My Rival Co-CEOS autor Yan Stellar

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
My Rival Co-CEOS
My Rival Co-CEOS

My Rival Co-CEOS

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

200

Opis

Czy kiedykolwiek kochales kogos tak cicho, tak calkowicie, ze zgodzilbys sie byc wybrany na koncu-byle tylko pozostac blisko? Wren Callahan zbudowala swoje zycie wokol Theo Brackena: opanowanego, niedostepnego prezesa, ktory powierza jej wszystko, oprocz swojego serca. Kiedy umierajacy patriarcha uzaleznia miliardowa spuscizne od zawarcia malzenstwa, Theo prosi ja, by zostala jego dziewczyna-publicznie, przekonujaco, tymczasowo. To tylko strategia. Obopolnie korzystny uklad. Klamstwo wygladzone na tyle, by wygladalo jak oddanie. Ale w swiecie, gdzie wladza jest waluta, a uczucie narzedziem przetargowym, udawanie milosci okazuje sie bardziej niebezpieczne niz prawda. A potem pojawia sie Julian Bracken, majacy twarz Theo i zadnej z jego powsciagliwosci. Blizniak, ktory opuscil imperium. Playboy z uraza. Czlowiek, ktory dostrzega gre i z upodobaniem rozklada ja na czesci. Gdy Theo to zgorzkniala powsciagliwosc i wyrachowany dystans, Julian jest nieokielznanym zarem i brutalna szczeroscia. Jeden brat dotyka jej tak, jakby byla czescia transakcji. Drugi patrzy na nia tak, jakby byla tajemnica, ktora zamierza odkryc. A gdzies pomiedzy rodzinnymi kolacjami, wymuszona bliskoscia i pocalunkami, ktore maja przekonac otoczenie, Wren zaczyna sie zastanawiac, ktore pragnienie jest prawdziwe- a ktore zostalo wykreowane przez manipulacje.

Szef i Asystent
Właściciel portu
Romans Biurowy
Fałszywy związek miłosny
Od przyjaciół do kochanków
Dyrektor Generalny

Rozdział 1

Feb 19, 2026

Perspektywa Wren

Istnieją dokładnie dwa rodzaje czwartkowych wieczorów w moim życiu: te, kiedy Piper zmusza mnie do oglądania reality show na mojej kanapie, i te, kiedy zmusza mnie do oglądania reality show na swojej kanapie.

Dziś jesteśmy u mnie, co oznacza, że to ja zrobiłam popcorn, a ona przyniosła wino i nieproszoną opinię na temat mojego życia uczuciowego.

– Musisz się przespać z kimś – oznajmia Piper, jakby czytała notowania na giełdzie.

Podwija nogi pod siebie na mojej używanej sofie, a jej odważne, srebrne kolczyki łapią światło lampy.

Trzy lata przyjaźni—związanych wspólnymi cierpieniami przy okropnej kawie na orientacji i nienawiścią do parkingu Bracken Enterprises—a ona wciąż zaczyna każdy czwartek tą samą diagnozą.

– Radzę sobie – mówię.

– W zeszły weekend przeorganizowałaś swoją półkę z przyprawami. Alfabetycznie. – Wskazuje na mnie kawałkiem popcornu. – To nie jest radzenie sobie. To wołanie o pomoc.

Otwieram usta, żeby bronić zalet uporządkowanej kuchni, kiedy mój telefon wibruje na stoliku kawowym. Ekran rozświetla się imieniem, które całkowicie przestawia mój układ nerwowy.

Theo Bracken: Kolacja jutro po pracy? Muszę coś omówić. Szczegóły restauracji wyślę rano.

Moje serce robi to, co zawsze, gdy pojawia się jego imię—uderza mocno, potem jeszcze mocniej, jakby próbowało przebić się przez żebra i wspiąć się ku niemu.

Sześć lat tego.

Sześć lat, odkąd wszedł na mój wykład z Strategii Biznesu jako gościnny prelegent, dwudziestotrzyletni, już dźwigający ciężar miliardowej spuścizny na ramionach, które nigdy się nie garbiły.

Prowadziłam go przez obowiązkowy kurs filozofii tamtego semestru. On otworzył mi drzwi do staży, o których nawet nie śniłam.

