Sugar Daddy autor Erin Garvey

passion

My Passion

Działanie

Chicklit

Fantazja

Nowa dorosła

Paranormal miejski

Romans

Parno

Thriller suspens

YA/Nastolatki

Biblioteka
searchsearch
plpl

PL

Discover
/
Nowa Dorosłość
/
Sugar Daddy
Sugar Daddy

Sugar Daddy

Nowa dorosła

dot
eye

9.9K

Opis

,,Nie bede na ciebie naciskal; nie bede wymagal, zebys byla dostepna kazda sekunde dnia, ale chce zwiazku." ,,Ile?" zapytalam w koncu. ,,Dwa tysiace tygodniowo." Tygodniowo! O malo nie rozplakalam sie przy stole. Do konca roku moglabym splacic swoj dlug za studia i bez problemu wyprowadzic sie od rodzicow. Moglabym dalej pisac na pelen etat i nie martwic sie juz o okropna prace kelnerki w barze. Po prostu sie usmiechnelam i scisnelam jego dlon w swojej. Alex w koncu podniosl wzrok i nasze spojrzenia sie spotkaly, moje serce przeskoczylo jeden dlugi i bolesny takt, ale nie odwrocilam wzroku. Moge to zrobic, pomyslalam oszolomiona, moge to zrobic z nim.

Seksowny
Druga szansa
Dramat
Silna para
Bogaty
Otwarty ślub

Rozdział 1

Dec 5, 2025

3 lata temu

O Boże, co ja robię? Stałam przed masywnymi, dębowymi, podwójnymi drzwiami, moje kolana drżały, gdy wygładzałam przód mojej krótkiej, obcisłej i śliskiej czarnej sukienki. Restauracja była piękna, niezwykle elegancka, a ja byłam zdecydowanie zbyt lekko ubrana, z odsłoniętymi udami i dekoltem. Ale taki był zamysł, żeby – jak to ujęła Jazmin – wystawić „towar” na widok.

To ona mnie nakłoniła do całej tej szopki. Jazmin zapewniała mnie też, że może znaleźć mi klientów, którzy nie są obleśni, jeśli naprawdę chcę to zrobić. To tylko randka, przypominałam sobie. Żadne pieniądze nie miały przechodzić z rąk do rąk, jeśli mi się nie spodoba, a seks dziś się nie wydarzy. Nigdy nie spotkałam pana Hatzistefanisa, ale na podstawie zdjęć był całkiem przystojny jak na starego faceta. Jazmin mówiła, że jest miły i ceni sobie jeszcze większą dyskrecję niż jej zwykli sugar-daddies, ale wciąż nie byłam pewna tego wszystkiego.

Właśnie gdy wzięłam głęboki oddech i sięgnęłam po klamkę, drzwi się otworzyły i odskoczyłam do tyłu. Wyszła para, śmiejąc się, i przeprosiła, omijając mnie. Mężczyzna zerknął przez ramię, przeszywając mnie wzrokiem z uniesioną brwią. Wiedzą, o cholera. Czy to aż tak oczywiste? Czy wszyscy się domyślą? Jak na zawołanie, telefon zawibrował, przypominając mi o rachunku do zapłacenia. Zamknęłam oczy na ułamek sekundy, zebrałam się w sobie i przeszłam przez próg, uśmiechając się uprzejmie do maître d’.

Elegancko ubrany mężczyzna zmrużył oczy, gdy podeszłam, a serce podskoczyło mi do gardła. On też wiedział, że tu nie pasuję.

„Dzień dobry”, przywitałam się nieśmiało. „Yy, nazywam się Chloe, Chloe Jamieson, przyszłam do pana Hatzistefanisa?” Zabrzmiało to jak pytanie i od razu miałam ochotę kopnąć się za brak pewności siebie. „Aleksander Hatzistefanis,” poprawiłam się.

