
Opis
Kiedy Elena Thunder spotyka najdoskonalszego mezczyzne do pocalunku o polnocy w Sylwestra, mysli, ze to przeznaczenie. Jednak mala wie, ze Knight Blaze nie jest tak prosty, jak sie wydaje, i ze jedynym powodem, dla ktorego spedza noc z nia, jest zupelnie cos innego, co ma na mysli. Rano Knight opuszcza Elene, pozostawiajac ja z uczuciem zranienia i zdrady, i z czyms, czego by sie nie spodziewala po jednorazowym spotkaniu z nieznajomym - dzieckiem poczetym w Sylwestra. Ale Elena nie jest slaba i nie pozwala, aby zlamane serce ja zniszczylo. Postanawia wychowac swoje dziecko bez ojca. Jednak los ma inne plany dla niej, gdy przypadkiem natrafia na Blaze ponownie podczas pokazu mody, a tym razem on jest zdeterminowany, aby ja zatrzymac. Jednak serce Elene juz nalezy do innego, kogos, kogo kochala i stracila. Ale teraz on powrocil do jej zycia i jest zdeterminowany, aby naprawic swoje bledy. Kogo wybierze, swoje szczescie czy ojca dziecka?
Rozdział 1
Apr 22, 2026
"Właścicielce, daj spokój! Nie idź w nudną fioletową sukienkę; wygląda jakby bukiet lawendy zesrał się na ciebie!" Risa, moja najlepsza przyjaciółka przez ostatnie trzy lata, zmarszczyła nos na sukienkę, którą trzymałam przed sobą.
"Dlaczego?" Pokręciłam brwi. "Wygląda uroczo! Podoba mi się ta sukienka," powiedziałam, patrząc w lustro i nie znajdując w niej niczego złego, ale Risa energicznie pokręciła głową.
"Droga, ta sukienka krzyczy o bezpieczeństwie! Popatrz tylko na nią! wysokie dekolt, długość do kolan i długie rękawy!" Risa jęczała. "To Sylwester, na litość boską! Nie ma sensu grać bezpiecznie i święcie! Wyciągnij małą czarną sukienkę, załóż ją z tymi zabójczymi obcasami a będziemy gotowe do wyjścia!"
Odwróciłam wzrok w stronę długich czerwonych stylowych szpilek, na które wskazywała Risa i wygięłam się. To były tego rodzaju szpilki, w jakich chodziliśmy na wybiegu, sześć cali i gotowe do zabicia. Moje stopy już były obolałe od noszenia obcasów przez cały czas na pokazach mody, ale aby je założyć do baru? Natychmiast pokręciłam głową.
"Nie! Nie założę ich!" powiedziałam Risa od razu. "Możesz je pożyczyć, jeśli chcesz, ale ja trzymam się komfortu."
"Dobra, załóż czółenka na koturnie," Risa kręciła głową niezadowolona. "Ale znajdę ci małą czarną sukienkę."
I tak, Risa i ja przekopałyśmy się po mojej szafie, aż natrafiłyśmy na tę naprawdę uroczą czarną sukienkę, wykonaną całkowicie z koronki i z długimi rękawami. Miała idealne dopasowanie do mojej sylwetki. Musiałam założyć czarną halkę pod sukienkę, ale gdy ją założyłam, muszę przyznać, że wyglądałam wspaniale.
Rozpuściłam swoje naturalne faliste ciemnobrązowe włosy i dodatkowo je delikatnie zakręciłam, aby przybrały więcej objętości. W moich włosach był kilka naturalnych blond pasemek, które czyniły je wyjątkowymi; dlatego nigdy nie farbowałam włosów, obawiając się, że zniszczy naturalne refleksy. Następnie przyszedł czas na makijaż. Risa pomogła mi zrobić zmysłowe smokey eye i krwisto czerwone usta, a po założeniu paru czarnych kryształowych kolczyków, byłam gotowa, by zaszaleć na imprezie.
Risa wybrała połyskującą zieloną kreację, która pasowała do jej oczu, a ja pomogłam jej z charakterystycznym, przesadzonym makijażem oka i czerwonymi ustami. Wyglądała pięknie ze swoimi dzikimi kręconymi czerwonymi włosami i delikatnymi piegami na nosie. Nic dziwnego, że była jedną z najlepszych modelek w naszej firmie i równie wspaniałą przyjaciółką.
