
Opis
To miala byc zwykla wiez miedzy rodzenstwem. Robienie rzeczy zakazanych nie wchodzilo w gre, ale Tiffany miala inne plany. Zwlaszcza ze jedyne, czego pragnela, to zeby jej goracy przyrodni brat ja przelecial. *********** Ten cichy dzwiek. To niskie wibrujace brzmienie! Caly czas mialam nadzieje, ze Luciano zaraz wyjdzie, zamiast rozgladac sie wokol, jakby probowal cos zrozumiec. Oby tylko nie chodzilo o to, ze slucha tego halasu. Przygryzlam dolna warge, probujac stlumic bezwstydny jek, ktory niemal wydostawal sie ze mnie. Moj oddech stal sie nierowny, gdy probowalam powoli wsunac lewa dlon pod koldre, ale nie udawalo sie, bo ten cholerny przystojniak nie spuszczal ze mnie wzroku. Jego usta wygiely sie w zlosliwy usmieszek, wzruszyl ramionami, odgarnal wlosy za uszy i odszedl. - Nie chce wiedziec, co do diabla robilas, Tiff, nastepnym razem po prostu zamknij, do cholery, drzwi!
Rozdział 1
Dec 5, 2025
SEKS Z MOIM MAFIJNYM PRZYBRANYM BRATEM
PERSPEKTYWA TIFFANY
Zagryzłam dolną wargę, żeby powstrzymać się od krzyku, ale kogo ja próbuję oszukać – przyjemność?
„O, tak!”.
Trzymając mocno za rączkę, włączam wibrator i eksploruję siebie. Możesz powiedzieć, że jestem samolubna, ale nigdy nie jestem zaspokojona, nawet jeśli właśnie wróciłam z domu Joe, mojego chłopaka, około godzinę temu, a mimo to znów to robię.
Możesz nazywać mnie niegrzeczną dziewczynką, ale lubię to, lubię fakt, że musiałam się zakraść po tym, jak mój ojczym kazał mi wrócić przed jedenastą albo zostać w domu. Założę się, że nie powiesz napalonej dziewczynie, żeby siedziała w jednym miejscu, spróbujesz?
Powoli pieszczę łechtaczkę zabawką... kurwaaa.
Zawsze tego chciałam – od kogoś, kto naprawdę potrafi, a nie od kogoś, kto jest tylko gorący, ma dobrego fiuta, a i tak nie wie, jak go używać.
Rozkładam szeroko nogi, liżę cztery długie palce lewej dłoni i pocieram nimi wejście do mojego ciała. W tym momencie nie jest to już konieczne, bo i tak jestem mokra, ale chcę, żeby było jeszcze bardziej ślisko.
Cichy jęk wydobył się z mojego gardła, gdy powoli wprowadzam zabawkę do środka i wyjmuję.
Lubię ten rozmiar, lubię jaka jest twarda, lubię, że muszę próbować wcisnąć ją do środka.
Ale nie mogłam się skupić.
Mam osiemnaście lat, właśnie skończyłam liceum, a mój ojczym każe mi siedzieć w domu dłużej, niż się spodziewałam, twierdząc, że przygotowuje mi papiery do wymarzonej szkoły, do której, niestety, nie zdobyłam wymaganych ocen.
A teraz jestem tu! Strasznie napalona, nienawidzę ojczyma, moja mama zmarła podczas kłótni z nim, a zanim jego syn mógł pomóc, mama wysiadła z jadącego auta, została przejechana i zginęła.
Żartuję, jeszcze nie umarła, ale myślę, że może. Lekarz mówił coś o tym, że może być warzywem, jeśli wybudzi się z tej śpiączki.
Co jest gorszego niż to, że ktoś musi cię podcierać, gdy jesteś sama i masz dopiero trzydzieści dziewięć lat? Nic!
A Luciano, syn mojego ojczyma, zawsze był pomocny, nawet jeśli jest bezduszny i wygląda na złego, widzę w nim trochę człowieczeństwa. I wciąż zastanawiam się, czemu mama rozwiodła się z moim ojcem, bo ją zdradził z trzema jej przyjaciółkami, żeby wyjść za Włocha.
Są przystojni.
Mam na myśli ojczyma i jego syna, ale nie powinni być...
To nie zmienia faktu, że uważam Luciano za mega atrakcyjnego.
„Tak! Luciano”.
Samo myślenie o nim sprawia, że moje ciało się trzęsie. Sprawia, że czuję to mrowienie, to mrowienie, które przychodzi, gdy czegoś bardzo chcesz.
