
Opis
Nazywam sie Katia; pragne znalezc mojego przeznaczonego partnera i wiesc spokojne zycie, wychowujac nasze szczenieta. Problem polega na tym, ze mam luki w pamieci i nie rozumiem, kim ani czym jestem. Wiem, ze jestem wilkolakiem, ale jestem tez czyms innym. Odrzucenie jest ostatnia kropla! Nie jestem godna, to powod, ktory podaje. Bol zgina mnie wpol; moj wilk jeczy w mojej glowie, a po twarzy splywaja mi lzy. Wyszeptalam zgode na jego odrzucenie i pobieglam. Pobieglam przez dom stada, przez zielony zadbany trawnik, do lasu. "Przepraszam, moja slodka dziewczyno," mowie do mojego wilka. Przykro mi, ze bylas ze mna uwieziona i nasze zycie bylo trudne. Ona szepcze: "To nie twoja wina, Katia." Nie wiem, jak dlugo ani jak daleko bieglysmy, ale dotarlysmy do klifu z wodospadem. Bol z powodu odrzucenia jest nie do zniesienia, a zranienie ciagle mnie uderza. Wiem, ze czegos mi brakuje. Aza, moj wilk, tez to czuje; mowi, ze jestesmy czyms wiecej niz zwyklymi wilkolakami i jestesmy tutaj z jakiegos powodu. Nie pamietamy powodu. Stoje, wpatrujac sie w wode plynaca w dol, tworzaca wodospad. Zastanawiam sie po raz milionowy, jaki jest powod. Dlaczego ani ja, ani Aza nie mozemy sobie przypomniec? Czy ma to cos wspolnego z tym, jak inni nas traktuja? Sposobem, w jaki zostalismy wyslani do zycia z roznymi ludzmi po smierci naszych rodzicow? Czy ma to cos wspolnego z tym, dlaczego moj przeznaczony mnie odrzucil? Jestem zmeczona probowaniem zrozumienia, dlaczego nasze wspomnienia nie maja sensu. Moja slodka dziewczyna i ja chcemy spokoju, ale nie wiemy, jak go zdobyc. Stoje, wpatrujac sie w otchlan basenu u podnoza wodospadu. Wiec stoje tam odrzucona, w polowie wilk, rozmawiajac z moim wilczkiem, moim przezwiskiem dla Azy, debatujac, co powinnismy zrobic dalej. Ktos wolal moje imie z kierunku, w ktorym pobieglam. Nie chce tam wracac. Slysze smiech. Odwracajac sie, zerkam w dol z klifu. Jest tam inne stado, ktore robi grilla. Dorosli sie smieja i obserwuja, jak szczenieta sie bawia. Co wyglada na Alfe, bete i gamme stada, jest w wodzie, grajac w Marco Polo z niektorymi dziecmi. Wygladaja na szczesliwych i beztroskich. Chce tego. Zastanawiam sie, czy kiedykolwiek bedziemy mialy takie zycie z Aza.
Rozdział 1
May 4, 2026
Katia pov
Pozwólcie, że się przedstawię. Nazywam się Katia Lane i mam 19 lat. Dziś jest dzień, w którym umieram. Nie smućcie się z mojego powodu. To w porządku, mój wilk Aza i ja zgadzamy się, że nasze następne życie musi być lepsze niż to.
Ach tak, na wypadek gdybyście nie wiedzieli, wilkołaki są prawdziwe, a ja jestem jednym z nich. Wolimy być nazywani zmiennokształtnymi, ponieważ zmieniamy się z człowieka w wilka na zawołanie. Żyjemy w społecznościach zwanych watahami i współżyjemy z innymi nadprzyrodzonymi istotami oraz ludźmi. Chociaż większość ludzi nie ma pojęcia, że świat nadprzyrodzony istnieje.