A gdzieś pomiędzy kantowskim imperatywem kategorycznym a jego cichym śmiechem w bibliotece o północy zakochałam się tak całkowicie, że zbudowałam całe swoje dorosłe życie wokół pozostawania blisko niego.

Trzy lata jako jego asystentka wykonawcza. Trzy lata nieskazitelnego profesjonalizmu.

Trzy lata udawania, że bliskość wystarczy.

Piper wyrywa mi telefon, zanim zdążę zareagować.

– Znowu zostajesz po godzinach z tym gorącym prezesem? – Przegląda wiadomość, jedna brew unosi się niemal do rozjaśnionych włosów. – Wren, ten facet trzyma cię na smyczy, nawet o tym nie wiedząc.

– To służbowa kolacja. – Odbieram telefon. – Pewnie chce omówić harmonogram przejęcia w Singapurze.

– W restauracji? W piątek wieczorem? – Kręci powoli głową. – Potrzebujesz życia poza tym biurem. Prawdziwego, żywego, niekorporacyjnego życia. Z mężczyznami, którzy nie podpisują twoich wypłat.

– Technicznie rzecz biorąc, to nie on podpisuje moje wypłaty. Robi to dział płac.

– Urocza wymijająca odpowiedź. Zauważona i zignorowana. – Dolewa sobie wina. – Obiecaj tylko, że nie założysz tej beżowej bluzki. Tej, w której wyglądasz jak urzędniczka spisowa.

Zakładam granatową bluzkę. Tę, która sprawia, że moja talia wydaje się wąska, a brązowe oczy ciepłe. Przynajmniej tak zapewniała sprzedawczyni, gdy przez czterdzieści pięć minut przekonywałam się w przymierzalni, że zakup jest praktyczny.

Cały piątek rozmywa się wśród źle odczytanych maili i ponownie uruchamianych arkuszy kalkulacyjnych. Moje skupienie rozpada się za każdym razem, gdy zerkam na zegar.

O szóstej już trzy razy sprawdziłam swoje odbicie w łazienkowym lustrze i dwa razy poprawiłam błyszczyk do ust—czyli o dwa razy więcej, niż wymaga tego jakakolwiek sytuacja zawodowa.

O siódmej wchodzę do restauracji. Okna od podłogi do sufitu obramowują panoramę miasta złotem i bursztynem. Takie miejsce, gdzie w menu nie ma cen, bo jeśli musisz zapytać, już tu nie pasujesz.

Nie pasuję tu.

A potem go widzę i ta myśl znika. Theo stoi przy oknie, bez marynarki, rękawy podwinięte do przedramion. Miasto świeci za nim, jakby istniało tylko po to, by wyostrzyć jego sylwetkę.

Jego ciemne włosy są starannie ułożone, ale wokół szczęki widać rozluźnienie, a pod tymi głębokimi brązowymi oczami ciężar, jakiego nigdy nie widziałam w godzinach pracy.

Wygląda na zmęczonego, wręcz bezbronnego.

Wygląda jak człowiek dźwigający ciężar, o którym jeszcze nikomu nie powiedział.

Theo uśmiecha się, gdy mnie zauważa — tym powolnym, cichym uśmiechem, który najpierw pojawia się w jego oczach, zanim dotrze do ust. Uśmiechem, który zawładnął moim sercem, odkąd miałam dwadzieścia jeden lat.

— Wren. — Odciąga mi krzesło. — Dziękuję, że przyszłaś.

— Jesteś moim szefem. Powinnam była odmówić? — Utrzymuję lekki, żartobliwy ton, który przez trzy lata doskonaliłam, ukrywając wszystko za humorem.

Ale on się nie śmieje, tylko siada naprzeciwko mnie i składa dłonie na białym obrusie, a sposób, w jaki ostrożnie układa palce, mówi mi, że to nie chodzi o przejęcie w Singapurze.

— Mój dziadek umiera — mówi.

W drodze taksówką przeanalizowałam wszystkie możliwe powody tej kolacji. Awans, projekt, do którego potrzebowałby mojego spojrzenia. Nawet tę lekkomyślną fantazję, w której sięga przez stół i mówi, że w końcu zauważył to, co stało przed nim przez sześć lat.

Tego na żadnej z tych list nie było.

