Serve Me Chaos autor Tessa Kelwyn

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Romance
/
Serve Me Chaos
Serve Me Chaos

Serve Me Chaos

Passion Exclusives

dot

Romans

dot
eye

343

Opis

Upadla gwiazda i wschodzacy talent zostaja zmuszeni do wejscia na wspolna orbite, zwiazani wspolna przeszloscia, pogrzebanymi prawdami i ciezarem wszystkiego, czego nie wolno im pragnac. On walczy o druga szanse; ona probuje odnalezc wlasny glos w swiecie, ktory ciagle mowi za nia. Uwiezieni miedzy lojalnoscia a tesknota, dziedzictwem a pragnieniem, beda musieli zdecydowac, czy to, co jest miedzy nimi, warte jest zaryzykowania wszystkiego - wlaczajac w to ich reputacje, przyszlosc i jedyna rodzine, jaka kiedykolwiek znali.

Obsesja
Nowa Dorosłość
Druga szansa
Tajemnica
Stali się kochankami
Romans z Napięciem

Rozdział 1

Aug 13, 2025

POV Marina

"Trzymaj ten cholerny nadgarstek wyżej, Marina!"

Głos mojego ojca przeciął kort jak bat, rozbrzmiewając głośniej niż wiwaty tłumu.

Właśnie zdobyłam decydujący punkt, posyłając piłkę z chirurgiczną precyzją wzdłuż linii końcowej, kończąc ćwierćfinał w dwóch setach. Stadion ryknął. Błyskały flesze. Moja przeciwniczka powlokła się do siatki ze zwieszonymi ramionami.

Ale Vincent Chen nie klaskał, nie uśmiechał się, nawet nie skinął głową. Stał sztywno za barierką, z założonymi rękami i zimnym spojrzeniem. Nie był tylko moim ojcem – był moim trenerem. Wysoki i sztywny w perfekcyjnie wyprasowanym dresie, z ulizanymi czarnymi włosami i twarzą jakby wykutą w kamieniu, emanował ciszą. Dla niego każdy mecz był listą kontrolną, a każdy błąd – kolejnym zapisem w rejestrze, który nigdy nie wybaczał.

"Straciłaś timing w bekhandzie w trzecim gemie," powiedział, gdy schodziłam z kortu, pot spływał mi po plecach.

"Tato, wygrałam," powiedziałam, ciężko oddychając.

Nawet nie mrugnął. "I prawie zawaliłaś to dwoma niewymuszonymi błędami w drugim secie."

Szłam dalej. Moje nogi drżały, nie z wyczerpania, ale od sposobu, w jaki jego głos zwijał się w mojej głowie, zaciskając się z każdym krokiem. Bądź czujna. Nie świętuj. To nie koniec, dopóki nie padnie ostatni punkt. Słowa nie musiały już być wypowiadane na głos; żyły we mnie teraz, automatyczne jak oddech.

Za kulisami, w ostrym świetle fleszy i migotaniu lamp, stałam się tym, kim zostałam wyszkolona – nieskazitelna, opanowana. Perfekcyjna. Zawsze taka byłam.

"Marina, grasz najlepszy tenis w swoim życiu," zawołał jeden z reporterów, głos pełen uznania. "Czy to twój rok?"

Uśmiechnęłam się, mimo że czułam się jak zaszyta w wersji siebie, z której nie mogłam uciec. "Po prostu skupiam się na jednym punkcie na raz," powiedziałam, gładko i wyćwiczenie.

Chichot z tyłu sali, niski, rozbawiony, kłujący. "Niektórzy krytycy twierdzą, że jesteś robotyczna. Co o tym sądzisz?"

Uniosłam podbródek, pozwoliłam uśmiechowi wyostrzyć się, aż poczułam, że mógłby ciąć szkło. "Roboty nie załamują się pod presją."

Zaśmiali się, notowali, robili więcej zdjęć. Ale żadne z nich nie widziało drżenia moich palców, tuż poza kadrem. Żadne z nich nie słyszało jego ciszy w moich uszach, głośniejszej niż oklaski.

Opuściłam salę prasową trzydzieści dwie minuty później, każde słowo wypowiedziane perfekcyjnie, każdy mięsień wciąż napięty. Dziesięć minut później leżałam na zimnych kafelkach w łazience hotelowej, obejmując kolana.

Moja klatka piersiowa nie chciała się otworzyć. Gardło się zaciskało, jakbym połknęła coś zbyt dużego, by móc oddychać.

Szarpnęłam szufladę i wyciągnęłam małą niebieską buteleczkę ukrytą za szczoteczką do zębów. Olejek lawendowy. Nałożyłam go na nadgarstki, pod obojczyk, za uszy.

"Oddychaj," szepnęłam, opierając się o wannę.

"Wdech... raz, dwa, trzy. Wydech... raz, dwa..."

Ale drżenie nie ustępowało. Lawenda. Głębokie oddechy. Szklanka wody. Zimny ręcznik na twarzy.

Wczołgałam się do łóżka, pot kleił włosy do czoła. Olejki pomogły. Wystarczająco, by zasnąć. Wystarczająco, by udawać spokój.

Zaczęło się, gdy miałam trzynaście lat, zaraz po pierwszym tytule krajowym. To był rok, kiedy tata przestał mnie przytulać po meczach. Zaczął nagrywać każdy trening. Zaczął nazywać mnie "projektem".