Zamykam oczy i wyobrażam sobie twarz Luciano. Jego szare oczy patrzą na mnie, gdy porusza swoimi długimi palcami w moim wnętrzu.
Zaciskam palce u stóp i unoszę biodra, żeby spotkać każdy ruch jego palców. W tej chwili potrzebuję jego, właśnie jego, osobiście.
Mogę go wziąć, całego.
Chcę, żeby mnie dusił, mocno mnie spoliczkował, robił mi wszystkie zakazane rzeczy. Chcę, żeby dotykał mnie w zakazany sposób, żeby pchał, pchał i pchał aż stracę zmysły.
Przypływ rozkoszy eksploduje w moim ciele, unoszę biodra i głośno jęczę. Nadchodzi.
„Kurwaaaa, Luciano!”. – krzyknęłam, mocno zagryzając wargę.
Całe moje ciało drży, nie mogę już dłużej tego powstrzymać. To uczucie, płonące we mnie, zżerające mnie od środka, tak...
Zwiększam prędkość wibracji wibratora, poruszam lewym palcem wskazującym po łechtaczce przez chwilę, zanim ścisnę twarde sutki.
Nie, to Luciano zrobił.
Mój przybrany brat ściska moje sutki i wyciąga palce, żeby zastąpić je tym, na co czekałam. Na co miałam nadzieję i wiem, że nigdy tego nie dostanę.
Satysfakcjonujący, głośny jęk wydobył się z mojego gardła, gdy mocno chwyciłam brzeg kołdry i szybciej pchałam się w pochwę. Pchałam się najszybciej jak mogłam i czuję to... zaraz dojdę...
„Tiffany?”
Nie słyszałam otwieranych drzwi, ale nagle zauważyłam, że ktoś wchodzi. Dobrze, że moje łóżko jest w rogu pokoju, tuż za regałem.
Szybko przykryłam się kołdrą. Schowałam majtki pod głowę i patrzyłam, jak Luciano pojawia się w polu widzenia.
„Co?”
Nie wiem, nie wiem, czemu on po prostu stał i patrzył na mnie od stóp do głów, nawet gdy gruba kołdra przykrywała całe moje drobne ciało.
Jego oczy krążyły po pokoju, jakby czegoś szukał albo czegoś się spodziewał.
„Co ty, kurwa, robisz?” – wrzasnęłam. „Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak prywatność?”
Luciano przewrócił oczami, spojrzał na drzwi i wyszedł bez słowa. Zanim zdążyłam odetchnąć z ulgą, usłyszałam pukanie do drzwi i zanim zdążyłam odpowiedzieć, drzwi szeroko się otworzyły.
„Widziałaś mój ...” Luciano przerwał, uśmiechnął się, podszedł do mojej szafy i podniósł lewą ręką „Mój kabel”. Odwrócił się.
Nie przypominam sobie, żebym zabierała jego ładowarkę, odkąd zostawiłam swoją w galerii cztery dni temu. Dobra, używałam jej wczoraj w nocy, ale jakim cudem znalazła się aż tam?
Moje policzki płoną z zażenowania, prostuję nogi pod kołdrą. Wibrator wciąż tkwi w mojej mokrej pochwie i wibruje, a ja patrzę na osobę, z którą od zawsze chciałam uprawiać seks.
Nie mogę winić swojego ciała za to, że wciąż pragnie zakazanego, gdy Luciano stoi przede mną bez koszulki, spocony. Jego włosy są rozczochrane, klatka piersiowa czerwona, gdyby nie spodnie do taekwondo, powiedziałabym, że właśnie uprawiał seks.
Ten cichy dźwięk. To niskie wibrowanie!
Wciąż mam nadzieję, że Luciano zaraz wyjdzie, zamiast rozglądać się, jakby próbował coś ogarnąć. Oby nie słuchał tego dźwięku.
Zagryzam dolną wargę, by powstrzymać bezwstydny jęk. Oddech robi się nierówny, gdy próbuję niepostrzeżenie wsunąć lewą dłoń pod kołdrę, ale nie wychodzi, bo ten gorący dupek wpatruje się we mnie.
Jego usta wykrzywiły się w drwiący uśmieszek, wzruszył ramionami, odgarnął włosy za uszy i wyszedł.
„Nie chcę wiedzieć, co do cholery robiłaś, Tiff. Następnym razem po prostu zamknij, kurwa, drzwi!”

Sex with My Mafia Stepbrother
182 Rozdziały
182
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101