
Opis
On posiadal jej serce i dusze. Oddala wszystko mezczyznie, ktorego kochala. Radleigh Montemayor to notoryczny playboy i skurwiel. Wszelkie proby powstrzymania uczuc i opierania sie pokusie zawiodly - nie byla w stanie tego zrobic. Oddala wszystko, bo go kochala. MILOSC, SEKS i cala siebie, ale Radleigh Montemayor jest niebezpiecznie figlarny. Frixxie ma chlopaka, ale potajemnie romansuje z Radleighem Montemayorem. Zerwala ze swoim chlopakiem, choc wiedziala, ze jej sekretna milosc do Radleigha jest niepewna. Laczylo ich tylko czysto fizyczne pozadanie, az w koncu przyznala sie do swoich uczuc, lecz wszystko, czego pragnal Radleigh, to bylo jej cialo.
Rozdział 1
Dec 5, 2025
"R-Rad." Zająknęłam się, wtulona w niego.
Moje ciało jest jak suchy liść, który stopniowo się spala. Radleigh Montemayor, mężczyzna, który posiadał moje serce i ciało.
Mam chłopaka, ale kocham Radleigha bardziej. Kocham go tak bardzo.
Byliśmy w jego samochodzie, kłócąc się.
"Co!? Pozwoliłaś temu dupkowi cię pocałować, a ja nie mogę? Naprawdę, przy mnie?!" warknął wściekle. Jego oczy patrzyły na mnie gniewnie, ale przystojności nie dało się ukryć. Słowo przystojny nie wystarczało dla Radleigha Montemayora – notorycznego playboya. To, jak błyszczał kolczyk w jego ustach, to było coś!
Wkurzył się, gdy Frank i ja pocałowaliśmy się przy nich. Moim chłopakiem jest Frank. To już prawie rok, ale tym, którego kocham, jest Rad. Ale tak bardzo bałam się zranienia. On jest playboyem, ma mnóstwo kobiet. Nie zniosę patrzeć na własne cierpienie!
Ale kogo próbuję oszukać? Bo za każdym razem, gdy widzę go z inną kobietą, moje serce pęka. Nikt inny już o nas nie wie, tylko my dwoje.
Chwycił mnie gwałtownie za ramię, niemal raniąc mnie swoim uściskiem.
"Co? Puść mnie! To boli!" Szarpałam się, ale tylko bolało bardziej. Jest bardzo zaborczy, jeśli chodzi o wszystko.
"I ile razy ci mówiłem, co? Nie noś tego!" wskazał na moją sukienkę. "Kurwa! Frixxie, to jest za krótkie!"
Wydobył się ze mnie szloch. Puścił moje ramię i z całych sił uderzył w kierownicę samochodu. Bałam się w tym momencie. Nie obchodziło mnie, czy Frank mnie znajdzie.
"P-przepraszam."
Oparł plecy na oparciu fotela.
"Jestem cholernie zazdrosny! Cholera! On cię całuje! Nawet się nie sprzeciwiasz." Wysyczał.
"Rad, on jest moim chłopakiem."
"A ja? Co ze mną, co?" Zaskoczyły mnie jego słowa, spojrzałam na niego.
"J-ja cię kocham, wiesz o tym." Tylko tyle zdołałam powiedzieć.
"Kurwa." Mruknął pod nosem. Przyciągnął mnie do siebie i posadził na swoich kolanach. "Proszę, nie całuj swojego chłopaka. Nie spodoba ci się to, co zrobię." Ostrzegł. "Jesteś taka piękna i jesteś moja. Rozumiesz?"
Lekko się uśmiechnęłam.
"T-tak."
Ujął moją twarz i pocałował mnie namiętnie. Rad był moim pierwszym pocałunkiem. Pierwszym wszystkim, ale nadal jestem dziewicą. Pogłębił nasz pocałunek i nie mogłam się powstrzymać od jęku. Ugryzł moją dolną wargę i ssał ją jak lizaka. Jęknęłam, gdy jego pocałunek stał się głębszy.
"Och!"
Pocałował moje ramię.
"Jesteś moja" – powiedział między pocałunkami. Jego słowa były jak zaklęcie. Poczułam, jak jego dłoń pieści moje udo. To takie łatwe dla niego, bo mam na sobie czarną tubową sukienkę.
Zszokowało mnie, gdy gwałtownie zsunął moją sukienkę, a ja w jednej chwili zostałam bez stanika!
Dziś są urodziny kuzyna Radleigha, który jest też przyjacielem Franka. Może Frank już mnie szuka.
"Rad!" jęknęłam, gdy ssał mój sutek. Wygięłam plecy, żeby mógł ssać go lepiej. Cholera! To nie pierwszy raz, kiedy Rad mi to robi, ale już wiele razy. Jesteśmy w tym układzie od prawie trzech miesięcy.