Brwi kelnera powędrowały w górę, a na jego twarzy pojawił się niedowierzający wyraz, gdy gapił się na moją odsłoniętą skórę. Muszę się bardziej postarać następnym razem, nie sądzę, żeby panu Hatzistefanisowi spodobało się, że wyglądam jakbym polowała na gorącą randkę, skoro ceni sobie dyskrecję. Niezależnie od tego, co sobie pomyślał, szybko się opanował i poprowadził mnie wąskim korytarzem do prywatnej sali. Wnętrze było wyłożone bordowymi ścianami, czarną wykładziną i ocieplone żółtym światłem kinkietów. Miałam wrażenie, że zaraz wkroczę do jamy smoka.

„Proszę bardzo, panno.” Tak zaakcentował ostatnie słowo, że spodziewałam się, iż zaraz opluje całą podłogę.

Weszłam do środka i poczułam, jak żołądek opada mi do stóp. Pokój był pomalowany na królewski błękit z szarą boazerią, na podłodze ciemne drewno, z sufitu zwisał niski żyrandol. Ale najbardziej rzucał się w oczy mężczyzna siedzący przy okrągłym stole; był starszy, to było oczywiste, czarne włosy przeplatane srebrnymi pasmami, dość długie, by lekko opadać, broda przycięta na krótko, niemal jak zarost, i był wysoki. Siedział, ale gdy wyprostował się i wstał, poczułam się jak dziecko. To dlatego, że jest w wieku taty. Może starszy. Był jednak przystojny na sposób Roberta Downey Jr., więc to mnie nie martwiło.

Stałam jak wryta, z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami, patrząc jak pewnym krokiem zmierza w moją stronę. Ręce mi się pociły, serce miałam w gardle. Naprawdę to robiłam; zaraz miałam przedstawić się mężczyźnie szukającemu sugar baby. Moi rodzice mnie zabiją, jeśli nie umrę ze stresu.

„Panno Chloe,” przywitał się. „Miło mi panią poznać, jestem Alex.”

Miałam pustkę w głowie i na pewno wyglądałam głupio, gdy ściskałam jego dłoń z otwartymi ustami, szukając słów. „Yy, cześć, miło p-poznać.”

Alex uśmiechnął się kątem ust, ale szybko przetarł szczękę, by to ukryć. Wskazał na krzesło i wysunął je dla mnie. Nigdy wcześniej nikt tak dla mnie nie zrobił. Usiadłam i szybko ukryłam drżące dłonie na kolanach, on zajął miejsce naprzeciwko, więc nie miałam gdzie patrzeć, tylko w jego ciemne oczy. Światło żyrandola odbijało się w kieliszkach do wina i porcelanie, nadając pomieszczeniu oniryczną aurę.

„Wyglądasz na zdenerwowaną, wszystko w porządku?”

Nie. „Przepraszam,” wyrzuciłam z siebie. „To po prostu nowe. Nie wiem, co Jazmin ci powiedziała, ale…” urwałam i bezradnie gestykulowałam.

Zanim Alex zdążył odpowiedzieć, weszła kobieta ubrana na czarno z butelką czerwonego wina. Nie piłam wina, zwykle nie było go na imprezach u moich znajomych. Ale on płacił, więc nie zamierzałam narzekać. Choć chyba powinnam mu powiedzieć, że nie mam jeszcze legalnego wieku do picia w Kalifornii.

Uśmiechnęła się uprzejmie, nalała nam do kieliszków, odstawiła butelkę na stoliczek i wyszła.

„Przepraszam, że nie zapytałem, co byś chciała, menu jest prix fixe, ale jeśli ci nie odpowiada, chętnie zabiorę nas gdzie indziej,” zaproponował z przepraszającym tonem.

„Nie, nie, w porządku, dziękuję.” Już wcześniej sprawdziłam menu w internecie, dopóki nie zamówi dla mnie wątróbki, będzie dobrze. Sięgnęłam po wino i ostrożnie upiłam łyk.

„To twój pierwszy raz?”

