

Opis
W noc, kiedy powinna byla odnalezc swojego wybranka, Aurora traci wszystko-po czym ucieka przed zdrada w ramiona nieznajomego, ktorego dotyk odmienia jej los. Lata pozniej wraca do krolestwa z jednym sekretem, ktorego bedzie strzegla az po grob: z synem i wspomnieniem jednej, rozzarzonej nocy. Gdy przeznaczenie stawia ja przed Alfa Krolem o oczach zimy, przeszlosc, ktora pogrzebala, na nowo sie rozpala; duma sciera sie z tesknota, zemsta z miloscia. W swiecie, gdzie lojalnosc jest waluta, a sekrety rania do krwi, Aurora musi zdecydowac: uciec jeszcze raz, czy zawalczyc o zakazane wiezi, ktore moga przepisac prawa wilkow.
Rozdział 1
May 25, 2026
Byłam kompletnie pijana. Pokój wirował podwójnie, ledwo mogłam utrzymać głowę, kończąc ostatnią kroplę alkoholu w mojej szklance.
Karczma pulsowała muzyką i śmiechem. Wilki świętowały pełnię księżyca, ich radość udzielała się wszystkim oprócz mnie. Nie przyszłam tu, by świętować. Przyszłam zapomnieć.
Jutro miałam zostać partnerką Ethana. Pięć lat zalotów, pięć lat wiary, że mnie kochał, a wszystko to miało się zwieńczyć ceremonią zaślubin pod błogosławieństwem bogini księżyca.
Ale nie będzie żadnej ceremonii.
Wspomnienie znów rozegrało się w mojej głowie, żywe i okrutne. "O bogini, tak, Ethan! Oznacz mnie, proszę, oznacz mnie! Kocham cię!"
Głos Daisy, mojej najlepszej przyjaciółki. W łóżku z moim narzeczonym.
Starłam łzy z twarzy i spróbowałam wstać, ale nogi odmówiły posłuszeństwa. Pokój niebezpiecznie się przechylił. Musiałam stąd wyjść, uciec z Północnego Królestwa, uciec od wszystkich, którzy będą mnie żałować albo szeptać o zerwanych zaręczynach.
Przez zamglone spojrzenie zobaczyłam wysoką sylwetkę wchodzącą do jednego z prywatnych pokoi. Coś mnie do niego przyciągnęło. Może to był alkohol, a może desperacja, by poczuć cokolwiek poza złamanym sercem.
Poszłam za nim do środka i oparłam się plecami o drzwi.
"Pomóż mi zapomnieć," wyszeptałam, choć ledwo widziałam jego twarz w ciemności.
Pachniał sosną i zimowymi burzami. Jego dłonie złapały mnie, gdy się potknęłam, i pocałowałam go. Zawahał się, jego ciało było napięte, ale nie przestałam. Nie mogłam przestać.
Potrzebowałam tego—potrzebowałam jego.
Kiedy się obudziłam, głowa dudniła jak bębny. Promienie słońca przesączały się przez zasłony, zbyt jasne, zbyt ostre. Odwróciłam głowę i zobaczyłam go obok siebie, wciąż śpiącego.
Żołądek mi się ścisnął. Co ja zrobiłam?! Nie widziałam wyraźnie jego twarzy w półmroku, ale wiedziałam, co się wydarzyło. Bolące miejsce między nogami mówiło mi wszystko. Oddałam dziewictwo nieznajomemu w pokoju karczmy.
Ubrałam się szybko, trzęsącymi się dłońmi. Na stoliku nocnym znalazłam trochę monet i zostawiłam je. Pewnie był męską prostytutką, biorąc pod uwagę, jak działa ta karczma. To było przynajmniej tyle, co mogłam zrobić.
Wymykając się, zauważyłam, że zaginął naszyjnik mojej mamy. Jedyna rzecz, jaka mi po niej została. Ale nie mogłam wrócić—musiałam odejść.
Poszłam prosto do mojego mieszkania, ale drzwi nie chciały się otworzyć. Ktoś zmienił zamki.
Telefon zawibrował. Wiadomość od Ethana.
Nie zawracaj sobie głowy powrotem. Zmieniłem zamki. Wszystko w środku należy teraz do mnie.
Wpatrywałam się w te słowa, aż się zamazały. Nie miałam nic: żadnego domu. Żadnego partnera. Żadnej przyszłości w Północnym Królestwie.
Więc odeszłam. Odeszłam od wszystkiego, co znałam, i ruszyłam na południe, do ludzkich terytoriów, gdzie nikt nie znał mojego imienia.
Dwa miesiące później siedziałam w klinice, czekając na wyniki badań. Przez tygodnie byłam chora, nie mogłam utrzymać jedzenia, wiecznie zmęczona. Lekarz wręczył mi kartkę, a moje dłonie drżały, gdy ją czytałam.
Test ciążowy: Pozytywny
Nie. To nie mogło się dziać!
***
Cztery lata później…
"Mamusiu!" Cody pobiegł do mnie, gdy tylko weszłam do domu, z wyciągniętymi rączkami.
Podniosłam go i pocałowałam w ciemne włosy. "Tęskniłam za tobą, kochanie."
Zachichotał i objął mnie za szyję. W wieku trzech lat był całym moim światem. Te srebrne oczy, tak niezwykłe, tak piękne. Każdy, kto go widział, nie mógł oderwać wzroku.
Pani Brook, jego niania, zebrała swoje rzeczy. "Był dziś idealny, jak zawsze."
"Dziękuję za wszystko," powiedziałam jej.
Gdy wyszła, usiadłam na wytartej sofie z Codym na kolanach. Meble były używane, mieszkanie małe, ale było nasze.
"Jak minął ci dzień?" zapytałam.
Podskoczył entuzjastycznie. "Wszystkie literki napisałem dobrze! Pani powiedziała, że jestem najmądrzejszy w klasie!"
"To mój genialny chłopiec." Przytuliłam go mocno.
Wzięłam głęboki oddech. "Cody, jutro wracamy do Północnego Królestwa."
Jego oczy rozszerzyły się. "Naprawdę? To znaczy, że poznam mojego tatusia?"
Uśmiech zamarł mi na twarzy.
Raz mu powiedziałam, że jego tata mieszka w Północnym Królestwie. Wydało się to łatwiejsze niż tłumaczyć, że nie wiem, kim był jego ojciec, że spędziłam jedną pijaną noc z nieznajomym i nigdy nawet nie widziałam jego twarzy.
"Może, kochanie. Może."
Ale znałam prawdę—jego ojciec był pewnie jakimś pracownikiem karczmy, dawno już zniknął. Nigdy więcej go nie zobaczę.
I to było w porządku. Cody i ja nie potrzebowaliśmy nikogo więcej.

One Night with the Alpha King
100 Rozdziały
100
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101