Odkładam menu, które udawałam, że czytam. — Theo, bardzo mi przykro. Jak długo…

— Może miesiące. Lekarze nie są optymistami. — Zawiesza głos, a ja widzę, jak dobiera kolejne słowa. — Zanim diagnoza stała się publiczna, ogłosił rodzinie, że kontrolny pakiet udziałów Bracken Enterprises przekaże temu wnukowi, który pierwszy się ożeni.

Patrzę na niego. — To jest —

— Manipulacyjne. Archaiczne. Idealnie pasujące do Victora Brackena. — Przez jego twarz przemyka cień suchego humoru, który zaraz znika.

Przeciąga dłonią po włosach — gest, który przez lata nauczyłam się rozpoznawać. Cokolwiek powie za chwilę, to właśnie dlatego tu jestem.

— Potrzebuję twojej pomocy, Wren. Potrzebuję, żebyś została moją dziewczyną. Publicznie. Przekonująco. Może nawet… — Przerywa. Zaczyna od nowa. — Może nawet moją narzeczoną, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Powietrze uchodzi ze mnie jednym, cichym tchem.

— Kim więc będę? Tymczasową żoną, dopóki nie zapewnisz sobie spadku? — pytam, a mój głos brzmi pewniej, niż na to zasługuję.

— Jesteś osobą, której najbardziej ufam na świecie. — Jego oczy wpatrują się w moje i widzę, że mówi szczerze — całkowicie, uczciwie, bez śladu tego, czego szukam w nich od sześciu lat. — Nikogo innego bym nie poprosił.

Najbardziej ufa.

Słyszałam, jak nazywa mnie niezastąpioną, nie do zastąpienia, swoją prawą ręką. Każdą wersję „potrzebuję cię”, która nie znaczy „chcę cię”.

— Co dokładnie to oznacza? — pytam, bo zadawanie praktycznych pytań jest łatwiejsze niż czucie bólu, który rozlewa się w mojej piersi.

Przedstawia wszystko jasno — publiczne wystąpienia, rodzinne kolacje, harmonogram podporządkowany przekonaniu umierającego miliardera, że jego złoty wnuk znalazł miłość.

Mówi ostrożnie, logicznie, tak jak prezentuje raporty kwartalne.

— Mój brat Julian odszedł z firmy pięć lat temu.

Coś napina się w jego oczach, gdy wypowiada to imię — drzwi zamykające się od środka.

— Zostawił wszystkie obowiązki, wszystkie zobowiązania i nigdy nie obejrzał się za siebie. Jeśli przejmie kontrolny pakiet, rozłoży firmę na części albo sprzeda ją kawałek po kawałku. Nie mogę do tego dopuścić… Ta firma to całe życie mojego dziadka. Jej ochrona to nie moje ambicje, Wren. To mój obowiązek.

Zatrzymuje się, a gdy odzywa się ponownie, jego głos się zmienia — staje się niższy, bardziej stanowczy, ton, który rezerwuje dla wyjątkowo szczodrych propozycji.

— Jeśli to się uda, jeśli zabezpieczę udziały i przejmę pełną kontrolę… Chcę, żebyś została dyrektorem generalnym. Znasz tę firmę lepiej niż połowa zarządu. Zasłużyłaś na to.

CEO.

To słowo błyszczy przede mną jak diament położony na stole obok kontraktu. Proponuje mi karierę życia jako rekompensatę za historię miłosną, którą napisałabym za darmo.

Jestem strategią. Zmienną w równaniu.

Powinnam odmówić. Powinnam chronić to, co zostało z serca, które oddaję mu po kawałku od sześciu lat.

— Dobrze — słyszę swój głos. — Zrobię to.

Jego ramiona opadają z ulgą. Przechyla się przez stół i ściska moją dłoń — krótko, wdzięcznie, niszcząco. — Nie masz pojęcia, co to dla mnie znaczy.

Owszem, mam.

To znaczy, że będę przy nim stała i grała kobietę, którą wybrał, a on nigdy się nie dowie, że naprawdę mogłabym być nią bez pytania.

Ale pod bólem, cicho i uparcie, kiełkuje myśl, której nie potrafię wyrwać: może udawanie nauczy go tego, czego prawda nigdy nie potrafiła.

My Rival Co-CEOS

My Rival Co-CEOS

30 Rozdziały

close

book

30

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101