Pomasował moje udo i ustawił mnie, żebym usiadła naprzeciwko niego. Moje oczy się przewróciły, kiedy poczułam jego wybrzuszenie w moim środku. Kurwa! Czemu to takie duże?
Na przemian ssał moje piersi, a ja niemal topiłam się w jego pocałunku. Próbowałam odwzajemnić go z równą żarliwością.
Chwycił mnie za biodra i przyciągnął do siebie.
"O Boże." Wyszeptałam, gdy moje centrum tarło o jego wybrzuszenie.
Jest mi tak gorąco.
"Proszę Rad! Chcę cię." Ledwie poznawałam swój głos. Był niemal błagalny! Zachichotał.
Czułam mieszankę alkoholu i gumy balonowej w jego oddechu. Dezorientujące i intrygujące.
"Teraz moja mała mnie chce." Szepnął ochryple.
"Proszę." Błagałam.
"Kurwa." Zaklął i natychmiast zmienił naszą pozycję, tak że leżałam, a on był nade mną.
Pocałował mnie mocno w usta, aż pocałunek zszedł na mój dekolt i ssał tam. Cholera! Znowu ślady po pocałunkach! A jutro mam zajęcia!
Podniósł moją sukienkę i brutalnie rozerwał moją koronkową bieliznę.
"O mój Boże!"
Kurwa, już jest między moimi udami, klęcząc przede mną. Moja lewa noga opierała się na jego szerokim ramieniu. Trzymał prawą, żebym mogła bardziej rozłożyć nogi przed nim. Jest mi tak gorąco. Chcę więcej. Ugh!
"Ahh! Kurwa." Zaklęłam, gdy wsunął palec, a jego język kręcił się fachowo na mojej cipce. Nie wiedziałam, gdzie obrócić głowę! Obie ręce już szarpały jego włosy.
Wsunął we mnie palec i ogarnął mnie ból.
"Rad! To boli! O cholera!" Wykrzyczałam, gdy Rad zaczął szybciej poruszać palcem we mnie. Czuję, jakby miało we mnie coś eksplodować, czego nie potrafię zrozumieć.
"Rad, zaraz się posikam!"
Ale nie przestał, tylko robił to lepiej. Uśmiechnął się tylko i przygryzł wargę, patrząc na moje reakcje.
"Ahhhh!" Coś dziwnego eksplodowało we mnie, a poczułam jego usta na moim udzie, jak ssał to, co właśnie ze mnie wypłynęło!
"Jesteś pyszna." Zaryczał i się zaśmiał. "Ale kochanie, proszę, nie hałasuj."
"Spierdalaj." Oczy same mi się zamykały.
"Uh-uh, zerżnę cię mocno i ostro, kochanie." Zdjął koszulkę, żebym mogła swobodnie pieścić jego tors, aż po twarde, ośmiopakowe mięśnie brzucha. Patrzył, jak głaszczę jego ciało. Prawie płonęłam od tego spojrzenia. W jego oczach widziałam płonącą namiętność. Chciałam wpaść w ten ogień.
Odpiął pasek i zdjął spodnie razem z bokserkami. Zatkało mnie na widok jego kutasa.
"Bojesz się?" Uśmiechnął się seksownie. Znowu mnie pocałował. Jego ręka wędrowała po całym moim ciele. Zatrzymał się w moim środku i zemdlałam.
"Proszę Rad."
"Będzie bardzo boleć." Szepnął ochryple. W pierwszym roku szkolnym prawie go odepchnęłam z bólu. Weszło prawie do połowy. Nawet uszczypnęłam go w ramię.
"Cholera Rad! To boli!" Warknęłam na niego.
Tylko się zaśmiał. "Przepraszam kochanie. Nie mogę się powstrzymać! Kurwa, jesteś taka ciasna."
"Ahhh!" To było takie dobre, a ja prawie drapałam mu plecy za każdym pchnięciem.
"Kurwa!" Zaklął i zaczął mnie rżnąć mocno i bardzo szybko.
"O mój Boże! Rad!"
Samochód prawie się trząsł za każdym razem, gdy mnie pchał. Na szczęście było tu ciemno, na parkingu. Jego obie ręce były po bokach mojej głowy, więc widziałam, jak napinają się jego ramiona i żyły przy każdym ruchu nade mną. Jego ciało też było spocone!
Rozłożyłam jeszcze szerzej uda. Jedno miał na ramieniu, drugie na drugą stronę.
"Rad, ja..." Nie mogłam dokończyć zdania, bo mój świat się trząsł. "Ahhhh..." Jeszcze mocniej mnie dociskał.
"Jesteś pyszna." Wyszeptał mi do ucha.

Secret Affair
42 Rozdziały
42
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101