
Opis
Flora Argentine jest mala samotniczka w stadzie ReedStone i cieszy sie z tego. Wszyscy ignoruja jej istnienie, ale nie dlatego, ze nosi okulary i ubiera sie w luzne ubrania, ale dlatego, ze jej starszy brat jest beta stada i nikt nie chce miec z nia do czynienia. Ale Flora jest w porzadku z tym, ze wszyscy ja unikaja, gdyz zmierza w kierunku ostatniego roku na uniwersytecie i prowadzi prosty, pozbawiony komplikacji i trudnosci zycie... czyz nie? Clay Scotsman jest najpopularniejszym chlopakiem w miescie, a kobiety go uwielbiaja, co nie stanowi problemu, poniewaz on rowniez ich kocha. Przyszly Alfa stada, ma wyglad jak grecki bog i jest plynnym rozmowca, ktory zawsze dostaje to, czego chce... z wyjatkiem Flory Argentine. Od dawna jest obsesyjnie zainteresowany Flora, ale odrzuca to jako zwykle fizyczne przyciaganie, az pewnego dnia postanawia olac to i podchodzi do Flory ze wszystkim wdziekiem, jakiego jest w stanie sie nauczyc. Ale kiedy raz jej sprobowal, okazuje sie, ze jest niemal niemozliwe ja puscic. Ale Clay i Flora obaj wiedza, ze nie sa sobie przeznaczeni i obawiaja sie dnia, kiedy Clay skonczy 28 lat i ostatecznie znajdzie swoja pare. Czy opusci ja na zawsze dla wiezi zadecydowanej przez Bogow? Czy odrzuci swoja pare, aby byc z dziewczyna, ktora kocha bardziej niz zycie samo? I co sie stanie, gdy para Claya uznaje go za swojego?
Rozdział 1
May 9, 2025
P.O.V Flory
Czułam jego spojrzenie na sobie, te piękne szmaragdowo-zielone oczy, które błyszczały jak diamenty, gdy na nie padało światło w odpowiedni sposób. Czułam, jakby obserwował mnie przez zasłonięte rzęsy, gdy ciemne, miedziane włosy opadały mu na czoło jak jedwabista kołdra. Czasami, gdy byłam sama w nocy, zastanawiałam się, jakie to byłoby poczuć, jak moje palce przesuwają się przez te jedwabiste kosmyki, jak moje palce muskają te wargi, które mogłyby kusić...
avens, aby grzechu. Ale zatrzymałem te fantazje dla siebie, ponieważ Clay Scotsman miał zwyczaj kusić przedstawicielki płci żeńskiej do wszelkiego rodzaju grzechów, zanim je połknął i wyrzucił następnego ranka.
Ale z drugiej strony, te kobiety, które z nim spały, zarówno ludzie, jak i wilki; nigdy nie narzekały ani się nie przywiązywały. Miał na kobiety taki wpływ, bez względu na ich wiek. Zawsze kończył związki w dobrych stosunkach - bez żadnych złych uczuć, bez zobowiązań.
Maleńkie włoski na mojej karku stanęły
w uwadze, gdy znów poczułem jego spojrzenie na sobie. Moja dłoń zacisnęła się na długopisie, ale wiedziałem, że lepiej jest się nie rozpraszać. Clay był niczym najbardziej niebezpieczny drapieżnik. Miał zapach Alfy i wkrótce zostanie naszą Alfą, gdy tylko Alpha Nicolas odejdzie na emeryturę. I wszyscy to czuliśmy, czas nadejdzie wystarczająco szybko; ale na razie działał jako adiunkt w zakresie biologii na moim college'u, co było praktycznie drugim zajęciem obok treningu na Alfe i treningu w...
taktyki bojowe.
Około pięć minut później poczułem, jak jego spojrzenie odwraca się ode mnie i zaryzykowałem spojrzenie spod rzęs, tylko po to, aby spotkać się z przeszywającymi szmaragdowymi oczami, które sprawiły, że wziąłem głęboki oddech. Cholera, ten facet był piękny. Nie, nie w sposób kobiecy; te kości policzkowe, te usta, ten nos... nigdy nie byłyby kobiece, ale nie mogłem znaleźć innego słowa niż piękny dla mężczyzny, który był męskim pięknem w swojej najczystszej formie.
Te soczysto-zmysłowe wargi wygięły się w uśmiechu.
miałem uśmiech jakby czytał moje myśli i natychmiast odwróciłem wzrok i skupiłem się na papierze przed sobą. Cholera! Jeśli to się będzie powtarzać, na pewno nie zdam tego testu.