Wracając do tego, dlaczego Aza i ja zdecydowaliśmy, że dziś jest dzień, w którym umieramy. To naprawdę proste. Nie możemy dłużej znieść tortur, przemocy, bólu i cierpienia, z którymi zmagałyśmy się od mojego narodzenia. Nie mam pojęcia, dlaczego moi rodzice, para beta w watahie Night Shade, nienawidzili mnie. Byłam ich pierworodnym dzieckiem, a oni nie okazali mi żadnych uczuć. Byłam właściwie ignorowana, poza zmianą pieluch i karmieniem mnie, co utrzymywało mnie w ciszy. Kiedy byłam wystarczająco duża, by rozumieć polecenia, zostałam przydzielona do gotowania, sprzątania i opieki nad moimi młodszymi braćmi. Tak, moi bracia byli kochani i cenieni. W końcu mieli stać się beta i gamma watahy pewnego dnia. Tak jak mój ojciec i jego brat. Moi bracia nauczyli się mnie bić, rzucać, dusić i robić wszystko, co im przyszło do głowy. Ich ulubioną rzeczą było robienie czegoś, co było im zakazane, a potem obwinianie mnie. Wiedząc, że zostanę ukarana. Pewnego razu, gdy miałam około ośmiu lat, moi bracia ukradli pieniądze z portfela mojej mamy. Kiedy mama odkryła, że brakuje pieniędzy, zostałam obwiniona. Dostałam 50 razów i nie miałam jedzenia przez tydzień. Byłam obwiniana i karana za wszystko, co poszło nie tak lub wydarzyło się w watahie. Moi rodzice bili mnie, kopali, chłostali i głodzili. Nie wspominając o innych sposobach torturowania mnie, które tylko moi rodzice lub członkowie watahy mogli wymyślić.
Dlaczego nie powiedziałam nic Alfie lub Lunie? Byli zajęci prowadzeniem watahy, a widzieli, jak byłam uderzana i rzucana przez pokój jadalny, kiedy się potknęłam i wylałam tacę z jedzeniem na podłogę. Nie miało znaczenia, że miałam tylko pięć lat. Uznałam, że skoro nic nie powiedzieli, to naprawdę im nie zależało.
Próbowałam uciec, gdy miałam osiem lat. Zostałam pobita i zamknięta w szafie jako kara za moje ostatnie przewinienie. Nawet nie wiedziałam, za co dokładnie byłam karana. Dotarłam do lasu otaczającego nasze ziemie watahy. Biegłam i biegłam, aż stało się tak ciemno, że nie jeden promień słońca nie przebijał się przez drzewa. Byłam przerażona i nie wiedziałam, co robić. Było zimno, bałam się dźwięków i tego, co mogło je powodować. Znalazłam drzewo z dziurą u podstawy pnia i wpełzłam do środka. Siedząc w środku, drżąc, i mając nadzieję, że nic mnie nie znajdzie i nie pożre, poczułam zapach mojego ojca i wujka. Już i tak niewielka jak na mój wiek, starałam się jeszcze bardziej zmniejszyć. Zmysły zmiennokształtnych są silniejsze niż ludzkie, nawet kiedy nie spotkaliśmy jeszcze naszych wilków. Tak więc dla dwóch dorosłych mężczyzn, którzy mieli swoje wilki od lat, było łatwo mnie znaleźć. Zostałam złapana za nogi i wyciągnięta z drzewa. Pobicie, które zgotowali mi ojciec i wujek za to, że ich utrudniłam, prawie mnie zabiło. Kiedy zobaczyli, jak źle mnie pobili, zabrali mnie do szpitala watahy, mówiąc, że zostałam zaatakowana przez samotnika. Samotnik to wilk, który opuścił lub został wyrzucony z watahy. Wilki są zwierzętami stadnymi i mają trudności z życiem w samotności. Niektóre samotniki nie mogą znieść samotności i to wpływa na ich umysł.
Lekarz zaakceptował ich wyjaśnienie i spędził godziny na nastawianiu kości i zakładaniu gipsów na mnie. Szyciu i monitorowaniu moich parametrów życiowych. Kiedy już nie groziła mi śmierć, wysłał mnie do domu z obietnicą, że postaram się nie przyciągać uwagi do siebie. Naprawdę nie kupił wymówki o samotniku. Wiedział, co naprawdę się stało i wiedział, że nie może stawić oporu beta watahy.
Udało mi się to przez około dwa lata. Nauczyłam się nigdy nie mówić, żeby nikt mnie nie usłyszał i nie przypomniał sobie, że istnieję. Znajdowałam sposoby, by nie być w tym samym pokoju z najgorszymi moimi oprawcami. Byłam właściwie duchem. Robiłam to, co mi zlecono każdego dnia. Nauczyłam się przewidywać, kiedy ktoś czegoś chciał i zanim przypomniał sobie moje imię i krzyknął na mnie, już to było. Czekałam, aż wszyscy zasną każdej nocy, zanim cicho wślizgiwałam się do swojego pokoju i kładłam spać.
A potem nadeszły moje dziesiąte urodziny....

Moon Touched
142 Rozdziały
142
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101