
Opis
Juliette Kerson nie chce dac sie zwiesc podstepowi Krolow Alfa, ktorzy probuja zwerbowac Wilki, zmuszajac je do konkurowania o miejsce w ich stadzie poprzez uczestnictwo w Trzydziestodniowym Probnym Okresie. Ona pragnie wolnosci, a nie dyscypliny. Jednak w tym roku zostaje nominowana do rywalizacji i nie jest przegrana. Juliette, pelna wolnego ducha, przyciaga uwage mlodego Alfa. Jednak jest rowniez
Rozdział 1
Feb 10, 2025
Spojrzał głęboko w jej głęboko zielone oczy, delikatnie dotykając swoimi szorstkimi palcami jej włosów.
"Kocham cię", westchnął, schylając się. Zawstydziłam się, wiedząc, jakie są jego zamiary.
"Juliette!"
Juliette podniosła głowę z książki, przestraszona wymagającym głosem matki.
Jej matka zazwyczaj wie, że nie należy jej przeszkadzać, kiedy czyta.
Położywszy na biurku gruby romans, w którym tak się zagubiła, poprawiła ubranie i wyszła z pokoju.
Jej dom to ciepła przystań, zauważyła, schodząc po schodach swojego małego domu.
Bycie samotnikiem nie jest wspaniałe; traktuje się ich jak brud i jest się nienawidzonym wśród społeczności watah.
Juliette przeszła korytarzem, zatrzymując się w salonie, w którym wiedziała, że będzie jej matka.
Na początku była pełna obaw, zmartwiona, że jest w czymś winna, ponieważ z łatwością wpadała w kłopoty.
Weszła do przytulnego salonu, gdzie na kanapie siedziała obca osoba, popijając herbatę z jednej z ekskluzywnych filiżanek matki.
Wyglądała na wczesne pięćdziesiątki, z jasnoszarymi włosami i pomarszczonymi policzkami.
Miała jasny uśmiech i niebieskie oczy, które ledwo widoczne były za grubymi okularami.
Miała nienaganną białą kurtkę i wypastowane czarne buty.
Jedną z jej pomarszczonych rąk trzymała mały metalowy wózek, na którym stał coś, co wyglądało jak sejf.
Wyglądała jak pielęgniarka, a to sprawiało, że Juliette chciała cofnąć się do swojego pokoju, gdzie były jej ulubiona książka i łóżko.
Staruszka i matka Juliette stanęły, wyglądając, jakby właśnie wygrały na loterii.
"Juliette Kerson, nazywam się Linda i przyszłam cię poinformować, co wydarzy się w ciągu najbliższych dwóch miesięcy."
Głos LIndy był dziwnie głęboki jak na kobietę, ale jednocześnie uspokajający, gdy wyciągnęła swoją bladą dłoń.
Zdezorientowana i równie zdenerwowana, Juliette uścisnęła jej delikatną dłoń.
"Przepraszam, ale czy możesz to wyjaśnić?" - zapytała Juliette, spoglądając na Karen, której twarz rozpromieniła się, a jej policzki stały się jasnoróżowe.
"Gratulacje, zostałaś wybrana do 30-dniowego testu watahy!" - wrzasnęła jakby to była najlepsza rzecz na świecie, podczas gdy serce Juliette tonęło, a jej żołądek wychylał się na drugą stronę.
"Nie-nie rozumiem" - jąkała się, patrząc na matkę, a potem na Lindę.
Juliette nie chce brać udziału w 30-dniowym teście ani w koszmarnej wataze.
Każdego roku wybiera się 100 młodych wilków do 30-dniowego testu, a tylko 50 z tych wilków dostaje się do watahy koszmaru.
Jednocześnie wszyscy wilki powyżej 50 roku życia w wadze koszmaru są wyrzucani, aby stać się samotnikami, tak jak ponad połowa populacji wilkołaków.
Wszyscy, oprócz Alfę, urodzeni są samotnikami, jeśli chcesz być członkiem watahy, musisz na to zapracować.
Wataha Koszmaru jest znana na całym świecie ze swojej odwagi, siły i dużej liczby wojowników watahy.
"Ale ja się nie zgłosiłam" - powiedziała Juliette stanowczo, kręcąc nerwowo głową na absurdalny pomysł Lindy.
"Och kochanie, zasady się zmieniły w tym roku! Już nie zgłaszasz się, jesteś nominowana!" - radośnie wykrzyknęła, sprawiając, że Juliette spoglądała na wyrzutkiem wstydu na twarzy Karen.
Karen zawsze nalegało, aby Juliette zgłosiła się do 30-dniowego testu, ale odmówiła, mówiąc, że nie jest zainteresowana.
Juliette całkowicie zadowolona jest życiem jako samotnica, mając większą swobodę.
"Przepraszam, kochanie, ale myślałam, że to będzie dla ciebie najlepsze" - broniła się Karen, wznosząc ręce, aby pokazać, że jest jej przykro.
"Nie chcę tam iść, mogę zrezygnować?" - zwróciła się do Lindy, która potrząsnęła głową ponuro, wydając się zdezorientowana tym, dlaczego Juliette nie chciałaby być w wadze koszmaru.
"Nie, za dużo potencjalnych wilczych samic zrezygnowało w zeszłym roku, więc Król Alfa ustanowił nową zasadę; musisz tam być" - powiedziała Linda z mocnym głosem, sprawiając, że Juliette zmarszczyła brwi, ale przede wszystkim chciała, aby ziemia pochłonęła ją.
