
Rozdział 1
Mar 16, 2024
Tatiana Kamerie
"Hej kochanie.." Pocałowałam Ericego w policzek i krótko go objęłam.
"Hej kochanie, tęsknię tak bardzo." Eric uśmiechnął się.
"Ja też tęsknię.. jak tam we Włoszech?"
"Przyjechaliśmy tutaj na spotkanie, więc dużo nie wychodziliśmy." Eric jest moją licealną miłością, jesteśmy razem od prawie 7 lat i za 2 miesiące wychodzimy za mąż, co jest tak ekscytujące. Eric pracuje z moim tatą od czasu ukończenia szkoły biznesu i mój tata podziwia, jak on pracuje, więc.. resztę już znasz.
"Chodźmy zjeść lunch, jestem strasznie głodna." Powiedziałam i kiwnął głową.
"Niech skończę to i wyjdziemy potem.. dobrze?" Powiedział, a ja się uśmiechnęłam. Poszłam na sofę i spojrzałam na niego. To szalone, że będziemy tak zakochani przez 7 lat i nie mogę powstrzymać mojego szczęścia, że on będzie moim mężem i będziemy mieć szczęśliwe życie.
Eric jest naprawdę słodki, romantyczny, troskliwy i po prostu posiada cechy, które chcesz widzieć u faceta.. on to ma. Jestem szczęściarą, że go mam. W szkole średniej nie był on panem Popularnym, tak samo jak ja. Poznaliśmy się przez zajęcia laboratoryjne i od tamtej pory zaczęliśmy się spotykać.
Nasza relacja miała wiele trudności i kilka razy prawie się rozstaliśmy, ale nadal trwamy razem. On oświadczył się mi 6 miesięcy temu i oczywiście odpowiedziałam tak!
"Skończyłem.. chodźmy." Eric wstał od krzesła, poszedł do wieszaka po swoje garnitur. Założył go i sprawdził się w lustrze. Też wstałam z miejsca i podszłam do niego.
"Chodźmy." Powiedziałam, a on ujął mnie za rękę szeroko się uśmiechając. Wzięłam klucz od jego samochodu i wyszliśmy z pokoju. Zjechaliśmy windą na dół do piwnicy, prosto do jego samochodu. Otworzył mi drzwi, za co zawsze uwielbiam to u niego. Wsiadłam do auta, a on zamknął drzwi. Przeszedł na drugą stronę i także wsiadł. Zapięłam pasy, gdy zapalił samochód.
"Jak tam praca? Trzymasz się?" Zapytał, zapięty kilkoma paskami.
"Tak, jutro mam kilka sesji zdjęciowych." Powiedziałam.
"Dobrze słyszeć, kochanie.. cieszę się, że jesteś szczęśliwa." Powiedział i wyjechaliśmy z piwnicy.
"Jestem szczęśliwa, nie mogę się doczekać, aż zmienię swoje nazwisko na twoje." Powiedziałam, trzymając się za ręce.
"Ja też, jesteś moja." Powiedział, całując wierzch mojej dłoni.
"Na zawsze." Dodałam.
"Tak, na zawsze."
"Rozmawiam z nową restauracją, o której rozmawialiśmy w zeszłym tygodniu. Nowa restauracja brunch w centrum.."
"Och.. pamiętam. Chodźmy tam!"
"Zabieram cię tam, o tym mówię!" Jak zwykle.. jest najlepszy!
"2 miesiące do naszego ślubu.. nie mogę uwierzyć, że to się dzieje." Znowu piszczałam z radości.
"Jestem twój i jesteś moja, kochanie." Spojrzał na mnie, a ja nie mogłam przestać być tak podekscytowana naszym ślubem. Mam już tę piękną suknię ślubną i wszystko jest już tak dobrze przygotowane.
Nagle poczułam wibracje telefonu w mojej torbie, wyjęłam go i przeczytałam wiadomość od taty mówiącą, że muszę go odwiedzić po tym, bo to jest nagłe. Uniosłam brwi, dlaczego on nie kontaktuje się z Ericem?
Eric może mu pomóc we wszystkim, prawda? Jaki to jest rodzaj nagłego, że muszę być zaangażowana?
"Jesteśmy już na miejscu." Powiedział Eric, a ja odwróciłam głowę na drogę. Wjechał na parking i zaparkował samochód. Najpierw wysiadł, a potem przeszedł na moją stronę, aby otworzyć mi drzwi.
"Dziękuję." Powiedziałam, wychodząc, a on się uśmiechnął. Poszliśmy do restauracji, trzymając się za ręce. Usiedliśmy na miejscu przy oknie, jak zawsze, bo lubię patrzeć przez okno, gdy jem. Moja mama zawsze to robi i za każdym razem mi o niej przypomina.
"Więc.. co chcesz? Masz tu swoje ulubione.. kurczak z naleśnikami i truskawkowe naleśniki." Powiedział Eric, a ja spojrzałam na menu.
"Chcę sałatkę z kurczakiem.. i dziś mam ochotę na sałatkę."
"Chcesz się podzielić naleśnikami?" Uśmiechnął się, a ja się zaśmiałam.
"Doskonale mnie znasz.." Powiedziałam, a on uniosł rękę, aby wezwać kelnera. Zamówił zupę grzybową i kanapkę z kurczakiem. Powiedziałem kelnerowi, że chcę sałatkę z kurczakiem, a Eric dodał do zamówienia truskawkowe naleśniki.
"Zjemy kolację razem wieczorem, odbiorę cię o 18.30?" Zapytał Eric.
"Dobrze.. a możemy zjeść w-"
"Pottie?" Przerwał mi, a ja się uśmiechnęłam.
"Oczywiście, możemy, kochanie." Powiedziałam i zrobiłam mały taniec. Odwróciłam głowę, żeby zobaczyć nową restaurację i uwielbiam wnętrze, tak przytulne i marmurkowe stoliki.. uwielbiam to.
Nagle zadzwonił mój telefon i wyjęłam go z torebki, to znów mój tata.
"Cześć." Odpowiedziałam.
"Tatiana, chcę, żebyś przyszła do mojego biura za godzinę. Przyjdź sama, bez Erica." Uniosłam brwi, gdy to powiedział. Spojrzałam na Erica, a on na mnie z niedowierzaniem.
"Dobrze.. czy wszystko w porządku?"
"Wyjaśnię ci później." Powiedział mój tata w panice i zakończył rozmowę.
"Kto?"
"Mój tata, chce mnie zobaczyć później." Powiedziałam, a on potaknął.
"Wydaje się.. zmartwiony i zdenerwowany.. czy jest jakiś problem w firmie?" Zapytałam Erica, a on pokręcił głową.
"Firma jest w porządku." Powiedział Eric i kiwnąłem głową.
"Dobra więc.." Powiedziałam, ale wciąż czuję się zaniepokojona i podejrzliwa wobec zachowania taty. Nigdy nie dzwonił do mnie w takim tonie i nie zmuszał mnie do przyjścia do biura.
No cóż.. mam nadzieję, że wszystko jest w porządku.. trzymam kciuki

Romeo's Revenge
54 Rozdziały
54
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101