
Opis
Tatusiu, prosze, prosze, nie zmuszaj mnie do tego - blagalem, sciskajac jego garnitur. Moj ojciec oddal mnie Arlonowi Williamowi, najbogatszemu czlowiekowi w miescie, ktory byl o trzydziesci lat starszy odemnie. Byl bezwzglednym biznesmenem, wierzycielem i samozwanczym Alfa rozbitkow. "Poslubisz tego mezczyzne, zeby pomoc rodzinie," burknal do mnie. "Bede ciezko pracowac, zeby pomoc w splacie dlugow, ojcze, obiecuje. Prosze, nie zmuszaj mnie do malzenstwa z nim," blagalem, ale nie sluchal. * Nayla zostala sprzedana notorycznemu Rozbitkowi, Arlonowi Williamowi. Co gorsza, Nayla wkrotce odkrywa, ze jej maz spi z jej przyrodnia siostra. Postanawia zostawic wszystko za soba. Chce spokojnego zycia w jednym z miast ludzkich. Jednak los mial inne plany dla niej, gdy tego samego dnia spotyka swojego mate, Ksiecia Alfa Rhaegara. Pytanie brzmi, czy Ksiaze Alfa Rhaegar zaakceptuje swojego mate i uleczy kazda zlamana czesc jej, czy tez ja porzuci?
Rozdział 1
Mar 31, 2025
Miałam właśnie iść do ołtarza, płacząc, a nikogo to nie obchodziło. Mój ojciec oddawał mnie Arlonowi Williamowi, mężczyźnie starszemu ode mnie o trzydzieści lat.
"Opanuj się... Wstydzisz mnie!" wysyczał mój ojciec.
"Tato, proszę, proszę nie zmuszaj mnie do tego," błagałam, chwytając jego garnitur. Warknął na mnie i powiedział: "Wyjdziesz za tego mężczyznę, żeby pomóc rodzinie."
"Będę ciężko pracować, żeby pomóc ci spłacić długi. Obiecuję. Proszę, nie zmuszaj mnie do małżeństwa z tym człowiekiem," błagałam. Już mnie nie słuchał. Widziałam jak Arlon William krzywi się, zirytowany opóźnieniem. Był znany ze swojego złego charakteru. Arlon był bezwzględnym biznesmenem, wierzycielem i samozwańczym Alfą włóczęgów. Niestety dla mnie, mój głupi ojciec pożyczył od niego pieniądze i nie mógł ich spłacić, więc ja byłam ceną. Zawsze miał na mnie oko, gdy dorastałam.
Mój ojciec zaciągnął mnie do ołtarza i wrzucił w ramiona Arlona. Jego ogromne dłonie zmysłowo trzymały moją talię. Prawie zwymiotowałam.
"Zebraliśmy się tutaj, aby być świadkami związku..." przestałam słuchać, płacząc teraz głośno. Poczułam ostre pazury na mojej skórze.
"Kurwa, zawstydzasz mnie. Przestań się mazać i odpowiedz na pytanie!" warknął Arlon głosem wilka. Z moich ust wyrwał się szloch. Spojrzałam na ojca, chcąc, żeby to przerwał. On tylko uśmiechnął się zachęcająco.
"Mam cię kurwa uderzyć, żebyś posłuchała?" jęknął Arlon, zirytowany.
"T-tak," mój głos zadrżał, gdy zwróciłam się do urzędnika.
"Mocą nadaną mi przez Alfę Włóczęgów, ogłaszam was mężem i żoną. Panie, możesz pocałować pannę młodą," powiedział, otwierając butelkę szampana, podczas gdy tłum wiwatował. Arlon pocałował mnie brutalnie. Próbowałam się od niego uwolnić.
"Cholera, będę musiał nauczyć cię manier," zadrwił, zanim odwrócił się do tłumu i podniósł butelkę, którą przyniósł jeden z jego ludzi.
Wesele było okropne i nie mogłam przestać płakać. Wszyscy obecni tańczyli i świętowali.
Moja przyrodnią siostra, Kaley, zaprowadziła mnie do sypialni Arlona. Pomogła mi przygotować się do nocy poślubnej, jednocześnie mnie strofując.
"Słuchaj, ty niewdzięczna smarkulo. To powinien być zaszczyt zrobić to dla naszej rodziny. Nie jesteśmy już tylko biednymi włóczęgami, po których wszyscy mogą deptać, ale jesteśmy teraz związani z samym Alfą włóczęgów! Czego więcej możesz chcieć? Jest bogaty i przystojny."