Zakrztusiłam się winem. Bardzo nieelegancko. Brawo. Teraz zacznij chichotać i powiedz mu, że nie jesteś taką dziewczyną. „T-tak. Jestem nowa w tym wszystkim i zdenerwowana, więc dobrze, że zamówiłeś, bo inaczej zajęłoby mi to wieki—” Urwałam i zamknęłam buzię. Mówiłam za szybko i za dużo, totalnie wszystko psułam, a dopiero co przyszłam. „Przepraszam, nie chcę być totalną dziwaczką.”

„Ale ktoś wie, że tu jesteś, prawda?” zapytał, a raczej zażądał. „Powiedziałaś komuś, gdzie idziesz. Na przykład Jazmin?”

Pokręciłam głową, a moje roztrzepane blond fale zatańczyły na ramieniu. „Nie, po prostu… tak jakoś… to zrobiłam… chyba.” Po co mu to powiedziałam? To przecież zasada numer jeden, żeby nie dać się porwać na randce.

Cmoknął z dezaprobatą. „Może pomoże ci to na nerwy, jeśli napiszesz do swojej przyjaciółki, Chloe,” powiedział łagodniej.

Nie wiem, dlaczego go posłuchałam, ale tak zrobiłam, a Jazmin natychmiast odpisała twierdząco – sprawdzi, co u mnie za godzinę. I Alex miał rację, to naprawdę trochę uspokoiło moje nerwy. Ledwie schowałam telefon, kelnerka wróciła z naszymi daniami. Jedzenie było złożone i wyglądało jak dzieło sztuki, aż bałam się je popsuć.

„Więc…” zaczęłam, dłubiąc widelcem w talerzu. „Czy mogę, hm, zapytać, czego właściwie szukasz w—innej, uh…” Urwałam i przygryzłam dolną wargę, nie wiedząc, jak to ująć.

Na szczęście się zaśmiał. „Towarzyszki?” zaproponował Alex. „To nic skomplikowanego, naprawdę. Dużo podróżuję, z żoną jesteśmy w separacji od około dwóch lat, lubię mieć towarzystwo podczas wyjazdów. Dyskretne towarzystwo, zwykle przedstawiam kobiety, z którymi podróżuję, jako swoje asystentki. Potrzebuję kogoś z dużą ilością wolnego czasu, kto jest gotów zadbać o swój wygląd.” Skrzywił się, kiedy to powiedział, co rozbawiło mnie do uśmiechu. „Bardzo przepraszam, nie chciałem zabrzmieć niegrzecznie. Spotykam się z politykami i biznesmenami i wolę, żeby moje asystentki były zawsze dobrze ubrane i umalowane, kiedy wychodzimy.”

Okej. To nie brzmi źle. „A te inne sprawy?” Najchętniej wbiłabym sobie widelec w dłoń, rozmawiałam z dorosłym facetem, powinnam umieć powiedzieć seks.

Ku jego zasłudze uśmiechnął się złośliwie i spojrzał na mnie, jego oczy błyszczały. „O tym nie musimy dzisiaj rozmawiać, nie zamierzam wywierać na ciebie presji ani oczekiwać czegokolwiek od razu.” Zawiesił głos na chwilę, biorąc kolejny kęs cielęciny. „Nie musisz być taka kliniczna. Opowiedz mi o sobie, o swoich zainteresowaniach, co lubisz robić?”

Przełknęłam kęs i przez chwilę się nad tym zastanowiłam. Nie wydawało mi się, żeby powinien się tym interesować, ale wyglądał na naprawdę zainteresowanego. „Mieszkam z rodzicami, rzuciłam studia w zeszłym roku, ale studiowałam dziennikarstwo, teraz zajmuję się fotografią i blogowaniem. To nie jest żadna kariera czy coś, ale sprawia mi to frajdę i bardzo lubię widzieć, jak ludzie czytają moje wiersze.”

„Piszesz poezję?”

Pokiwałam głową z entuzjazmem. „Tak. W liceum studiowałam dużo Johna Keatsa i Williama Blake’a, bardzo mi to zostało. Moja mama nie znosi, że się na tym skupiam, chce, żebym pojechała do Grecji do rodziny i pracowała z kuzynami, ale ja chcę zostać w mieście. Poezja raczej nie opłaci rachunków…”

Alex odsunął talerz i pochylił się przez stół, krzyżując ramiona. „Czy pokazałabyś mi kiedyś swoje utwory? Chętnie bym je zobaczył.”

