić? Naprawdę liczyłyśmy, że tu będzie.”
Moje ręce drżą z nerwowości, a oczy biegają dookoła. Nic dziwnego, że są tu dla niego. Nikt nie przyszedł dla mnie, tylko dla niego, a teraz marnuję ich czas. Kolejny powód, dla którego mogą mnie nie lubić. Mimo to, moje oczy pieką, wiedząc, że jedyna osoba, którą uważałam za niezawodną, zawiodła mnie. Sinclair złamał swoją obietnicę.
"Obawiam się, że nie wiem, gdzie on jest," mamroczę, czując się okropnie.
"Oczywiście. Ona jest tylko omegą. Nie ma prawa go wezwać, Katya."
"Więc przyszliśmy na próżno," szepcze Katya.
"Przepraszam. Proszę wybaczyć," mówię uprzejmie, starając się nie pokazać swoich emocji. Boli, gdy to mówią. Jestem osobą z uczuciami. Rozumiem; nikt nie chciał przyjść na moją imprezę. Ja też nie chciałam.
Nie mogąc znieść więcej ich złośliwych uwag i oceniających spojrzeń, przepraszam i odchodzę. Nikt się nie przejmuje, kontynuują swoje rozmowy, nawet nie rzucając na mnie spojrzenia.
"Świetnie. Przyszedłem tu dla niego." Słyszę, jak jeden z nich narzeka do innych.
"Tak samo. Dlaczego inaczej mielibyśmy przyjść na imprezę omegi?" szepcze trzeci.
"Cicho, nie chcesz, żeby Lady Philomena cię usłyszała."
Opuszczam salę przygnębiona. Też chciałam, żeby Sinclair tu był. Obiecał mi, ale nie widziałam go od wczoraj.
To boli.
Wchodząc do łazienki, czuję się rozczarowany. Powiedział, że tu będzie.

His Dark Obsession
161 Rozdziały
161
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101