
Opis
"Nawet jesli chce sie przespac, musze znalezc mezczyzne, ktory mnie lubi." Byc moze to bylo przez alkohol. Veronica Parker zaledwie kilka krokow przeszla, gdy nagle zataczajac sie wpadla w ramiona mezczyzny. Lekki chlodny zapach miety wypelnil powietrze. Podnoszac wzrok, w transie patrzyla na przystojna i obojetna twarz, z sztywnymi liniami i obojetnymi oczami, jakby kaciki jego ust nigdy nie uniosly sie w zimny luk. Kaciki jego ust dumnie sie wygiely, a oczy zmarszczyly sie w ksztalt polksiezyca. Veronica Parker chwycila ubranie na jego piersiach, usmiechnela sie i powiedziala: "Co powiesz na spedzenie ze mna tej nocy?" "Jestes pewna?" Niski i czarujacy glos byl szczegolnie piekny. Veronica Parker przechylila glowe i prowokacyjnie powiedziala: "Dlaczego? Bo boisz sie?" Miala zamglone oczy, miekki glos, dwuznaczny ton i czerwone policzki. Bardzo atrakcyjna. Mezczyzna sie usmiechnal i pochylil. Wtedy stopy Veroniki Parker nagle uniosly sie w powietrze. Zrozpaczona wydala z siebie krotki krzyk. Pochwycila odruchowo koszule mezczyzny i go samego. Goracy pocalunek sprawil, ze suszenie i goraco w ciele Veroniki Parker wzrosly. Bylo to troche trudne do opanowania, jakby ciagle rozerwac wlasne ubrania. W glebi jej ciala byla gleboka chec, jak czarna dziura. Chciala byc wypelniona czyms. "Kobieto, czy chcesz, zebym to tutaj zrobil?" Glos mezczyzny byl zagmatwany.
Rozdział 1
Nov 24, 2025
W nocy miasta zapaliły się światła.
Wewnątrz baru, muzyka była niesamowita. Bezlik ludzi oddawało się temu dynamicznemu rytmowi, tańcząc szaleńczo i wyrażając swoje entuzjazmy swobodnie.
Jednak wszystko to nie miało nic wspólnego z Veronicą Parker.
W tej chwili Veronica Parker leżała na barze, a szklanka po szklance alkohol wlewał się do jej gardła jak zwykła woda.
Trzymając szklankę obiema rękami, zobaczyła znak na palcu serdecznym swojej lewej ręki i nagle...
W jej sercu nagle pojawił się ból.
"Veronica Parker, jesteś wielkim głupcem. Czy jest ktoś jeszcze głupszy na świecie?" powiedziała do siebie.
Veronica Parker nigdy nie przypuszczała, że jej chłopak, którego kochała przez wiele lat, ją zdradzi. Czuła się chora na myśl o tym, że zobaczy ich razem w łóżku.
Podniosła wzrok i powiedziała: "Chcę kolejnego drinka!"
"Pani, już dużo wypiła." Barman policzył puste
postawiłem swoje okulary obok niej i dałem uprzejme przypomnienie.
Veronica Parker wyjęła grubą stertę banknotów i rzuciła je na barmana, "Co? Boisz się, że nie zapłacę, jak się upiję?"
Potrząsając bezradnie głową, barman wziął nową butelkę z szafki na wino i przesunął ją w jej stronę, "Pani, radzę nie upijać się zbytnio."
Z tym spojrzał za nią. Niezliczeni mężczyźni patrzyli na nią pożądliwymi oczami.
Ale tak, wh
Przyjdź?
"Pani, jest tak nudno pić samemu. Czy chciałaby Pani, żebym towarzyszył?" W końcu pewien mężczyzna nie wytrzymał i podszedł do Veroniki Parker po długim jej obserwowaniu.
Jego oczy przesunęły się po jej biuście i udach, pełne nagiej pożądliwości.
"Wyjdź!" Nie chciała dziś wieczorem dać nikomu twarzy. Ludzie nie powinni się z nią zadzierać, jeśli nie chcą kłopotów.