Wiedziałam, że moja twarz rozbłysła jak choinka, sądząc po jego uśmiechu i tym, jak jego oczy szukały moich. „Oczywiście! Mam sporo tekstów, które możesz przeczytać. Lubisz poezję?”

„Lubię, choć przyznam, że ostatnio nie mam na nią zbyt wiele czasu, ale klasyka sprawia mi przyjemność,” odpowiedział radośnie. „Większość wolnego czasu poświęcam stolarstwu, mój ojciec budował zegary i mnie też tego nauczył. Mówiłaś, że twoja rodzina mieszka w Grecji?”

„Tak, ze strony mamy. Większość jest w Atenach.”

Jego uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej i nie mogłam nie odwzajemnić go. „U mnie też, naprawdę piękne miejsce. Byłaś ostatnio?”

„Nie,” odpowiedziałam z żalem. „Nie byłam tam od dziecka.”

Jego twarz trochę posmutniała. „Szkoda, jest naprawdę niesamowicie, jestem pewien, że by ci się spodobało.” Alex zawiesił głos i zamyślony nalał sobie kolejną lampkę wina. „Może moglibyśmy pojechać razem.”

O. Przysięgłabym, że słyszał moje serce, tak głośno biło. „To brzmi naprawdę wspaniale.” Był jednak słonia w pokoju, którego żadne z nas nie poruszało, i wiedziałam, że on o tym wie.

Jakby czytał mi w myślach, odchrząknął. „Muszę zapytać; mówiłaś, że jesteś w tym nowa… Czy podróżowałaś już kiedyś jako towarzyszka albo robiłaś coś podobnego?”

Znów pokręciłam głową. „Nie. To chyba moja pierwsza taka randka.” Musiałam ugryźć się w język, by nie rzucić żartu o dziewictwie – nie wiedziałam, czy by się spodobał, albo czy byłby w ogóle śmieszny.

Alex wyraźnie zbladł. Przesiedzieliśmy jeszcze kilka niezręcznych minut, aż kelnerka zabrała nasze talerze i przyniosła następne danie. „Dlaczego przyszłaś tu dziś wieczorem?”

Bo potrzebuję pieniędzy i myślałam, że dam radę. Już nie byłam taka pewna, ale na pewno nie miałam zamiaru uciekać. „Chyba z oczywistego powodu.” Zawahałam się i z uśmiechem spojrzałam na pusty już talerz. „A dlaczego ty właściwie chcesz mieć towarzyszkę?”

„Słucham?”

„Słyszałeś mnie. Dlaczego właściwie chcesz płacić komuś w moim wieku za podróże?” Odważyłam się na niego spojrzeć i nasze spojrzenia się spotkały. Muzyka, która cicho sączyła się z głośnika, jakby ucichła, a Alex patrzył na mnie intensywnie, ale nie zamierzałam ustąpić, chciałam prawdziwej odpowiedzi.

„Nie potrafię łatwo poznawać kobiet,” powiedział po chwili, nie odrywając ode mnie wzroku. „To dla mnie trudne. Moje pieniądze są atrakcyjne i używanie ich od razu sprawia, że czuję się pewniej.”

„Więc myślisz, że wszystkie kobiety chcą tylko twoich pieniędzy?”

Nie mógł już dłużej utrzymać kontaktu wzrokowego i uśmiechnął się z przekąsem. Po chwili zaczął się śmiać i odchylił się na krześle. „Och, jesteś naprawdę wyjątkowa, wiesz?” Pokręcił głową i skrzyżował ramiona, nadal się śmiejąc. „Nie, tak nie myślę, ale jestem paranoikiem i lepiej się czuję, wiedząc, że pieniądze są od początku na stole.”

„W ten sposób nie zostanie nadszarpnięte twoje zaufanie.”

