
Opis
Po urodzeniu czworki dzieci i niemal smiertelnym poparzeniu, Araceli Chancey uciekla z pozaru i przezyla. Od tej pory jej los calkowicie sie odmienil. Przez piec lat mieszkala za granica z dwojka swoich dzieci i stala sie specjalistka od oprogramowania. Po pieciu latach wraca do swojego matriarchalnego stada, Eclipse, by wyleczyc autyzm swojej corki. Tak jak sie spodziewala, los nie sprzyjal jej, ale nigdy sie nie zniechecila. Silna jak zawsze i walczaca o swoje przeznaczenie, przypadkiem spotyka Lykanskiego Krola, Raphaela Lancastera. Zaraz... Co sie dzieje? Wygladalo na to, ze jej corka wyczuwala jakas wiez z Raphaelem... Araceli jest zdezorientowana, szuka prawdy we mgle.
Rozdział 1
Dec 9, 2025
Araceli – punkt widzenia
Była druga w nocy.
Płyn owodniowy i szkarłatna krew przesiąkały dywan, mieszając się z aromatem róż, unoszącym się w zimnym powietrzu.
Nieustannie pochmurne niebo zaczęło mżyć drobnym deszczem.
Nazywałam się Araceli Chancey i byłam najstarszą córką Eclipse, tajemniczej i potężnej watahy.
Byłam zamknięta w magazynie willi Eclipse, właśnie miałam rodzić.
Nie mogłam powstrzymać krzyku.
Moja twarz zbladła, a ciało ociekało potem.
Macica kurczyła się seriami skurczów. Szkarłatna krew wciąż wypływała z mojej pochwy.
Wiedziałam, jak niebezpieczne jest rozpoczęcie porodu przedwcześnie w ósmym miesiącu ciąży.
Chwyciłam się sukienki i drżałam ze strachu.
Myśląc o tym, doczołgałam się do drzwi i zaczęłam mocno w nie walić.
– Pani Blake, zaczynam rodzić. Proszę mi pomóc. Błagam panią…
Za drzwiami siedziała kobieta w średnim wieku. Miała na imię Brynlee Blake i była gospodynią Eclipse.
Powiedziała chłodno: – Zamknij się, dziwko. Nie powinnaś była począć tego bękarta. Zrujnujesz Eclipse. Sama sobie jesteś winna temu, co się stanie.
Łzy spływały mi niekontrolowanie.
Osiem miesięcy temu reporter sfotografował mnie nagą na łóżku typu queen-size w hotelu. Wszyscy w mieście nazywali mnie dziwką.
Potem zaszłam w ciążę, a mój ojciec, alfa Eclipse, wstydził się mnie i zmusił do aborcji.
Uciekłam z sali na chwilę przed tym, jak miałam zostać zawieziona na salę operacyjną.
Wolałam umrzeć, niż zabić dziecko w moim łonie. Dlatego ojciec zamknął mnie w tym magazynie.
Powiedział: „Nie wypuszczać jej nigdy.”
Drzwi wtedy trzasnęły z hukiem.
Byłam zamknięta przez osiem miesięcy – od poczęcia aż do teraz.
– Pani Blake, proszę. Ratuj moje dziecko. Proszę, pomóż mi…
Wołałam, waląc w drzwi.
Ostry ból brzucha powracał falami. Krzyknęłam i upadłam na podłogę.
Brynlee paliła papierosa, jakby mnie nie słyszała.
Krew wylewała się z pochwy gwałtownie. Moja sukienka była cała przesiąknięta krwią, a ciało leżało w kałuży krwi.
Chwyciłam klamkę niemal w desperacji i waliłam w drzwi jak oszalała.
– Kurwa! Jesteś taka upierdliwa!
Brynlee niecierpliwie otworzyła drzwi, złapała mnie za włosy i próbowała wciągnąć z powrotem.
Deszcz lał się strugami. Kilka kropel spadło mi na twarz i ciało.
Zamiast czuć zimno, poczułam ulgę dzięki świeżemu powietrzu, którym mogłam oddychać.
– Co się dzieje?
Odezwał się zimny głos.
Ręka Brynlee zawisła w powietrzu. Odwróciła się do mnie i powiedziała z szacunkiem: – Pani Chancey.
Spojrzałam na kobietę, która weszła do magazynu.
To była Melany Chancey, moja młodsza siostra.
Wychowałyśmy się razem i byłyśmy sobie bardzo bliskie.
To rozpaliło we mnie płomień nadziei, który rozbrzmiał jak grzmot.
– Melany, błagam cię, pomóż mi…
Jednak Melany nawet na mnie nie spojrzała. Wyszydziła Brynlee: – Pani Blake, to moja siostra, pierworodna córka, traktowana w Eclipse jak księżniczka. Jak może ją pani tak szarpać? To nie jest zdechłe zwierzę!
