

Opis
W dniu swoich 18. urodzin Debby myslala, ze ma wszystko - az do momentu, gdy przylapala swojego chlopaka, Dave'a, na zdradzie z Rachel, szkolna krolowa pszczol. Jednak nie byla jedyna zdradzona osoba. Kyle, chlopak Rachel i zarozumialy kapitan hokejowy szkoly, wszedl w tym samym momencie, a jego serce peklo razem z jej. Napedzani zlamanym sercem i zloscia, Debby i Kyle dziela sie lekkomyslnym, ognistym pocalunkiem - takim, ktory mial nic nie znaczyc. Ale im bardziej probuja zapomniec, tym trudniej jest im sie od siebie trzymac z dala. To, co zaczyna sie jako zemsta, przeradza sie w cos glebszego, na co zadne z nich nie bylo przygotowane. Ale Kyle ma wlasne tajemnice, a kiedy przeszlosc go dogania, Debby zastanawia sie - czy naprawde zna faceta, w ktorym sie zakochuje?
Rozdział 1
Apr 24, 2026
"To najlepsza noc w moim życiu!" pomyślała Debby, serce jej waliło, gdy przyciskała usta do ust swojego chłopaka.
Bas z głośników wibrował przez podłogę, mieszając się z dźwiękami śmiechu i stukających kieliszków, gdy jej dom tętnił energią osiemnastych urodzin. Kolorowe światła migotały po pokoju, rzucając migoczące cienie na ściany.
Jej palce splatały się w jego włosach, a jego ręce mocno trzymały jej talię, gdy pogłębił pocałunek. Marzyła o tej chwili — wreszcie kończyła osiemnaście lat, wreszcie miała idealną noc z chłopakiem, którego kochała.
Ale potem — jego telefon zadzwonił.
Odsunął się z jękiem, przyciskając czoło do jej. „Cholera”, mruknął, wyciągając telefon z kieszeni. Jego oczy rozbłysły. „Muszę to odebrać.”
Debby nadąsała się, udając zirytowaną. „Naprawdę? Teraz?”
„Wybaczysz mi, kiedy usłyszysz dlaczego,” powiedział z uśmiechem, odgarniając kosmyk jej ciemnych włosów za ucho. „Nie mogę się doczekać, aż opowiem rodzicom o tobie dziś wieczorem po imprezie.”
Jej serce wezbrało. „Naprawdę?”
Pokiwał głową. „Przysięgam. A potem nie musimy się już ukrywać.”
Debby przygryzła wargę, starając się powstrzymać ekscytację. Koniec ze skradaniem się. Koniec z tajnymi randkami. Koniec z udawaniem, że są tylko przyjaciółmi w miejscach publicznych. Chciała, żeby świat wiedział, że ona, Debby Carter, spotyka się z jednym z najpopularniejszych chłopaków w szkole.
Uśmiechnęła się. „Dobrze, idź odebrać. Będę czekać.”
Pocałował ją szybko w czoło, zanim zniknął w tłumie.
Debby westchnęła, wciąż czując ciepło jego ust na swojej skórze. Dzisiejszy wieczór miał być idealny.
A przynajmniej tak myślała.
„Debby! Tam jesteś!”
Odwróciła się, by zobaczyć swoje dwie najlepsze przyjaciółki, Susan i Chloe, przeciskające się przez imprezę w jej stronę.
Susan, drobna blondynka z figlarnym błyskiem w oczach, chwyciła Debby za nadgarstek. „Chodź z nami.”
Chloe, wyższa z dwóch, uśmiechnęła się. „Czas, żeby solenizantka się rozluźniła.”
Zanim Debby mogła zaprotestować, ciągnęły ją w stronę mini baru. Zapach alkoholu uderzył ją w nos, sprawiając, że się zawahała.
„Dziewczyny, nie wiem…” zaczęła, ale Susan przewróciła oczami.
„Daj spokój! Jeden drink cię nie zabije.”
Chloe podała Debby kieliszek do shotów. „To są twoje urodziny. Zasmakuj życia.”
Debby wahała się, ale potem pomyślała o tym, co powiedział jej chłopak. Dziś ich sekret miał się wydać. Całe życie była taka ostrożna, taka odpowiedzialna. Może tym razem mogła się trochę rozluźnić.
Odchyliła głowę do tyłu i przełknęła płonący płyn.
A potem kolejny.
I kolejny.
Śmiech wydobył się z jej ust, gdy ciepło rozprzestrzeniało się po jej żyłach. Muzyka wydawała się głośniejsza, światła jaśniejsze, świat wokół niej kręcił się odrobinę szybciej.
„A gdzie twój tajemniczy chłopak, przy okazji?” zapytała Susan, szturchając ją żartobliwie.
Debby mrugnęła, jej umysł był powolny. „On… on odbierał telefon.”
Chloe uniosła brew. „To było jakiś czas temu.”
Debby’s pijana mgła trochę się rozwiała, gdy rozejrzała się po imprezie. Jej chłopak obiecał zatańczyć z nią. Obiecał wszystkim o nich opowiedzieć.
Ale nigdzie go nie było.
Jej żołądek się skręcił.
„Powinnam go poszukać,” mruknęła, przepychając się obok przyjaciółek.
Debby potknęła się przez tłum, ignorując okrzyki i rozmowy wokół niej. Przeszła na miejsce, gdzie wcześniej całowali się z Dave’em.
Pustka.
Zmarszczyła brwi. Gdzie mógł pójść?
Wyciągnęła telefon i wybrała jego numer.
Niedaleko rozległ się dźwięk dzwonka.
Zmarszczyła brwi. Poszła za dźwiękiem, krocząc w stronę łazienki na końcu korytarza. Dzwonek stawał się coraz głośniejszy.
Uśmiechnęła się.
Wtedy usłyszała głos. Kobiecy głos, który brzmiał tak podobnie do Rachel.
Debby zamarła, jej dłoń mocno uchwyciła klamkę.
„Dlaczego ta dziewczyna do ciebie dzwoni?” Głos Rachel był ostry, zirytowany.
Serce Debby waliło w jej piersi. Co, do cholery, Rachel — zarozumiała, wredna cheerleaderka drużyny hokejowej — robiła z telefonem jej chłopaka?
Wtedy odezwał się głos Dave’a.
„Nie przejmuj się nią.”
Jej oddech uwiązł w gardle.
Nie. Nie, nie, nie.
Jej wzrok zamglił się z mieszanką wściekłości i niedowierzania, gdy szarpnęła drzwi.
Widok przed nią odebrał jej dech.
Rachel. W połowie naga.
Jej chłopak. Bez koszuli.
Razem. W łazience. Uprawiający seks.

One Night with the Hockey Captain
30 Rozdziały
30
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101