„Dokładnie. Wiem, że jesteś tu dla pieniędzy, a ty wiesz, że ja chcę namiastki związku bez strachu, że będziesz udawać. Bo szczerze mówiąc, już wiem, że udajesz, więc moje uczucia nie zostaną zranione.”

„Włącznie z seksem.” Ledwie wypowiedziałam te słowa, kelnerka wróciła po nasze talerze. Moja twarz zapłonęła i ze wstydem spojrzałam na swoje kolana. Chwilę później przyniosła deser, a my jej podziękowaliśmy.

„To jest dla mnie nie do przejścia”, zgodził się. „Nie będę na ciebie naciskał; nie będę wymagał, żebyś była dostępna przez całą dobę, ale chcę związku, w którym seks jest obecny.”

Pokiwałam głową i przesuwałam łyżką po czekoladowym sosie, robiąc delikatne zawijasy. „Ile?” zapytałam w końcu.

„Dwa tysiące tygodniowo.”

Tygodniowo! O mało nie rozpłakałam się przy stole. Do końca roku mogłabym spłacić długi za szkołę i bez problemu wyprowadzić się od rodziców. Mogłabym dalej pisać na pełen etat i nie martwić się okropną pracą kelnerki w barze.

„Mam swoje oczekiwania”, przypomniał. „Mogę ci wysłać zdjęcia albo skontaktować cię ze stylistką, ale potrzebujesz różnych sukni i biżuterii na moje wydarzenia biznesowe, musisz też regularnie ćwiczyć oraz dbać o włosy i paznokcie.”

„Czym dokładnie się zajmujesz?”

„Głównie nieruchomościami, pośredniczę w sprzedaży ziemi i posiadłości między politykami i urzędnikami na całym świecie. Mam też firmę budowlaną, ale niewiele się nią zajmuję, to mój syn nią zarządza.”

„Masz syna?” zapytałam zszokowana.

„Mam, ale to nie jest ktoś, o kim chcę rozmawiać.” Alex przerwał na chwilę i dopił resztę swojego drinka. „To mój drugi warunek – nie rozmawiam o rodzinie, to nie jest istotne i utrzymuję te sfery życia osobno.”

Pokiwałam głową. W sumie to miało sens, pewnie byłoby dziwnie mówić ludziom, że płaci się komuś za udawany związek. „Mogę zapytać jeszcze o coś osobistego?”

„Oczywiście.”

„Jeśli nie jesteś jeszcze całkowicie rozwiedziony, to czy twoja żona naprawdę o tym wie?”

„Wie”, potwierdził powoli, jakby zastanawiał się nad doborem słów. „Nie zna ich imion, nie pyta o szczegóły, ale rozumie, że mam potrzeby i taki układ mi odpowiada. Po sfinalizowaniu rozwodu sama się niedługo znowu ożeni i cieszę się z jej szczęścia.”

Jeśli mówił prawdę, to było to całkiem fajne z jego strony. Przynajmniej nie miał żalu do żony, że układa sobie życie na nowo. Byłam właściwie pewna, że przespałabym się z nim nawet bez tych pieniędzy; mógłby uchodzić za trzydziestopięciolatka i rozmawiało nam się tak swobodnie, że szybko zatraciliśmy się w rozmowie.

Alex wpadł w branżę nieruchomości trochę przez przypadek, nie gonił za tym, miał skomplikowane relacje z rodziną – jak ja – i pasjonował się sztuką. Jeśli mam być szczera, ten facet mógłby mnie pewnie oczarować w zwykłym barze, nawet bez tego układu. Nie miałam pojęcia, czemu twierdził, że tak trudno mu poznawać kobiety.

Piliśmy dalej i rozmawialiśmy, aż nagle zorientowałam się, że jest już prawie pierwsza w nocy. „O rany”, wyszeptałam, zerkając na telefon. „Siedzimy tu już cztery godziny.” Zaczęłam chichotać i zasłoniłam usta dłonią. Policzki miałam zaróżowione od wina i zdałam sobie sprawę, że jestem gdzieś pomiędzy lekko pijana a bardziej wstawiona.

