
Opis
Nie jestes dla mnie nikim, nie jestes niczym, i nigdy nie oczekuj ode mnie niczego. Zostalas tu przywieziona, aby odgrywac role Luni i zaspokajac moje pragnienia seksualne - powiedzial moj partner i nowy alfa, nie wykazujac zadnej skruchy ani jakiejkolwiek czulosci w spojrzeniu. Zaplakalam, ale odmowilam placzu dla mezczyzny, ktory spi z innymi kobietami na moich oczach. Spojrzalam mu w oczy i odpowiedzialam: "Tak". "Nie" - warknal. "Tak, Alpha" - powtorzylam, a on przeszedl obok mnie. Gdy wyszedl z mojego pola widzenia, nogi mi sie ugiely, a lzy splywaly po mejach. ... "Jestes w ciazy, Luno, gratulacje" - nie moglam przestac myslec, kiedy patrzylam na doktora, ktory cieszyl sie, ze w stadzie pojawi sie nastepca, ale ja nie czulam takiej radosci, gdyz doznalam tak wielu cierpien z rak mojego przeznaczonego partnera. Ucieklam, ucieklam i ucieklam, ale nie wystarczajaco daleko dla poteznego alfy.
Rozdział 1
Jun 24, 2025
POV Caliany
Poczułam, jak łóżko ugina się z mojej strony. Ktoś był w moim pokoju. Myślałam, że to sen, ale ciepłe dłonie na moim ciele dowodziły, że się mylę. Podskoczyłam i włączyłam światło. To był mój przyrodni brat, Vince. Był pijany... znowu.
"Wynoś się," warknęłam, ale on tylko się uśmiechnął i zbliżył do mnie. Zadrżałam, gdy złapał mnie w talii i przyciągnął do siebie. Vince agresywnie całuje moją szyję, a ja walczę z nim, wbijając pazury w jego ciało, ale jest dla mnie za silny. Łzy napływają mi do oczu, gdy chwyta mnie za szyję i brutalnie rzuca na łóżko. Wchodzi na mnie i przyszpila moje ręce nad głową.
Chociaż kopałam i krzyczałam, nikt nie przyszedł mi z pomocą, i w jednej chwili mój wilk wyłonił się i wydał z siebie potężne warknięcie, które sprawiło, że ściany zadrżały. Vince zamarł i spojrzał na mnie z przerażeniem. Wyskoczył z łóżka i wycofał się do drzwi.
"Ty... ty... myślałem, że nie masz... nie masz wilka," wyjąkał. Zawsze miałam wilka, ale nie pozwalałam im o tym wiedzieć, bo by mnie zabili. Od kiedy mój ojciec zmarł trzy lata temu, mój przyrodni brat i macocha przejęli watahę. Są żądni władzy i zrobią wszystko, by ją utrzymać, nawet zabić mnie, dziedziczkę mojego ojca.
"Wynoś się z mojego pokoju, Vince," rozkazałam, używając tonu Alfy. Mój przyrodni brat uciekł, a ja odetchnęłam z ulgą, ale wiedziałam, że jutro wymyślą plan, jak się mnie pozbyć. Byłam dla nich zagrożeniem.
"Co masz na myśli mówiąc, że sprzedałaś mnie temu okrutnemu Alfie!" wykrzyknęłam, patrząc z szokiem na macochę. Jęknęła, zamykając oczy, jakby nie właśnie nie zrzuciła na mnie bomby. "Potrzebujemy pieniędzy, żeby spłacić nasze długi, a ty jesteś ładna," wzruszyła ramionami. Po śmierci mojego ojca wataha poniosła ogromne straty finansowe z powodu mojej macochy Evelyn, albo zła, jak ją nazywam. Jest beznadziejna w zarządzaniu finansami, wydaje fundusze watahy na rozpieszczanie się diamentami. Firma również straciła partnerów, a większość z nich odmówiła współpracy z nami z powodu jej dumnej i bezwzględnej natury, więc wycofali swoje wsparcie, czyniąc nas celem dla włóczęgów.
Spojrzałam gniewnie na mojego przyrodniego brata, który prawie mnie napadł zeszłej nocy. Nie wygląda na zawstydzonego swoimi czynami. Vince nienawidzi mnie i zrobi wszystko, żeby się mnie pozbyć, nawet jeśli sprzedaje mnie niebezpiecznemu Alfie, Edwardowi Chasii, potężnemu Alfie Lykanów w zachodnim regionie. Podobno jest kuzynem Króla Lykanów. Edward i jego trzej bracia są bezwzględnymi zabójcami i przejmują watahy, które nie są wystarczająco silne, by się bronić. Tak właśnie zyskał przydomek: Okrutny Alfa Lykanów.
"Nie zrobię tego," powiedziałam stanowczo. "Nie masz wyboru," syczy Vince, patrząc na mnie gniewnie. "Nie możesz mnie sprzedać, nowe prawo ustanowione przez Królową tego zabrania." Nie tak dawno temu kobiety były sprzedawane najbogatszym w interesach i sojuszach, ale to zostało zatrzymane po tym, jak Królowa Anaiah doszła do władzy.
"Nie obchodzi mnie prawo, czy naprawdę pozwolisz, żeby cała praca twojego drogiego ojca poszła na marne, bo odmawiasz bycia z Alfą Edwardem?" Wzbudzała we mnie poczucie winy, wiedziała, jak bardzo kocham tę watahę. Moi rodzice zbudowali ją od zera! "To nie jest takie trudne zadanie, wszystko co musisz zrobić, to zaspokoić seksualne potrzeby Alfy, a kto wie, jeśli będzie z ciebie zadowolony, może nawet uczyni cię swoją oficjalną kochanką, albo jeszcze lepiej, Luną. Tak właśnie tu trafiłam."
"Znajdziemy sposób, żeby uratować watahę. Daj mi tylko trochę czasu... Będę ciężej pracować i-" Zostałam przerwana przez Vince'a. "Jak możesz być taka samolubna, Cali, powinnaś się cieszyć, że raz w swoim żałosnym życiu jesteś dla nas użyteczna," skrzywił się. Patrzę na niego gniewnie, a on pije swoją whisky, kontynuując przeglądanie warunków. Bracia chcą tę watahę pod sobą jako sposób na zapobieżenie wojnie z ich naturalnymi wrogami, ponieważ jest ona dokładnie w centrum, a ktokolwiek ją posiada, będzie miał przewagę. Jednak nie wiem, dlaczego muszą mnie sprzedawać, skoro mogą po prostu zawrzeć z nimi umowę.
'I tak zrobiliby to prędzej czy później, żeby się nas pozbyć,' warknął mój wilk. Nienawidziła tej dwójki, ale niestety, nie mogłyśmy nic zrobić. Vince był Alfą tej watahy i mogłam tylko być posłuszna, nawet jeśli było to wbrew mojej woli. "Teraz, gdy Chasia spłacił nasze długi, zainwestował w firmę i będziemy pod ich ochroną, wszystko będzie łatwe," "Jestem z ciebie dumna, synu," Zła chwali go, wyglądając na zadowoloną. "A ona?" "Jeden z braci będzie tu po nią i przestanie być naszym problemem," odpowiada, mówiąc tak, jakby mnie tu nie było. Łzy spływały po mojej twarzy, gdy pobiegłam do swojego pokoju, zamykając za sobą drzwi.
Po godzinach płaczu, napisałam do mojej przyjaciółki, Levy.

My Cruel Mate
116 Rozdziały
116
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101