
Opis
"Pochyl sie, Mia, nadszedl czas na twoja kare..." mowi jej nowy szef. Jej cialo teskni za jego dotykiem, gdy pochyla sie nad biurkiem i czeka, az podejdzie za nia. *** Grzeczna dziewczyna Mia podjela prace sekretarki w wielkim miescie po smierci matki, majac nadzieje na nowy poczatek. Kiedy poznaje swojego szefa, Sama, uswiadamia sobie, ze wcale nie jest jego sekretarka. Jest jego zabawka. I chociaz na poczatku jest dziewica, odkrywa, ze naprawde podoba jej sie sposob, w jaki ja drazni i kusi. Gdy w koncu zaczyna jej dotykac, rozpala w niej ogien, ktory tylko on moze ugasic. Ale jest tez jego brat blizniak, Beau, slodki mezczyzna, ktory zalatwil jej te prace. Jasne jest, ze Beau cos do niej czuje, a Mia takze go lubi. W rzeczywistosci jest wszystkim, czego kiedykolwiek pragnela u mezczyzny. Oczywiste jest jednak, ze nie moze miec ich obu, wiec w koncu bedzie musiala dokonac wyboru. Czy dalej bedzie pracowala jako sekretarka Sama, wiedzac, ze jest dla niego tylko zabawka? A moze odda serce Beau i znajdzie nowa prace, by mogli byc razem? "Dzielona przez Seksownych Blizniakow Miliarderow" to erotyczny romans z wyraznie opisanymi scenami, elementami bondage i karami. Tylko dla doroslych odbiorcow.
Rozdział 1
Apr 18, 2026
Poczekalnia była zatłoczona. Mia Eaton nie była pewna, gdzie usiąść. Nie chciała wchodzić nikomu w przestrzeń osobistą, ale nie miała za bardzo wyboru. Recepcjonistka warknęła do niej: "Mówiłam, że może pani usiąść."
Mia odwróciła się do niej i uśmiechnęła, słysząc ją już za pierwszym razem, ale wciąż rozważając, gdzie się usadowić. W końcu zdecydowała się na krzesło między bujną blondynką a starszą brunetką, która wyglądała na równie nerwową, jak ona sama się czuła. Miejsca było mało, bo krzesła stały bardzo blisko siebie. Dzięki drobnej posturze udało jej się wcisnąć pomiędzy nie, ale wciąż było to niewygodne. Siedziała ze złączonymi nogami, swoją skromną życiorys ściskając mocno w skórzanym segregatorze pożyczonym od sąsiadki, modląc się, by któraś z dziewczyn siedzących obok została wkrótce wywołana.
"Linda McKay!" — krzyknęła niska kobieta z surową fryzurą, stojąc w drzwiach obok recepcji. Atrakcyjna rudowłosa po drugiej stronie poczekalni wstała i ruszyła do drzwi z głową uniesioną wysoko, jakby miała wielkie doświadczenie w aplikowaniu na stanowiska sekretarskie i dokładnie wiedziała, czego się spodziewać. Mia wciągnęła powietrze. Ona nie wiedziała.
W rzeczywistości nigdy nie pracowała jako sekretarka. Rzuciła studia po drugim roku, by opiekować się chorą matką. Musiała też utrzymywać je obie i robiła to, pracując jako kasjerka na stacji benzynowej w pobliżu ich domu na przedmieściach Chicago. Ale teraz, gdy jej matka zmarła, a Mia sprzedała wszystko, by było ją stać na pierwsze miesiące czynszu za małe mieszkanie, wiedziała, że to teraz albo nigdy.
Była już na kilku rozmowach, ale nie na stanowiska sekretarskie. Tylko na sprzedaż i sprzątanie — i szczerze mówiąc, miała nadzieję, że żadnej z tych prac nie dostanie. Wiedziała, że nie potrafiłaby sprzedać wody umierającemu z pragnienia na pustyni, a i nie chciałaby sprzątać po rezydentach domu opieki. Nie, choć bardzo potrzebowała pracy, trochę liczyła na to, że to nie będą żadne z tych stanowisk.