„Naprawdę?” Alex zapytał zaskoczony. „Możemy już iść, jeśli chcesz, rozumiem, jakbyś chciała się zbierać.”

Pokręciłam głową aż za entuzjastycznie. „To głupie, ale może pójdziemy na kawę albo coś? Może gdzieś mniej oficjalnie?”

Zaśmiał się, a motyle zawirowały mi w brzuchu. Miał piękny śmiech, zresztą – wszystko miał piękne. „Brzmi cudownie, zaraz poproszę, żeby podstawili samochód.”

Gdzieś pomiędzy czekaniem na rachunek a dotarciem do czekającego szofera napisałam do Jazmin, że wszystko poszło świetnie i teraz idziemy na kawę. Wyglądała na zadowoloną i obiecała jeszcze później się odezwać.

Jedyne miejsce otwarte o tej porze to była hipsterska kawiarnia w dzielnicy artystycznej. Było całkiem fajnie, z odsłoniętą cegłą i takim lekko steampunkowym klimatem.

„Zamówiłem ci cappuccino, chyba? Nie jestem pewien, nazwali je jakoś dziwnie, ale wygląda jak cappuccino”, powiedział i postawił filiżankę przede mną.

W rzeczywistości wyglądało jak macchiato, ale nie zamierzałam go poprawiać. Po prostu mu podziękowałam i podciągnęłam nogi na ławkę. „Wiesz”, zaczęłam, robiąc przerwę na łyk kawy, „jesteś całkiem normalny.”

„Yy, dziękuję?” odpowiedział, unosząc brew.

„Wiem, jak to brzmi, ale nie spodziewałam się...” urwałam i wskazałam na niego, jakby to była wystarczająca odpowiedź.

Uśmiechnął się z przekąsem, zarzucił ramię na oparcie krzesła i skrzyżował nogi. „O nie, musisz być konkretna.”

Przewróciłam oczami, ale zachichotałam, widząc jak zabawnie porusza brwiami. „No, atrakcyjny, okej? I nie jesteś tak przerażający, jak się spodziewałam. Myślałam, że będziesz bardziej w stylu Buffalo Billa.”

„Buffalo Bill?” zapytał z przerażeniem.

„Nie oceniaj mnie! Po prostu wydawało mi się, że faceci tacy jak ty nie muszą się uciekać do takich rzeczy.”

„Ja się do niczego nie uciekam”, obruszył się. „Wiem, że to niekonwencjonalne, ale dzięki temu czuję się lepiej—”

„Bo wiesz na pewno, że są tam dla twoich pieniędzy?”

„Tak. Po prostu...” Urwał i posmutniał, wpatrując się w swój kubek. „Ludzie o coś proszą, a ja lubię być hojny, nie zrozum mnie źle, ale czasem to za dużo. Wolę wierzyć, że to jest bardziej prawdziwe niż ktoś, kto udaje przyjaciela, zanim zacznie o coś prosić.”

Nigdy wcześniej o tym nie myślałam, ale zrozumiałam. To uczucie, że ludzie są przy tobie tylko dla jednej rzeczy i odchodzą, gdy ją dostaną, musiało być trudne. To może nieładne z mojej strony, ale zastanawiałam się, czy jego przyszła była żona nie miała czegoś wspólnego z jego problemami z zaufaniem.

„Rozumiem”, powiedziałam, wyciągając rękę przez stolik w zaproszeniu.

Alex nieśmiało ujął moją dłoń i odwrócił ją, muskając kciukiem moje knykcie, przez co poczułam drobne iskierki przeszywające mi ramię. „Bardzo łatwo się z tobą rozmawia, Chloe”, powiedział cicho. Twarz mu poczerwieniała i nie chciał na mnie spojrzeć, całkowicie skupiony na naszych splecionych dłoniach z fascynacją.

Po prostu się uśmiechnęłam i ścisnęłam jego dłoń. Alex w końcu spojrzał mi w oczy i nasze spojrzenia się spotkały; serce zabiło mi mocno i boleśnie, ale nie odwróciłam wzroku. Mogę to zrobić , pomyślałam oszołomiona, mogę to zrobić z nim.