Kiedyśmy były gotowe, zrobiliśmy sobie kilka zdjęć, żeby wrzucić je na media społecznościowe, a potem otworzyłyśmy butelkę wina, żeby napić się kilku łyków, podczas gdy nasz taksówka przybywała, żeby zawieźć nas na jedną z najbardziej rozrywkowych imprez w Hollywood. Na pewno będzie mnóstwo znajomych twarzy i wiele osób, do których mogłabym mieć jedynie pomysł, jak się zbliżyć. Mój największy sukces w karierze modowej miał miejsce w listopadzie tego roku, kiedy miałam okazję eskortować Ritę Orę na wybiegu podczas pokazu dla Louis Vuitton. To było jak najbliższe spotkanie z celebrytą, do którego kiedykolwiek doszłam, ale Risa zapewnia mnie, że to dopiero początek. Przecież mam dopiero dwadzieścia trzy lata i przede mną długa kariera.
"Wyglądamy dobrze, lasko," powiedziała mi Risa, chowając mi jedno luźne włosy za ucho. "Upewnij się, że dobrze się bawisz tej nocy."
"Wiesz, że się dobrze bawię," powiedziałam do niej, opierając swoją głowę o jej. "To jedna z największych imprez w Hollywood! A będę miała ciebie przy sobie."
"To nie o taką zabawę mi chodzi, Elle," Risa odwróciła mnie twarzą do siebie. "Dawaj, żyj trochę! Minęły trzy lata."
Wzdychałam. To był powtarzający się temat naszych rozmów od jakiegoś czasu. "Risa, zrobię to, kiedy poczuję się gotowa."
"Jesteś gotowa!" Risa potrząsnęła moimi ramionami. "Po prostu się wstrzymujesz, myśląc, że ten, który nie powinien być nazywany nazwiskiem, zmieni zdanie i wróci do ciebie. Minęły trzy lata, Elle; gdyby chciał, to już by tu był."
"Wiem, Risa, ale to nie przez niego!" Pokręciłam głową. "Po prostu jeszcze nie znalazłam odpowiedniego mężczyzny!"
Kiedyś myślałam, że ten, który nie powinien być nazwany nazwiskiem, to ten właściwy dla mnie, ten, o którym ludzie mówią. Był moim pierwszym wszystkim, moim pierwszym zauroczeniem, moją pierwszą miłością, moim pierwszym pocałunkiem... a potem moim pierwszym i najbardziej niemalującym w sercu zawodem miłosnym. To nie był mój wina, że ten incydent sprawił, że trochę obawiałam się mężczyzn. Ale może Risa miała rację, może się powstrzymywałam w nadziei, że on zrozumie swój błąd i wróci do mnie. Ale Risa miała też rację, że to już trzy lata. Gdyby chciał, już tu by był. To był mój czas, żeby iść dalej.
"To może tak, jeśli znajdziesz tego właściwego faceta dziś wieczorem," robiłam minę do niej, ale ona podniosła palce do moich ust. "Jeśli znajdziesz dziś wieczorem tego właściwego faceta, to nie będziesz się powstrzymywać, jeśli będziesz chciała iść dalej."
"Ou, obrzydzenie, Risa! Nie przepadam za tym całym przygarnianiem gości na jedną noc!" Wyłam.
"Nikt nie powiedział, że ma to być jedna noc!" Przekręciła na mnie oczami. "Ale przynajmniej zacznij!"
"Dobra, powiedzmy, że znajdę jakiegoś przystojniaka dziś wieczorem, który będzie dżentelmenem i troskliwym, opiekuńczym typem," robiłam cudzysłów palcami, jednocześnie w myślach przewracając oczami. "To wtedy zdecyduję, czy chcę iść za twoją szalona teorią."
"Umowa?"
Wzdychałam. Czy robię taką głupią umowę? Po tym niszczycielskim rozstaniu sprzed trzech lat moje życie całkowicie się odwróciło. Nawet mając przykład w moim starszym bracie, musiałam dwa razy pomyśleć zanim wymienię numery telefonów z kolegą z pracy i randki były zupełnie wykluczone. Zamknęłam się w tej małej bańce, do której nikt nie mógł się dostać i nie pozwalałam nikomu na zbliżenie.
Risa była ze mną od dnia, w którym przyjechałam do Los Angeles i ufałam jej tak, jak oddychałam, ale miała w sobie dziką stronę, którą czasem trudno było mi zrozumieć. Niemniej jednak, ta umowa była bardziej darem. Pomogła mi wyjść z mojego kokonu na dobre w wielu przypadkach i pomogła mi stawić czoła wielu moim problemom. Co mogło pójść nie tak z tą jedną umową?
"Umowa," powiedziałam, kładąc swoją rękę w jej wyciągniętą i potrząsając nią.
Gdybym tylko wtedy wiedziała, jak moje życie miało się wkrótce wywrócić do góry nogami, w ciągu najbliższych kilku godzin, nigdy bym nie podjęła tej umowy. Pozostałabym przy swoim złamanym sercu i czekała na człowieka, który wiedziałam, że nigdy nie wróci.

Pregnant With My Enemies Baby
72 Rozdziały
72
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101