
Opis
Zawsze spedzajac Boze Narodzenie samotnie, Amy Black byla zaskoczona, gdy jej najlepsza przyjaciolka Elizabeth zaproponowala zabawe w osrodku narciarskim. W drodze tam, z powodu gwaltownej burzy snieznej, uderzyla w drzewo przy drodze i stracila przytomnosc. A jej bozonarodzeniowy koszmar dopiero sie zaczal, gdy obudzila sie w chacie Eana Huntera...
Rozdział 1
Apr 28, 2026
Ciągłe dzwonienie mojego telefonu wyrwało mnie z mojego słodkiego, słodkiego snu.
Sięgnęłam do stolika nocnego i chwyciłam mój elegancki czarny telefon. Patrząc na wyświetlacz, przeczytałam nazwisko dzwoniącej osoby. „Co teraz, Beth...” westchnęłam, zanim odebrałam.
„Halo?”
„O mój Boże, nareszcie odebrałaś!”
„Jest szósta pięćdziesiąt rano, Beth, w mój pierwszy dzień wolny.” syknęłam do mojej najlepszej przyjaciółki.
„Tak, wiem. Nieważne,” zbyła mnie. „Więc, myślałaś o tym?”
Pocierając dłońmi czoło, próbowałam się obudzić. „O czym myśleć?”
„O ośrodku,” westchnęła. To był pomysł Beth na dobrą zabawę podczas świąt.
„Wolałabym nie,” mruknęłam.
„Nie, musisz jechać, Amy! No dalej. Proszę!”
„Beth, ja nawet nie potrafię jeździć na nartach! Nie wiem, co oczekujesz, że będę tam robić przez tydzień!”
„Tak, wiem, ale są tam naprawdę uroczy instruktorzy narciarscy, jeśli wiesz, co mam na myśli.” Próbowała mnie przekonać swoim najlepszym przekonującym głosem Elizabeth Saltz. „Nie mów Steve'owi, ale facet wczoraj był pyszny, spodoba ci się.”
Westchnęłam; jej próby ustawienia mnie z każdym napotkanym mężczyzną już dawno mi się znudziły. „Nie, naprawdę, mam rzeczy do zrobienia.”
„Nie masz!” skarciła mnie, „Co dokładnie miałaś robić na Boże Narodzenie?”
Szukałam wymówki, przeszukując swoje myśli, ale szczerze mówiąc, zamierzałam po prostu siedzieć w domu sama z drogą butelką czerwonego wina i zamówionym jedzeniem. To brzmiało dobrze, brakująca rodzina nigdy mnie naprawdę nie dotknęła, nie kiedy miałam pracę marzeń i apartament na poziomie wykonawczym, który do niej pasował.
„Jedziesz, Amy,” zakończyła, „Przyjdź, zabaw się, może znajdziesz coś, coś.” Znowu ta aluzja do mojej potrzeby mężczyzny. „Będzie świetnie, a to nawet nie jest tak daleko.”
Westchnęłam, może zrobienie czegoś innego w tym roku na święta byłoby w porządku. Jeśli się nie uda, przynajmniej będę miała powód do unikania tego w przyszłości.
„Tak, okej.”
„Świetnie! Wyślę ci instrukcje SMS-em. To super łatwe do znalezienia!”
„Na pewno masz miejsce?” zapytałam, w ostatniej próbie, by się z tego wykręcić.
„O mój Boże, tak!” Podekscytowanie ogarnęło ją.
„Okej, spakuję się.” Zerknąłem na zegar. Pierwszy dzień mojego tygodnia wolnego, a zostałem obudzony o siódmej rano, tylko po to, by zostać zmuszonym do wstania z łóżka i jazdy na narty, co zajmie cały dzień.
Usiadłem, wpatrując się w pokój mojego apartamentu na wysokim piętrze.
Dlaczego, na Boga, zgodziłem się na to?
Było jednak za późno, powiedziałem tak. Jeśli będę miał szczęście, uda mi się wymigać po zaledwie kilku dniach marznięcia.
Wstałem z łóżka i poszedłem do łazienki, gdzie moje torby wciąż były spakowane po ostatniej podróży służbowej kilka dni wcześniej. Ta jednak była znacznie przyjemniejsza niż ta, która mnie czekała.
Z irytacją chwyciłem szczoteczkę do zębów i zacząłem przygotowywać się na najwspanialszy czas w roku.

Snow Kissed
20 Rozdziały
20
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101