
Opis
Evelyn przez przypadek wylewa swoj napoj na Alexandra Nielle podczas pewnego wydarzenia, a on w rewanzu ja upokarza. Oboje nie moga sie nawzajem zniesc, ale ojciec Alexa poprosil go, aby pomogl Evelyn wejsc do swiata biznesu. On jej nienawidzi, a ona jego, lecz miedzy miloscia a nienawiscia jest cienka granica. Z czasem zaczyna lubic jej towarzystwo i powoli zaczyna traktowac ja jak swoja, sprawiajac, ze wszyscy mezczyzni, ktorzy sie nia interesowali, trzymaja sie na dystans.
Rozdział 1
Feb 3, 2026
„Evelyn!” – zawołał mój brat, Evan.
„Co się stało?” – zapytałam.
„Idę do pracy i jeśli będziesz wychodzić, nie zapomnij zamknąć drzwi na klucz!”
„Okej, nie martw się!” – odpowiedziałam, wychodząc z pokoju.
„Dobrze. Jeśli coś się stanie... Proszę, zadzwoń do mnie.” Skinęłam głową i z tymi słowami wyszedł do pracy.
Mam na imię Evelyn Holder i mam 18 lat. Właśnie skończyłam liceum. Moja mama zmarła na raka dwa lata temu, a jeśli chodzi o mojego tatę, mama zostawiła go lata temu. Znałam powody, dla których go opuściła, ale zgaduję, że jest złym człowiekiem?
Po śmierci mamy mój brat bardzo ciężko pracował, żebyśmy mieli co jeść. Ja też mam kilka dorywczych prac, żeby pomagać. Jest ode mnie starszy o 5 lat i pracuje w dużych firmach w Ameryce. Pracował w dziale finansów.
Chciałabym wkrótce pomóc mu bardziej, nie chcę, żeby sam tak się wysilał. Teraz pracuję w bibliotece. Uwielbiam to, bo mogę się tym cieszyć i zarabiać pieniądze.
Zadzwonił mój telefon – to Jenny.
„Hej, gdzie jesteś?” – zapytała, gdy tylko odebrałam.
„Chodź tu teraz!” – usłyszałam głos Belli.
„Będę za kilka minut.” – zakończyłam rozmowę. Weszłam do pokoju, żeby zabrać klucze, torebkę, notatki i długopis. Wyszłam z domu i zamknęłam drzwi na klucz.
„O, nadchodzi niedźwiedź polarny.” – syknęła Jenny.
„Przepraszam, byłam zmęczona i potrzebowałam więcej snu.” – uśmiechnęłam się, a one spojrzały na mnie groźnie.
„Autobus nadjeżdża.” – powiedziała Jenny.
„Zjedzmy coś po pracy.” – dodała Bella, która zawsze myśli o jedzeniu na długo przed tym, jak zacznie jeść.
„Mam ochotę na koreańskie jedzenie.” – powiedziała Jenny, a Bella pokręciła głową.
„Jedliśmy to dwa dni temu, zjedzmy coś innego.”
„Okej, wy dwie, jutro pójdziemy na koreańskie jedzenie. Co ty na to, Jen?” – zapytałam, żeby zapobiec kłótni.
„Ugh!” – One lubią się sprzeczać i zawsze będą to robić. Autobus przyjechał i wsiadłyśmy. Przejechałyśmy sześć przystanków do biblioteki.
„Mam Jasona.” – poskarżyła się Bella. Jason to jej chłopak, są razem dopiero od około pięciu miesięcy. Jest słodkim facetem, ale czasem bywa trochę nieuważny. Bella lubi uwagę i chce ją dostać od niego, ale czasem Jason ją ignoruje, nawet o tym nie wiedząc. Bardzo ją lubi, dużo się dla niej zmienia. Jenny z kolei rok temu rozstała się z Danem. Zdradził ją. Co za drań?!
Jenny szybko się z tym pogodziła i równie szybko przez niego przeszła. Ona zakochuje się powoli, ale bardzo mocno. Ja miałam chłopaka tylko raz, w pierwszej klasie liceum. Spotykaliśmy się rok, potem wyjechał do Londynu. Był świetnym facetem i mam szczęście, że byłam jego pierwszą miłością. Po jego wyjeździe już się nie kontaktowaliśmy, poza tym nie jestem dobra w związkach na odległość, zwłaszcza gdy nie wiadomo, kiedy się znów zobaczymy.
„Co on zrobił?” – zapytała Jenny.
„Grał w swoje gry i mnie ignorował.”
„Hej… spróbuj go zrozumieć. Przecież nie jest taki codziennie, prawda?” – powiedziała Jenny.
„Daj mu trochę czasu, może ma ciężki okres.” Poklepałam ją po ramieniu, a ona westchnęła i skinęła głową.
Nagle zadzwonił do mnie brat i zaczęłam się zastanawiać; czy o czymś zapomniałam? Szybko odebrałam.
„Hej Evan, co tam?”
„Evelyn, moja firma organizuje dziś wieczorem event i wszyscy możemy zabrać osobę towarzyszącą, więc chcę, żebyś poszła ze mną. Ubierz się ładnie, odbiorę cię o 18.” – powiedział, a ja się obróciłam.
„Impreza?”
„Tak, to rocznica mojej firmy. Proszę, powiedz, że pójdziesz, nie chcę... iść tam sam.”
„Dobrze, pójdę z tobą.” Bella i Jenny spojrzały na mnie z pytającym wzrokiem, kiedy brat dzwonił.
„Co powiedział?” – zapytała Jenny.
„Impreza, słyszałam...” – uśmiechnęła się Bella.
„Tak, chce, żebym poszła z nim na firmową imprezę... to coś w rodzaju rocznicy.”
„O matko, kto by nie chciał iść na imprezę Nielle? Znasz ich jedynego spadkobiercę?” – zapytała Bella, a ja pokręciłam głową.
„A czemu miałoby mnie to obchodzić?”
„Nie jesteś zabawna.”
„To Alexander Nielle, jest na szczycie listy najbardziej skutecznych prezesów tego roku. Jest... i–”
„Cicho, Bel.” – przerwała jej Jenny.
„Och... mam dziś dobre przeczucie.” – powiedziała Jenny, a Bella odepchnęła jej rękę.
„Ostatnim razem, gdy tak mówiłaś... potknęłam się.” – powiedziała Bella, a Jenny przewróciła oczami.
„Nie... nie dziś. Mam dobre przeczucie do ciebie, Ev.”
„Tylko dziś?”
„Tak, dziś. Coś dobrego się wydarzy, dobra energia, wszystko będzie dobrze... po prostu to czuję!”
Jenny i jej przeczucia. Zachichotałam lekko.
„Chodźmy już do pracy, dobrze?” – powiedziałam, wychodząc z autobusu. Poszłam do biblioteki pierwsza, a obie kłóciły się za mną.
Uwielbiam moje miejsce pracy. Jest spokojnie, fajnie i mogę czytać powieści. Zaczęłam pracę, gdy słowa Jenny znów rozbrzmiały mi w głowie.
Czy dzisiaj będzie mój dzień?

She's My Girl
35 Rozdziały
35
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101