Luna to No One autor Nina Soelian

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
Luna to No One
Luna to No One

Luna to No One

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

399

Opis

Agatha Solvane od trzech lat jest Luna Stada Moonveil-prowadzi dom, utrzymuje lancuchy dostaw, karmi stado podczas wojny, za ktora nikt jej nie dziekuje. Jej partner, Alfa Vesper Varulf, przestal sie do niej odzywac miesiace temu. Powtarzala sobie, ze to przez wojne. Powtarzala, ze to minie. Nadchodzi jednak Ceremonia Krwi Zimy-jedyna noc w roku, kiedy Alfa oglasza przed calym stadem swoja Lune. Agatha wchodzi na polane w sukni, ktora szyla nieprzerwanie przez jedenascie dni. Inna kobieta juz tam stoi, ubrana w biale futro, usmiechnieta. Kiedy Vesper wypowiada swiete imie, to nie jest jej imie. Niektore wiezi lamia cie. Niektore nigdy nie mialy znaczenia. A Agatha nie jest kobieta, za ktora to stado ja uwaza.

Właściciel portu
Wilkołak
Druga szansa
Wymuszona intymność
Hidden Identity
Cheating

Rozdział 1

Apr 17, 2026

[Perspektywa Agathy]

Suknia zajęła jedenaście dni. Chcę, żeby to było jasne—nie dlatego, że to ma teraz znaczenie, ale dlatego, że miało ogromne znaczenie trzy tygodnie temu, kiedy zaczynałam.

Ceremonialna suknia wymagała przerobienia, srebrna nić na kołnierzu się postrzępiła, dół był nierówny po zeszłorocznym deszczu. Wszystko prawda. Nic z tego nie było jednak powodem, dla którego przez jedenaście kolejnych nocy siedziałam z igłą w palcach do późna po północy.

Powód był taki: Ceremonia Krwi Zimy to jedyna noc w roku, kiedy Alfa mianuje swoją Lunę przed Boginią i całą watahą. Potrzebowałam, żeby mój argument był nie do podważenia. Musiał być niepodważalny.

Hilda ma na sobie białe futro. Białe futro na Ceremonii Krwi Zimy znaczy jedno, i dwieście wilków stłoczonych na tej polanie doskonale wie, co to znaczy—dlatego żaden z nich nie patrzy teraz na mnie. Bo białe futro zarezerwowane jest tylko dla nowych, mianowanych Lun. Ale ja jestem Luną. To nie ma sensu, a jednak.

Pochodnie sprawiają, że jej włosy wydają się płonąć. Nie próbuje być subtelna: uśmiech, który posyła mi z drugiego końca polany, jest ciepły, niemal przepraszający, taki, który mówi mam nadzieję, że rozumiesz , w tym samym oddechu, w którym mówi: nic nie możesz zrobić.

Odwzajemniam uśmiech. Stary odruch. Robię tak od sześciu miesięcy, zawsze na zawołanie, kiedy ona wchodzi do pokoju, w którym już jestem, i wychodziło mi to całkiem nieźle.

"Powiedział coś?" Lira pojawia się przy moim łokciu, jakby wyłoniła się z linii drzew, co, znając ją, jest całkiem możliwe. Jest jedyną osobą w Moonveil, która przechodzi od razu do sedna—jedną z niewielu niższych rangą wilków w Moonveil, które nigdy nie traktowały mnie jak polityczny przedmiot.

"O dzisiejszym wieczorze? Nie." Utrzymuję równy ton, choć słowa więzną mi w gardle. Nie, Vesper nic nie powiedział, bo, jak widać, bycie jego Luną nie było wystarczającym powodem, by się do mnie odezwać.

Cisza ma określoną fakturę. Lira zna mnie na tyle długo, że nie wypełnia jej pocieszeniem, co doceniam, bo pocieszenie teraz wymagałoby od niej kłamstwa z kamienną twarzą, a ona nie jest do tego stworzona.

"Jak długo minęło," mówi cicho, co samo w sobie jest wymowne, "od kiedy powiedział coś o czymkolwiek."

Zaciskam szczękę. "Od Ashford Ridge." Siedem miesięcy temu. Bitwa, która kosztowała go dwunastu wilków, pewność siebie i, najwyraźniej, tę część, która wcześniej potrafiła mówić do mnie jak do człowieka, a nie elementu wyposażenia.

Po Ashford Ridge: zimne łóżko, raporty czytane w milczeniu po przeciwnych stronach stołu, tamta jedna mechaniczna noc trzy tygodnie temu, która bardziej przypominała odhaczanie punktu z listy niż bycie pożądanym. Nie mówię tego wszystkiego. Mówię: "To był trudny rok."

"Agatha." Dłoń Liry chwyta moje ramię, krótko i pewnie, w jej uścisku czuć, że starannie dobiera słowa. "Ta kobieta ma na sobie białe futro."

"Widzę, Liro. Stoję naprzeciwko niej i ona zakłada je właśnie na mnie, więc tak, jestem tego świadoma." Gardło mam ściśnięte tymi wszystkimi słowami.

