
Opis
Zawsze panujacy nad sytuacja, skrupulatny i profesjonalny Salvador Moreno zostaje wytracony z rownowagi, gdy nowo zatrudniona barmanka, Grace Zendejas, nagle wkracza do restauracji jego rodziny, a co jeszcze bardziej irytujace - do kazdej jego mysli.
Rozdział 1
Jan 30, 2026
Kac
Minęło kilka minut, zanim zamglony pokój nabrał ostrości. Wtedy Salvador Moreno zdał sobie sprawę, że nie śni. Agonizujący, pulsujący ból głowy był prawdziwy. Ostrożnie i bardzo powoli obrócił ciało, starając się nie nasilić łomotania. Coś szarpnęło go w żołądku, a w ustach poczuł ślinotok. „O, kurwa.”
Zastygł, próbując siłą woli odgonić nudności. Po kilku chwilach minęły. Rozejrzał się dookoła, analizując swoją sytuację. Dwie rzeczy były jasne: był kompletnie nagi i nie był w domu. Wtedy go olśniło—wieczór kawalerski. Nie, zdecydowanie nie był w domu. Nie był nawet w Kalifornii. Był w samym sercu miasta grzechu, Las Vegas.
Sal usiadł, przesuwając się powoli na skraj łóżka, uważając, by nie wzburzyć żołądka. Mocno zamrugał, gdy je zobaczył. Jakby to mogło je sprawić, że znikną, zamrugał ponownie—wciąż tam były—para majtek—bardzo seksownych, czarnych majtek. Leżały na podłodze tuż obok łóżka.
Ogarnęła go panika, gdy próbował sobie przypomnieć, co wydarzyło się poprzedniej nocy, ale wszystko było rozmazane. Jedno, co pamiętał, to że on i jego kumple nie mieli opuszczać kasyna, nie przy tej liczbie barów i klubów dostępnych tutaj, w Hard Rock Café, gdzie się zatrzymali. Mogli imprezować do woli, bez konieczności wychodzenia poza drzwi kasyna.
Jedyne, co kojarzył, to pierwsze godziny picia w barze, potem w klubie nocnym. Potem wszystko się rozmyło. Kolejne rundy szotów. Ale nie pamiętał żadnych dziewczyn. Przygodny seks był ostatnią rzeczą, o której myślał.
Rozejrzał się po pokoju w poszukiwaniu jakichś innych wskazówek i zauważył złożoną kartkę na szafce nocnej. Na zewnątrz widniało jego imię, napisane odręcznie. Wpatrywał się w nią przez chwilę, zanim po nią sięgnął. Prawie bojąc się ją otworzyć, trzymał ją i zacisnął powieki. Dudnienie krwi w jego żyłach nie ustawało w uszach.
Otworzył jedno oko i spojrzał na kartkę, po czym rozłożył ją.
Poszłam po prawdziwą kawę dla nas. Zaraz wracam! XOXO.
Żołądek wywrócił mu się do góry nogami — był pewien, że zaraz zwymiotuje. Kogo, do cholery, przyprowadził do pokoju? Wstał i zaczął nerwowo chodzić po pokoju, przeczesując włosy palcami. Pieprzyć ból głowy—co on, do licha, narobił? Ale nudności nie dało się tak łatwo zapomnieć. Były okrutne i uderzyły bez ostrzeżenia.
Pobiegł do łazienki i zwymiotował. Przy odkręconej wodzie, gdy płukał twarz, nie usłyszał, jak ktoś otwiera drzwi.
„Jak się czujesz?”
Sal odwrócił się gwałtownie, a pokój obrócił się razem z nim, przez co prawie stracił równowagę. Dobrze, że zdążył chwycić się umywalki, bo nogi niemal się pod nim ugięły, gdy ją zobaczył. To było jeszcze gorsze, niż sobie wyobrażał.

Making You Mine (The Moreno Brothers #5)
38 Rozdziały
38
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101