Nie wierzył w terapię. "Słabość psychiczna to luksus," powiedział mi kiedyś. "Chcesz być przeciętna, idź się wypłakać do psychologa."

Więc nauczyłam się to ukrywać. Jak wszystko inne.

Kiedy się obudziłam, w pokoju było ciemno. Ból głowy nie ustąpił. I to uczucie nie minęło. Ta drapiąca pustka w piersi, jakbym straciła coś istotnego.

Sięgnęłam po telefon, palce wciąż niestabilne. Świat na zewnątrz huczał od pochwał i hałasu, ale wewnątrz wszystko zawęziło się do ostrego, pulsującego bólu, którego nie potrafiłam nazwać.

Była tylko jedna osoba, do której mogłam napisać – ktoś, kto nie zadawałby pytań, nie sugerowałby aplikacji do medytacji ani nie kazałby mi "otworzyć dialogu" z ojcem, jakby to był jakiś szkolny dramat. Nie oferowałby rad. Oferowałby ucieczkę.

Otworzyłam naszą konwersację i napisałam jedno słowo:

Przyjdź.

Trzy kropki pojawiły się niemal natychmiast. Potem:

Dziesięć minut. Bądź naga.

To był Dominic Rivera. Stuosiemdziesięciocentymetrowe rozproszenie o karmelowej skórze, wytatuowanych bicepsach i oczach mówiących, że nie obchodzi go nic poza chwilą obecną. Grał w koszykówkę, jakaś druga liga, nic poważnego, ale poruszał się jak popisywacz. Jakby wiedział, że dziewczyny patrzą, jak chodzi.

Oddech zadrżał mi w gardle. Pół śmiech, pół wydech. Może ulga. Po prostu potrzebowałam być gdzieś indziej. Kimś innym. Choćby na chwilę.

Spotkaliśmy się, gdy miałam szesnaście lat. Tata zabrał mnie na jakąś charytatywną imprezę golfową. Ojciec Dominica grał w tej samej niedzielnej czwórce. Zwykle siedziałam w wózku z książką, popijając lemoniadę. Dominic był starszy, bardziej pewny siebie, zawsze rzucał we mnie tee golfowymi i pytał, czy chcę się wymknąć. Nigdy nie powiedziałam tak.

Aż do zeszłego roku. Teraz był tajemnicą. Zaworem bezpieczeństwa.

Kiedy rozległo się pukanie, nie wahałam się. Otworzyłam drzwi.

Dominic stał tam w dresach i obcisłej czarnej koszulce, jego włosy wciąż mokre, loki opadające na oczy.

Uśmiechnął się ironicznie. "Bez przywitania?"

"Zdejmuj ubranie," powiedziałam beznamiętnie.

Mrugnął, potem wyszczerzył się. "Cholera. Zawsze jesteś taka romantyczna?"

"Dominic."

"Dobra, dobra," powiedział, mijając mnie. "Ale mogłabyś chociaż powiedzieć, gdzie mam rzucić koszulkę."

Nie odpowiedziałam. Już ciągnęłam go za pasek do łóżka.

"Czekaj," zaśmiał się, bez tchu. "Może powinienem się najpierw rozgrzać?"

"Zamknij się."

Potem już nie rozmawialiśmy. Kopnął drzwi, żeby się zamknęły, rzucił koszulkę w korytarzu, jakby znał zasady tej gry na pamięć, i może znał. Może nauczyłam go zbyt dobrze.

"Boże, jesteś spięta," mruknął Dominic, jego głos niski, gdy jego dłonie wsunęły się pod brzeg mojej bluzy. "Czy tak zawsze świętujeszz wygraną?"

"Zamknij się," wydyszałam, chwytając jego szczękę i przyciągając do pocałunku, zanim zdążył powiedzieć coś głupiego. Jego usta smakowały gumą cynamonową i czymś lekkomyślnym.

Później w pokoju zapadła cisza.

Prześcieradła leżały splątane u stóp łóżka. Dominic leżał obok mnie, bez koszulki, przeglądając telefon. Wpatrywałam się w sufit, pozwalając, by bzyczenie pod skórą się uspokoiło.

Moje ciało przestało drżeć. Serce przestało galopować. Ale to nie oznaczało spokoju. Tylko pauzę.

Wtedy Dominic prychnął pod nosem.

"Cholera jasna," mruknął. "Zgadnij, kto wraca na twoje korty."

To przyciągnęło moją uwagę.

Odwróciłam głowę w jego stronę. "O czym ty mówisz?"

Obrócił telefon w moją stronę. Nagłówek migał na górze ekranu.

Pilne: Były cudowny talent Eli Santiago dołącza do bloku treningowego w Madrycie dzięki dzikiej karcie.

Wpatrywałam się. To nazwisko było jak policzek. Nie słyszałam go od lat.

Szczęka Dominica się zacisnęła. "Ze wszystkich wypalonych nieudaczników, których mogli wybrać..."

Żołądek mi się przewrócił. Chwyciłam telefon, przeczytałam jeszcze raz.

Zhańbiony. Dzika karta. Eli Santiago.

Nazwisko, które niosło ze sobą historię.

"Wszystko w porządku?" zapytał Dominic, marszcząc brwi.

Nie odpowiedziałam. Po prostu siedziałam tam, w jego ramionach, z twardym spojrzeniem. Ze wszystkich ludzi. Eli Santiago.

Serve Me Chaos

Serve Me Chaos

30 Rozdziały

close

book

30

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101