
Opis
Od smierci rodzicow, nerwowa Amelia Forbes zawsze byla przesladowana przez chlopaka ze zlej strony miasta i dzoka, Jasona. Bezwzgledny i przystojny chlopak toczy piekielne zycie. Jest bardziej okropny od samego diabla, zawsze dba o to, aby zepsuc Melowi dzien. Pewnego dnia zostaja para w szkolnym projekcie, a podczas pracy nad nim w domu, Jason zmusza sie do niej. Z wstydem Mel czuje sie zniesmaczona swoja niezdolnoscia do stawienia mu czola i niedlugo potem dowiaduje sie, ze jest w ciazy z jego dzieckiem. Przestraszona na smierc, biedna Mel jest bezradna. Nikt nie chce jej pomoc, oprocz Adriana, najlepszego przyjaciela Jasona. Kiedy Jason widzi Mela z Adrianem, zaczyna byc zazdrosny i niedlugo sam zakochuje sie w Melu. Ale czy Mel mu kiedys wybaczy? Czy kiedykolwiek zapomni o krzywdach, ktore jej wyrzadzil?
Rozdział 1
Feb 3, 2026
Poniedziałki, dla mnie, były jak restart mojej rutyny, ogłupiające, wiecznie nudne życie. To było bezkońcowe koło nudy, mojego życia, zaczynającego się codziennie o 6:30, trzydzieści minut za wcześnie, gdy rwanie, stare i wadliwe budzenie na szafce nocnej obok mojego łóżka, budziło mnie.
Następnie, byłam w łazience do godziny siódmej - nie żeby spędzałam tam trzydzieści minut na prysznicu. Czasami po prostu zasypiałam.
Potem, po tym, zakładałam dość przyzwoitą odzież i czesałam moje blond włosy, dopóki się nie zalśniły, zanim schodziłam na śniadanie z Naną, moją babcią, rozmawiającą za pomocą języka migowego, bo cóż, była głucha, żegnałam ją całując ją i wychodziłam na lekcje.
Szkoła miała swój własny cykl, tak jak budzenie się miało swój. Przede wszystkim było wychodzić z autobusu, jako że, mając osiemnaście lat, nadal podążałam z nowo przyjętymi do szkoły na autobusie, ponieważ jedynym samochodem, którym dysponowałam, był stary, zabytkowy Chevrolet babci, który zepsuł się w moim drugim roku nauki.
Odmazując się od innych uczniów, którzy byli nieświadomi mojej obecności, dochodziłam do swojego szafki na korytarzu.
Kiedy dochodziłam do tej szafki, mogły się zdarzyć dwie rzeczy. Jedno, otworzenie szafki oznaczało spadający lśniący pyłek lub coś w rodzaju skrzynki z niespodzianką prosto w twarz, poukładane przez Pana Idiote (tzn. Jasona Davenporta).
Jeśli to się nie zdarzyło, najprawdopodobniej otwierałam szafkę i zobaczyłam tylko moje rzeczy. Najgorsze mogło być pochowane pod nimi, notatka z treścią, że powinnam włożyć głowę do toalety lub że powinnam po prostu zabić się. Tym razem notatka była od Kimberly Bitch Thot Slut Adams.
Na szczęście dziś przybyłam do szkoły i zobaczyłam, że moja szafka wygląda tak, jak zostawiłam ją w piątek. Wygląda na to, że zarówno Jason, jak i Kimberly zdają się zapomnieć o moim istnieniu.
No tak. To nigdy nie mogło się zdarzyć. Nie dopóki byliśmy jeszcze klasowymi kolegami.
Po epizodach z szafką, przyszedł czas na zajęcia. Spośród moich dziewięciu lekcji każdego dnia, w dwóch miałaam Jasona, co było wystarczającym znęcaniem się, jak było, na co wskazywał fakt, że niezmiennie pozostawiał sklejone gumy zarówno na moim krześle, jak i pod nim, lub strzelał w mnie kulami z wyplutej śliny, podczas gdy trwały lekcje - zadziwiające, jak nauczyciele nigdy go nie złapali. Może złapali, ale po prostu im to obojętne.
Następny w kolejności był czas na lunch, gdzie otrzymywałam typowy, jednolity kawałek czegoś, co miało być 'jedzeniem', jabłko, które było moim jedynym zbawieniem, chroniącym mnie przed umieraniem z głodu, i karton mleka.
Tylko wtorek różnił się od innych dni, kiedy szkoła postanowiła podać wyczerpanym uczniom porcję puddingu, ponieważ nie było na tacosy. Nazywali to 'Puddingowym wtorkiem'. Jak źle się czułam tylko mówiąc to.
Zaraz po lunchu i reszcie lekcji było spotkanie z Jasonem na boisku sportowym, ponieważ nakazał mi to codziennie po szkole, aby odebrać od niego jego zadania domowe, zazwyczaj jakieś rozpisanie, analizę, rozwiązanie, albo cokolwiek i wrócić mu na następny dzień, by oddać je do oceny. Zauważmy, że użyłem słowa 'odebrać', ponieważ według niego jego zadania domowe należały do mnie.
Po włożeniu jego prac do mojej torby, miałam usiąść i obserwować, jak ćwiczył piłkę nożną - był pomocnikiem w drużynie - aż się skończy. Miałam pilnować jego rzeczy, podawać mu wodę, kiedy jej potrzebował, trzymając przy tym głowę skierowaną w dół, trzymając jego ręcznik do twarzy, nawet kiedy był spocony i skapywał.