Sugar Daddy

Sugar Daddy

33 Rozdziały

close

book

33

Treść

add to library button

Zapisz

Passion Exclusives

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

Felicia znajduje sie w pulapce bez milosci w malzenstwie z zimnym i despotycznym Alfa Damienem. Mimo nadziei, ze dziecko zmiekczy jego serce, jej swiat rozpada sie, gdy odkrywa jego namietna milosc do innej kobiety. Zlamana, lecz zdeterminowana, Felicia domaga sie rozwodu. Piec lat po odejsciu od poteznego meza Alfy Felicia prowadzi spokojne zycie z blizniaczymi synami, ukrywajac sie przed przeszloscia. Ale gdy Festiwal Pelni Ksiezyca stawia ja twarza w twarz z Damienem, ojcem jej dzieci, wszystko sie zmienia.

Czytaj

Romans

Hiding My Twin Pups From their Alpha Dad

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

Isla Thorne zawsze byla wyrzutkiem swojej watahy, rozczarowaniem dla swoich rodzicow Alf i zagadka dla wszystkich innych. Jako corka poteznych przywodcow watahy Midnight Crest, powinna miec przed soba obiecujace zycie - ale jej siostra blizniaczka, Seraphine, zadbala o to, by tak sie nie stalo. Rozpowszechniajac plotki o tym, ze Isla nie posiada wilka, Seraphine trzymala ja w cieniu, praktycznie jako wieznia we wlasnym domu. Pomimo pogardy rodziny i okrucienstwa siostry, Isla skrywa jeden cenny sekret: dzikiego wilka o imieniu Lira, ktory pojawil sie w chwili desperacji w jej osiemnaste urodziny. Kazdego dnia Isla czeka na swojego partnera - jedyna osobe, ktora jej zdaniem moglaby pokochac ja bezwarunkowo i byc moze nawet uwolnic z tego zycia pelnego wstydu. Ale w miare uplywu miesiecy nadzieja gasnie, a dreczenie ze strony Seraphine nasila sie. Kiedy niebezpieczna zdrada siostry zmusza Isle do wygnania, odkrywa ona, jak daleko jej rodzina jest w stanie sie posunac, by utrzymac ja w ukryciu - prawda, ktora wstrzasa nia do glebi. Kierowana wola przetrwania, Isla ucieka, znajdujac sie samotna i niepewna na ziemiach lotrow poza terytorium swojej watahy. Ale gdy jej wiez z Lira sie umacnia, zdaje sobie sprawe, ze przetrwanie moze byc jej jedynym wyborem. Stawiajac czola niebezpieczenstwom ze strony zarowno lotrow, jak i lowcow, Isla wyrusza w podroz, ktora wystawi ja na proby, jakich nigdy sie nie spodziewala. Z kazdym krokiem odkrywa tajemnice dotyczace swojej rodziny, mocy i przeznaczenia. Czy jednak odnajdzie zycie, o ktorym zawsze marzyla, czy moze przeszlosc dogoni ja w najbardziej brutalny sposob? Gdy Isla zapuszcza sie w nieznane, los ujawni, ze byc moze byla przeznaczona do czegos wiekszego, niz kiedykolwiek sobie wyobrazala.