"To weź go sobie!" warknęłam, odpychając ją od siebie.
"Cóż, nie wybrał mnie. Wybrał niewdzięczną świnię, jaką ty jesteś."
Jej gniewne spojrzenie przemierzyło mnie z obrzydzeniem. Kaley zawsze mnie nienawidziła, bo wszyscy nazywali ją brzydką siostrą, podczas gdy ja byłam tą piękną, z gęstymi złotymi włosami lśniącymi w słońcu, jasnozielonymi oczami i naturalnymi różowymi ustami.
Drzwi otworzyły się i wszedł Arlon. Kaley wstrzymała oddech, podziwiając go.
"Jest gotowa?" zapytał z uśmieszkiem. Zimny dreszcz przeszedł przez moje ciało i z moich ust wyrwał się szloch.
"Tak, Alfa," odpowiedziała Kaley, podchodząc bliżej mężczyzny, ale on ją zignorował i chwycił mój podbródek, przechylając moją głowę, żebym na niego spojrzała. Wydychał powietrze, sprawiając, że jego umięśniona klatka piersiowa unosiła się i opadała.
"Twoje piękno jest bezprecedensowe," przykucnął. Jego palce powędrowały do mojej piersi i pieściły moje ciało. Wstrzymałam oddech, gdy ścisnął moje sutki, po czym zwymiotowałam na niego. Z ust Kaley wyrwało się westchnienie, i zanim się zorientowałam, policzek zapiekł mnie od uderzenia, przez które upadłam na łóżko. Mój wzrok się zaciemnił, gdy dotknęłam piekącego policzka.
"Dlaczego ona musi być taka kurewsko trudna?" jęknął Arlon.
"Umyj się i wracaj tutaj!" rozkazała Kaley. Na drżących nogach pobiegłam do łazienki. Usiadłam na podłodze i zwymiotowałam do toalety resztki jedzenia, które zjadłam wcześniej. Zamknęłam oczy, żeby złapać oddech, ale łomotanie w drzwi wystraszyło mnie.
Wyszłam, by stanąć twarzą w twarz z Arlonem i moją siostrą. "Źle się czuję, bo dostałam okres," skłamałam.
"Kłamiesz," warknęła Kaley. Coś zabłysło w jej oczach i uśmiech pojawił się w kąciku jej ust. Odwróciła się do Arlona i zmysłowo dotknęła jego ramienia.
"O tak, to środek miesiąca," westchnęła. Nie kwestionowałam, dlaczego poparła moje kłamstwo, ale byłam jej wdzięczna.
"Ha! Kurwa zabiję twojego ojca," Arlon zacisnął zęby.
"Nie, proszę!" wykrzyknęłyśmy z Kaley. Spojrzał między nami, a jego wzrok zatrzymał się na mnie. Podniósł rękę, by dotknąć mojej szyi.
"Boże, jesteś oszałamiająca," wyszeptał, zahipnotyzowany.
"K-krwawienie ustanie za pięć dni, wtedy możesz mnie mieć," te słowa paliły moje usta, gdy je wypowiadałam. Myśl o tym brutalu pieprzącym mnie rozbijała mnie na kawałki.
"Jesteś wciąż dziewicą, prawda?"
Powoli kiwnęłam głową.
"Dobrze, dobrze," uśmiechnął się do mnie, po czym spojrzał na moją zazdrosną siostrę. Nie wiedziałam, co ona w nim widziała.
Kolejne dni były okropne. Bałam się Arlona i ohydnych rzeczy, które kazał mi robić każdej nocy. Udawałam, że śpię w łóżku, gdy drzwi się otworzyły z hukiem.
Czułam smród alkoholu. "Nayla," zawołał. Nie odpowiedziałam ani się nie poruszyłam. Złapał mnie za włosy i pociągnął do góry.
"Nie słyszałaś mnie!" ryknął.
"Ja... ja nie," zawsze się przy nim jąkałam mówiąc, a on tego nienawidził. To sprawiało, że był wobec mnie jeszcze bardziej okrutny.
"Na kolana," rozkazał, i z wahaniem posłuchałam, nie chcąc zostać pobita. Ściągnął spodnie. Jego twardy członek już sterczał mi przed twarzą.
"Tak jak cię uczyłem, dalej, mała."

The Alpha Prince's Redemption
83 Rozdziały
83
Treść

Zapisz

My Passion
Copyright © 2026 Passion
XOLY LIMITED, 400 S. 4th Street, Suite 500, Las Vegas, NV 89101