Czasami, i to bardzo celowo, kiedy siedziałam na słońcu, patrząc na coś, co mnie absolutnie nie interesowało, piłka znikąd poleciałaby prosto w moją twarz, najczęściej w klatkę piersiową. Wtedy Jason biegnął po nią, podczas gdy ja zostawałem na trybunach, skrzywiając się z bólu od miejsca, w które trafiła piłka. Gdy minął mnie biegnąc z piłką w rękach, krzyczał coś w stylu „Przepraszam, nie widziałem tam żadnych cycków” albo „Mój błąd, nie zauważyłem cię”.
Po treningu, autobus szkolny już dawno odjechał, więc zostawałam sama, odkąd musiałam wracać piechotą do domu. Piętnaście minut drogi, zupełnie sama. Jason stwierdzał, że to konieczne, aby mi pomóc schudnąć. Należy zauważyć, że nie ważyłem więcej niż 40 kg.
Czasami jego przyjaciel, Adrian Goldfield, obrońca drużyny piłkarskiej, oferował mi podwózkę, którą nigdy nie odrzucałam - wnętrze jego niebieskiego Forda było jak raj, mogę ci zagwarantować, z niebieskimi siedzeniami i klimatyzowanym wnętrzem, nie wspominając o tym, że zawsze pachniał lawendą, tak samo jak on.
Po powrocie do domu miałam wówczas zrobić zadanie domowe Jasona przed moimi. Następnie miałam zrobić wieczorny prysznic i zjeść kolację z Naną, zanim położę ją spać o ósmej, a potem spędzić resztę wieczoru na oglądaniu Netflixa. Czasami dostawałam telefon lub rozmowę wideo od mojej byłej najlepszej przyjaciółki, Benson. Ale i to było rzadko teraz, odkąd zaczął spotykać się z Katie Henshaw.
Tak więc, tak wyglądało moje nieskończone, powtarzające się koło życia.
Odpocznij sobie, możesz powiedzieć, ale mam dla ciebie mały sekret. Miałam jedno. Przed liceum, kiedy chłopcy oddawali mi cześć, dosłownie, i każda dziewczyna chciała być moją przyjaciółką. Kiedy wszystko było idealne i miałam mamę i tatę. Aż do wakacji przed liceum, kiedy moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym, a ja zostałam poddana życiu z moją babcią, jedynym bliskim krewnym.
Wycofałam się do swojej skorupy, jak ślimak dotknięty. Zostałam zupełnie inną osobą niż kiedyś. Straciłam wszystko - przyjaciół, choć Benson zostawał, popularność, wszystko. I zdobyłam uwagę Jasona Davenporta, chłopaka, o którym tak pamiętam, że kiedyś podkochiwał się we mnie w piątej klasie.
Ale to wszystko było nieważne teraz. W tym punkcie mojego życia już się do tego przyzwyczaiłam. Jako ostatnioklasistka wiedząca, że niedługo wyjdę z tego dziurawego miejsca i z powiatu Wayne, nigdy już nie ujrzę żadnej z tych nienawistnych twarzy, to już tak bardzo mnie nie martwiło. Nie tak jak kiedyś. Wystarczyło, że skupię się na nauce i zdobyciu stypendium. I tak właśnie zrobiłam.
Dziś, będąc dzisiaj wtorek, nasze wyniki z testów z poprzedniego tygodnia zostały nam zwrócone. W zasadzie w większości z nich dostałam najwyższą ocenę.
Aktualnie była pora lunchu. Kolejka znacznie się skróciła od momentu, kiedy dotarłam do stołówki. Bez wielkiego marnowania czasu, dotarła kolej na mnie.
Odwróciłam wzrok z obrzydzeniem, kiedy pani w stołówce nałożyła tę lepką masę na talerz, ale uśmiechnęłam się, kiedy położyła jabłko, gdzie powinno być, karton mleka i moje ulubione, małe miseczki czekoladowego puddingu.
Uśmiechnęłam się do niej, którą oczywiście nie odwzajemniła, odwróciłam się od niej i ruszyłam w stronę „stołu przegranych”. Nie, nikt nie nazwał go tak, ale wszyscy, którzy na nim siedzieli, uważani byli za przegranych, więc...
Stół znajdował się na końcu stołówki, w rogu, gdzie nic nie było zauważane, i można było jeść jak świnia, wcierać jedzenie w ciało, ale nikt się nie przejmował.
Stół Jasona był trochę daleko od mojego, bezpieczna odległość, jak dla mnie, ale czasami, spojrzałam z dala od mojego jedzenia, zobaczyłam, że patrzy na mnie z wściekłością. Kiedy utrzymałam kontakt wzrokowy, odwracał wzrok, tic obecny w jego szczęce.
Tylko kłopotem przybywającym do mojego stołu było to, że musiałam przejść obok stołu zarówno Kimberly, jak i Jasona, zawsze w tej kolejności. To nie było takie proste, jak mogło się wydawać.
Teraz zbliżałam się do stołu Jasona. Zgodnie z jego instrukcjami, miałam odwrócić wzrok w drugą stronę, przechodząc obok, aby uniknąć kontaktu wzrokowego. Tak też zrobiłam, by dotrzeć do stołu, odwracając wzrok na stół obok.
Już prawie przeszłam obok stołu, jedynym myślącym na myśli była czekoladowa pudding, którą moje głodne ręce miały zaraz pochłonąć, kiedy nagle poczułam but na przodzie mojej stopy, a następnie nagle znalazłam się na facjacie, talerz z jedzeniem wyleciał mi z rąk, a moje szeroko otwarte usta wydały nieprzesłyszalne westchnienie.

Pregnant For My Bully
92 Rozdziały
92
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101