Kłamałbym, gdybym powiedział, że nie tęskniłem za nim, gdy przez ostatnie dziesięć lat był poza jako trenować w Lindersay, stolicy dla wszystkich wilków. Wszystkie wojownicze wilki i przyszli Alfa udają się tam, by trenować na przyszłe obowiązki. Oferuje ono obiekt treningowy i szkołę dla potężnych wilków. Mój starszy brat, Riley,
Poszedłem tam razem z Clayem, ponieważ mieliśmy ten sam wiek, a mój brat był przyszłym beta watahy. Clay był wtedy przystojny; przynajmniej tak twierdził każdy o szczupłym osiemnastolatku w drodze do dorosłości. Ale teraz ten chłopak wrócił jako mężczyzna i był jeszcze bardziej przystojny, niż ktokolwiek mógł przewidzieć, miażdżąco przystojny.
Musiałem być zbyt pochłonięty moim zafascynowaniem Clayem Scotsmanem, bo nagle rozbrzmiał dźwięk dzwonka i zaskoczenie sprawiło, że skoczyłem o jedno miejsce.
Uniosłem wzrok w górę, nim zdążyłem się powstrzymać. Kontrolując oddychanie, kładąc rękę na szybko bijącym sercu, rozejrzałem się wokół, upewniając się, że nikt nie zauważył mojego krótkiego rozproszenia. Jednak wszyscy inni wydawali się zajęci narzekaniem nad swoimi testami. Clay może rozpraszać całą klasę swoim urokiem, ale jest też surowym profesorem, który prowadzi zajęcia z najwyższą dyscypliną i surowością. Co tydzień zresztą przeprowadzał bardzo trudne testy, żeby nasze umysły pozostawały ostrye.
"Flora."
Jedno słowo przecięło nieokreślone szmery w klasie, gdy moje serce uderzyło o moje żebra.
"Tak?" Wstałem na chwiejnych nogach, grot pióra wbijając się w dłoń, gdy patrzyłem w klejnotowe oczy. To było cudem, że jeszcze nie wydusiłem żadnego dźwięku i nie zrobiłem z siebie głupka.
Nie widziałem jego uśmieszku, ale byłem pewien, że w jego oczach kryje się ukryte śmiech, patrząc na moje napięte ramiona i bardzo starannie ułożoną pokerową twarz. "Zbierz wszystkie prace i przynieś je do mojego biura."
"Lód", powiedział Clay spokojnym głosem, po czym podniósł resztę swoich rzeczy i wyszedł z klasy.
Zaraz po zamknięciu się drzwi za nim, zaczęłam się spieszyć, żeby spakować swoje rzeczy do torby, po czym biegłam od ucznia do ucznia, zbierając ich prace. Kilku moich kolegów z klasą westchnęło zirytowanie i zrobili dramatyczne miny, podczas gdy niektóre kobiety zazdrośnie mi się przyglądały, gdy zabierałam ich prace. Jednak nikt nie rozmawiał ze mną bezpośrednio. Byli zbyt przestraszeni moim bratem, żeby mnie dręczyć, co jest jedną z rzeczy, które...
Zawsze byłam za to wdzięczna. Nawet gdy był daleko w Lindsay, byłem pewna, że ma swoich szpiegów na miejscu, którzy mogą mnie obserwować. Nigdy bym tego głośno nie powiedziała, ale byłam naprawdę wdzięczna za ten mały ukłon.
Układając papiery razem, wyszłam z klasy z plecakiem na jednym ramieniu i papierami w obu rękach, podziękowując chłopcu, który trzymał dla mnie drzwi, żebym mogła wyjść. Chłopiec uśmiechnął się i pomachał na pożegnanie, zanim skierował się w przeciwnym kierunku.
kierunek.
Trochę zaskoczony nieoczekiwaną pomocą, kontynuowałem spacer po znajomej korytarzu do pokoju dla personelu, aby zdeponować papiery i uciec. Bez względu na to, jak bardzo jestem zakochany w Clay'u, uważam go za dziesięć razy bardziej przerażającego. Jego urok nie ukrywał surowej siły pulsującej przez jego żyły.
Ponieważ mój brat jest betą, jestem trochę przyzwyczajony do tego uczucia mocy w moich zmysłach, ale jako przyszły uzdrowiciel watahy, będę musiał być w kontakcie z nim.
Coraz częściej, gdy skończę dwadzieścia jeden lat i oficjalnie zacznę praktykę w dziedzinie uzdrawiania.
Aż do pokoju dla personelu, cały czas mentalnie przygotowywałem się na to, co zrobię, gdy zobaczę Claya, ale okazało się, że całe to przygotowanie poszło na marne, ponieważ pokój dla personelu był kompletnie pusty, gdy tam dotarłem. Umieszczając stos papierów na biurku z imieniem Claya, wybiegłem przez drzwi i odetchnąłem z ulgą... tylko po to, aby upaść na ziemię z moim najlepszym przyjacielem na mnie.