Jednak mężczyzna nie został zniechęcony przez złe zachowanie Veroniki Parker. Położył swoją rękę na jej
I uchwycił ją za talię i powiedział: "Pani, bardzo podoba mi się Pani postawa. Lepiej jest ..."
Wrzask wywołał małe zamieszanie w hałaśliwym tłumie. Wielu ludzi zatrzymało się i zaciekawione spojrzało, aby zobaczyć o co cały ten zamęt.
Veronica Parker spojrzała ze zdziwieniem i powiedziała: "Na co patrzycie? Nigdy nie widzieliście pięknej kobiety rozprawiającej się z dewiantem?"
"Dlaczego tylko ja zostałam zdradzona? Dziś wieczorem będę spać z kimś!" pomyślała dla siebie.
"Ale
to nie jest mężczyzna przede mną.
Veronica Parker skręciła rękę złowrogiego mężczyzny i kopnęła go w tyłek. Potem odwróciła się, żeby wypić wino przy barze, złapała torbę i była gotowa do wyjścia.
„Nawet jeśli chcę się przespać, muszę znaleźć mężczyznę, który mnie lubi.”
Być może to było przez alkohol. Veronica Parker zrobiła tylko kilka kroków, gdy nagle zataczając się wpadła w ramiona mężczyzny.
Delikatny, orzeźwiający zapach mięty wypełnił powietrze.
powietrze.
Patrząc w transie w górę, spoglądała na przystojną i obojętną twarz, z sztywnymi liniami i obojętnymi oczami, jakby kąciki jego ust nigdy nie podniosły się w zimny łuk.
Kąciki jego ust dumnie się wygięły, a oczy stały się wąskie jak półksiężyc. Veronica Parker chwyciła ubranie na jego klatce piersiowej, uśmiechnęła się i powiedziała: "A może dziś zechcesz ze mną spać?"
"Jesteś pewna?"
Niski i czarujący głos był szczególnie piękny.
Ver
Mónica Parker przechyliła głowę i wyzwańczo powiedziała: "Dlaczego? Nie odważysz się?"
Miała zamglone oczy, delikatny głos, dwuznaczny ton i czerwone policzki. Bardzo atrakcyjna.
Mężczyzna się uśmiechnął i pochylił. Wtedy stopy Veroniki Parker nagle uniosły się w powietrze.
W panice wydała krótki krzyk. Podświadomie przylgnęła do koszuli mężczyzny i do niego bezpośrednio.
Gorący pocałunek sprawił, że suszenie i gorąco w ciele Veroniki Parker wzrosły.
Było trochę d
Trudno to kontrolować, jakby ciągle drapali swoje ubrania.
W głębi jej ciała tkwiło głębokie pragnienie, jak czarna dziura. Chciała, aby czymś została wypełniona.
"Kobieta, czy chcesz, żebym to tutaj zrobił?" - głos mężczyzny był chaotyczny.
"To znajdź miejsce. Dzisiaj wieczorem pragnę twojej namiętnej miłości!"
Mężczyzna szydził i bezpośrednio wszedł do windy z Veronicą Parker w ramionach.
Po wejściu do windy, mężczyzna umieścił Veronicę Parker na-
Własność. Ale nagle uderzył w ścianę, pochylił się i całował ją wszędzie.
To był zuchwały pocałunek, nie delikatny, ale jak dziki wilk, grabiący swoje pożywienie.
To bliskie spotkanie ją przestraszyło, ale suchość i gorąco w jej ciele się uspokoiły. Wtedy stanęła na palcach i zaczęła zaspokajać swoje pragnienie.
Nie wiedziała, na którym piętrze zatrzyma się winda, a pocałunek mężczyzny się oderwał. Veronica Parker była nieco niezadowolona, ale nie mogła powiedzieć...
już nie, gdy wciągnął ją bezpośrednio do pokoju.
Odłożyła wszelką rezerwę, szybko zrzuciła swoje ubrania i powiedziała z uroczymi oczami: "No dalej, kochaj mnie bezlitośnie!"
Krew mężczyzny zaczęła niepokoić całe jego ciało.
Nie mógł powstrzymać się od popychania Veroniki Parker na łóżko i mocnego jej przygniatać.

My CEO Daddy
462 Rozdziały
462
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101