Czytaj

Paranormal miejski

The Chosen Luna: Alpha’s Unwanted Daughter

I Wanna Ruin Our Friendship

Zawsze bylam "ta cicha, kujonka". Dziewczyna z nosem w ksiazce, ktorej ludzie prawie nie zauwazaja. Ale moj swiat jest o wiele bardziej skomplikowany, niz sie wydaje. Widzicie, jestem absolutnie, beznadziejnie zakochana w moim najlepszym przyjacielu, Loganie Reyesie-bad boyu, ktorego wszyscy pragna, ale nikt nie potrafi przy sobie zatrzymac. A on nie ma o tym pojecia. Z Loganem przyjaznimy sie od zawsze. Przekomarzamy sie, smiejemy i jestesmy blisko. Ale dla niego jestem po prostu Emma, dziewczyna, ktorej zwierza sie ze wszystkiego-z wyjatkiem jego nowych romansow, jak na przyklad z Vanessa, szkolna krolowa pszczol. Ma ona oko na Logana i wszyscy o tym wiedza. Tymczasem Logana i mnie laczy ta dziwna, niewypowiedziana chemia, ktorej nie moge zignorowac, nawet jesli udajemy, ze to nic wielkiego. Ale wszystko zmienia sie w noc, gdy zostalam wciagnieta w gre w butelke na imprezie u Vanessy. Kiedy butelka wskazuje na Logana, caluje mnie na oczach wszystkich-i nagle, jakbym zobaczyla Logana w zupelnie nowym swietle, a on zaczal patrzec na mnie inaczej. Teraz zwraca na mnie uwage w sposob, ktory jest niepokojacy, ekscytujacy i absolutnie zakazany. I wlasnie wtedy, gdy mysle, ze moge to zignorowac, Logan zaczyna mnie adorowac-bez zahamowan, wbrew wszystkim zasadom, ktorymi sie kierowal i mimo zyczen jego tak zwanej dziewczyny. Teraz jestem zlapana w wir plotek, zazdrosci i emocji, z ktorymi ledwo sobie radze. Logan lamie dla mnie swoje wlasne zasady, a im bardziej probuje mu sie opierac, tym bardziej czuje sie przyciagana. Ale gdy balansujemy na granicy miedzy przyjaznia a czyms o wiele bardziej niebezpiecznym, moje serce-i jego-sa na linii ognia.

Czytaj

Nowa dorosła

I Wanna Ruin Our Friendship

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

Carmen Venetti myslala, ze ma wszystko: wplywowego meza, kwitnace imperium i sile, by to wszystko utrzymac. Jednak gdy na horyzoncie ponownie pojawia sie Arianna De Luca, przebiegla i piekna byla kochanka Marco, ich dotad nienaruszalne malzenstwo zaczyna sie rozpadac. Arianna twierdzi, ze przybyla, by pomoc rodzinie Venetti pokonac wrogow, lecz jej prawdziwe motywy sa rownie niebezpieczne, co tajemnicze. Gdy Marco coraz bardziej wikla sie w siec manipulacji Arianny, Carmen staje przed niemozliwym wyborem. Bedac w ciazy i z zlamanym sercem, opuszcza zycie, ktore tak zaciekle chronila, przysiegajac, ze uchroni swoje nienarodzone dziecko przed jadowitym chaosem grozacym ich unicestwieniem. Jednak nieobecnosc Carmen tylko poglebia upadek Marco w pulapke Arianny. Oslepiony ambicja i przesladowany szeptami zdrady, Marco ignoruje znaki ostrzegawcze i pozwala Ariannie coraz mocniej zaciskac piesc na swoim imperium. Tymczasem Arianna prowadzi niebezpieczna podwojna gre - potajemnie sprzymierza sie z rodzina De Luca i knuje, by odebrac tron Venetti dla siebie. Gdy zaufanie sie rozpada, a sojusze ulegaja zmianie, Carmen i Marco zostaja wciagnieci w ryzykowna walke o lojalnosc, milosc i przetrwanie. Czy Marco odkryje prawdziwe intencje Arianny, zanim bedzie za pozno, czy tez jej intrygi zniszcza wszystko, co stworzyli Venetti - wlacznie z ich szansa na rodzine? W swiecie, gdzie wladza jest smiertelnie niebezpieczna, a zdrada stanowi ostateczna bron, pytanie nie brzmi tylko, kto przetrwa - lecz kto wyjdzie na szczyt.

Czytaj

Romans

The Double Life of My Pregnant Ex-Wife

passion favicon

My Passion

Gatunki

O Nas

Kontakt

Polityka Zwrotu

Polityka Prywatności

Warunki Użytkowania

Polityka Cookies

Zainstaluj Aplikację

get app on google play img
get app on app store img

Copyright © 2026 Passion

XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101