"Ona ma na sobie białe futro na Ceremonię Krwi Zimy." Głos Liry jest jeszcze cichszy. "Chcę tylko mieć absolutną pewność, że obie w pełni—"

"Mamy." Przerywam jej, zanim skończy, bo dokończenie czyni to bardziej realnym, niż jestem w stanie znieść. "Obie w pełni rejestrujemy. Dziękuję za nieustające wsparcie."

"Nienawidzę, że potrafisz być teraz zabawna," mówi Lira, jest w tym coś surowego, co szybko maskuje. Patrzę zamiast tego na Hildę, stojącą tam z jej perfekcyjnym uśmiechem, i dociera do mnie, że milczałam o wszystkim tak długo, że właściwie się w tym wyćwiczyłam.

Po drugiej stronie polany, Hilda śmieje się z czegoś—cichy dźwięk, który unosi się w zimnym powietrzu, jakby miał pełne prawo tu być. Przybyła sześć miesięcy temu z wiedzą o taktykach zbuntowanych i informacjami strategicznymi, a u Vespera zyskała posłuch w ciągu tygodnia.

Przyjęłam ją tak, jak przyjmuję wszystko: bez komentarza, z uśmiechem na każdym korytarzu. Z cichą kompetencją, która utrzymywała tę watahę przez trzy lata i którą, o ile mi wiadomo, nikt nigdy nie uznał za wartą uwagi.

Tłumaczyłam sobie, że to przez wojnę. Polityka. Każdy omawia sprawy z Alfą w trakcie oblężenia. Byłam praktyczna, aż do chwili, gdy weszła dziś w białym futrze i zabrakło mi wymówek.

Suknia ma srebrną nić na kołnierzu, bo znak więzi na moim obojczyku jest srebrny i chciałam, by te dwie rzeczy odbijały się od siebie w świetle pochodni. Argument wyrażony w języku ceremonii, skoro innego nie miałam. Chciałam, by spojrzał na mnie i po prostu wiedział.

Bębny się zmieniają. Tłum zamiera w tej szczególnej ciszy, która poprzedza nadanie imienia, dwieście wilków wstrzymuje oddech naraz. Vesper wchodzi na podest.

Ma na sobie ceremonialną czerń, wilczą głowę spinającą płaszcz na ramieniu. Twarz ma tę, którą rezerwuje na wszystko oficjalne—wyrzeźbioną z czegoś, co nigdy nie poznało słowa negocjacja . Trzy lata znałam każdą linię tej twarzy.

Nie patrzy na mnie.

"Przed Boginią i krwią tej watahy," zaczyna Vesper, a jego głos niesie się po całej polanie, "wypowiadam imię wilczycy, która stoi u mego boku. Która dzierży moje serce. Która zostaje Luną przed wszystkimi."

Zatrzymuje się. W tej pauzie jest wszystko—ciężar trzech lat, chłód, dwieście wilków, które nie patrzą na mnie. Moje serce robi coś architektonicznego. Wzmacnia się, przesuwa ciężar, trwa.

"Jeśli cię nazwie," szepcze przy mnie Lira, ledwie słyszalnie, "cały ten rok był tylko wojną."

"Wiem." Dociskam kciuk do wewnętrznej strony nadgarstka, do własnego pulsu. Myślę o jedenastu nocach, srebrnej nici, o nadziei, która szyje dalej, długo po tym, jak rozsądny człowiek odłożyłby igłę.

"A jeśli nie—" zaczyna Lira, jej głos ledwie się odzywa, jakby bała się, że wypowiedzenie tego na głos sprawi, że stanie się to prawdą.

"Liro." Milknie. Bębny osiągają szczyt i zawisają. Głos Vespera wznosi się na ostatniej kadencji—święta pauza, w której powinno paść imię, gdzie jedna sylaba decyduje o wszystkim.

"Hilda," mówi.

Przechodzi przeze mnie jak zimna woda znajdująca szczelinę w kamieniu—nie gwałtownie, tylko dokładnie i totalnie. Przez chwilę się nie ruszam. Stoję w tej sukni, na tej polanie, znak więzi wciąż lśni na moim obojczyku, myśląc z dziwną, płaską jasnością: więc to jest wyrok.

Wataha wypuszcza powietrze wokół mnie jak jedno stworzenie, które uwalnia sekret trzymany przez tygodnie. Nikt na mnie nie patrzy. Nikt też nie odwraca wzroku—celowo unikającego spojrzenia ludzi, którzy uznali, że najgrzeczniej będzie udawać, że po prostu mnie tu nie ma.

Hilda wychodzi naprzód w swoim białym futrze, uśmiechnięta, jakby odbierała dług dawno należny. Znak więzi na moim obojczyku wciąż płonie—srebrny, misterny i świetlisty, zupełnie nieświadomy, że ceremonia już się skończyła, wciąż rozświetlony jak odpowiedź na pytanie, którego nikt już nie zadaje.

Zbudowałam najlepszy argument. Spędziłam jedenaście dni, by był szczelny, sprawdzałam go pod każdym możliwym kątem, szyłam, aż bolały mnie palce.

Wyrok i tak zapadł.

Luna to No One

Luna to No One

30 Rozdziały

close

book

30

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101