Oczy Brynlee zabłysły. Jeszcze bardziej uprzejmie odparła: – Pani Chancey, ta suka próbowała uciec. Pan Chancey rozkazał mi, by jej nie wypuszczać. Jeśli ludzie się dowiedzą, że najstarsza córka Eclipse nosi bękarta, to zrujnuje reputację rodziny. Robię to dla dobra Eclipse.
Melany skinęła głową: – Doskonale. Powiem o tym ojcu. Trudno dziś znaleźć taką lojalność i rozwagę u służby.
Melany spojrzała na Brynlee z aprobatą.
Odwróciła głowę, a wzrok jej spoczął na moim brzuchu. – Araceli, masz szczęście. Tata powiedział, że jeśli urodzisz tego bękarta, wyśle go do wioski za granicą. Jeśli umrze, będziemy udawać, że nic się nie stało.
Jej głos pozostał słodki i melodyjny jak w dzieciństwie, lecz słowa, które wypowiedziała, były dla mnie pełne rozpaczy.
– Nie! Moje dziecko nie umrze! – krzyknęłam.
Czułam lodowate spojrzenie Melany, zakryłam brzuch i w popłochu cofnęłam się.
Moje ręce, twarz i włosy były całe we krwi i pocie. Wargi miałam spierzchnięte, oczy pełne łez. Byłam w tej chwili brudna i śmierdząca.
Melany patrzyła mi w twarz. Widząc mnie w takim stanie, nagle wybuchła śmiechem.
Przyklękła, delikatnie uniosła mój podbródek i spojrzała mi w oczy.
– Araceli, siostrzyczko, chyba nigdy ci nie mówiłam, ale naprawdę jesteś piękna. Niestety, jutro wszyscy będą opłakiwać twoją piękną twarz i dumnego ducha.
W jej oczach płonęły ognie.
Moje ciało zadrżało, patrzyłam na nią tylko ze strachem w oczach.
Powoli zbliżyła się do mojego ucha i powiedziała, jakby szeptem:
– Araceli, wiesz, czemu osiem miesięcy temu spędziłaś noc z tamtym mężczyzną?
Melany wysyczała złośliwie: – Tak naprawdę to ja za tym stałam.
Zamarłam.
Przypomniałam sobie, jak Melany poiła mnie alkoholem podczas mojej ceremonii wejścia w dorosłość, aż straciłam przytomność. Potem jakiś mężczyzna zaniósł mnie do pokoju i zamknął. Dalej nic już nie pamiętałam.
Tej nocy uprawiałam seks z obcym mężczyzną. Nie wiedziałam, co się działo, ale wydawało się, że pragnął mojego ciała. Cały czas szeptał mi do ucha, że go podniecam, ale ja czułam tylko obrzydzenie.
Nie miałam siły się bronić, mogłam tylko leżeć pod nim.
Macica znów się skurczyła. Jeszcze więcej krwi wypływało ze mnie.
Melany zachichotała: – Byłaś oczkiem w głowie Eclipse, traktowana jak księżniczka. A ja? Co ja z tego miałam? Masz nawet 30% akcji Eclipse Group! Wiesz, jak ci zazdroszczę? Skoro jesteś taka czysta i szlachetna, sprawię, że upadniesz i będą pluli na ciebie wszyscy!
Na mojej twarzy malowało się niedowierzanie.
Rozważałam wiele możliwości, ale nigdy nie pomyślałam, że to moja najukochańsza młodsza siostra zrujnowała mi życie.
– Przez osiem miesięcy, gdy byłaś tutaj zamknięta, zostałam nową dziedziczką Eclipse Group. W ich oczach jesteś tylko dziwką, którą przeleciał byle kto. Zhańbiłaś nasze nazwisko!
Melany krzyczała i śmiała się histerycznie.
W następnej chwili nagle wzięła głęboki wdech, spojrzała na mnie i uśmiechnęła się czule. Jej ton był łagodny i spokojny.
– Widziałaś kiedyś gnijącą różę, Araceli? Ty będziesz gnić do końca życia.
Spojrzałam w górę, cała zapłakana. Łzy spływały z brody na szyję.
Ostry, rozdzierający ból przeszył mój brzuch. Miałam wrażenie, że ciało mi się rozdziera.
Byłam bliska omdlenia z bólu.
– Ach! Pomocy! To boli!
Nie mogłam powstrzymać krzyku i upadłam na podłogę. Dyszałam i patrzyłam w sufit. Instynktownie rozsunęłam nogi i mocno naparłam.

Lycan King's Long-Lost Luna
119 Rozdziały
119
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101