"Ow! Robisz mi krzywdę!"
„Rothy!” jęknąłem, gdy w końcu zeszła mi z pleców.
„A ja ciągle myślę, że kiedyś będziesz mnie potrafił wykryć.” Dorothy Summers, czyli Ruth, jak ja lubię ją nazywać na skróty, uśmiechnęła się, gdy wstała i wyciągnęła do mnie rękę.
„Czuję cię, ale to nie oznacza, że zawsze musisz mnie zaskakiwać w dziwnych miejscach!” powiedziałem do niej zirytowany, zanim wziąłem jej rękę i wstałem.
Ruth i ja byliśmy zupełnymi przeciwieństwami. Podczas gdy ona miała
czarne jak smoła włosy, ciemnobrązowe oczy i opalona skóra, dzięki swojej azjatyckiej matce, ja miałam miodowo-blond włosy, lodowato-niebieskie oczy i porcelanową białą skórę, która czasami sprawiała, że wyglądałam jak duch, gdy nosiłam całą biel. Dorothy miała pięć stóp i osiem cali wzrostu, z bujnymi krągłościami, które sprawiały, że była centrum uwagi, gdy tylko wchodziła do pokoju, podczas gdy ja miałam tylko pięć stóp pięć cali, z chudszą budową niż większość wilków i brakiem krągłości.
Ale różnica w naszej etniczności nie miała znaczenia, ponieważ
Przez ostatnie dwa lata byliśmy najlepszymi przyjaciółkami, kiedy ona przeniosła się do watahy Redstone z rodzicami z sąsiedniej mniejszej watahy, która planowała poważną zmianę lokalizacji. W końcu, niektóre ich wilki stały się buntownikami. Natychmiast się polubiliśmy, mimo że Dorothy była częścią popularnej grupy, była sympatyczną osobą zarówno od wewnątrz, jak i na zewnątrz.
"Chodź, zjedzmy lunch. Jestem głodna!" Narzekała, ciągnąc mnie w kierunku dziedzińca college'u. Ten dziedziniec był połączony z sąsiednią
nudny otwarty las, gdzie moglibyśmy pójść na szybki bieg, jeśli nasz wilk czuł się zaniepokojony lub swędzący.
Trzymając się za ręce, Ruth i ja weszliśmy do lasu z plecakami na ramionach. Zawsze jedliśmy razem lunch wewnątrz lasu, gdzie znajdował się ten ogromny leśny olbrzym, który miał nietypowy wzrost, gdzie jedna z niskich gałęzi dotykała ziemi, tworząc przyjemne miejsce do siedzenia dla nas. Było to trochę dalej w głębi lasu, co nam nie przeszkadzało, bo byliśmy wilkami, którzy potrafili wykryć.
Nieznany odór unosił się na kilometr, a żołnierze watahy zawsze pełnili służbę patrolową, dbając o nasze bezpieczeństwo przed intruzami lub wędrowcami.
Wchodziliśmy również głębiej w głąb obszaru leśnego, aby uniknąć spotkania par ukrytych za drzewami i robiących to, co robiłby każdy hormonalny młodociany, ale jako wilki, podkręcało to nasze hormony o 10.
Jednak dzisiaj, gdy zbliżaliśmy się do naszego ulubionego drzewa, poczuliśmy w powietrzu zapach, który był nasączony mocą i nieco znajomy. Wraz z tym zapachem dochodziły też dźwięki.
W zapachu było jeszcze jedno delikatne tło innego wilka, które również było bardzo znajome.
Nie wiem dlaczego, ale moje serce zabiło mocniej, gdy te dwa zapachy się ze sobą wymieszały.
"O, mój Boże!" Szeptała Ruth, najpierw wznosząc ręce do ust i kucając nisko na ziemi, a ja podążałem za nią, zanim wskazała drzewo kilka metrów od naszego ulubionego drzewa.
A tam stał Clay Scotsman, przyszły Alfa i łamacz serc, ubrany po brzegi z rękami w górze.
Okrągła delikatna kobieta, która była bardzo naga, całowała się pod baldachimem wiecznie zielonych drzew. Ale to, że druga kobieta była naga, nie było tym, co mnie zaskoczyło; jesteśmy wilkołakami, które mogą łatwo przemieniać się w nasze zwierzęce odpowiedniki, a nagość nie była nowym konceptem dla wilków. To, co mnie jednak zaskoczyło, to fakt, że całował panią McKellar, naszą bardzo surową i bardzo zdyscyplinowaną dyrektor, która była w wieku czterdziestu lat.
O, cholera!

Rejecting the Mating Bond
105 Rozdziały
105
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101