

Opis
Swiat Emily rozpada sie, gdy przylapuje swojego chlopaka, Seba, na zdradzie z jej najlepsza przyjaciolka. Zrozpaczona i zdezorientowana, poznaje Adama Coopera, czarujacego kapitana rywalizujacej druzyny pilkarskiej, ktory pomaga jej sie wyleczyc i pozwala jej wykreslac pozycje z listy rzeczy do zrobienia przed smiercia. W miare jak ich wiez sie poglebia, zaczynaja sekretny zwiazek, wiedzac, ze randkowanie mogloby zrujnowac ich reputacje w szkolach i wsrod przyjaciol. Jednak gdy ich zwiazek zostaje ujawniony, Emily spotyka sie z krytyka ze strony przyjaciol, zwlaszcza Luki, ktory byl nekany przez druzyne Adama. W miare jak dramat narasta, Emily musi zdecydowac, czy jest gotowa walczyc o swoja milosc, czy odpuscic, aby chronic swoje przyjaznie i reputacje.
Rozdział 1
Apr 30, 2025
Perspektywa Emily
Stałam przed lustrem sięgającym od podłogi do sufitu, owinięta tylko w szlafrok, obserwując rząd sukienek, które moja najlepsza przyjaciółka, Amanda, rozłożyła na łóżku. Moje serce trzepotało z podekscytowania. Odkąd odliczałam dni do tego wieczoru. Mój chłopak, Seb, zawsze mówił, że dwa lata ze mną to jak dwie minuty — banalne, ale sprawiało, że serce wzlatywało.
"Masz sukienkę, ale dziewczyno, musimy poprawić tę twarz. I mówię to w najbardziej kochający sposób," droczyła się Amanda, już sięgając do mojej torby z kosmetykami.
"Przepraszam?" zaśmiałam się. "To jest twarz, w którą się zakochał."
"A to jest twarz, którą będzie błagał o pocałunek, gdy skończę," oświadczyła Amanda, wyciągając rozświetlacz niczym różdżkę.
Podczas gdy Amanda czyniła swoje czary, zamknęłam oczy i pozwoliłam, by podekscytowanie narastało. Zapach róż z pobliskiego bukietu wypełniał pokój. Moi rodzice byli poza zasięgiem przez ostatnie miesiące, podróżując po Europie, ledwo się meldując. Ale to teraz nie miało znaczenia. To lato było dla mnie i Seba.
Już to widziałam - randki z lodami, nocne przejażdżki, leniwe niedziele zawinięte razem, oglądając stare filmy. Dzisiejszy wieczór był początkiem tego idealnego lata.
"Dobrze, otwórz oczy," powiedziała Amanda z dramatycznym gestem.
Zatkało mnie, gdy zobaczyłam siebie w lustrze. "Wyglądam—"
"Gorąco. Wyglądasz gorąco."
Przejechałam palcami przez teraz miękkie, falujące loki. Amanda osiągnęła lekki glam look, który podkreślał moją miodową skórę i migdałowe oczy. Moje usta były pomalowane subtelną różą, wystarczająco, by wyglądać na całowalne, ale nie desperackie.
"Zabierasz mnie ze sobą, gdy zostanę celebrytką," zażartowałam.
"Na pewno tak," zaśmiała się Amanda. "Teraz idź po swojego faceta. I załóż czerwoną sukienkę. Zaufaj mi."
Szybko się przebrałam, wślizgując się w jedwabną czerwoną kreację, która idealnie otulała moje krągłości. Miała otwarte plecy i rozcięcie kończące się w połowie uda — elegancka, ale śmiała. Chwyciłam kluczyki do samochodu i zwróciłam się do Amandy, przyciągając ją do uścisku.
"Dzięki za to. Potrzebowałam tego."
"Idź dziewczyno. Zawsze cię wspieram," powiedziała Amanda, dając mi żartobliwego kopniaka w stronę drzwi.
Wyszłam w ciepłe wieczorne powietrze, moje obcasy stukając o chodnik, gdy szłam do samochodu. Słońce zaczynało zachodzić poniżej horyzontu, rzucając złoty blask, który sprawiał, że wszystko wydawało się magiczne.
Podkręciłam radio, śpiewając wraz z kiczowatą piosenką miłosną, moje serce było lekkie.