Gdyby miała rodzeństwo, byłoby ok, jej matka nigdy by jej nie zmusiła do czegoś, czego nie chce robić.
Linda nie czekała na jej odpowiedź, ale odwróciła się do sejfu, odblokowując go kluczem, który wisiał na jej szyi.
Juliette, ze zlizującymi się dłońmi i równym biciem serca przeciwko żebrom, nerwowo obserwowała.
Juliette pisnęła, gdy wyjęła małą igłę i coś przypominającego papier.
"Co to jest?" - spytała Juliette zachrypniętym głosem, połykając dużą grudkę w gardle.
"Przed przystąpieniem do 30-dniowego testu, muszą zostać wykonane dwa testy, a ja wykonuję test krwi" - zaśpiewała, wracając do swojego radosnego głosu, kiedy nakłuła czyste nadgarstki Juliette.
Ból nie był tak dotkliwy, jak się spodziewała, tylko pozostawił małe ukłucie, które trwało około pięciu sekund.
"Co się stanie, jeśli jestem chora?" - zapytała Juliette, trzymając szczękę, patrząc, jak jej krew rozprzestrzenia się wokół srebrnej igły.
"Ktoś inny, kto został nominowany, zajmie twoje miejsce" - powiedziała po prostu, kładąc małą podkładkę na ranę, a następnie ją podnosząc.
Włożyła ją do małej torby, na której widniało nazwisko Juliette Kerson.
Pod jej słowami przebłysnęła iskierka nadziei, Juliette licząc na to, że ma jakąś chorobę, która ją zwolni.
Zaklejając plasterkiem, Linda wyszła z domu z krwią Juliette w sejfie.
"Mogłoby być gorzej".
Juliette spojrzała na matkę z ostrych spojrzeniem, zanim odwróciła głowę.
Przez cały ten tydzień ją zaniedbywała.
Zwijała nogi na kanapie, podpierając brodę dłonią, ignorując głośny telewizor przed sobą.
Nagle ostra pukanie do drzwi rozbrzmiało przez pokój, zaskakując zarówno Juliette, jak i jej matkę.
Wstała, otwierając je niepewnie.
Juliette nie mogła usłyszeć ani zobaczyć, z kim jej matka rozmawiała przez szparę w drzwiach, ale gdy je otworzyła, westchnęła.
Młoda kobieta wszedł do środka, jej wysokie obcasy dodawały jej wzrostu.
Trzymała teczkę na ramieniu, a jej brązowe włosy miała spięte w kok.
Wydawała się niezwykle wyjątkowa, sprawiając, że Juliette poprawiała swoje brunatne loki, zanim wstała.
"Juliette Kerson, nazywam się Sarah i jestem tutaj, aby ci pogratulować" - powiedziała zimno, spoglądając na sylwetkę Juliette.
Strach nasunął się jej.
"Z jakiegoś powodu twoje testy wyszły idealnie, nie posiadasz żadnej choroby, więc jestem tutaj, aby przeprowadzić kolejny test" - powiedziała, przechodząc zdecydowanym krokiem obok Juliette, zanim usiadła na kanapie, skrzyżowawszy nogi jak prawdziwa dama.
Westchnięcie Juliette usiadła obok Sarah, chwytając ręce na kolanach.
"To jest ocena twojej przydatności dla watahy" - powiedziała, otwierając swoją purpurową teczkę.
"Ja nie chcę tam być, czy to wystarczająco odpowiednie dla ciebie?" - wydarczyła, sprawiając, że Sarah westchnęła i potrząsnęła głową.
"Tak czy inaczej, mam zamiar zadać kilka pytań, na które musisz odpowiedzieć szczerze" - powiedziała, równocześnie machając głową na Juliette przekraczającymi oczami.
"Czy uprawiasz jakieś sporty lub uczestniczysz w jakichkolwiek aktywnościach fizycznych?" - zapytała, wyciągając długopis z kieszonki na piersi.
"Często pływam i biegam" - odpowiedziała Juliette, patrząc na swoje paznokcie.
Spychła swoją odpowiedź na kartę w teczkach.
"Jaki jest twój ulubiony przedmiot w szkole?"
"Prawdopodobnie angielski, może WF".
"Jaki jest twój ulubiony sposób spędzania czasu wolnego?"
"Chodzi ci o hobby?"
"Tak."
"Czytanie i uwielbiam pływanie."
"Czy masz jakiekolwiek relacje we wsi samotników?"
"Co? To jest prywatne."
"Proszę odpowiedzieć, Juliette."
Westchnęła.
"Nie, ale mój chłopak dostał się do watahy koszmaru w zeszłym roku".
Rozpisała się gniewnie.
"Czy masz jakieś alergie?"
"Tylko katar sienny."
"Chrapiesz?"
"Poczekaj, co?"
"Chrapiesz?"
"Jakie to pytanie?"
"To pytanie, proszę odpowiedz."
"Nie, nie, dlaczego?"
"Powody zakwaterowania, to chyba wszystko, dziękuję za współpracę, Pani Kerson".
Juliette spojrzała na nią z niedowierzaniem, trochę zaskoczona, że to wszystko było potrzebne.
Po krótkim pożegnaniu i życzliwym życzeniu Juliette szczęścia, Sarah wyszła.

Royal Alpha Jaxon
29 Rozdziały
29
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101