Praca sekretarska wydawała się wystarczająco prosta. Studiowała marketing, zanim musiała rzucić studia. Radziła sobie dobrze na zajęciach, więc gdy zobaczyła ogłoszenie o wolnym miejscu sekretarki w firmie marketingowej Whitaker and Whitaker, od razu zadzwoniła. Było to wczoraj. Powiedziano jej, by przyszła dziś na 15:00, a ona pojawiła się już o 14:45. Widząc, ile osób siedzi w poczekalni, zastanawiała się, ile to może potrwać. Najwyraźniej nie była jedyną, której podano tę konkretną godzinę.
Nie trwało długo, zanim Linda McKay wróciła. Nie wyglądała już tak pewna siebie, jak wtedy, gdy wchodziła do pokoju. Kilka sekund później surowa kobieta pojawiła się ponownie. "Bridgette Duncan!" — zawołała.
Dziewczyna kilka krzeseł dalej od Mii wstała. Miała na sobie bardzo krótką spódnicę, a trzy górne guziki bluzki były rozpięte. Miała też na nogach szpilki — musiały mieć co najmniej pięćnaście centymetrów wysokości i były cienkie jak ołówek.
Nie zdążyła nawet podejść do drzwi, zanim kobieta spojrzała na nią od góry do dołu i powiedziała: "Nie."
Bridgette stała przez chwilę, jakby nie mogła uwierzyć własnym uszom, ale potem odwróciła się i wymknęła. Kobieta zamknęła drzwi, a Mia wciągnęła powietrze, zastanawiając się, co ta dziewczyna zrobiła źle. Czy to chodziło o strój, czy o coś innego?
Mia z pewnością nie miała na sobie czegoś podobnego, choć jej ubrania nie były powodem do dumy. Beżowa spódnica należała do jej matki i była o rozmiar lub dwa za duża. Mia przypięła ją agrafką wcześniej tego ranka, wychodząc z mieszkania. Wyglądało na to, że się trzyma, mimo że spędziła sporo czasu w kawiarni, szukając innych miejsc, do których mogłaby złożyć podanie. Biała koszula z guzikami była jej własna, ale miała ją już od kilku lat i trochę się rozciągnęła. Mimo to uważała, że wygląda dobrze. Poprawiła makijaż i rozczesała długie czarne włosy, zanim wjechała windą na sześćdziesiąte dziewiąte piętro.
"Sandy Wilcox!" — krzyknęła kobieta, tym razem niemal nie otwierając drzwi.
Blondynka obok Mii wstała, robiąc jej na moment trochę miejsca, ale zaraz inna dziewczyna weszła, sprawdziła coś u recepcji i usiadła obok Mii, przez co ta znów się spięła.
Kilka osób wpatrywało się w telefony, ale Mia była zbyt zdenerwowana, by puścić segregator. Torba leżała przy jej stopach, a ona cały czas myślała tylko o przetartym miejscu na skórze przy zamku. Prawie nie zauważyła, że wywoływane jest jej nazwisko, dopóki kobieta nie powiedziała tego ponownie. "Halo? Mia Eaton? Ktokolwiek?"
"Przepraszam bardzo," powiedziała Mia, potrząsając głową, gdy chwyciła swoje rzeczy i wstała, prawie upuszczając segregator. Zarzuciła torebkę na ramię, wsunęła segregator pod ramię i podeszła do drzwi, pewna, że zaraz zostanie wyproszona jak tamta biedna dziewczyna na szpilkach.
Kobieta z surową fryzurą zmierzyła ją wzrokiem, westchnęła i dała znak, by szła za nią.
Mia wzięła głęboki oddech i przeszła przez drzwi, modląc się, żeby nie zaprzepaściła swoich szans jeszcze zanim zaczęła rozmowę kwalifikacyjną.

Shared by the Sexy Billionaire Twins
62 Rozdziały
62
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101