Mieszkanie Seba nie było daleko — zaledwie dwadzieścia minut przez miasto. Moje palce bębniły na kierownicy, a ja uśmiechałam się za każdym razem, gdy myślałam o jego reakcji. Nie powiedziałam mu, że przyjdę. Planem było go zaskoczyć, może z kolacją przy świecach, i spędzić noc w swoich ramionach.
Ale gdy wjechałam na jego podjazd, coś wydawało się nie tak.
Jego samochód był tam, a światła w salonie były włączone. To nie było dziwne, ale drzwi wejściowe były lekko uchylone. Zmarszczyłam brwi.
"Pewnie zapomniał je zamknąć," mruknęłam do siebie, gdy wysiadłam.
Moje obcasy głośno stukały o beton, gdy szłam do drzwi, ściskając mocniej małą torebkę. Powoli pchnęłam drzwi.
"Seb?"
Brak odpowiedzi.
Weszłam do środka. Miejsce było słabo oświetlone, telewizor odtwarzał jakiś stłumiony sitcom. Ślad ubrań — nie jego — prowadził w stronę sypialni. Moje serce zaczęło walić.
"Seb? Jesteś w domu?"
Wciąż nic.
Mój puls przyspieszył. Moje obcasy nagle wydawały się zbyt głośne na drewnianej podłodze. Ruszyłam w stronę sypialni, mój brzuch skręcał się z niepokoju.
Otworzyłam drzwi i czas się zatrzymał.
Tam był — Seb. W niczym innym jak bokserkach. Jego muskularna sylwetka była pokryta szminkowymi rozmazaniami, czerwonymi śladami pazurów wyrytymi na jego brzuchu. Malinki kwitły na jego szyi jak posiniaczone kwiaty.
Zamarłam, mój oddech zatrzymał się w gardle. Odwrócił się, zszokowany, z ustami otwartymi.
"Em—"
Ale zanim zdążył dokończyć moje imię, usłyszałam głośny huk z szafy.
Moje oczy zwęziły się, a ja przemknęłam obok Seba, szarpiąc drzwi szafy.
Tam, półnaga i drżąca, była Tammy. Moja przyjaciółka. Jedna z niewielu, które dopuściłam do mojego małego kręgu.
Amanda, Tammy i Luca byli moimi przyjaciółmi. Zostałam przyjaciółką Tammy dzięki Amandzie, a Luca był moim przyjacielem od zawsze. Luca ostrzegał mnie wcześniej przed Sebem, ale nigdy go nie słuchałam...
Tammy przyciskała prześcieradło do piersi, oczy szeroko otwarte z przerażenia i wstydu. "Emily, ja—ja nie chciałam—"
"Zejdź mi z drogi," wyszeptałam, mój głos drżał z furii, gdy próbowała zablokować mi drogę.
Seb wyciągnął rękę do niej. "Poczekaj. Pozwól mi wyjaśnić. Proszę. To nie tak, jak wygląda."
Pękłam. "Nie tak, jak wygląda? Jesteś poważny? Jesteś prawie nagi, Tammy jest w twojej szafie ubrana tylko w winę, a ty jesteś pokryty nią. Jak to mogłoby być bardziej oczywiste?"
Łzy napłynęły mi do oczu, a ja odepchnęłam Seba, gdy próbował mnie dotknąć.
"Nie. Nie dotykaj mnie, cholera!"
Seb drgnął. "Emily—proszę. To był błąd. Ona przyszła, rozmawialiśmy, i—"
"Zdradziłeś mnie z moją przyjaciółką?!" Mój głos pękł.
Tammy zrobiła krok naprzód, ale uniosłam rękę. "Nie. Zaufałam ci. Powiedziałam ci wszystko. A ty... przychodzisz tutaj i—"
Nie mogłam dokończyć. Mój głos załamał się, a z moich ust wydobył się szloch. Odwróciłam się na pięcie i uciekłam.
Z mieszkania.
Ledwie dotarłam do swojego samochodu, zanim szlochy przejęły kontrolę. Moje ręce drżały, gdy włożyłam klucz do stacyjki. Moje odbicie w lusterku wstecznym pokazywało tusz do rzęs spływający po policzkach jak czarne rzeki.
Nie obchodziło mnie to.
Wycofałam się z podjazdu, ignorując dźwięk Seba wołającego moje imię z drzwi. Moje ręce chwyciły kierownicę tak mocno, że knykcie zbielały.
Chciałam idealnej nocy. Zamiast tego dostałam zdradę owiniętą w koronkę.

Kissed by the Rival Captain
30 Rozdziały
30
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101